Informacje

24.05.2012 06:21 Jakie były przyczyny wypadku?

Maszynista krzyczał: "Na ziemię, będzie zderzenie"

SERWISY:

Maszyniści pociągów, które brały udział w środowym wypadku, nie zostali ranni, a tuż przed zderzeniem, jeden z nich miał krzyknąć do pasażerów, żeby położyli się na podłodze. To ustalenia redakcji "Rynku Kolejowego". Obaj byli trzeźwi.

Do wypadku doszło o godz. 5.45. Zderzył się pociąg Szybkiej Kolei Miejskiej jadącej z Legionowa do Warszawy z pociągiem Kolei Mazowieckich na trasie Warszawa - Ciechanów. Do wypadku doszło niedaleko przystanku Warszawa – Zoo. Wszystko dlatego, że pociągi trafiły na ten sam tor.

Drugi tor był zamknięty?

Jak to się stało? Rzecznik PKP PLK Krzysztof Łańcucki tłumaczy, że tor nr 2 był zamknięty, a ruch był prowadzony dwukierunkowo, torem numer 1. - Zamknęliśmy tor ze względu na miejską inwestycję – wyjaśnił rzecznik.

O tej sprawie nie słyszał jednak koordynator miejskich remontów, Wiesław Witek. Obiecał dziennikarzom "RK", że sprawę sprawdzi.

Na razie nie wiadomo też czy pociag KM odjechał za wcześnie, czy też SKM-ka się spóźniła. Wiadomo za to, że był to pierwszy dzień kursowania obu pociągów według nowego rozkładu.

Zgodnie z procedurami

Przyczyny wypadku, w którym ranne zostały dwie osoby, zbada komisja, ale już teraz przedstawiciele Szybkiej Kolei Miejskiej zdradzają, co działo się w momencie zderzenia.

Zblizający się pociąg Kolei Mazowieckich zauważył maszynista SKM. - Maszynista włączył hamowanie awaryjne, po czym wybiegł z kabiny i krzyknął do pasażerów, że nastąpi zderzenie i należy jak najszybciej położyć się na podłodze. Zachował się zgodnie z wszystkimi procedurami - powiedziała "Rynkowi Kolejowemu" rzeczniczka SKM Warszawa Magdalena Lerczak.

Z kolei rzeczniczka KM, Donata Nowakowska zaznacza, że ich pociąg zaraz po odjeździe z Warszawy Zoo nie mógł nabrać dużej prędkości. A producent Elf'a, bydgoska PESA, przekonuje, że pociąg zachował się prawidłowo i przejął i rozproszył energię swoją i drugiego pojazdu.

Jak wynika z informacji "RK" maszyniście nie ucierpieli w zderzeniu. Byli trzeźwi, a policja zabrała ich na badania krwi.

ran/roody

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • wszg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.05.2012 00:25 ~wszg

    jeżdzę km-ką po siódmej rano, tłoczymy się tam jak bydło i chyba nie mielibyśmy jak położyć się na podłodze ;p

  • albert

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.05.2012 23:19 ~albert

    Elf ledwie się toczył , a SKM zdążył się zatrzymać. Strach pomyśleć co by się stało gdyby oba pociągi jechały tylko 40 km/h. Mam pytanie : czy w spółce PLK ktoś nad tym wszystkim panuje ? . Czy pociąg jadący niewłasciwym torem miał włączone czerwone lewe światło ?

  • podróżujący

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.05.2012 20:53 ~podróżujący

    to może niech się wypowie maszynistra skam na ten temat

  • Warszawiak nie sloik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.05.2012 18:30 ~Warszawiak…

    a to ciekawe.

    Wypadki tramwajów są w Warszawie co tydzień. Ludzie tracą nogi, ostatnio kobieta została dosłownie rozjechana przez tramwaj ale o tym się nie pisze. A jak pociąg się stuknie to wielka afera

  • dgsdf

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.05.2012 15:51 ~dgsdf

    Motorniczy z Mokotowa~Motorniczy z Mokotowa

    12:19 ~Ferro



    u prywaciarzy oslugujacych MZA nie lepiej. W Mobilisie czy ITS sprzet sie sypie... lyse opony, brak hamowania itd itp...

  • zenada

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.05.2012 14:14 ~zenada

    ~mza

    " krzyczał "na ziemię" a pasażerowie myśleli, że to antyteroryści ćwiczą przed Euro "


    To się nazywa uśpienie czujności przed prawdziwym zagrożeniem....

  • Motorniczy z Mokotowa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.05.2012 13:22 ~Motorniczy…

    12:19 ~Ferro

    Myślę, że kierowcy autobusów miejskich i tramwajów też mogliby powiedzieć parę słów o "bezpieczeństwie" w komunikacji publicznej. Ale nie powiedzą, bo mają zakaz wypowiadania się dla mediów pod groźbą kary dyscyplinarnej.

    Z relacji znajomego wynika, że kierownictwo MZK kieruje się zasadą: "jakoś tam będzie, może nikt nie zauważy". Z zewnątrz wszystko wygląda pięknie i nowocześnie a pod cienką warstewką błyszczącego lakieru wszystko się sypie. I to podobno nie jest nawet kwestia braku pieniędzy ale fatalnej organizacji pracy! Nowi specjaliści od zarządzania jakością szaleją na całego, niczego nie ulepszając, za to niszcząc wszystko co jeszcze jako tako działało :/

    Jestem motornicznym tramwaju od 1994 r. Masz rację,że nie za bardzo wolno nam sie wypowiadać,a jeśli już,to tylko jest to w swoim imieniu.Ja dodam,że najnowsze tramwaje (PESA I PESA - SWING W KTÓRYCH JEST ZA DUŻO ELEKTRONIKI) są bardzo awaryjne,a szczególnie chodzi o hamowanie (zaniki),czyli o najważniejszą rzecz w tramwaju.Że o rozkładach jazdy niewspomnę.

  • Ferro

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.05.2012 12:19 ~Ferro

    Myślę, że kierowcy autobusów miejskich i tramwajów też mogliby powiedzieć parę słów o "bezpieczeństwie" w komunikacji publicznej. Ale nie powiedzą, bo mają zakaz wypowiadania się dla mediów pod groźbą kary dyscyplinarnej.

    Z relacji znajomego wynika, że kierownictwo MZK kieruje się zasadą: "jakoś tam będzie, może nikt nie zauważy". Z zewnątrz wszystko wygląda pięknie i nowocześnie a pod cienką warstewką błyszczącego lakieru wszystko się sypie. I to podobno nie jest nawet kwestia braku pieniędzy ale fatalnej organizacji pracy! Nowi specjaliści od zarządzania jakością szaleją na całego, niczego nie ulepszając, za to niszcząc wszystko co jeszcze jako tako działało :/

  • Ferro

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.05.2012 12:19 ~Ferro

    Myślę, że kierowcy autobusów miejskich i tramwajów też mogliby powiedzieć parę słów o "bezpieczeństwie" w komunikacji publicznej. Ale nie powiedzą, bo mają zakaz wypowiadania się dla mediów pod groźbą kary dyscyplinarnej.

    Z relacji znajomego wynika, że kierownictwo MZK kieruje się zasadą: "jakoś tam będzie, może nikt nie zauważy". Z zewnątrz wszystko wygląda pięknie i nowocześnie a pod cienką warstewką błyszczącego lakieru wszystko się sypie. I to podobno nie jest nawet kwestia braku pieniędzy ale fatalnej organizacji pracy! Nowi specjaliści od zarządzania jakością szaleją na całego, niczego nie ulepszając, za to niszcząc wszystko co jeszcze jako tako działało :/

  • Prowincja

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.05.2012 11:47 ~Prowincja

    Prezes Kaczyński i jego człowiek Antoni Macierewicz już wie kto jest winny. Tylko nie powie aby nie zespuś Tuskowi i Gronkiewicz-Waltz zabawy w okradanie ludzi. Powie gdy zostanie wybrany na premiera albo na predzydenta.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »