Informacje

19.12.2017 12:07 Smog większy niż rok temu

Miasto Jest Nasze o smogu:
ratusz wprowadza w błąd

SERWISY:

Warszawski ratusz twierdzi, że powietrze w mieście się poprawia. Zdaniem Miasto Jest Nasze, jest jednak dokładnie odwrotnie. Aktywiści przekonują, że w 2017 roku było więcej dni ze smogiem niż w 2016.

Społecznicy wypominają władzom Warszawy, że te w kampaniach wizerunkowych starają się przekonać mieszkańców o coraz lepszej jakości powietrza w stolicy. Przykładem jest - według nich - między innymi kampania pod hasłem "Sami zobaczcie" przygotowana na podsumowanie dekady rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz (w listopadzie ubiegłego roku).

Na stronie kampanii, w zakładce poświęconej walce ze smogiem, faktycznie czytamy: "W ciągu ostatnich lat poprawiła się jakość powietrza w Warszawie. Przeciwdziałaliśmy jego zanieczyszczeniu realizując Plan Gospodarki Niskoemisyjnej dla m.st. Warszawy".

Ile dni ze smogiem w Warszawie?

- To nieprawda. Sprawdziliśmy to na danych o liczbie dni z przekroczeniami norm. W 2017 roku było ich więcej niż rok wcześniej, a grudzień jeszcze się nie skończył - stwierdza Justyna Czarnocka z Miasto Jest Nasze.

O ile więcej? To zależy od stacji pomiarowej. Jak widzimy na grafice załączonej przez Miasto Jest Nasze, największy przyrost dni, kiedy PM10 przekraczają dopuszczalne 50 mikrogramów na metr sześcienny (µg/m3) odnotowano przy Marszałkowskiej: z 63 dni w 2016 roku do 87 w 2017 roku.

Zobacz inne stacje:

W komunikacie rozesłanym mediom Miasto Jest Nasze przekonuje, że działania ratusza dotyczące walki ze smogiem są "pozorowane i skupiają się na kwestiach wizerunkowych".

"Jak inaczej wyjaśnić to, że w zasobie mieszkaniowym stolicy wciąż pozostają lokale ogrzewano piecami niespełniającymi norm? Program wymiany pieców nie funkcjonuje, bo sami zainteresowani nie wiedzieli, że mogą skorzystać z dopłat" - stwierdzają społecznicy. - Do Warszawy wjeżdża dziennie pół miliona samochodów i ta liczba z roku na rok się zwiększa. Wciąż brak zdecydowanych działań, choćby wytyczania nowych buspasów w Warszawie - twierdzi prezes MJN Jan Mencwel.

Co na to ratusz?

Ratusz nie zgadza się z zarzutami aktywistów i w odpowiedzi pokazuje swoją prezentację. Na niej widzimy z kolei poziom najbardziej niebezpiecznego pyłu PM2,5 w perspektywie ostatnich pięciu lat (od 2012 do 2016). Słupki umieszczone na slajdzie pokazują, że wartość PM2,5 z roku na rok - niewiele, ale jednak - zmniejszają się. Agnieszka Kłąb z biura prasowego ratusza wskazuje, że to są "twarde dane odzwierciedlające trendy w zakresie zanieczyszczeń powietrza".

- Dla nas liczy się analiza danych w perspektywie długoletniej. Dane za 2017 rok będą dopiero publikowane w kwietniu - uzupełnia.

- Jakość powietrza nie zmieni się z dnia na dzień, dlatego potrzebne działania długoterminowe, które realizujemy. To jest niezaprzeczalne. Wpływ na epizody smogowe mają jednak również warunki atmosferyczne, a na to nie mamy wpływu. Tak samo jak na emisję zanieczyszczeń spoza Warszawy, a stamtąd pochodzi ponad 60 procent. Tutaj potrzebne są działania na poziomie krajowym - wyjaśnia dalej Kłąb.

To samo w porannej rozmowie (we wtorek) w radiu TOK FM powiedział wiceprezydent miasta Michał Olszewski. Zapewnił też, że "problem zanieczyszczenia powietrza w Warszawie maleje". - W roku 2006 mieliśmy 180 dni, w których były przekroczenia jakości powietrza - w ubiegłym roku mieliśmy ich 80 - stwierdził.

- Z problemem smogu my sobie nie poradzimy działaniami "ad hoc" - zaznaczył wiceprezydent. Tłumaczył, że jest to problem długofalowy i aby z nim walczyć należy zmniejszać emisję zanieczyszczeń powietrza. - Likwidowanie emisji jest niestety jedyną metodą, żeby się pozbywać problemu zanieczyszczenia powietrza - podkreślił.

Urzędnicy ratusza przy każdej nadarzającej się okazji przekonują, że walczą ze smogiem. Jako przykład podają m.in. rozwój komunikacji miejskiej, inwestycje w zakup ekologicznego taboru czy wspomniane dotację do wymiany pieców. W ubiegłym sezonie (od grudnia 2016 do marca 2017) wpłynęło od mieszkańców 399 wniosków w tej sprawie).

"Tylko w 2017 roku na ochronę środowiska przeznaczyliśmy w stolicy ponad 2 miliardy złotych. Ponad 1,1 miliarda złotych z tej kwoty wydaliśmy bezpośrednio na ochronę powietrza" - czytamy na stronie ratusza.

Smog był zawsze

Smog nie pojawił się nagle, a jego poziom od lat utrzymuje się na podobnym poziomie, czego na początku tego roku dowiódł jeden z naszych dziennikarzy, który prześledził odczyty z czterech warszawskich stacji od 2004 do 2015 roku. Najgorsze wyniki notowane są niezmiennie przy al. Niepodległości. Najwyższa średnia - w 2006 roku - wyniosła 59 µg/m3, najniższa - w 2013 roku - 40 µg/m3.

W pozostałych stacjach pomiarowych - przy Kondratowicza, Anieli Krzywoń oraz Wokalnej - wyniki w większości okresów wskazują ponad 30 µg/m3. Trudno wskazać dzielnice, gdzie powietrze byłoby lepsze, bądź gorsze.

 

Smog był zawsze, ale dopiero teraz poświęca mu się należytą uwagę. Przykładowo w poniedziałek, kiedy dopuszczalne normy stężeń szkodliwych pyłów PM10 i PM2,5 zostały przekroczone kilkukrotnie, sprawa nie schodziła z listy tematów podawanych we wszystkich mediach. We wtorek smog jest już mniejszy.

Przykładowo stacja pomiarowa  przy Marszałkowskiej przed godziną 10 określała PM10 na poziomie 125 µg/m3 (przy dopuszczalnej normie 50) i PM2,5 na poziomie 116 µg/m3 (przy normie 25). We wtorek już PM1- wynosił 38 µg/m3, a PM2,5 33 µg/m3.

kw/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Anja_B

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.12.2017 17:20 Anja_B

    Abu~Abu

    O Jezu "Miasto Jest Nasze" się odezwało. Zaraz wymuszą zmiany utrudniające życie wszystkim normalnym mieszkańcom, albo jakąś kasę wyłudzą. A taki spokojny dzień był...

    Utrudnią życie normalnym ludziom, oj utrudnią. Trochę spalin z samochodów, trochę z autobusów i trochę z ciepłowni na węgiel. Wielkie mecyje. jeszcze to nikomu nie zaszkodziło, atu jakieś prawa o ekologii będą mi wprowadzać i życie utrudniać. Normalni ludzi przecież produkują spaliny na masową skalę i komu to przeszkadza? Tylko nienormalnym.

  • Abu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.12.2017 09:24 ~Abu

    O Jezu "Miasto Jest Nasze" się odezwało. Zaraz wymuszą zmiany utrudniające życie wszystkim normalnym mieszkańcom, albo jakąś kasę wyłudzą. A taki spokojny dzień był...

  • pio

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.12.2017 07:39 ~pio

    lalal~lalal

    Akurat w Warszawie, inaczej niż w innych miastach, większość smogu pochodzi z transportu

    A z kąt wiesz

  • lalal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.12.2017 01:22 ~lalal

    Akurat w Warszawie, inaczej niż w innych miastach, większość smogu pochodzi z transportu

  • coma

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.12.2017 19:20 ~coma

    Dlaczego Platforma Obywatelska nadal oszukuje Warszawiaków w sprawie smogu?
    Jest coraz gorzej, zapach smogu (palone drewno, węgiel) dociera czasem nawet do Śródmieścia. Wcześniej tego nie było.

  • Ktoś

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.12.2017 18:45 ~Ktoś

    Smog istnieje odkąd piorun zapalił las jeszcze przed życiem człowieka na ziemi. I będzie niestety istniał. Dbajmy o środowisko a przyroda da radę. Powinno się też obniżyć ceny gazu i prądu, to najbardziej ekologiczne paliwa do ogrzewania. Samochody to jakieś 10% całego smogu, reszta to przemysł i ogrzewanie węglem lub czym popadnie.

  • J23

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.12.2017 17:35 ~J23

    Koniecznie wprowadzić zakaz lub chociaż ograniczyć przejazd samochodów osobowych przez miasto!

  • rowerek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.12.2017 17:23 ~rowerek

    Piękne zdjęcie jadącego rowerzysty piszącego sms ;)

  • art

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.12.2017 16:16 ~art


    Trochę ci się pomerdało. 60-80% zanieczyszczeń pochodzi z komunikacji drogowej
    [/cytat_2759171]

    Chyba cię po...ło podjedz sobie wieczorem do Jabłonnej, na Mościska, Legionowa, Starych Babic to zobaczysz skąd w Warszawie bierze się smog. Palą śmieciami albo gównianym węglem i jest tam szaro a później to wszystko przez dawne kliny napowietrzające jest ściągane do Warszawy. Jakoś w lato nie ma smogu komunikacyjnego tylko jakimś dziwnym trafem pojawia się w sezonie grzewczym.

  • warszawiak2017

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.12.2017 16:05 ~warszawiak2017

    a ja z innej beczki. Ul. Anieli Krzywoń jest na Bemowie a nie Woli choć przy Hali Wola :)

    MJN wprowadza w błąd ;p

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »