Informacje

11.04.2011 17:08 Kolejna kampania "O Mamma Mia! Tu wózkiem nie wjadę"

Mamy sprawdziły:
tędy nie przejedziesz

SERWISY:

Już szósty rok z rzędu mamy z wózkami ruszyły na warszawskie ulice. Sprawdzają i pokazują: te miejsca są dla nas niedostępne. Tym razem wzięły się za metro i główne węzły komunikacyjne. Wróciły też na dworce kolejowe. Wniosek: bariery wciąż uniemożliwiają swobodne poruszanie się z maluchem po mieście.

Podnoszenie ciężarów, slalom, bieg z przeszkodami - matka musi wysportowana, żeby przemieszczać się po mieście z wózkiem dziecięcym. Udowadniała to na konferencji Fundacji MaMa prezeska Sylwia Chutnik. Pokazywała, jak przenieść ważący 20 kilogramów wózek z dzieckiem tak, żeby na dodatek nie podrzeć sobie rajstop. Ta umiejętność przydaje się szczególnie, kiedy mama chce skorzystać z dworców, metra, a czasem nawet przedostać się na drugą stronę skrzyżowania przekonywała Chutnik.

Nie była gołosłowna. Świadczą o tym wyniki ankiet, przeprowadzonych przez wolontariuszki fundacji.

Czego brakuje w metrze?

Mamy sprawdziły: na żadnej z 21 stacji metra wysokość oraz odległość peronu od pociągu nie są dopasowane, to znaczy że wjeżdżając wózkiem do pociągu, napotykamy przeszkodę. Na żadnej ze stacji nie ma toalety w pełni przystosowanej do osób z małymi dziećmi - brakuje przewijaków. Na 8 stacjach brakuje toalet dostępnych dla osób na wózkach i z wózkami. Na trzech dostosowane toalety są zamknięte na klucz. Windy, mające pomóc w wydostaniu się z ciężkim wózkiem na powierzchnię, są trudno dostępne, a często zepsute.

Fundacja pozytywnie oceniła tylko pięć stacji, które mają dostosowane wejścia, toalety: Młociny, Wawrzyszew, Stare Bielany, Słodowiec, pl. Wilsona i Ratusz Arsenał. Punktuje jednak: potrzeba jeszcze przewijaków i dopasowanie wysokości i odległości peronów i pociągów.

Zobacz całą ankietę fundacji MaMa o metrze

Mamy wróciły na dworce

>

Po roku wolontariuszki fundacji wróciły na stołeczne dworce. Pierwsze wrażenie: jest brudno. Drugie: trudno z nich skorzystać. Trzy główne dworce z sześciu mają utworzone podjazdy dla wózków (jeden z nich jest w bardzo złym stanie). Tylko dwa mają podjazdy na perony (Gdańska, Wileńska).

Jest mały powód do radości: dwa dworce od zeszłego roku zyskały lepszą dostępność. Są to: Warszawa Gdańska i WKD Al. Jerozolimskie.

Gorzej z toaletami. Na 24 sprawdzonych stracji, tylko na dwóch znajdują się toalety przystosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych (Zachodnia, Wileńska), ale do jednej z nich... nie ma dostępu. W żadnej z toalet nie uświadczymy przewijaka.

Efekty zeszłorocznej kampanii to plany wind i podjazdów po remontach na DworcuCentralnym, Śródmieście, Wschodnia i Stadion.

Zobacz cały raport z dworców

Niedostępne skrzyżowania

Pod lupę, wraz z Towarzystwem Przyjaciół Szlonego Wózkowicza, mamy wzięły też węzły komunikacyjne. Okolice Dworca Centralnego, skrzyżowanie Marszałkowskiej i Al. Jerozolimskich, Marszałkowskiej z Trasą Łazienkowską, okolice placu Na Rozdrożu to tylko niektóre z tych miejsc, w których mama musi dźwigać wózek po schodach albo, żeby przedostać się na drugą stronę ulicy, podjechać autobusem do przejścia naziemnego, pokonać je i wróci

ć.

Podobne problemy mają osoby poruszające się na wózkach - alarmował już jakiś czas temu w tvnwarszawa.pl Marek Sołtys.

Zobacz ankietę dotyczącą węzłów komunikacyjnych

- Problem jest - przyznał pod koniec marca rzecznik Zarządu Dróg Miejskich, Adam Sobieraj. I tłumaczył: wszystko zależy od pieniędzy. Obiecał, że urzędnicy ZDM zastanowią się, jak można pomóc niepełnosprawnym i - co najważniejsze - ile to będzie kosztowało.

Potrzebne konsultacje

Jak podkreślała teraz Patrycja Dołowy z fundacji MaMA, przy likwidowaniu barier potrzebne są konsultacje społeczne z zainteresowanymi, inaczej często okazuje się, że usunięcie jednego utrudnienia powoduje kolejne. Tak było na przykład na Emilii Plater, którą wyremontowano, pozostawiając jednak wysokie krawężniki, trudne do pokonania dla osób na wózkach.

O mamma mia!

Fundacja MaMa prowadzi kampanię "O Mamma Mia!" od 2006 r., jej efektem jest m.in. lista miejsc przyjaznych rodzicom z małymi dziećmi. Niedawno zainaugurowała projekt "Spółdzielnia Mam", który ma aktywizować bezrobotne mamy, organizuje też warsztaty i szkolenia dla młodych rodziców.

Milena Zawiślińska, PAP

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • monia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.04.2011 11:08 ~monia

    Bariery architektoniczne można z czasem zmienić, gorzej z bezmyślnością i brakiem wyobraźni zarówno kierowców jak i służb miejskich.
    Kierowcy nagminnie traktują chodniki jak parkingi a służby miejskie zamiast reagować przejeżdżają obok nic nie robiąc.
    To jest największy problem Warszawy.

  • dublemama

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.04.2011 09:14 ~dublemama

    A jak się jest podwójną mamą, to juz wogóle poza obręb własnego podwórka nie ma co sie ruszać. Szyny o które niektórzy się upominają, są nie do sforsowania dla szerokiego wózka bliźniaczego...

  • tato

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.04.2011 09:02 ~tato

    A kładki nad jezdniami, proszę szanownego ZDM?!
    Za ciężkie pieniądze wyremontowane, zainstalowano windy i co? nic. Windy przeważnie stoją nie wiadomo dlaczego, bo śladów zdewastowania brak. A matki z wózkami dygają do przejścia dla pieszych oddalonego o 300 - 500 m.
    Na niektórych kładkach brak też szyn-podjazdów dla wózków, bo miały być niezawodne windy.

    Że już o niepełnosprawnych nie wspomnę, bo dzieci kiedyś podrosną i będą chodzić same. A osoby na wózkach lub o kulach?!

  • Rilla

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.04.2011 08:11 ~Rilla

    Na Śródmieściu pojawiła się winda. Brawo. Tylko że jak chciałam nią z wózkiem wjechać, to się okazało że jest zepsuta.... Parę dni wcześniej zaledwie oddana do użytku. Następnego dnia sprawdziłam już sama - nadal nieczynna. Więc co z tego że jest winda??? Ale będzie się trąbić: "proszę, wyszliśmy na przeciw osobom niepełnosprawnym i osobom z wózkami, i zbudowalismy windę!"

  • taka prawda

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.04.2011 07:37 ~taka prawda

    Kobity- lećcie do p.HGW z tym problemem . Jej partia rządzi i wszystko może. Wystarczy , że nie przyzna nagród koleżankom i kolegom a to już 50 milionów. Radni natomiast uważają , że najważniejsze jest zwiększanie ilości punktów z alkoholem a nie budowa podjazdów i wind- pójdzie do nich może będą coś widzieć poza czubkiem własnego nosa.

  • DonPedro

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.04.2011 23:25 ~DonPedro

    ~smerf_maruda ma absolutną rację. Poza tym dawniej te paniusie po rżysku na wsi ganiały, a teraz "delikatne" miastowe się znalazły. Specjalne wymagania bo mieszkają w mieście. Pfff. Bez przesady. Wszystko w swoim czasie.

  • mama Kacperka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.04.2011 23:08 ~mama Kacperka

    i jeszcze jedno dziecko jest dzieckiem i ma prawo wyrażać swoje emocje widzę że wychowano Cię w przekonaniu ryby i dzieci głosu nie mają.A z resztą jak Ci tak przeszkadza komunikacja miejska zawsze są taksówki :)

  • mama Kacperka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.04.2011 23:06 ~mama Kacperka

    Smerf maruda:
    Przepraszam bardzo nie wszystkie mamy są takie jak opisujesz więc nie wkładaj do tego samego worka każdej kobiety z dzieckiem.
    Po drugie sama jestem mamą wózkową i niestety nie ma się co oszukiwać na mieście jest trudno poruszać się z wózkiem,z twojego opisu wynika że nie masz styczności z dziećmi i może twoja partnerka lub żona nie ma takich problemów bo podejrzewam że gdybyś maił dziecko to też by Ci to przeszkadzało. A to że jeździmy tramwajem czy autobusem to świadczy o tym że matka z dzieckiem też ma jakieś sprawy do załatwienia lub wraca z dzieckiem po pracy do domu równie zmęczona i nie będzie sterczeć i czekać aż miną godziny szczytu!!! BEZ PRZESADY!!! nie można tak egoistycznie podchodzić do życia...

    Pozdrawiam a samą akcję jak najbarzdiej z całego serca popieram.

  • do_marudy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.04.2011 22:54 ~do_marudy

    Smerfie jak wydoroślejesz i kiedyś sam będziesz miał dziecko, to zrozumiesz. Nie do końca bo na pewno nie Ty będziesz je wychowywał bo przecież Ty jesteś od zarabiania pieniędzy,lol.
    Jako mama zapewniam cię, że na moje dziecko i wózek, zarabia jego ojciec a mój mąż, a nie jakiś smerf_maruda

  • miłość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.04.2011 22:00 ~miłość

    A dlaczego dzieci się już nie wychowuje? Dzieci już 10 letnie potrafią mocno przeklinać . Może jakaś akcja-wychowujmy dzieci , zajmujmy się nimi , nie dopuszczajmy do patologii? Empatyczne dziecko wyrośnie na dobrego dorosłego- problemy znikną lub się zmniejszą- ludzie zaczną sobie pomagać :-] W tej chwili mamusie uczą dzieci przepychania się łokciami.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »