Informacje

11.05.2014 17:05 Kilkaset osób

Maszerowali dla Witolda Pileckiego

SERWISY:

Kilkaset osób zebrało się w niedzielę po południu w al. Wojska Polskiego, by wziąć udział w marszu poświęconym pamięci Witolda Pileckiego.

Uczestnicy zebrali się po godz. 13 na wysokości numeru 40, gdzie znajduje się tablica poświęcona pułkownikowi Pileckiemu (został awansowany po śmierci ze stopnia rotmistrza). W tej kamienicy został aresztowany przez Niemców i wywieziony do Auschwitz-Birkenau.

W tej okolicy ma również stanąć pomnik jemu poświęcony.

Przemawiała córka pułkownika

- Jest ok. 200-300. Zaczęło się od przemówień, jako pierwsza zabrała głos córka Witolda Pileckiego. Mówiła między innymi, że bohaterów takich, jak jej ojciec, było więcej. Dziękowała też za pamięć o pułkowniku – relacjonował Dawid Krysztofiński, reporter tvnwarszawa.pl.

Marsz ruszył około godziny 14 i przeszedł ulicami: Mickiewicza, Andersa, Muranowską, Bonifraterską, przez Plac Krasińskich, Długą, Freta, Nowomiejską, Świętojańską do Placu Zamkowego.

Uroczystość zakończyła msza św. w Bazylice archikatedralnej św. Jana Chrzciciela.

 

Dobrowolny więzień Auschwitz

Witold Pilecki urodził się 13 maja 1901 r. Pochodził z rodziny szlacheckiej o tradycjach niepodległościowych. Był bohaterem wojny z bolszewikami, uczestnikiem kampanii 1939 roku.

W okupowanej stolicy współtworzył Tajną Armię Polską (TAP). Jako jej żołnierz powziął plan zdobycia materiałów wywiadowczych z tworzonych przez hitlerowców obozów koncentracyjnych. Bezpośrednim powodem była rosnąca liczba aresztowań wśród żołnierzy TAP oraz informacje o zbrodniczych działaniach Niemców. By dostać się do obozu Pilecki 19 września 1940 r. wszedł w "kocioł" podczas łapanki na stołecznym Żoliborzu. Został zatrzymany w kamienicy przy ul. Wojska Polskiego 40.

Podając się za Tomasza Serafińskiego - ukrywającego się żołnierza polskiego - został wywieziony do niemieckiego obozu Auschwitz. Mimo nieludzkich warunków, chorób, Pilecki ps. Serafiński zbierał i przekazywał materiały wywiadowcze przez wypuszczanych na wolność więźniów. To on przygotował pierwszą tajną notę na temat ludobójstwa w Auschwitz. Uciekł z obozu pod koniec kwietnia 1943 r.

Walczył w Powstaniu Warszawskim

W latach 1943-44 służył w oddziale III Kedywu KG AK i brał udział w Powstaniu Warszawskim. W pierwszych dniach powstania walczył w 1 kompanii "Warszawianka"; w miarę toczonych walk powstańczych został dowódcą jednego z oddziałów zgrupowania Chrobry II.

W latach 1944-45 był w niewoli niemieckiej w oflagu VII A w Murnau. Po wyzwoleniu obozu dołączył do II Korpusu Polskiego we Włoszech. W październiku 1945 roku, na osobisty rozkaz gen. Andersa, wrócił do Polski, by prowadzić działalność wywiadowczą na rzecz II Korpusu.

W maju 1947 r. został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Był torturowany i oskarżony m.in. o działalność wywiadowczą na rzecz polskiego rządu na emigracji. 15 marca 1948 r. rotmistrz został skazany na karę śmierci. Wyrok wykonano 25 maja w więzieniu mokotowskim przy ul. Rakowieckiej. Miejsce pochówku Pileckiego nigdy nie zostało ujawnione przez komunistyczne władze, prawdopodobnie zwłoki zakopano na tzw. Łączce Cmentarza Wojskowego na Powązkach.

Do roku 1989 wszelkie informacje o dokonaniach i losie rotm. Pileckiego podlegały w PRL cenzurze. Witold Pilecki został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski i Orderem Orła Białego. W 2013 r. został awansowany do stopnia pułkownika.

Zeszłoroczny Marsz Rotmistrza Pileckiego:

ran,PAP/bf/b

Zdjęcie na stronie głównej: Bartłomiej Zborowski / PAP

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Pilecki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.05.2014 13:23 ~Pilecki

    Zapraszam na stronę Stowarzyszenia KoLiber, tam można przeczytać dokładne informacje o organizowanych wydarzeniach i inicjatywach.

    AntySłoik~AntySłoik

    Szkoda, że informacje o takich inicjatywach jak zwykle są nagłaśniane dopiero po fakcie. Gdyby było na głównej stronie jakieś info parę dni wcześniej, to nie byłoby 200-3000 osób, tylko przynajmniej 2-3 tysiące...

  • Pilecki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.05.2014 13:22 ~Pilecki

    Zapraszam na stronę Stowarzyszenia KoLiber, tam można przeczytać dokłądne informacje o organizowanych wydarzeniach i inicjatywach.

    AntySłoik~AntySłoik

    Szkoda, że informacje o takich inicjatywach jak zwykle są nagłaśniane dopiero po fakcie. Gdyby było na głównej stronie jakieś info parę dni wcześniej, to nie byłoby 200-3000 osób, tylko przynajmniej 2-3 tysiące...

  • Pilecki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.05.2014 13:20 ~Pilecki

    Antysłoik - zachęcamy do przeglądania Strony Stowarzyszenia KoLiber - tam na bieżąco znajdują się informacje o organizowanych wydarzeniach. Pozdrawiam !!

  • Młot na parahistoryków

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.05.2014 10:20 ~Młot na…


    moher~moher

    najlepszy jest ten z rekonstrukcji "żołnierz" z pepeszą i w mundurze KBW. Ot i cała wasza wiarygodność historyczna
    Żołnierzyki~Żołnierzyki

    Oj tam, ważne, że ma ładny zielony mundurek i czapkę z kolorowym otokiem. To tak przyjemnie w bezpiecznych czasach bawić się w wojsko !

    Litości, gościu. Mundur KBW jest jak najbardziej ok.Problem tylko taki, że nikt nie miał KBWiaka. Był chłopak w mundurze stylizowanym na wz.36 - to była orginałka, po jednym z "Wyklętych" - bluza szyta przez wiejskiego krawca na wzór wrześniówki. Mogłeś podejść i zapytać - zobaczyłbyś za wysoki kołnierz, dziwną podszewkę i naramienniki z czegoś przypominającego sukno. A może chodzi Ci o mundur MSW? Owszem, był taki koleś, z tym, że nie należy do żadnej z grup reko - to jeden z organizatorów ustylizował się na Wyklętego.

  • AntySłoik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.05.2014 09:01 ~AntySłoik

    Szkoda, że informacje o takich inicjatywach jak zwykle są nagłaśniane dopiero po fakcie. Gdyby było na głównej stronie jakieś info parę dni wcześniej, to nie byłoby 200-3000 osób, tylko przynajmniej 2-3 tysiące...

  • Marycha

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.05.2014 20:43 ~Marycha


    Marycha~Marycha

    Pomyśleć, że urodziłam się i pół życia spędziłam na Żoliborzu, a właściwie nic nie wiedziałam o tym bohaterze. A mieszkałam dwie minuty drogi od miejsca, gdzie został aresztowany i gdzie dziś jest tablica pamiątkowa. Na swoje usprawiedliwienie muszę dodać, że były to czasy głębokiej komuny i pamięć o bohaterskim rotmistrzu była skrzętnie ukrywana.

    A co tatuś albo dziadek za zasługi dostali willę "oficerską" po wojnie w tym rejonie?
    ŻoliborzRobotniczy~ŻoliborzRobotniczy



    To nie mój tatuś dostał willę, tylko Kaczyńskiego, za zasługi dla komuny. Ja gnieździłam się z matką i bratem w jednym pokoju zrujnowanego przedwojennego domku jednorodzinnego, którego resztę zajmowali menele i melina pijacka.

  • Marycha

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.05.2014 20:38 ~Marycha


    Marycha~Marycha

    Pomyśleć, że urodziłam się i pół życia spędziłam na Żoliborzu, a właściwie nic nie wiedziałam o tym bohaterze. A mieszkałam dwie minuty drogi od miejsca, gdzie został aresztowany i gdzie dziś jest tablica pamiątkowa. Na swoje usprawiedliwienie muszę dodać, że były to czasy głębokiej komuny i pamięć o bohaterskim rotmistrzu była skrzętnie ukrywana.
    moher~moher

    marycha nie jaraj tyle marychy. Jak to stwierdziła wybitna Joanna Szczepkowska "komuna" padła 4 czerwca 1989r, Trochę czasu minęło i gimgus mógł już o tym przeczytać

    Ano czytam, czytam cały czas i dowiaduję się coraz to nowych rzeczy. Właśnie kończę książkę "Ludzie bezpieki " J.Snopkiewicza, od której to, jakkolwiek byłam szpakowata, to posiwiałam do reszty. Przedtem przestudiowałam "Stalinizm w Polsce", oraz "Bestie" o stalinowskich oprawcach, żeby wymienić tylko te, które najlepiej pamiętam. Zastanawiam się, czy dla mojej psychiki nie było lepiej trwać w mieświadomości ?

  • Marycha

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.05.2014 20:28 ~Marycha


    Marycha~Marycha

    Pomyśleć, że urodziłam się i pół życia spędziłam na Żoliborzu, a właściwie nic nie wiedziałam o tym bohaterze. A mieszkałam dwie minuty drogi od miejsca, gdzie został aresztowany i gdzie dziś jest tablica pamiątkowa. Na swoje usprawiedliwienie muszę dodać, że były to czasy głębokiej komuny i pamięć o bohaterskim rotmistrzu była skrzętnie ukrywana.

    wawa~wawa

    Na lekcje prawdziwej historii w szkole, trzeba było czekać lata ale taką wiedzę można było wynieść z domu. Kwestia odwagi rodziców i wychowania.

    To prawda, wielu rzeczy o latach powojennych dowiaduję się dopiero teraz, ponieważ prawda obiektywna była przez komunę skwapliwie przemilczana. Co do rodziców i mojego wychowania : ojciec zginął w 1945 roku w " Marszu śmierci ", wywieziony po powstaniu do obozu Stutthof. Podczas ofensywy radzieckiej więźniowie zostali w środku zimy, tylko w obozowych drelichach pognani pieszo w stronę Rzeszy, dokąd prawie nikt nie doszedł. Ojciec zamarzł gdzieś po drodze. Zostaliśmy z bratem na utrzymaniu wdowy, której wkrótce potem władza ludowa zabrała wszystkie środki utrzymania. W tej sytuacji trudno się chyba dziwić, że matka nie miała głowy do uświadamiania nas o losach Rotmistrza, raczej musiała kombinować, jak dać dzieciom jeść i zapewnić im buty na pójście do szkoły.

  • Jod

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.05.2014 19:45 ~Jod

    asd~asd

    A czy ten cały Pilecki nie walczył o wolność?? To się pewnie w grobie przewraca jak banda jego "zwolenników" terroryzuje mieszkańców miasta swoją ułomnością. Czy już nie ma innych sposobów wyrażenia swoich nieposkromionych emocji niż utrudnianie innym życia????
    Jak widać, tylko ateiści mają na tyle rozsądku, by urządzac manifestacje na chodnikach, nie blokując połowy miasta.


    Straszne...straszne..oto poziom umysłowy współczesnego "warszawiaka"...myślałem,że poniżej gimbusów nie ma już nic...ale się myliłem.

  • pęczek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.05.2014 19:19 ~pęczek

    asd~asd

    A czy ten cały Pilecki nie walczył o wolność?? To się pewnie w grobie przewraca jak banda jego "zwolenników" terroryzuje mieszkańców miasta swoją ułomnością. Czy już nie ma innych sposobów wyrażenia swoich nieposkromionych emocji niż utrudnianie innym życia????
    Jak widać, tylko ateiści mają na tyle rozsądku, by urządzac manifestacje na chodnikach, nie blokując połowy miasta.


    szkoda mi ciebie że masz przyblokowany mózg

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »