Informacje

25.09.2015 16:28 Burmistrz: To skandal

Metro nie dla Białołęki. Za mało mieszkańców, za duże koszty

SERWISY:

Budowa stacji metra na Białołęce jest obecnie nieekonomiczna i oznaczałaby opóźnienia oraz stratę dofinansowania unijnego na rozbudowę podziemnej kolejki do 2022 roku - tak na petycję mieszkańców dzielnicy ws. wydłużenia II nitki metra odpowiada miasto. Inicjatorzy akcji przeniesienia ostatniej stacji z Targówka na Zieloną Białołękę jednak się nie zrażają i zapowiadają, że "nie odpuszczą". Planują też zorganizowanie marszu.

Mieszkańcom Białołęki udało się zebrać ponad 10 tys. podpisów pod petycją o zmianie lokalizacji ostatniej stacji na II linii metra, która powstać ma do 2022 roku. Według planów miasta, znajdzie się ona na Bródnie, przy ul. Rembielińskiej. Radni i mieszkańcy Białołęki chcieli jednak, by została przeniesiona na Grodzisk, w pobliżu Trasy Toruńskiej.

W piątek dyrektor Biura Drogownictwa i Komunikacji, Mieczysław Reksnis, pozbawił mieszkańców złudzeń. W ciągu najbliższych siedmiu lat metro na Białołękę na pewno nie dojedzie.

Jak argumentuje odmowną decyzję? Reksnis powołuje się na dwie analizy rozwoju demograficznego i społeczno-zawodowego wykonane w 2014 roku przez Instytut Geografii i przestrzennego Zagospodarowania Polskiej Akademii Nauk. - W opracowaniach tych liczbę mieszkańców Zielonej Białołęki w 2014 r. oszacowano na 28 tys., a w 2015, w zależności od wariantu, na 46-57 tys., tj. około czterokrotnie miej niż liczba, która mogłaby uzasadnić wprowadzenie metra w ten obszar - czytamy w odpowiedzi Biura Drogownictwa.

Na Białołęce wystarczy tramwaj

Zdaniem ekspertów, zmiana planów przebiegu II linii metra byłaby uzasadniona dopiero, gdy liczba mieszkańców przekroczyłaby 200 tys. - Przewidywana liczba mieszkańców może być z powodzeniem obsłużona przez planowane linie tramwajowe w ulicach Matki Teresy z Kalkuty, Świętego Wincentego, Głębockiej, Trasie Olszynki Grochowskiej i trasie Mostu Północnego - zaznacza Reksnis.

Jak tłumaczy, dla realizacji I etapu północno-wschodniego odcinka II linii metra, od stacji Dworzec Wileński do stacji Trocka, została wydana decyzja środowiskowych uwarunkowaniach realizacji inwestycji i jest to decyzja ostateczna.

Szkopuł w tym, że termin budowy trasy trasy tramwajowej na Białołęka nadal nie jest znany. Nie została ona też uwzględniona w wieloletniej perspektywie finansowej miasta do 2023 roku.

Burmistrz: "Należy to uznać za skandal"

Burmistrz Białołęki Piotr Jaworski podkreśla, że jest zaskoczony argumentami Biura Drogownictwa, które oparte są jego zdaniem na błędnie przygotowanej analizie dla obszaru Zielonej Białołęki.

- Wielokrotnie jako zarząd dzielnicy wspólnie z radą dzielnicy przedstawialiśmy merytoryczne argumenty na rzecz konieczności budowy metra na Zieloną Białołękę poparte m.in. analizami przygotowanymi Biuro Planowania Rozwoju Warszawy. Za skandal należy uznać, że nadal posługuje się analizami, które powstały w oderwaniu od faktycznej liczby mieszkańców i w oderwaniu od obowiązujących planów miejscowych. Uwzględnianie w procesie decyzyjnym przez Biuro Drogownictwa, w tak istotnej społecznie sprawie jaką jest komunikacja zbiorowa, danych o których wiadomo, że są błędne jest nieporozumieniem - tłumaczy burmistrz.

- Oczekuję, że przy podejmowaniu w bliskiej przyszłości, decyzji o budowie linii tramwajowej w Trasie Olszynki Grochowskiej, odbędzie się w Biurze Drogownictwa przy większym udział władz dzielnicy i lokalnej społeczności. Sprawę budowy metra nadal uznaję za otwartą - dodaje Jaworski.

Opóźnienia i brak dofinansowania

Miasto podkreśla jednak, że o decyzji zaważyły nie tylko szacunki dot. liczby mieszkańców. - Prowadzimy obecnie przetarg na budowę metra od Dworca Wileńskiego do Trockiej. Gdybyśmy teraz chcieli wprowadzać zmiany w ustalonych przebiegach, na pewno spowodowałoby to opóźnienia w realizacji tej inwestycji. Ponadto, niewywiązanie się z terminów, wiązałoby się z utratą dofinansowania unijnego, która stanowi ponad 60 proc. całej sumy. Miasto nie mogłoby sobie pozwolić na budowę metra tylko z własnych środków. Oznacza to, że do 2022 metro nie dojechałoby nie tylko na Białołęka, ale i w pozostałe części miasta takiej jak Targówek czy Wola - podkreśla Bartosz Milczarczyk, rzecznik urzędu miasta. Jak wyjaśnia, na zmianie aktualnych planów miasto mogłoby stracić ponad 1 mld zł.

Czy oznacza to, że mieszkańcy Białołęki nie mają już co liczyć na stację metra przy Trasie Toruńskiej? - Poczekajmy na dokończenia budowy zapowiedzianych odcinków II linii metra. 2020 rok to będzie dobry moment, żeby ponownie przyjrzeć się kwestii rozbudowy metra w kierunku m.in. Białołęki. Wtedy być może wrócimy do projektu rozwidlenia II linii metra - odpowiada Milczarczyk.

"Nie odpuścimy"

Nadziei na budowę stacji przy Trasie Toruńskiej nie tracą jednak inicjatorzy petycji. - Jest jednak szansa, by metro do nas dotarło, budowa kolejnej nitki ze stacja dwupoziomowa Zacisze. Trzeba jednak przekonać do tego władze miasta. To rozwiązanie otwiera nam w przyszłości szansę na metro i w niedalekiej połączenie z II linia metra. Zbieramy siły nie odpuszczajmy i walczmy dalej! Przygotujcie się na marsz, ile rąk jest z nami! - napisali na swoim profilu na jednym z portali społecznościowych.

Zobacz, jak na początku czerwca Hanna Gronkiewicz-Waltz mówiła o inwestycjach komunikacyjnych:


Justyna Koszewska

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • JIIIS

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.09.2015 18:24 ~JIIIS

    Za duzo to jest semitow, za duzo to zarabiaja te lajzy

  • Iza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.09.2015 15:25 ~Iza

    Ja codziennie dojeżdżam z Białołęki ( Nowodworów ) na Pragę Północ i autobusom linii 509 zajmuje to min.godzinę!!!

  • PRAGA

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.09.2015 13:36 ~PRAGA

    i super, niech na pieszo latają buhahahahahahahahahahahahahahahah

  • WWO

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.09.2015 11:40 ~WWO

    konserwator~konserwator

    Jeśli metro ma być na Białołece to na pewno nie na zielonej! Jeśli już to powinno przebiegać pod ulica Światowida - zgodnie z planem który obowiązywał do 2005 r. Po prostu po zachodniej stronie Modlińskiej mieszka więcej ludzi (3/4 Białołęki)


    No i dokładnie tak ma być. To tzw 3 nitka, która pobiegnie pod Światowida, tak jak na Ursynowie biegnie pod KEN. Nitka ta ma dolecieć, albo na Bródno, albo do DW Wileńska.

  • konserwator

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.09.2015 10:06 ~konserwator

    Jeśli metro ma być na Białołece to na pewno nie na zielonej! Jeśli już to powinno przebiegać pod ulica Światowida - zgodnie z planem który obowiązywał do 2005 r. Po prostu po zachodniej stronie Modlińskiej mieszka więcej ludzi (3/4 Białołęki)

  • chmurka1

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.09.2015 10:03 ~chmurka1

    Na Białołęce jest b dużo mieszkańców, wciąż przybywa nowych osiedli wiec niech głupot nie gadają, że metro jest tam niepotrzebne!!

  • Nula

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.09.2015 09:19 ~Nula

    A na Bródnie na każdym skrzyżowaniu po kilka autobusów, tramwaje w różnych kierunkach i na dodatek metro dublujące drogę z tramwajami - SUPER. Ponarzekajcie jeszcze mieszkańcy Bródna. Mieszkałam na Bródnie kilka lat i uważam, że komunikacja jest super.

  • Nula

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.09.2015 09:15 ~Nula


    Chyba w nocy o północy jedziesz E7 15 minut. Nawet w rozkładzie jazdy nie ma takiego czasu. Nie rób z E& takiej super linii bo jest tak jak inne, może trochę szybciej pod warunkiem, ze nie utknie w korku.

  • Nula

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.09.2015 09:13 ~Nula


    tg3179~tg3179

    nie zapominajmy ze Bialoleka jest juz obecnie wspaniela skomunikowana. maja silne szybkie linie 527 i E7. A na Brodnie jest wielki komunikacyjny dramat. Zero linii ekspresowych, fatalny dojazd do metra.
    Pawel~Pawel

    Tak, mieszkam na Białołęce i to jest prawda. E-7 naprawdę bomba - w 15 min do stacji DW.
    Jednak z perspektywy rozwoju dzielnicy i obszaru zaplanowanie budowy metra - nawet w odległej perspektywie byłoby sensowne.


  • Taltos2

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.09.2015 09:06 ~Taltos2

    KKK~KKK

    Brawo jak 15 tys. mieszkańców ma mieć lepiej niż 120 tys z Bródna.

    Miszczu,
    120 tys. to ma CAŁA dzielnica Targówek. Która i tak ma dostać 4-5 stacji metra. I nikt nie neguje tych stacji, które będą tam, gdzie nie ma tramwaju. A stacja Bródno ma być dokładnie na linii tramwajowej, która w 18 minut dojeżdża do Dw. Wileńskiego. Policz sobie, ile czasu będzie jechało tam metro? A gdzie na tym Bródnie zrobisz hub przesiadkowy, parkingi i pętle autobusową?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »