Informacje

11.07.2018 19:47 HOŻA I MARSZAŁKOWSKA

Miasto przejmuje kamienice "zwracane" przez komisję. Jest sukces i wielu ojców

SERWISY:

- Uzyskaliśmy postanowienie sądu, które pozwala nam tymczasowo zarządzać dwiema kamienicami: Hożą 25a i Marszałkowską 43, co do których decyzje wydała komisja weryfikacyjna - informują przedstawiciele ratusza. Nie kryją satysfakcji i mówią o "przełomie". Członkowie komisji hamują entuzjazm. - Miasto zrealizowało jedynie nasze instrukcje - odpowiadają.

Hoża 25a i Marszałkowska 43 to nieruchomości, którymi zajmowała się komisja weryfikacyjna. W obu przypadkach zdecydowano o unieważnieniu reprywatyzacji i nakazano miastu przejęcie kamienic w zarząd, czyli "zaopiekowanie się budynkiem" - przejęcie dokumentacji, kluczy i przywrócenie lokatorom komunalnych dawnych czynszów.

Urzędnicy ratusza od początku przekonywali, że nie jest to proste. Decyzje komisji są zaskarżane w sądzie, postępowania trwają, a do czasu ich rozstrzygnięcia dotychczasowi właściciele nie chcą współpracować z ratuszem i oddawać swojej własności.

"Dobra wiadomość"

- Wielokrotnie wspominaliśmy, że ustawa o komisji weryfikacyjnej nie dała nam żadnych instrumentów na skuteczne przejęcie nieruchomości. W końcu mamy dobrą wiadomość, w tygodniu nastąpił przełom - powiedział na środowym spotkaniu z dziennikarzami Wojciech Latocha, wiceszef miejskiego Biura Mienia Miasta i Skarbu Państwa.

Przełomem tym nie są jednak nowe uprawnienia, o które apeluje ratusz, ale - jak wskazał Latocha - korzystne dla miasta rozstrzygnięcie sądowe.

- Otrzymaliśmy od sądu dwa postanowienia o udzieleniu zabezpieczenia zmierzające do umożliwienia przejmowania zarządu nad nieruchomościami. Mowa o adresach: Hoża 25a i Marszałkowska 43. Sąd w pełni podzielił naszą argumentację. Postanowienie jest od razu wykonalne - oświadczył.

Mówiąc prościej - sąd nakazał dotychczasowym właścicielom Hożej i Marszałkowskiej "nie przeszkadzać" miastu w przejmowaniu kamienic, oddać pełną dokumentację i klucze do nieruchomości. - Jeśli beneficjenci nadal będą stawiać opór, z postanowieniem sądu pójdziemy do komornika i potem z komornikiem do właściciela - mówił Latocha.

Urzędnicy określili to postanowienie jako przełomowe i przyspieszające całą procedurę.

"Nawet rok czy dwa"

Jak przekazał rzecznik ratusza Bartosz Milczarczyk, w uzasadnieniu postanowienia sąd wskazał też, że bez udzielenia zabezpieczenia, miasto nie jest w stanie zarządzać nieruchomością, choć - po rozstrzygnięciu komisji - ma taki obowiązek zagrożony egzekucją.

- Na przykład w przypadku awarii którejkolwiek z instalacji w spornej nieruchomości czy pożaru, w sytuacji braku udzielenia zabezpieczenia miasto nie byłoby w stanie udostępnić pomieszczeń w celu przeprowadzenia niezbędnych napraw czy akcji gaśniczej - tłumaczył Bartosz Milczarczyk, rzecznik stołecznego ratusza.

Wicedyrektor Latocha zwrócił z kolei uwagę, że postanowienie sądu potwierdza, że decyzje komisji - same w sobie nie są skuteczne, a przynajmniej nie od razu. - Co więcej, sam przewodniczący Jaki w skierowanym do nas piśmie wskazał, że to właśnie droga cywilna [czyli sądowa - red.], a nie żadne działanie komisji, jest jedynym instrumentem do skutecznego przejmowania zarządu - oświadczył na spotkaniu. - Droga cywilna oznacza z kolei, że nieruchomości będą wracać do miasta nie w siedem dni, jak chce tego komisja, ale nawet w rok czy dwa - dodał Milczarczyk.

Szybka odpowiedź komisji

Po południu konferencję prasową w tej sprawie zwołali - w trybie pilnym - członkowie komisji weryfikacyjnej. - Jeszcze nie tak dawno miasto przekonywało, że nie może egzekwować decyzji komisji weryfikacyjnej. Dziś się okazało, że może. Dzięki odpowiedniemu postanowieniu sądu o zabezpieczenie. Kładzie to kłam dotychczasowej narracji - powiedział dziennikarzom Sebastian Kaleta, wiceszef komisji. Stwierdził, że postanowienie sądu w sprawie Hożej i Marszałkowskiej to kolejny "sukces komisji", a nie miasta.

Kaleta podkreślił, że kiedy ratusz po raz pierwszy podniósł, że nie może obejmować w zarząd nieruchomości zwracanych przez komisję, ta przygotowała „precyzyjną instrukcję” opisującą, jak należy postępować, jeśli beneficjenci decyzji dobrowolnie nie będą chcieli przekazywać nieruchomości.

- Miasto postąpiło dokładnie według tej instrukcji i dzisiaj wiemy, że w stosunku do dwóch okazało się to skuteczne - stwierdził wiceprzewodniczący.

 

 

Będą kolejne wnioski do sądu

Na razie urzędnicy ratusza wystąpili do sądu tylko w sprawie Hożej 25a i Marszałkowskiej 43. Zapowiedzieli jednak, że podobne wnioski będą wystosowywać do kolejnych adresów, których przejęcie nakazuje im komisja. - Liczymy, że postanowienia sądu będą podobne, ale nie mamy gwarancji, czy w przypadku innych nieruchomości sąd nie postanowi inaczej - zastrzegł Wojciech Latocha.

Jak dodał, obawy dotyczą szczególnie ostatnich kilku rozstrzygnięć komisji, w tym m.in. słynnej kamienicy przy Kazimierzowskiej 34, której właścicielem jest były wiceszef Biura Gospodarki Nieruchomościami Jakub R. Komisja przed kilkunastoma dniami unieważniła reprywatyzację tej nieruchomości i kazała miastu przejąć nad nią zarząd.

Na czym polega różnica między Kazimierzowską a Hożą? Otóż w przypadku Hożej 25a komisja odmówiła użytkowania wieczystego dotychczasowemu właścicielowi - stwierdziła, że kamienica mu się nie należy i powinna wrócić do rąk miasta. Natomiast w sprawie Kazimierzowskiej 34 komisja wprawdzie unieważniła decyzje reprywatyzacyjną, ale sprawę odesłała z powrotem do miasta, do ponownego rozpatrzenia. Jednocześnie nakazując ratuszowi przejęcie nieruchomości w zarząd.

- Komisja unieważniając decyzję zwrotową sprawia, że sytuacja prawna ma się następująco: grunt wraca do miasta, ale budynek jest w rękach następców prawnych dawnych właścicieli, bo dekret Bieruta dotyczył tylko gruntów, a nie budynków. Dziś Kazimierzowska 34 bezsprzecznie jest własnością Jakuba R. Sąd może więc zadać nam proste pytanie: na jakiej podstawie chcemy odebrać mu nieruchomość. I co wtedy? - zastanawiał się wicedyrektor miejskiego biura.

Tak relacjonowaliśmy posiedzenie komisji w sprawie Marszałkowskiej 43:

kw/PAP/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Yogi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.07.2018 09:14 ~Yogi

    lelem~lelem

    W 1945 po kamienicach pozotała kupa gruzu i działka. Prozżę oddać włścicielom kasę za działke i w gratisie kilka wagonów gruzu.O ewentualne roszczenia prosze zgłosić sie do niemieckch potomów okupantów. Kamienice zostały odbudowane przez polaków ,więc roszczenia nie tutaj. Jak można oddawać domy odbudowane po 45 roku. GRUZ+DZIAŁKA A RESZTA DO NIEMCA.

    To nie do końca prawda o tym gruzie. Byłem w kilku kamienicach przedwojennych. To nie są odbudowane lub wybudowane od nowa obiekty. One ocalały w stopniu umożliwiającym remont. I tak służyły ludziom przez lata. Trzeba więcej znajomości tematu. Sama "reprywatyzacja" po tylu latach jest mocno wątpliwa z punktu widzenia społecznego.



    -

  • issa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.07.2018 08:51 ~issa


    kura~kura

    A czy winni sa winni czy nie czy ktos siedzi za prywatyzacje chyba nie bo niewinni jak zawsze sami niewinni za przekrety,to juz od prawie 30 lat tak leci sami niewinni,same afery i nikt niewinny to Ci kraj samych jaj.
    warSawa~warSawa


    Bo to kamapnia wyporcza pana Jakiego a nie działanie na rzecz lokatorów :-)))))))


    I bardzo dobrze. Każdy pretekst żeby odzyskac zrabowane miejskie mienie jest dobry.

  • jajaja

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.07.2018 08:21 ~jajaja


    spiewaczka~spiewaczka

    Hanno, odejdź!
    Ale psa ogonem odwrócili... ech, co za ludzie - nagle sukces miasta... A kto te kamienice oddał? miasto!
    reprywatyzacja~reprywatyzacja


    Kochany trolu, radzę się nie wypowiadać jak nie masz pojęcia o tym co ustawa o reprywatyzacji ma w swojej treści. A więc - nic nie mówi o tym co miasto może zrobić i że to byłoby skuteczne. Do lektury do lektury a potem się wypowiadać. ok?

    Po 8 latach nierzadu skarżyć się ze nie ma ustawy reprywatyzacyjnej.... takie usprawiedliwienie dowodzi wykoślawienia umysłowego lemingów...

  • warSawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.07.2018 00:04 ~warSawa

    kura~kura

    A czy winni sa winni czy nie czy ktos siedzi za prywatyzacje chyba nie bo niewinni jak zawsze sami niewinni za przekrety,to juz od prawie 30 lat tak leci sami niewinni,same afery i nikt niewinny to Ci kraj samych jaj.


    Bo to kamapnia wyporcza pana Jakiego a nie działanie na rzecz lokatorów :-)))))))

  • reprywatyzacja

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.07.2018 00:03 ~reprywatyzacja

    spiewaczka~spiewaczka

    Hanno, odejdź!
    Ale psa ogonem odwrócili... ech, co za ludzie - nagle sukces miasta... A kto te kamienice oddał? miasto!


    Kochany trolu, radzę się nie wypowiadać jak nie masz pojęcia o tym co ustawa o reprywatyzacji ma w swojej treści. A więc - nic nie mówi o tym co miasto może zrobić i że to byłoby skuteczne. Do lektury do lektury a potem się wypowiadać. ok?

  • warszawianka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.07.2018 00:01 ~warszawianka

    Panie Kaleta proszę nie kłamać - ustawa o komisji to bubel prawny - działacie na jej podstawie ale miasto już działać NIE MOŻE BO NIE WPROWADZILIŚCIE takich zapisów do swojej ustawy - więc generalnie pan jest zakłamany w swoich "sukcesach" . Każdy, kto sięgnął do tej ustawy przekonał się na własne oczy, że brak tam instrumentów dla miasta. Wciskacie tylko bajki ludziom, leniwym, którym nie chce się tego przeczytać.Amen.

  • churny duju

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.07.2018 23:23 ~churny duju

    spiewaczka~spiewaczka

    Hanno, odejdź!
    Ale psa ogonem odwrócili... ech, co za ludzie - nagle sukces miasta... A kto te kamienice oddał? miasto!

    a co może jakiś rom?

  • lelem

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.07.2018 22:13 ~lelem

    W 1945 po kamienicach pozotała kupa gruzu i działka. Prozżę oddać włścicielom kasę za działke i w gratisie kilka wagonów gruzu.O ewentualne roszczenia prosze zgłosić sie do niemieckch potomów okupantów. Kamienice zostały odbudowane przez polaków ,więc roszczenia nie tutaj. Jak można oddawać domy odbudowane po 45 roku. GRUZ+DZIAŁKA A RESZTA DO NIEMCA.





    -

  • kura

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.07.2018 20:59 ~kura

    A czy winni sa winni czy nie czy ktos siedzi za prywatyzacje chyba nie bo niewinni jak zawsze sami niewinni za przekrety,to juz od prawie 30 lat tak leci sami niewinni,same afery i nikt niewinny to Ci kraj samych jaj.

  • spiewaczka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.07.2018 20:06 ~spiewaczka

    Hanno, odejdź!
    Ale psa ogonem odwrócili... ech, co za ludzie - nagle sukces miasta... A kto te kamienice oddał? miasto!

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Obsiali trawą zaparkowane auto. Nietypowy efekt remontu

Obsiali trawą zaparkowane auto. Nietypowy efekt remontu

Na Szaserów drogowcy chcieli zlikwidować nielegalną - jak twierdzi Zarząd Dróg Miejski - zatoczkę parkingową i zamiast niej zasiać trawnik. Na przeszkodzie... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »