Informacje

23.04.2019 11:09 szesnasty dzień strajku

Manifestacja przed MEN. "Nauczyciele nie chcą polityki, chcą dobrej szkoły"

SERWISY:

Manifestacja nauczycieli przed budynkiem Ministerstwa Edukacji Narodowej zakończyła się przed godziną 13. - Dzisiaj niczego nie kończymy - zakomunikował szef ZNP Sławomir Broniarz.

Na wtorkową manifestację przyjechali nauczyciele z całej Polski.

Przywieźli ze sobą transparenty i flagi. - Nasz temat dzisiejszej lekcji to "Podejmiemy znowu pracę za godną płacę" - wyjaśniała jedna z demonstrujących w rozmowie z reporterem TVN24. - To wspólny postulat wszystkich nauczycieli od wielu tygodni, który dzisiaj będzie po raz kolejny wyeksponowany - podkreślał w swojej relacji Paweł Łukasik z TVN24.

- Mamy nadzieję, że coś się zmieni, dlatego tak tłumnie tutaj przyszliśmy i czekamy - dodała pedagog z Wrocławia.

Pikiety nauczycieli odbywały się też w 22 miastach Polski, m.in. we Wrocławiu, Krakowie, Zabrzu, Szczecinie, Białymstoku.

"Chcemy dobrej szkoły i na tym nam zależy"

Szef ZNP Sławomir Broniarz zwrócił się do wszystkich, "którzy postanowili wyrazić słowa dezaprobaty wobec działań Minister Edukacji Narodowej Anny Zalewskiej od momentu objęcia przez nią urzędu".

- To, że dzisiaj przyszło tyle osób, jest dla nas niezwykle ważne, bo to pokazuje, że nauczyciele nie chcą polityki. Chcą dobrej szkoły i na tym nam zależy - rozpoczął. - Chcemy, abyśmy mieli warunki do godziwego funkcjonowania nauczycieli i innych pracowników oświaty. To jest nasz nauczycielski protest, nasz protest - zaznaczył.

Dzisiaj niczego nie kończymy

- Kiedy weszliśmy w spór zbiorowy, było dla nas rzeczą oczywistą, że to ostatni moment, abyśmy mogli upomnieć się o godność zawodu nauczyciela i godność pracowników niebędących nauczycielami, którzy są równie ważni - stwierdził Broniarz. Dodał, że nauczyciele nie mają zamiaru zakończyć strajku.

- Zdajemy sobie sprawę z emocji, jakie ten strajk wywołuje i chcemy podziękować rodzicom, samorządom i tym, którzy nas wspierają, wiedzą, w jakiej sytuacji są nauczyciele i mimo to chcą wyrazić swoje słowa poparcia i podtrzymania nas na duchu - mówił. Podkreślał, że przed gmachem MEN znajdują się członkowie FZS i Solidarności, którzy wspierają ZNP w całej akcji.

"Dajcie nam spokojnie pracować"

- Chcemy tylko jednego - godziwego wynagrodzenia, ale w sposób szczególny, niezwykle istotny, chcemy tu przed MEN powiedzieć, że oprócz płacy zależy nam na dobrej autonomicznej szkole z wysoką pozycją zawodu nauczycieli i dyrektorów - kontynuował szef ZNP. - Aby nie byli uwiązani różnymi rozporządzeniami, żeby nie funkcjonowali w okowach ustaw, które odbierają autonomię i każą im być biernymi trybikami w rządowej machinie. Chcemy mówić swoim głosem, bo szkoła tego potrzebuje - zaznaczył.

- Dajcie nam spokojnie pracować i mieć godziwe wynagrodzenie, dzięki czemu będziemy mogli poświęcić się naszym uczniom i wychowankom. My ich nie zostawiliśmy i nigdy nie zostawimy - zapewnił.

Dodał też, że nauczyciele postulują odchudzenie podstawy programowej. - Chcemy mieć więcej czasu dla ucznia, więcej sposobów w kreowaniu istoty zawodu, ale też wpływ na to, kogo i o czym uczymy - wyliczał. - Mówi się, że mamy dużo czasu wolnego, co jest absolutną nieprawdą, o czym wiedzą wszyscy nauczyciele. Nie można mylić pensum z czasem pracy nauczyciela – tak jak wiemy, że to 18-godzinne pensum okupione jest dwa razy większym wysiłkiem, aby się do lekcji przygotować. Miejmy odwagę bronić godności tego zawodu – apelował.

"Byliśmy oskarżani, że jesteśmy nieelastyczni"

- Od czwartego marca rząd wiedział, że ósmy kwietnia będzie momentem rozpoczęcia akcji strajkowej. Przez trzy tygodnie rząd nie wykonał najmniejszego gestu wobec nas, najmniejszego ruchu, że jest zainteresowany choćby próbą porozumienia. Po 25 marca byliśmy oskarżani, że jesteśmy niereformowalni, nieelastyczni… - relacjonował. I zaznaczył, że tylko ZNP zmieniło postulaty: ze wzrostu płac o 1000 złotych na 30-proc. podwyżkę wzrostu wynagrodzenia. – Jesteśmy przekonani, że ten postulat jest nieprzekraczalny, nie mamy gdzie już się cofnąć. To warunek jakichkolwiek negocjacji z przyszłymi rządami, to istota naszego protestu pracowniczego – wyliczał.

- Oczekujemy stanowiska rządu, także w sprawie mediacji. Chcemy też powiedzieć, że to poparcie społeczne nie może być zmarnowane. Wszystkim, którzy nam zaufali, bardzo serdecznie dziękuję. Bądźmy razem i walczmy o godność pracownika oświaty – zakończył.

Szesnasty dzień strajku

Ogólnopolski strajk nauczycieli zorganizowany przez Związek Nauczycielstwa Polskiego i Forum Związków Zawodowych rozpoczął się 8 kwietnia tego roku. Przystąpiła do niego też część nauczycieli z oświatowej Solidarności i niezrzeszeni.

Okrągły stół oświatowy z udziałem między innymi premiera Mateusza Morawieckiego ma się odbyć 26 kwietnia w piątek na Stadionie PGE Narodowym.

Zmodyfikowali oczekiwania

Rządowe propozycje dla nauczycieli to prawie 15 proc. podwyżki w 2019 r. (5-procentowa podwyżka od stycznia plus 9,6 proc. podwyżki we wrześniu), skrócenie stażu, ustalenie kwoty dodatku za wychowawstwo na poziomie nie mniejszym niż 300 zł, zmiana w systemie oceniania nauczycieli i zmniejszenie biurokracji. Rząd przedstawił także nowy kontrakt społeczny dla grupy zawodowej nauczycieli, obejmujący podwyżki i zmianę warunków pracy.

Forum Związków Zawodowych i Związek Nauczycielstwa Polskiego w trakcie negocjacji zmodyfikowały oczekiwania (początkowo upominały się o tysiąc zł podwyżki), potem postulowali 30 proc. podwyżki rozłożonej na dwie tury – 15 proc. od 1 stycznia i 15 proc. od 1 września br, a obecnie proponują trzy transze.

Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność" podpisała porozumienie z rządem. Zapisano w nim 15 proc. podwyżki w 2019 r.( wypłacona już 5-procentowa podwyżka od stycznia plus 9,6 proc. podwyżki we wrześniu), skrócenie stażu, ustalenie kwoty dodatku za wychowawstwo na poziomie nie mniejszym niż 300 zł, zmianę w systemie oceniania nauczycieli i zmniejszenie biurokracji.

PAP/ab/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • nieprawda

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.04.2019 08:54 ~nieprawda

    lookwest~lookwest

    Nie, nie powinni. W ogóle nie powinni mieć prawa do strajku. Są na równi z urzędnikami państwowymi, nie byle sprzedawcami pietruszki i dlatego nie powinni mieć prawa do tego w ramach walki o wyższe płace. Tak jest w Niemczech.

    Poza tym wszyscy już mają dosyć strajku. I nie obwiniają za sytuację rząd tylko nauczycieli do spółki z ZNP.

  • adam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.04.2019 08:34 ~adam


    Daro~Daro

    Niby wykształceni ludzie a dali się zmanipulowac jak małe dzieci.. Dali się uwikłać w gierki polityczne.. Żenada i obciach
    Anna~Anna


    Trafione w punkt..
    Nic dadać i nic ująć..


    ten cały strajk to pic na wodę..
    tu chodzi tylko i wyłącznie o polityczne naciski..

  • qwertwer

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.04.2019 07:33 ~qwertwer

    AdUrbem~AdUrbem

    Dziwne za PO nie mieli podwyżek i nie protestowali teraz mają podwyżki i jeszcze im mało


    Przecież nie mogli protestować przeciwko "swoim". Tak samo nie protestowali kiedy zamykano szkoły i zwalniano nauczycieli jakieś 10 lat temu.

  • lookwest

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.04.2019 07:30 ~lookwest

    laguna~laguna

    Nauczyciele szczególnie powinni strajkować w Warszawie,bo szczególnie tu można pokazać rządowi o co chodzi!!!


    Nie, nie powinni. W ogóle nie powinni mieć prawa do strajku. Są na równi z urzędnikami państwowymi, nie byle sprzedawcami pietruszki i dlatego nie powinni mieć prawa do tego w ramach walki o wyższe płace. Tak jest w Niemczech.

    Poza tym wszyscy już mają dosyć strajku. I nie obwiniają za sytuację rząd tylko nauczycieli do spółki z ZNP.

  • gaga

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.04.2019 00:52 ~gaga

    pedagorzka~pedagorzka

    po 9 latach nauczania zarabiam zaledwie 3800 zł na rękę uczę dzieci czytania i pisania w pierwszej i drugiej klasie i mam już dość wykorzystywania nauczycieli jak ja mam za te marne grosze od państwa przeżyć dodatkowe premie to zaledwie 2000 zł to ten 1 tyś zł jest taki problem i jest to tak dużo powinniście nas rodzice bardziej doceniać bo od nas zależy przyszłość kraju ponieważ jesteśmy bardzo dobrze wyedukowani i to my wiemy co jest najlepsze dla waszych dzieci

    sama sie najpierw naucz. Chetnie sie z tobą zamienię. Mam 55 lat i nikt mnie nie chce zatrudnić za takie pieniadze, a mam skonczone 2 kierunki studiów i znam 4 języki.

  • NBP

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.04.2019 00:29 ~NBP




    prosta sprawa~prosta sprawa

    Rozwiązanie jest proste :
    1. zwiększyć ilość godzin pracy o jedną trzecią (nadal będzie to mniej niż średnia europejska)
    2. zwiększyć wynagrodzenia o jedną trzecią
    3. zwolnić jedną trzecią nauczycieli

    W ten sposób wzrośnie prestiż, wynagrodzenia, a kiepscy nauczyciele będą mogli poszukać innego zajęcia.
    Weronika~Weronika


    Genialne i proste !
    racja~racja


    Popieram!!!

    ktoś~ktoś

    No co wy? Przecież tu chodzi o to żeby dostać większą kasę i się nie narobić.

    Czyli PiS-da system znamy! Tylko tej kasy mało, ile rusycystek glapa weźmie do asysty 100 tyś?

  • idjutka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.04.2019 23:03 ~idjutka

    pedagorzka~pedagorzka

    po 9 latach nauczania zarabiam zaledwie 3800 zł na rękę uczę dzieci czytania i pisania w pierwszej i drugiej klasie i mam już dość wykorzystywania nauczycieli jak ja mam za te marne grosze od państwa przeżyć dodatkowe premie to zaledwie 2000 zł to ten 1 tyś zł jest taki problem i jest to tak dużo powinniście nas rodzice bardziej doceniać bo od nas zależy przyszłość kraju ponieważ jesteśmy bardzo dobrze wyedukowani i to my wiemy co jest najlepsze dla waszych dzieci

    Przyczyna to 28 lat radio ma ryja, 4 lata tv p.., albo Polakom się tak po prostu należy?

  • pedagorzka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.04.2019 22:15 ~pedagorzka

    po 9 latach nauczania zarabiam zaledwie 3800 zł na rękę uczę dzieci czytania i pisania w pierwszej i drugiej klasie i mam już dość wykorzystywania nauczycieli jak ja mam za te marne grosze od państwa przeżyć dodatkowe premie to zaledwie 2000 zł to ten 1 tyś zł jest taki problem i jest to tak dużo powinniście nas rodzice bardziej doceniać bo od nas zależy przyszłość kraju ponieważ jesteśmy bardzo dobrze wyedukowani i to my wiemy co jest najlepsze dla waszych dzieci

  • laguna

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.04.2019 22:08 ~laguna

    Nauczyciele szczególnie powinni strajkować w Warszawie,bo szczególnie tu można pokazać rządowi o co chodzi!!!

  • MHyra

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.04.2019 20:49 ~MHyra

    Dziwne że wcześniej przez 8 lat bez podwyżek nie protestowali a od 2015 mają podwyżki i jeszcze im mało

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »