Informacje

13.08.2014 06:37 70. rocznica wydarzenia

"Ludzie zakrwawieni jak befsztyki". Powstańcy wspominają wybuch "czołgu-pułapki"

SERWISY:

O maszynie przez lata mówiło się "czołg-pułapka", ale historycy mają wątpliwości, czy rzeczywiście nią była. Nie ulega jednak kwestii, że wybuch na Starym Mieście był jednym z najtragiczniejszych wydarzeń Powstania Warszawskiego. Euforię powstańców po zdobyciu niemieckiej tankietki przerwał straszliwy huk. Zginęło kilkaset osób. Dziś mija dokładnie 70 lat od tamtych tragicznych wydarzeń.

Kapral Witold Piasecki "Wiktor" z batalionu "Gustaw" od rana obserwował ruchy po stronie niemieckiej.

- Przed dziewiątą wyruszyły dwa czołgi typu Panzer-IV, najpierw zaczęły strzelać w kierunku Świętojańskiej, natomiast potem skręciły trochę i oddały strzał w kierunku Podwala, bronionego przez kompanię harcerską. Czołgi jechały w tym kierunku, szykując się do ataku i nasi żołnierze zrobili to, co było najlepsze w takich sytuacjach – kontratak - wspominał powstaniec w wywiadzie dla Archiwum Historii Mówionej.

Obawiali się podstępu

Powstańcy, kryjący się po gruzowiskach, wysunęli się przed barykadę, żeby obrzucić czołgi butelkami zapalającymi. Maszyny zatrzymały się. Nagle wyjechał zza nich niewielki pojazd opancerzony. Tankietka dostała butelkami i stanęła w ogniu. Ku zdziwieniu powstańców, pozostałe czołgi cofnęły się, nie kontynuując ataku. Tankietka została przed barykadą, wyskoczyło z niej i uciekło dwóch Niemców. Polacy ugasili pojazd piaskiem.

- To jest podejrzane, bardzo mi się to nie podoba, będziesz musiał to zbadać pod osłoną nocy – z takim poleceniem zwrócił się do "Wiktora" dowódca batalionu "Gustaw". Piasecki sam nie miał pewności, czy wycofanie się Niemców nie jest podstępem.

- Niemcy byli słynni z wszelkiego rodzaju kombinowanych zapalników czasowych, wstrząsowych, bardzo różnych, nie mówię już o radiowym, tym bardziej, że tam było radio. Oględziny wewnętrzne nie pokazały, że jest jakiś materiał wybuchowy, ale pod tym radiem mogło się coś kryć – wspominał po latach.

Chwilowa euforia...

Zanim zapadła noc, pojazd przejęła inna grupa powstańców, powołując się na rzekome rozkazy dowódców. Uruchomili maszynę i szybko otoczył ją wiwatujący tłum.

Sanitariuszka Maria Ziaja "Arjana" stała na Podwalu od strony ulicy Wąski Dunaj. Zapamiętała, że na "czołgu" jechało pięciu chłopców, a przed nimi biegł inny z polską flaga w ręku i krzyczał: "Zwycięstwo! Zwycięstwo!".

Wieść o zdobyczy bardzo szybko się rozeszła po okolicy. Dotarła też do kwatery na rogu Długiej i Podwala. - W pewnym momencie wpadł kolega i wykrzyczał, że nasi zdobyli czołg – wspominał Bogumił Dąbrowski "War" z batalionu "Łukasiński".

Na Podwale wrócił również kapral Piasecki, który miał w nocy sprawdzać pojazd. – Zobaczyłem "górkę" ludzi, nad którą powiewał sztandar, ta "górka" się przesuwała. To był właśnie czołg. Słyszę: "Czołg, czołg zdobyty!". Na tym czołgu, przy sztandarze, czarne zawadiackie berety kompanii motorowej "Młot". Okazuje się, że to zadanie, które mogło być najważniejszym zadaniem mojej służby, widocznie wykonał ktoś inny i czołg jedzie już na bazę - opowiadał powstaniec.

CZYTAJ TEŻ: MUZYCZNIE WSPOMNIENIE KRWAWEGO EPIZODU.

...przed wielką tragedią

Piasecki przeszedł kilka metrów od maszyny i ogarnęło go dziwne przeczucie. - Ta piękna pogoda, ta absolutna cisza ze strony niemieckiej i entuzjazm tłumu, gęstego tłumu, w którym oczywiście przeważała ludność cywilna, ale było trochę również rozbudzonych ze snu żołnierzy, którzy wypoczywali po rannej służbie. Czułem nieprawdopodobne zagrożenie – wspominał.

"Wiktor" ruszył w kierunku swojej kwatery przy Kilińskiego 3. Kiedy mijał bramę, poczuł silny podmuch, który odrzucił go w głąb podwórka. Kiedy zdołał się podnieść usłyszał krzyk "Czołg wybuchł!".

- Wybuch spowodował popękanie szyb w oknach, które się powbijały jak szpilki w oczy i w twarz. Zupełnie jak igły były opiłki tego szkła. Ci ludzie szli, ręce rozczapierzone, nic nie widzieli, zakrwawieni jak befsztyki – opowiadała po latach sanitariuszka Maria Jaskólska "Źródłowska".

Kto dał rozkaz?

Pojazd okazał się transporterem ładunków. We wnętrzu było 500 kilogramów materiałów wybuchowych. Bilans eksplozji był tragiczny - zginęło ponad 300 osób, powstańców i cywili.

- Nie zastosowano żadnych zabezpieczeń i podjęta została decyzja. Nikt nie wie do dzisiejszego dnia, kto dał polecenie czy rozkaz, żeby czołg odprowadzić w głąb Starego Miasta – mówił kapral Maciej Nasierowski "Brzoza".

Wybuch przez lata interpretowany był jako symbol niemieckiej bezwzględności, podstępnej i niehonorowej walki.

– Tymczasem sprawa wygląda bardziej prozaicznie - twierdzi dr Janusza Marszalec, wicedyrektor Muzeum II Wojny Światowej i przekonuje, że tragedia była wynikiem błędu powstańców, a czołg nie był zastawioną z premedytacją pułapką. - Do dzisiaj tak naprawdę nie wiadomo, kto podjął decyzję o wpuszczeniu czołgu za barykadę, powodując jedno z najtragiczniejszych w skutkach wydarzeń, do których doszło w Powstaniu Warszawskim - podsumowuje historyk.

Korzystałem z Archiwum Historii Mówionej Muzeum Powstania Warszawskiego.


bf/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Odpowieć dla Anki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.02.2016 17:16 ~Odpowieć dla Anki

    Anka i badałem temat (obojnak).

    Co taki może wiedzieć z czytanek o powstaniu i ich uczestnikach. Moi rodzice i kawał rodziny to piekło przeżyli. Pomagałem wówczas walczącym Powstańcom waląc w pieluchy, a nawet nie wiem czy matka wówczas je miał, a ja czym walić jak nie było co jeść. Żeby oceniać Powstanie to nie na podstawie czytanek a należałoby wówczas tę sytuację jaka panowała za okupacji ja przeżyć samemu. Jak byś się czuł obojnaku jak dzień w dzień ktoś z twoich bliskich by tracił życie z rąk okupujących Niemców Warszawę. Dzień w dzień odbywały się łapanki ludzi przez okupujących Niemców,albo byli od razu w pobliskiej bramie rozstrzelani albo ślad po nich ginął. Gwarantuję Ci, że jak byś żył w tym piekle i jak byś był(a) (odważny ,odważna),to samo byś zrobił.
    A teraz z bananem w łapie niczego nie zrozumiesz a jedynie możesz klepać takie obraźliwe dyrdymały. Pa !!!

  • Ślązak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2015 15:25 ~Ślązak

    nikt z nas tam nie był, nikt nawet sobie nie wyobraża takiej wojny. Nie powinnismy tego oceniać

  • Arek Sawicki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.09.2014 20:26 ~Arek Sawicki

    Tłumaczenie że wybuch był przypadkiem to kolejna próba wybielenia Niemców a oczernienia Powstańców Warszawskich dla mnie był to bandycki podstęp :
    pozostawienie czołgu
    wycofanie czołgów towarzyszących
    brak próby zniszczenia pojazdu
    moment eksplozji.

  • White Whale

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.08.2014 18:16 ~White Whale

    Niemcy pewnie część Warszawy by zburzyli, przygotowując się do obrony Wisły, ale Rosjanie nie atakowali warszawy tylko ja oskrzydlili i Niemcy oddali ją bez walki.Mieszkałem na Bielanach gdzie walk nie było i Niemcy wyopędzili nas z domu, ale specjalnych okrucieństw nie było. A powstanie wybuchło aby tylko zdążyć przed Rosjanami. I nie porównujcie z Wrocławiem, w którym większość ofiar padło od rosyjskich bombardowań i artylerii. Polecam lekturę wspomnień ks. Peikerta.

  • Anka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.08.2014 13:54 ~Anka

    Znam bardzo dobrze temat powstania z różnych źródeł. Badałem ten temat dobrych kilka lat. Wnioski ( ogólnie) są następujące : te dzieciaki ( powstańcy) wtenczas traktowali to jako fajną zabawę typu " bij Niemca ". Mieli ZERO odpowiedzialności za konsekwencje swoich mniemanych " bohaterskich czynów". Jakie było powstanie od wewnątrz, oczami powstańców? Pijaństwo, rozpasanie seksualne ( tak, tak), tzw ułańska fantazja zamiast realizmu. A teraz rządają chwały i uznania etosu powstańca. Dajcie spokój, żenada. GDYBY POWSTANIE NIE WYBUCHŁO TO NIE ZGINEŁOBY TYLU CYWILÓW, MIASTO NIE BYŁOBY TAK ZNISZCZONE. A tu chłopaczki chcieli pobawić się w wojnę, bo ich testosteron rozsadzał. I TO JEST PRAWDA O POWSTAŃCACH.
    Inna sprawa dowódcy powstania- tych OFICERÓW tfu ich mać ! Im sąd wojskowy i pod ścianę . Oprócz tego wśród nich było dwóch szpiegów niemieckich tj dwu donosili siatce niemieckiej. Zgadnijcie którzy to byli ? :-D
    Zamykając moją wypowiedź - nie róbcie z kloaki perfumerii :-D Nieróbcie z powstania wielkiego bohaterstwa, bo nim nie było.

  • Uczcie się

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.08.2014 09:47 ~Uczcie się

    qwerty~qwerty

    Tak, we Wrocławiu powstania nie było i Niemcy też zamordowali 200tyś ;)
    Argumenty propowstańcze są coraz wątlejsze.

    Breslau było miastem niemieckim. Po wojnie stało się Wrocławiem. Sugerujesz, że Niemcy już po wojnie zamordowali 200 tys. Zabużan, którzy zasiedlili miasto? A może masz na myśli 200 tys. w większości niemieckich cywili, którzy zginęli w czasie radzieckiego oblężenia twierdzy Breslau?

    Dwie godziny religii i tylko jedna historii - oto skutek.

  • zyga

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.08.2014 08:32 ~zyga

    hmm, z tego co ja pamietam, to w czasie tego zassssranego powstania zginelo ponad 500tys cywilow(slownie PIECSET TYSIECY!!!!!) i zniszczono ponad 80% (slownie OSIEMDZIESIAT PROCENT!!!) zabudowy warszawy... Miooodzio wynik!
    I w swietle tych FAKTOW ogolne podniecenie dzisiaj, powstancami i powstanie uwazam za... No moze nie bede juz bluzgal co? Debilizm, to tak delikatnie...

  • qwerty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2014 21:49 ~qwerty

    wwiak~wwiak

    Czytam Powstanie było błędem. Zginęło 200 tys. ludzi, zniszczono miasto.

    Brzmi tak jakby to Powstańcy rozstrzeliwali ludność cywilna i palili miasto. To co zatem robili w tym czasie Niemcy? A gdyby powstania nie było to zapewne Niemcy by się wycofali i pozostawili miasto wraz z rozradowaną i wdzięczną ludnością cywilną. Czy tak? A Rosjanie stojąc na Pradze nie dali by im 3,5 miesiąca na palenie i wysadzanie opuszczonego miasta. Czy tak? W końcu ludzie w obozach szli pod prysznic a tam czekał na nich gaz wiec można wierzyć w dobre intencje.


    Tak, we Wrocławiu powstania nie było i Niemcy też zamordowali 200tyś ;)
    Argumenty propowstańcze są coraz wątlejsze.

  • qwerty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2014 21:47 ~qwerty

    Ach kolejne ofiary. Pysznie.
    Dzięki temu nie zabraknie nazwisk na kolejne ulice.

  • Władysław

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2014 21:35 ~Władysław


    wwiak~wwiak

    Czytam Powstanie było błędem. Zginęło 200 tys. ludzi, zniszczono miasto.

    Brzmi tak jakby to Powstańcy rozstrzeliwali ludność cywilna i palili miasto. To co zatem robili w tym czasie Niemcy? A gdyby powstania nie było to zapewne Niemcy by się wycofali i pozostawili miasto wraz z rozradowaną i wdzięczną ludnością cywilną. Czy tak? A Rosjanie stojąc na Pradze nie dali by im 3,5 miesiąca na palenie i wysadzanie opuszczonego miasta. Czy tak? W końcu ludzie w obozach szli pod prysznic a tam czekał na nich gaz wiec można wierzyć w dobre intencje.
    Praktyka~Praktyka

    Nie teoretyzuj. Wszyscy wiemy, jak było : Stalin upiekł przy powstaniu swoją pieczeń polskimi rękami.

    Gdyby powstanie nie wybuchło Warszawa nie uniknęłaby zniszczenia, gdyż wobec niemieckich planów obrony linii Wisły stałaby się areną zaciekłej bitwy pomiędzy Wehrmachtem a Armią Czerwoną.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »