Informacje

04.01.2018 13:24 zapłaci, ale się odwoła

Mąż i córka prezydent stolicy
chcą oddać miliony za Noakowskiego

SERWISY:

Mąż prezydent Warszawy Andrzej Waltz poprosił komisję weryfikacyjną o wskazanie numeru konta, na który może wpłacić pieniądze za kamienicę przy Noakowskiego 16. Jednocześnie zapowiedział, że odwoła się od decyzji zespołu Patryka Jakiego, który orzekł, że zwrot budynku był niezgodny z prawem. Podobne pismo - jak poinformował szef komisji - złożyła też córka Waltzów.

"Oświadczam, że zamierzam wykorzystać środki zaskarżenia odwołując się w całości od decyzji [komisji weryfikacyjnej - red.] z dnia 22 grudnia 2017 roku" - napisał w środę 3 stycznia Andrzej Waltz. Oświadczenie, które przekazał komisji, opublikował też na swojej stronie internetowej.

Mąż prezydent Warszawy dodał jednak, że w celu "uniknięcia bezpodstawnego przymusu postępowania egzekucyjnego" zamierza wypłacić odszkodowanie, które nałożyła na niego komisja.

Poprosił o numer konta bankowego, na który może wpłacić środki.

Jaki: wysyłamy numer konta

Informację potwierdził na Twitterze szef komisji Patryk Jaki. "Jest pismo od rodziny Watzów, że chcą zwrócić 5 mln zł. Właśnie wysyłamy im numer konta ... miasta Warszawy" - napisał.

Zapowiedział też, że reakcja komisji "będzie formalna". - Wyślemy jak najszybciej numer konta. To pokazuje że działalność komisji weryfikacyjnej jest skuteczna; dzięki niej miasto ma pięć milionów więcej - dodał.

- Siła argumentów w sprawie tej nieruchomości jest tak duża, że ciężko z nią polemizować. Jest taka ilość dokumentów, że nie ma żadnych wątpliwości, że kamienica została przejęta w wyniku przestępstwa po szamalcownictwie. Jeszcze nie było takiej sytuacji w III RP. To precedens, żeby pieniądze, które mogły pochodzić z procederu przestępczego zostały zwrócone - mówił dalej szef komisji weryfikacyjnej.

Po dwóch godzinach od pierwszej informacji Jaki dodał, że pismo o zwrocie środków złożyła też córka Waltzów - Dominika.

 

 

Ponad milion do oddania

Andrzej Waltz zadeklarował w piśmie, że działa we własnym imieniu. Jaki napisał, że rodzina Waltzów zadeklarowała "zwrot pięciu milionów". Tymczasem z dokumentów na stronie internetowej komisji weryfikacyjnej wynika, że ma do zapłaty nieco ponad jeden milion złotych. Potwierdził to też rzecznik ratusza Bartosz Milczarczyk. - Zgodnie z decyzją komisji pan Waltz ma do zapłaty 1 milion 87 tysięcy złotych - oświadczył.

Z dokumentów wynika, że córka Waltzów miała do zapłaty dokładnie taką samą sumę, co mąż prezydent miasta.

"Cieszymy się, że pan Waltz szanuje prawo"

Po południu członkowie komisji weryfikacyjnej zwołali konferencję w sprawie dokumentów uzyskanych od Waltzów.

- Cieszymy się, że pan Andrzej Waltz szanuje obowiązujące prawo i to, że organ [komisja - red.] może podejmować decyzje. Komisja z kolei szanuje to, że pan Waltz chce się odwołać do sądu. Natomiast jego żona, która pełni bardzo ważną funkcję jako prezydent Warszawy tego rodzaju nie szacunku nie reprezentuje - skomentował na konferencji członek komisji Sebastian Kaleta.

Dodał, że odpowiednia informacja wiceministra Jakiego z numerem konta, na który należy zwrócić środki jest już przez niego podpisana i niebawem zostanie wysłana do członków rodziny prezydent miasta.

Pieniądze - jak dodał Kaleta - zostaną przekazane na rachunek miasta i docelowo mają być przeznaczone na odszkodowania dla dawnych lokatorów Noakowskiego 16, poszkodowanych w wyniku reprywatyzacji. Stanie się jednak dopiero wtedy, kiedy decyzja komisji stanie się prawomocna (czyli po rozstrzygnięciu przez sądy administracyjne).

15 milionów do zapłaty

Przypomnijmy, decyzja w sprawie Noakowskiego 16 zapadła tuż przed Świętami Bożego Narodzenia. Komisja uznała, że reprywatyzacja budynku była nielegalna, a ci, którzy odzyskali go od miasta, powinni zwrócić pieniądze

Wszystkich spadkobierców było 11. Łącznie mają do zapłaty 15 milionów 375 tysięcy złotych. W tym gronie jest właśnie mąż i córka prezydent Warszawy, którzy - według komisji - powinni zapłacić około pięć milionów złotych.

>> ZOBACZ JAK WYGLĄDAŁO POSIEDZENIE KOMISJI W SPRAWIE NOAKOWSKIEGO <<

Kamienica przejęta przez oszusta

Przed wojną właścicielką Noakowskiego 16 była żydowska rodzina Oppenheimów. Po wojnie zaś prawa do kamienicy przejął Leon Kalinowski - jak dowiedziono kilka lat później wyrokiem sądu - Kalinowski był oszustem. Zaczął posługiwać się w warszawskich urzędach antydatowanym na czas sprzed wojny pełnomocnictwem właścicieli do dysponowania przez niego ich nieruchomością. Miał on sfałszować akt notarialny i wypisy z niego. Dzięki temu Kalinowski sprzedał kamienicę Zbigniewowi Szczechowiczowi i Romanowi Kępskiemu - wujowi Andrzeja Waltza.

Rodzina Waltzów odzyskała część udziałów w kamienicy w 2003 roku, a cztery lata później odsprzedała ją spółce Fenix Group, która jest właścicielem nieruchomości do dziś.

kw/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • qperNIK

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.01.2018 13:12 ~qperNIK

    Skąd po 15 latach tatuś i córeczka mają po prawie 2 mln - ot tak sobie do wyjęcia z kieszeni i zapłacenia?
    Czyżby nie uszczknęli nic z tej kwoty przez tyle lat? A może są super przedsiębiorcami którzy śpią na pieniądzach i już nawet nie muszą w nic inwestować, że im takie kwoty leżą na kontach?

  • mak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.01.2018 11:27 ~mak

    a co z pozostalymi? przeciez tam spadkobiercami bylo bodajze 12 osob a mowi sie tylko o Walcach. oni nie oddadza?

  • pomyśl trochę

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.01.2018 09:25 ~pomyśl trochę


    Tylko nie pomyślałeś że te tereny do Koscioła faktycznie należały

    Ale Ty jesteś naiwny/a :-)

  • real

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.01.2018 08:24 ~real

    Nie ma lepszej lokaty niż wpłata do budżetu zasądzonej (wynikającej z decyzji) kwoty. W przypadku prawomocnego uchylenia decyzji wpłacający otrzyma 2-krotność odsetek. Śmieszne są te komentarze Jakiego na co mają być przeznaczone wpłacone pieniądze. On może powodować jedynie medialny szum w tej sprawie i robi go zresztą, ale nie ma prawa decydować na co mają być przeznaczone wpłacone kwoty.

  • fedo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.01.2018 08:06 ~fedo

    Sprawa jest prosta:

    - w 1948 r. sąd unieważnił zakup kamienicy, więc w 2006 r. nie powinno być jej zwrotu (odpowiedzialność za błąd ponoszą urzędnicy z czasów rządów PiS)

    - wobec powyższego, teraz nakaz zwrotu pieniędzy jest słuszny i nie wiem co chce on ugrać w sądzie, skoro kamienica de facto nie należała się jego rodzinie na mocy wyroku sądu z 1948 r.

    - domniemania i zarzuty wobec Waltzów to już przesada, warto pamiętać o tym, że jest domniemanie niewinności i oni mogli nie znać szczegółów sprawy sprzed 60 lat, ani wyroku z 1948 r. (ten wyrok powinien był znaleźć Urząd Miasta przed wydaniem decyzji w 2006 r.)

  • warszawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.01.2018 00:24 ~warszawiak

    Rumpel Stiltzkin~Rumpel Stiltzkin

    Jeszcze się nie spotkałem z taką sprawa, żeby ktoś niewinny oddawał pieniądze.

    Decyzja komisji ma rygor natychmiastowej wykonalności, więc nie bardzo ma wyjście. To trochę chore prawo, ale takie jest. Nie rozstrzygam kto ma rację bo tego nie wiem w przeciwieństwie do większości znawców na forum, ale to nie jest ok, że pieniądze trzeba zwrócić przez rozstrzygnięciem sądowym. Już nie jedną firmę w ten sposób położono poprzez decyzje organów skarbowych z takim właśnie rygorem. Potem po latach podatnik wygrywał w sądzie, ale firmy już nie ma. Na szczęście akurat w tym przypadku na biednego nie trafiło.
    A jeśli pan Waltz wygra przed sąsem to dostanie te pieniądze z powrotem z odsetkami.

  • fojtek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.01.2018 23:33 ~fojtek

    Skoro przekręt zaczął się od bezprawnego przejęcia mienia Oppenheimów to czemu pieniądze ma otrzymać miasto ?

    Czy dlatego że samo przejęło bezprawnie (dekret Bieruta) ten budynek?

    Jak ci ukradną samochód to pieniądze z jego sprzedaży trafią do wspólnika złodzieja a samochód zatrzyma policja - ot jakie państwo takie prawo.

  • Znikający punkt

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.01.2018 23:28 ~Znikający punkt

    Dawno nie było znikających wpisów. Teraz czuję się, jakbym wrócił do domu po długiej nieobecności.

  • Bogacze

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.01.2018 23:26 ~Bogacze


    Rumpel Stiltzkin~Rumpel Stiltzkin

    Jeszcze się nie spotkałem z taką sprawa, żeby ktoś niewinny oddawał pieniądze.
    beczka śmiechu~beczka śmiechu

    Mało żeś jeszcze widział.Całe życie przed Tobą dzieciaku :-)

    Jak go stać, to dlaczego ma nie oddać ? To zwykła dobroczynność.

  • Grunty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.01.2018 23:21 ~Grunty




    maroobitmaroobit

    Może ktoś zająłby sie Krakowem ! Jest sporo do odkręcenia i wyczyszczenia.
    jot~jot


    I nieruchomościami oddanymi kościołowi za darmo albo za grosze. Tu też jest duże pole do popisu.
    WAW~WAW

    Tylko nie pomyślałeś że te tereny do Koscioła faktycznie należały
    patrzący inaczej~patrzący inaczej

    a Ty zapomniałeś że za "komuny" był fundusz, który spłacał za zabrane kościołowi mienie... może też warto pamiętać, że kościół nie płaci podatków

    Może i te grunty należały do kościoła, ale jakieś 500 lat temu, a i to przeważnie były z nadania króla Polski.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Te puzzle kogoś przerosły. "Rozebrał kostkę i nie potrafił jej ułożyć"

Te puzzle kogoś przerosły. "Rozebrał kostkę i nie potrafił jej ułożyć"

Nietypowy widok zastał jeden z naszych czytelników na ulicy Radzymińskiej. Biały pas wyznaczający miejsca parkingowe urywa się w specyficzny sposób, a fragmenty... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »