Informacje

03.04.2014 08:30 niedługo trafi do muzeum powstania

"Maroszek" odzyskany. Wyjątkowy karabin trafi do muzeum

SERWISY:

Jeden z kilku zachowanych egzemplarzy przedwojennego karabinu samopowtarzalnego wz. 38 "Maroszek" trafi do Muzeum Powstania Warszawskiego, a później Muzeum Historii Polski. Broń autorstwa polskiego inżyniera Józefa Maroszka była jedną z pierwszych tego typu konstrukcji na świecie.

- Karabin ten to broń niezwykle rzadka, jedna z pierwszych na świecie konstrukcji samopowtarzalnych, umożliwiających oddanie dziesięciu strzałów bez przeładowywania. Był on na tyle sprytnie zaprojektowany, że przy produkcji można było wykorzystywać niektóre elementy podstawowej broni używanej wówczas w Wojsku Polskim, czyli karabinka piechoty wz. 29 - powiedział PAP Łukasz Kubacki z działu wystawienniczego Muzeum Historii Polski.

Jak dodał, w karabinie inż. Józefa Maroszka wykorzystywano tę samą amunicję, podobne przyrządy celownicze i magazynek. Z jednej strony była to konstrukcja nowatorska, z drugiej oparta na sprawdzonych elementach.

"Maroszek" jak trofeum

Prace nad karabinem rozpoczęły się w II połowie lat 30. XX wieku. W 1938 r. prototyp został przetestowany, a latem 1939 r. wyprodukowano tzw. serię informacyjną ok. 150 sztuk, które trafiły do jednostek. Wybuch wojny uniemożliwił produkcję seryjną.

- Z tego co wiadomo zachowało się jedynie ok. pięciu-sześciu sztuk tej broni. Zdecydowana większość została przejęta przez Niemców po kampanii wrześniowej i prawdopodobnie trafiła do magazynów broni, gdzie była składowana przez okres wojny. W 1945 r., kiedy przejmowano niemieckie magazyny zdarzało się, że jakiś żołnierz zabierał egzemplarz jako trofeum. I tak najprawdopodobniej ten karabin trafił do Stanów Zjednoczonych - relacjonował Kubacki.

Sprowadzili z Ameryki

Karabin w 2013 r. znalazł się w ofercie sklepu z bronią kolekcjonerską należącego do Amerykanina polskiego pochodzenia Christophera Gąsiora. Jak podkreśla Kubacki, proces jego odzyskiwania był dość długi.

- Ostatecznie udało się zawrzeć ugodę i w zamian za gratyfikację finansową karabin trafił ostatecznie do Polski. Jest on kompletny, czyli teoretycznie działający, co wiązało się z pewnymi perturbacjami związanymi z przywozem. Ale zostaliśmy nieco bardziej ulgowo potraktowani i udało się - mówił pracownik Muzeum Historii Polski.

Placówka została właścicielem broni, jednak na mocy umowy depozytowej, która zostanie podpisana 8 kwietnia, w uwagi na brak stałej siedziby muzeum, karabin będzie eksponowany czasowo w Muzeum Powstania Warszawskiego.

Trafił za każdym razem

Interesujące opowieści związane z testami i skutecznością karabinu znalazły się w zachowanych wspomnieniach konstruktora, które przekazał w wywiadzie nagranym ok. 1970 r. Opowiada on w nim o swoich testach tej broni przeprowadzonych z obecności oficjeli i generalicji na poligonie w podwarszawskiej Zielonce.

- Inżynier Maroszek był cywilem, ale równocześnie strzelcem wyborowym. Dlatego osobiście testował karabin i podczas tej próby udało mu się trafić w każdy z przewidzianych obiektów rozmieszczonych w różnych miejscach na poligonie - opowiadał Kubacki.

Drugi bardziej spektakularny przykład celności karabinu miał mieć miejsce podczas ewakuacji we wrześniu 1939 r. Inżynier Maroszek wraz ze współpracownikami jechał wówczas pociągiem na południe.

- Podczas postoju pociąg został zaatakowany przez niemieckie samoloty. Konstruktor - wedle własnej relacji - wybiegł, zajął pozycję, ostrzelał samolot z tej broni i ponoć zabił strzelca pokładowego, ranił pilota i zmusił maszynę do awaryjnego lądowania - dodał muzealnik.

Unikaty Rosji i Ameryce

Obecnie na świecie znanych jest tylko kilka egzemplarzy tej broni, z czego w zbiorach polskich jedyny niekompletny egzemplarz jest w kolekcji stołecznego Muzeum Wojska Polskiego. Pozostałe znajdują się w Centralnym Muzeum Sił Zbrojnych w Moskwie, w National Firearms Museum w amerykańskim Fairfax oraz trzy egzemplarze w kolekcjach prywatnych (dwa w USA i jeden w Niemczech).

bf/mz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • JaMa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.04.2014 13:24 ~JaMa

    Maroszek był też konstruktorem rusznicy przeciwpancernej "Ur".

  • viktor

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.04.2014 02:37 ~viktor

    Okradli tego kolekcjonera z USA i tyle.

  • Maciek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.04.2014 01:09 ~Maciek

    Ostatecznie udało się zawrzeć ugodę i w zamian za gratyfikację finansową karabin trafił ostatecznie do Polski.

    Czyli banda cwaniaczkow probowala podstepem pozbawic kogos jego wlasnosci?

    Wstyd mi za te bananowa republike.

  • dseee

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.04.2014 19:38 ~dseee

    Chwała Wielkiej Polsce !

  • Merduk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.04.2014 18:31 ~Merduk

    ttt~ttt

    może wytłumaczycie mi dlaczego do MPW ,a nie do Muzeum WP gdzie powinien się znaleźć. Jaki jest związek tego karabinu z Powstaniem Warszawskim?



    W tekście jest wyjaśnienie...." Ale zostaliśmy nieco bardziej ulgowo potraktowani i udało się - mówił pracownik Muzeum Historii Polski.

    Placówka została właścicielem broni, jednak na mocy umowy depozytowej, która zostanie podpisana 8 kwietnia, w uwagi na brak stałej siedziby muzeum, karabin będzie eksponowany czasowo w Muzeum Powstania Warszawskiego.

  • monte

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.04.2014 18:19 ~monte

    Piękny jest!

  • sg1

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.04.2014 18:01 ~sg1

    mam rozumieć że to taki lepszy M1 Garand

  • jary

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.04.2014 17:15 ~jary

    no cóż od niedawna uczymy historii na nie.Przed 1989 tylko kiła i mogiła.Największy błąd jaki mozna popełniać to zrywać z przeszłością jaka by nie była. My nie mamy sie czego wstydzić. Pracz naszch Ojców i Dziadów warta jest przypomienia i kultywowania.

  • george

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.04.2014 16:39 ~george

    W 1970/71 prof/ tak się zwracaliśmy/ Maroszek uczył mnie projektowania na Wydz. Mech-Tech Pol. Warsz. Był to już starszy człowiek , bardzo lubiany przez studentów.

  • Kowalski

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.04.2014 14:29 ~Kowalski

    gggbbb~gggbbb

    tylu wybitnych inżynierów i specjalistów było przed wojną, a dziś ten kraj to zakała europy

    A mam wie, że takie głupoty wypisujesz?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »