Informacje

04.01.2018 08:08 "Czarno na Białym"

"Marketing komisji to jedno,
jej faktyczna skuteczność to drugie"

SERWISY:

Komisja weryfikacyjna i jej przewodniczący Patryk Jaki z entuzjazmem, przed kamerami, ogłaszają "przywracanie kamienic i majątku" Warszawie oraz bezpieczeństwo lokatorom. Nie dodają, że w całej sprawie jest jedno "ale". Do faktycznego zwrotu nieruchomości potrzebna jest prawomocna decyzja i wpis w księdze wieczystej, których zdobycie może trwać latami. Materiał Rafała Stangreciaka, reportera magazynu "Czarno na białym" TVN24.

Komisja działa pół roku, ale już po trzech miesiącach jej przewodniczący chwalił się odzyskaniem majątku wartego pół miliarda złotych. - Działalność komisji jest skuteczna, szybka i dynamiczna - stwierdził na jednej z konferencji.

Rozbudzone nadzieje lokatorów

Agnieszka Kłąb z biura prasowego stołecznego ratusza przyznaje, że lokatorzy słysząc takie słowa są przekonani, że miasto właśnie odzyskało nieruchomość, więc powinno też wrócić do administrowania nią.

Dokładnie tak deklarację Jakiego odebrała chociażby Krystyna Wrońska z kamienicy przy Marszałkowskiej 43. Historia tego budynku to przykład "dzikiej reprywatyzacji". Do momentu złożenia roszczeń miasto przeprowadziło tu remonty za około dwa miliony złotych. - Najpierw remont instalacji gazowej, potem kapitalny remont budynku: elewację i dach zmieniono. Prace trwały do 2006 roku, a okazało się, że w sierpniu 2006 roku zgłoszono roszczenia - wspomina lokatorka. Ostatecznie miasto straciło budynek w maju 2011 roku. Trafił w ręce brata Jakuba R., jednego z urzędników ratusza.

Pani Krystyna jest przekonana, że po decyzji komisji ruch należy do miasta. - Powinno ten budynek przejąć i administrować - mówi.

Tyle, że sprawa jest bardziej skomplikowana, bo decyzja komisji nie musi być ostateczna. - Mamy do czynienia z decyzją ogłaszaną wszem i wobec, która powoduje konieczność sprawdzania tego przez sądy - stwierdza Agnieszka Kłąb.

"Żadna z decyzji komisji nie jest końcowa"

Od każdej decyzji komisji istnieje bowiem możliwość odwołania się właśnie do sądu, a że w całej sprawie w grę wchodzą duże pieniądze, to dotychczasowi właściciele nieruchomości (jak chociażby spółka Fenix Group) takie odwołania na ogół składają.

- Dopóki sąd ostatecznie się nie wypowie, żadna z decyzji komisji nie jest końcowa - zastrzega radca prawny Łukasz Bernatowicz.

Jednak tego na konferencjach prasowych nikt już nie tłumaczy. Wręcz przeciwnie, padają zapewnienia, że ich sytuacja właśnie się wyjaśniła. - Mieszkańcy kamienicy przy Poznańskiej 14 mogą od dzisiaj czuć się bezpieczni - oświadczył stanwoczo na jednej z konferencji Patryk Jaki.

- Prawda jest zupełnie inna - zaznacza dziś Kłąb.

Nieruchomością zarządza ten, kto jest wpisany do księgi wieczystej. - Ciągle jako właściciele figurują tam osoby, które nabyły prawa do kamienicy od handlarzy roszczeń - mówi Bernatowicz. - Dopiero w momencie, kiedy miasto stołeczne Warszawa będzie wpisane jako właściciel i władający tą nieruchomością, będziemy mogli mówić o pierwszym kroku do odzyskania tej nieruchomości - dodaje Kłąb.

Jeszcze większy chaos

Aby do księgi wpisać ratusz, sytuacja prawna musi być jasna. Jak mówi Bernatowicz, obecnie jest to niemal niemożliwe. Stawia też ważne pytanie: czy warto jedną patologię wyjaśniać kolejną?

- Działania komisji prowadzą, w moim odczuciu do tego, że będziemy mieli jeszcze większy chaos prawny w Warszawie i jedne krzywdy będziemy naprawiać wyrządzając inne - komentuje radca prawny.

Najlepiej widać to na konkretnym przykładzie kamienicy przy Poznańskiej 14. Przedstawiciele komisji już we wrześniu ogłosili, że kamienica wróciła do miasta. Mało tego, swoje orzeczenie wpisali do księgi wieczystej. W efekcie zapanował chaos.

Właścicielem nieruchomości (przed decyzją zespołu Jakiego) była wspomniana już spółka Fenix, która kupując kamienicę - nabyła pod hipotekę kredyt o wartości 82 milionów złotych. Teraz pozostaje więc pytanie, czy miasto ma przejąć budynek z tak wysokim długiem. Jeden z członków komisji nie potrafił na nie odpowiedzieć. - Tak daleko idących analiz skutków komisja nie ma obowiązku podejmować - przyznał w rozmowie z reporterem "Czarno na Białym" Sebastian Kaleta.

"Komisja działa jak taran"

A to nie koniec problemów. Część wyremontowanych mieszkań spółka zdążyła sprzedać osobom prywatnym, które teraz mogą mieć poważne kłopoty. - Z tego, co mi wiadomo, część mieszkań grupa Fenix sprzedała sobie, więc tutaj konsekwentnie działa zła wiara - zastrzegł Kaleta. - A jeśli jakaś osoba trzecia nabyła nieruchomość od grupy Fenix, to ma wobec tych osób roszczenia - dodał.

Doktor Bernatowicz mówi wprost, że sytuacja tych nabywców jest kiepska. - Wzięły na te mieszkania kredyty, w tej chwili nie mogą z nich korzystać, ponieważ komisja wpisała się do księgi wieczystej. Lokalu sprzedać też nie mogą, kredyt spłacać muszą, a jednocześnie ich deweloper nie może im tych mieszkań wydać. Tu właśnie widzę wyrządzanie krzywd ludziom, którzy zupełnie na to nie zasłużyli, bo są przypadkowymi ofiarami działań komisji, która niestety na takie przypadki się nie ogląda idąc jak taran i ustami swojego przewodniczącego ogłaszając, że zwróciła Warszawie nieruchomości dekretowe - ocenia sytuację prawnik.

W ostatnim czasie dało się zauważyć, że komisja zmieniła taktykę i zamiast "zwracania" nieruchomości miastu nakłada na tego, który odzyskał nieruchomość, odszkodowanie. Przykładem jest Marek M., który przejął budynek przy Nabielaka 9 (gdzie mieszkała Jolanta Brzeska). Po reprywatyzacji sprzedał jednak część mieszkań prywatnym osobom. W tej sytuacji komisja zdecydowała, że nie może odebrać im lokalu, ale zamiast tego ogłosiła, że Marek M. musi zarobione na transakcjach pieniądze oddać. Podliczyła go na trzy miliony złotych.

- Co z tego, że komisja wydaje decyzje popularne społecznie, kiedy żadna z nich nie została doprowadzona do końca i nie została wyegzekwowana - przekonuje Bernatowicz. - Ta kara dopiero zostanie potwierdzona lub nie przez sąd, więc to, że komisja wydaje jakąś karę, to jest tylko widzimisię komisji - dodaje.

Zanim zapadną ostateczne decyzje sądów, sprawy mogą ciągnąć się latami.

Rafał Stangreciak, "Czarno na białym" TVN24

kw/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Leeen

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.01.2018 23:42 ~Leeen

    Najlepszy jest ten prawnik "sprawa reprywatyzacji powinny zajmować się sądy" :)
    Własnie się nią zajmowały :)
    Pewnie jeszcze te same, które ustanawiały kuratorów dla 140 letnich właścicieli.
    Komisja zła, na szczęście są woooooooolne sądy :)

  • Prawnik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.01.2018 14:28 ~Prawnik

    zxc~zxc

    Śmiech mnie ogarnia, jak słyszę takie wypowiedzi prawnika : "jedne krzywdy będziemy naprawiać wyrządzając inne krzywdy innym ludziom" z tej wypowiedzi można wnioskować, że jeśli złapiemy mordercę, to nie powinno się go wsadzać do więzienia, no bo jak to : "naprawiać jedne krzywdy wyrządzając inne krzywdy innym ludziom"


    Bo nic nie kumasz. Nikt nie mówił, żeby nie łapać przestępców tylko żeby przy okazji nie krzywdzić niewinnych ludzi. Na twoim przykładzie, żebyś zrozumiał: ktoś zamordował, a ścigając go policja zastrzeliła trzy przypadkowe osoby.

  • Donald11

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.01.2018 14:12 ~Donald11

    Nie słyszałem jeszcze, żeby w wyniku prac komisji Jakiego którakolwiek skradziona przed laty kamienica wróciła do właścicieli (a powinny wrócić wszystkie i nie tylko one). Zatem zarówno całe to przedsięwzięcie, jak i poprzednie działania platformerskich i pisowskich urzędników Ratusza wypada uznać za projekt pasersko-złodziejsko-polityczny. Na żadną sprawiedliwość w wyniku działania tej komisji się nie zanosi.

  • paparap

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.01.2018 13:57 ~paparap

    Rozliczyc wszystkich bogaczy tych wielkich i malych w skarpetach puscic.

  • n6ce74

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.01.2018 13:01 ~n6ce74

    zxc

    [cytat_2766086]
    proponuje przestac sie smiac i raczej pomyslec jeszcze raz o tym co autor mial na mysli.
    Podpowiem, chodzi o to, ze lokale w kamienicach ktore zostaly przejete przez rozne osoby czy firmy, zostaly odsprzedane Bogu ducha winnym ludziom ktorzy kupili je w dobrej wierze, wzieli na te mieszkania kredyt itd.
    Jezeli firma ktora oferowala sprzedaz mieszkania byla wpisana do KW to Ci ludzie nie mieli szansy sprawdzic czy przewidziec, ze ten lokal moze byc obarczony wada tego typu.
    Takze w tej chwili Komisja zwracajac te kamienice Warszawie i wpisujac Miasto Warszawe jako wlasciciela automatycznie stawia w bardzo zlej sytuacji wlascicieli tych lokali.
    Tym samym chcac naprawic krzywde lokatorow ktorych wyrugowal jakis cwany adwokat i nieuczciwy urzednik krzywdzi aktualnych lokatorow/wlascicieli lokali ktorzy je zakupili w danej kamienicy.

    juz jest jasne czy napisac prosciej?

  • Luke

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.01.2018 12:53 ~Luke

    Zgodnie z zasada Jacka Kurskiego "ciemny lud to kupi" - najwazniejszy jest PR.
    Wiekszosc ludzi czerpiacych wiedze o swiecie z Dziennika Telewizyjnego nie mysli, nie pyta, po prostu wierzy. Skoro pan minister Jaki powiedzial, ze moga sie czuc bezpiecznie to czuja sie bezpiecznie i sadza, ze sprawa jest zalatwiona - w koncu mowili o tym w TV.
    Oczywiscie jak sad bedzie mial czelnosc zakwestionowac decyzje Komisji - w koncu sad przynajmniej w zalozeniu ma podejmowac decyzje w oparciu o prawo a nie o widizmisie- to PiS oglosi ze jeszcze paru komunistow i ubeckich spadkobiercow ( w wieku ok. 40 lat) zostalo w wymiarze sprawiedliwosci. Przeciez "ciemny lud to kupi".

  • eee eee

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.01.2018 12:09 ~eee eee

    dede~dede

    BRAWO PIS !!!!!!!!!!!!!!!

    Główka Cię nie boli??:-)

  • xxxxxxxx

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.01.2018 12:02 ~xxxxxxxx

    dede~dede

    BRAWO PIS !!!!!!!!!!!!!!!

    Miasto nie jest właścicielem tych "odzyskanych" kamienic, to pokazówka dla takich jak ty...a szkoda, bo ukarać przestępców by się przydało. Ale to tylko medialny bełkot dla niekumatego suwerena.

  • straszne

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.01.2018 11:09 ~straszne

    Z artykułu wynika ze krzywdy które wyrządzi/ł PIS bedą sie odbijały wszystkim zainteresowanym czkawka przez najblizsze kilkdziesiat lat.

  • TVN

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.01.2018 10:43 ~TVN

    Wybielamy HGW :D

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Te puzzle kogoś przerosły. "Rozebrał kostkę i nie potrafił jej ułożyć"

Te puzzle kogoś przerosły. "Rozebrał kostkę i nie potrafił jej ułożyć"

Nietypowy widok zastał jeden z naszych czytelników na ulicy Radzymińskiej. Biały pas wyznaczający miejsca parkingowe urywa się w specyficzny sposób, a fragmenty... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »