Informacje

16.02.2017 14:35 skutki nowych przepisów

"Mamy coraz więcej sygnałów".
Wycinka za wycinką, ratusz bezradny

SERWISY:


O losie niemal każdego drzewa na prywatnej działce może zadecydować sam gospodarz, czyli jak w powiedzeniu "wolność Tomku w swoim domku". Nie potrzeba do tego żadnych pozwoleń. Inaczej jest z terenami pod inwestycje. Przepisy zmieniły się niedawno, drzewa znikają w błyskawicznym tempie. Sprawie przyglądał się reporter programu "Polska i Świat".


Widok ścinanych drzew to ostatnio codzienność w Warszawie. Wióry lecą na potęgę, czy to na Pradze Północ czy w Śródmieściu.

- Mamy coraz więcej sygnałów. To są miejsca spektakularne, o których się mówi typu ulica Stalowa, Park Rydza-Śmigłego czy dąb w Wawrze - przyznaje Agnieszka Kłąb z urzędu miasta stołecznego Warszawy.

Po ponad stuletnim drzewie zostało tylko wspomnienie i zdjęcia. Podobny los spotkał wiekowe drzewa w Konstancinie Jeziornie. Nikt nikogo nie pytał o zdanie, bo nie musiał.

"Odwrócona logika"

- Odwrócono logikę przepisów – wyjaśnia Marek Józefiak z Polskiej Zielonej Sieci. - Wcześniej co do zasady drzewa były chronione nawet jeśli rosły u nas w ogrodzie na prywatnej prywatnej działce - dodaje.

Od nowego roku na prywatnej działce można wyciąć niemal każde drzewo i to bez zezwolenia. Wyjątkiem są pomniki przyrody i drzewa na terenach chronionych. Poza tym pełna dowolność. Inaczej jest w przypadku terenów przeznaczonych pod inwestycje, gdzie zezwolenia nadal są potrzebne. Tyle, że nowe rozróżnienie tworzy pole do nadużyć.

- Nie ma też żadnej przeszkody ku temu, żeby ktoś kto chce sprzedać swoja działkę wyciął wszystkie drzewa i następnie sprzedał ją jako działkę na której będzie można postawić np. supermarket – twierdzi Paweł Szypulski z Greenpeace Polska.

Trudne zadanie urzędników

Ustalenie czy konkretne drzewo można wyciąć to zadanie dla urzędników. Zadanie niełatwe, bo trzeba sprawdzić czy teren na którym akurat trwa wycinka jest prywatny czy publiczny, czy planowana jest na nim inwestycja czy nie. Zanim urzędnicy wszystko sprawdzą, po drzewach może nie być śladu.

- Prosimy też mieszkańców żeby każdorazowo zgłaszali nam taką wycinkę. My wtedy bardzo skrupulatnie sprawdzimy, czy ta wycinka jest prowadzona zgodnie z przepisami – zapewnia Agnieszka Kłąb z urzędu miasta.

Mieszkańcy nie są bezczynni. We wtorek zorganizowali protest i wstrzymali wycinkę przy ulicy Stalowej na Pradze Północ. Tryumf był jednak przedwczesny, bo w środę robotnicy swoją pracę dokończyli. - Do nas codziennie dzwonią ludzie z całej Polski z pytaniem, czy mogą cokolwiek zrobić z wycinką drzew w ich okolicy i bardzo często, niestety nie mogą zrobić nic – mówi Paweł Szypulski.

Dwa sezony z toporem

Twórcy nowych przepisów mówią, że miały one tylko ograniczyć biurokrację i ułatwić życie prywatnym właścicielom działek. Tyle że na tej zmianie wszyscy możemy stracić. - Wprowadzono rewolucję, która przynosi naprawdę niedobre żniwa. My wszyscy na tym stracimy, bo drzewa to dobro ogólne – twierdzi Marek Józefiak.

- Może się okazać tak, że dwa sezony z piłą czy toporem w ręku zniszczą te ostatnie lata, kiedy wspólnie z mieszkańcami również sadziliśmy wiele, wiele drzew – podsumowuje Agnieszka Kłąb.

Michał Chlebowski /skw/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • sandacz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.02.2017 16:29 ~sandacz

    Aga~Aga

    nie można wyciąć każdego drzewa - nawet na prywatnej działce!

    Z zezwoleń są zwolnione drzewa, których obwód pnia na wysokości 130 cm nie przekracza 100 cm w przypadku: topoli, wierzby, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej i platanu klonolistnego. W przypadkach pozostałych gatunków drzew – 50 cm.

    Mam modrzew, który ma 101 cm obwodu, jest wyjątkowym śmieciuchem, siedliskiem chorób dla świerków i musze go mieć dalej - tylko dlatego, że poprzedni właściciel działki miał kaprys i zasadził takie paskudztwo.

    Bzdury wypisujesz. Na prywatnej działce jeśli wycinka nie jest związana z działalnością prywatną można wycinać wszystkie drzewa bez ograniczeń Prócz pomników przyrody. Te ograniczenia ciebie nie obowiązują. Piszą o ty od tygodni.

  • Aga

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.02.2017 09:50 ~Aga

    nie można wyciąć każdego drzewa - nawet na prywatnej działce!

    Z zezwoleń są zwolnione drzewa, których obwód pnia na wysokości 130 cm nie przekracza 100 cm w przypadku: topoli, wierzby, kasztanowca zwyczajnego, klonu jesionolistnego, klonu srebrzystego, robinii akacjowej i platanu klonolistnego. W przypadkach pozostałych gatunków drzew – 50 cm.

    Mam modrzew, który ma 101 cm obwodu, jest wyjątkowym śmieciuchem, siedliskiem chorób dla świerków i musze go mieć dalej - tylko dlatego, że poprzedni właściciel działki miał kaprys i zasadził takie paskudztwo.

  • maniak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.02.2017 08:48 ~maniak

    dobra zmiana,i przy okazji walka ze smogiem.Wybraliście to macie.

  • spec

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.02.2017 08:35 ~spec

    ślepoty gdy były potrzebne zezwolenia wycinano tyle samo drzew co teraz bez potrzeby zezwolenia ale teraz oszczędzamy papier który przecież powstał z wyciętych drzew

  • kos

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.02.2017 07:02 ~kos

    Ja bym na Twoim miejscu sprawdził tę ustawę czy oby na pewno można ot tak sobie wyciąć każde drzewo. To co piszą portale a rzeczywistość często są różne.

    Daro~Daro

    Poprzedni właściciel od którego kupiliśmy dom zasadził w niefortunnym miejscu 3 świerki
    Świerki stojące tuż przy domu kiedy się rozrosły zasłoniły całe dzienne światło
    Przy każdym większym wietrze bałem się że runą na dom bo mają bardzo płytki system korzeni
    Oczywiście zgody na wycięcie nie dostałem bo w odpowiedzi na pismo dostałem bzdety o ochronie przyrody
    Oczywiście trochę dalej facet dostał zgodę na wycięcie 20 dorodnych drzew w celu poprawy estetyki działki
    To wszystko rodziło patologię
    Teraz czekam do wiosny i będzie po świerkach bez robienia łaski i może nadstawiania kieszeni

  • Daro

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.02.2017 00:06 ~Daro

    Poprzedni właściciel od którego kupiliśmy dom zasadził w niefortunnym miejscu 3 świerki
    Świerki stojące tuż przy domu kiedy się rozrosły zasłoniły całe dzienne światło
    Przy każdym większym wietrze bałem się że runą na dom bo mają bardzo płytki system korzeni
    Oczywiście zgody na wycięcie nie dostałem bo w odpowiedzi na pismo dostałem bzdety o ochronie przyrody
    Oczywiście trochę dalej facet dostał zgodę na wycięcie 20 dorodnych drzew w celu poprawy estetyki działki
    To wszystko rodziło patologię
    Teraz czekam do wiosny i będzie po świerkach bez robienia łaski i może nadstawiania kieszeni

  • Kba

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.02.2017 23:21 ~Kba

    klocek~klocek

    Popieram tą ustawę. Prywatna działka to i drzewo prywatne. Nie ma powodu do zmartwienia. Po fali wycinek przyjdzie szybko czas na sadzenie drzew. Taka będzie kolej rzeczy. Jest dużo ziemi miejskiej i gminnej na sadzenie drzew. I sądzę, że z biegiem lat wyjdzie to na dobre - gmina drzewa zasadzi, zagospodaruje teren i ludzie będą mieli miejsce do odpoczynku i rekreacji.
    Zastanówcie się: i tak społeczeństwo nie ma zysku z prywatnego drzewa na prywatnej działce.
    W USA takie prawo obowiązuje od dawna. Trochę inna perspektywa, ale zielono tam jak cholera.
    Pewnie mnie hejt zaleje za to co napisałem, ale przeciwnikom napiszę: w wojsku zasadziłem "swoje" setki drzew. I rosną sobie spokojnie.



    W USA prawo do wycinki na prywatne działce różni się w zależności od stanu. Bardzo często w miastach wymagane są pozwolenia. W Polsce rozumienie własności jest niestety źle pojęte.
    Gdyby było ono ''święte'' nie powstała by żadna nowa droga ani autostrada.

    Gdyby gminy zakładały i dbały o tereny zieleni nie byłoby takiego oburzenia wycinką, niestety - reaslnie ile parków przybyło ostatnio w Warszawie ?

  • klocek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.02.2017 17:59 ~klocek

    Popieram tą ustawę. Prywatna działka to i drzewo prywatne. Nie ma powodu do zmartwienia. Po fali wycinek przyjdzie szybko czas na sadzenie drzew. Taka będzie kolej rzeczy. Jest dużo ziemi miejskiej i gminnej na sadzenie drzew. I sądzę, że z biegiem lat wyjdzie to na dobre - gmina drzewa zasadzi, zagospodaruje teren i ludzie będą mieli miejsce do odpoczynku i rekreacji.
    Zastanówcie się: i tak społeczeństwo nie ma zysku z prywatnego drzewa na prywatnej działce.
    W USA takie prawo obowiązuje od dawna. Trochę inna perspektywa, ale zielono tam jak cholera.
    Pewnie mnie hejt zaleje za to co napisałem, ale przeciwnikom napiszę: w wojsku zasadziłem "swoje" setki drzew. I rosną sobie spokojnie.

  • ototsa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.02.2017 17:15 ~ototsa

    wycinajcie, wycinajcie. Jak zaczniecie się dusić z braku tlenu, i "umierać" z przegrzania, bo żadnego cienia w okolicy, to się opamiętacie :)

    Bo wątpię, żebyście za każde wycięte drzewo na swojej działce, posadzili inne, w innym miejscu.

  • klm

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.02.2017 16:02 ~klm

    i bardzo dobrze - brawo!
    wreszcie jest normalnie!

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »