Informacje

15.02.2017 08:44 38 lat temu

"Ludzie z całym wnętrzem spadli w dół"

SERWISY:

38 lat temu w Rotundzie - gmachu PKO w Warszawie - doszło do tragicznego w skutkach wybuchu gazu. Zginęło 49 osób, a ponad 110 zostało rannych.

Ziemia zatrzęsła się o godz. 12.37, a budynek Rotundy został zniszczony w 70 proc. 45 osób zginęło na miejscu, 4 kolejne zmarły w szpitalach.

Dwie hipotezy

Kazimierz Brandys, który znalazł się w okolicy Rotundy wkrótce po wybuchu, w prowadzonym dzienniku ("Miesiące 1978-1981") zapisał:

"Staliśmy w zatorze, milicjanci rozstawieni na jezdni zagrodzili ruch w górę Marszałkowskiej, musiałem skręcić w Piękną. W następnym zatorze samochodów, przy skrzyżowaniu Kruczej i Alei Jerozolimskich, z fiata stojącego obok nas wyjrzał kierowca i powiedział, że z rotundy został tylko drut. (...) 45 osób zabitych i dziesiątki rannych. Z wyższych pięter hotelu "Forum" widać było ciała rozrzucone przez eksplozję, pozaczepiane o dach rotundy i zwieszające się z resztek konstrukcji.

Rotundę wysadziło od spodu, ludzie wraz z całym wnętrzem spadli w dół. Wśród pogłosek i domysłów powtarza się najczęściej przypuszczenie, że to był wybuch gazu ziemnego, który się ulatniał z wadliwych instalacji pod rotundą. Jest także druga hipoteza: bomba trotylowa.

Wymienia się fakty sprzed kilku lat: eksplozję pod Trasą Łazienkowską, pożary gmachów w śródmieściu Warszawy oraz podziemny wybuch w moskiewskim metrze. Podkreśla się, że wszystkie te katastrofy ugodziły w obiekty użyteczności publicznej i że ich przyczyny nie zostały wyjaśnione. W mieście żal, zgroza, osłupienie. Zwiększa się trwoga przed bezrządem w kraju. Partactwo, bezmyślność, prywata - tego się społeczeństwo boi, i to już nie jest strach przed aresztowaniem, to jest strach pod dziurawym dachem, strach przed głupcami".

Oficjalnie: pęknięcie zaworu

Akcja ratunkowa trwała sześć dni. Pracowało ponad 2 tysiące osób: lekarze, pielęgniarki, straż pożarna, milicja, wojsko oraz służby miejskie. Poszukiwania zasypanych ludzi utrudniała bardzo niska temperatura dochodząca do -20 stopni.

Tysiące osób oddało krew na rzecz ofiar wybuchu.

Do zbadania jego przyczyn władze powołały komisję pod kierownictwem prezydenta Warszawy Jerzego Majewskiego. W składzie znaleźli się specjaliści z Wojskowej Akademii Technicznej, Głównego Instytutu Górnictwa w Katowicach oraz Zakładu Kryminalistyki Komendy Głównej MO.

Opinie sporządziły m.in. Zakład Medycyny Sądowej AM w Warszawie, Zakład Medycyny Sądowej AM w Gdańsku, Instytut Górnictwa Naftowego i Gazownictwa w Krakowie, Politechnika Warszawska oraz Instytut Geologiczny w Warszawie.

4 kwietnia 1979 r. "Trybuna Ludu" opublikowała komunikat o wynikach prac komisji:

"Jak ustaliły badania bezpośrednią przyczyną wydobywania się gazu było pęknięcie korpusu żeliwnego zaworu gazociągu, umieszczonego obok jezdni, na głębokości 1,5 m pod powierzchnią chodnika, na skutek skurczu termicznego, spowodowanego niską temperaturą i ruchów gruntu wywołanych przez komunikację naziemną i podziemną (tunel linii średnicowej PKP przebiega w odległości 8,0 m). Gaz wydobywający się szczeliną 77 centymetrów powstałą w uszkodzonym zaworze przeniknął przez grunt i dotarł do równolegle ułożonych kanalików 12 - otworowej obudowy kabli telekomunikacyjnych, a stamtąd przedostał się do archiwum w podziemiach Rotundy".

Odbudowali, teraz rozbiorą

W informacji jednoznacznie wykluczono inne przyczyny katastrofy, niż wybuch gazu ziemnego. Na łamach prasy zapewniano, że rodzinom ofiar i wszystkim poszkodowanym w eksplozji udzielono pomocy materialnej, a także załatwiono sprawy związane z odszkodowaniami oraz rentami. Specjalną opieką objęte miały zostać osierocone dzieci.

O odbudowie władze zadecydowały tuż po eksplozji. Informacja ukazała się w prasie już 17 lutego, a otwarcie zmodernizowanej Rotundy nastąpiło 27 października 1979 r.

W styczniu 2017 roku Rotunda została zamknięta. Przestał działać bank, a sam budynek zostanie niebawem rozebrany i - po raz kolejny - odbudowany.

Rotunda wróci w takim samym kształcie, choć w nowej technologii. Zmieni się natomiast jej zagospodarowanie i otoczenie.

Tak wyglądała 37. rocznica wybuchu w Rotundzie:

PAP/kz/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Kamienica

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.02.2017 16:52 ~Kamienica

    Apeluję do Władz warszawy i inwestora o odbudowanie pięciopiętrowej, naturalnej cegły eleganckiej kamienicy w miejscu Rotundy. Kamienicy, która stała tam przed wojną i przetrwała wojnę, ale bolszewicy ją zburzyli

  • BN28

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.02.2017 19:37 ~BN28

    Pod ziemią, czyli pod Rotundą był skarbiec. W Rotundzie nie było instalacji gazowej. W powietrze wyleciał skarbiec, a potem wszystko poleciało w górę.
    Z tego co się kiedyś dowiedziałam to najważniejsi pracownicy (dyrekcja, kierownictwo) żyją.

  • jasiek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.02.2017 13:42 ~jasiek


    kubatkubat

    Z tą "makabreską" na temat porozrzucanych i zwisających ciał, to pan Brandys mocno sobie pofantazjował. Byłem tam 8 - 10 minut po wybuchu i to zdecydowanie bliżej niż autor. No ale cóż, licencja poetica.
    Dziadek tetryk~Dziadek tetryk

    Święta racja, tym bardziej, że z okien hotelu "Forum" to akurat Rotundy nie widać, bo wychodzą one na wprost na Marszałkowską, a poza tym NIE SĄ otwieralne. Jeżeli coś można było zobaczyć, to najwyżej z okien "Metropolu".

    Na neonie przed pożarem był napis CDT. Polecam Tygodnik stolica dostępny w internecie w MBC. Tam sa wszystkie odpowiedzi.

    Druga sprawa, to wciąż powtarzane również i tu plotki o jakiś międzynarodowych komisjach, wybuchu pod Trasą Łazienkowską, fruwających tysiącach banknotów czy o "huku słyszanym w połowie miasta".

  • Miejscowy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2017 16:46 ~Miejscowy

    emigrant 2emigrant 2

    Bylejakosc w Polsce to norma.

    A ty na zmywaku, czy na budowie?

  • Rooar

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2017 15:46 ~Rooar



    fuyfyfyfyu~fuyfyfyfyu

    "eksplozję pod Trasą Łazienkowską, pożary gmachów w śródmieściu Warszawy"
    o tych historiach coś ktoś mógłby napisać?
    Rooar~Rooar

    Tu prawdopodobnie chodzi o pożar Trasy Łazienkowskiej tuż przed otwarciem, oraz o pożar CDT-u (później Smyk)
    mis~mis


    Smyk wcześniej to CDD nie CDT.

    Najpierw CDT, potem CDD, a na końcu Smyk

  • mix

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2017 14:28 ~mix

    wnuczka~wnuczka

    W rotundzie zginął mój dziadek. Moja mama z babcią były na identyfikacji zwłok na Oczki. Wszędzie były ciała. Zginęło dużo więcej osób.


    Moja mama jest pielęgniarką. Pracowała na Bielanach, na chirurgii. Rannych były setki, trafili do większości warszawskich szpitali. Zmarło ok. 40 z nich. Na płocie okalającym miejsce wybuchu wisiały zdjęcia ofiar, wieszane przez ich bliskich. Sporo z nich nie było na oficjalnej liście. Liczbę 49 podano tylko dlatego, że od 50 ofiar, przyczyny badała międzynarodowa komisja, a to tego nie chciano dopuścić. Władze zabroniły przychodzenia na miejsce wybuchu i wieszania zdjęć. Ludzie to olali. 8 marca cała Warszawa przyszła oddać hołd zabitym pracownicom banku.

  • mis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2017 14:13 ~mis


    fuyfyfyfyu~fuyfyfyfyu

    "eksplozję pod Trasą Łazienkowską, pożary gmachów w śródmieściu Warszawy"
    o tych historiach coś ktoś mógłby napisać?
    Rooar~Rooar

    Tu prawdopodobnie chodzi o pożar Trasy Łazienkowskiej tuż przed otwarciem, oraz o pożar CDT-u (później Smyk)


    Smyk wcześniej to CDD nie CDT.

  • Dziadek tetryk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2017 14:10 ~Dziadek tetryk

    kubatkubat

    Z tą "makabreską" na temat porozrzucanych i zwisających ciał, to pan Brandys mocno sobie pofantazjował. Byłem tam 8 - 10 minut po wybuchu i to zdecydowanie bliżej niż autor. No ale cóż, licencja poetica.

    Święta racja, tym bardziej, że z okien hotelu "Forum" to akurat Rotundy nie widać, bo wychodzą one na wprost na Marszałkowską, a poza tym NIE SĄ otwieralne. Jeżeli coś można było zobaczyć, to najwyżej z okien "Metropolu".

    Druga sprawa, to wciąż powtarzane również i tu plotki o jakiś międzynarodowych komisjach, wybuchu pod Trasą Łazienkowską, fruwających tysiącach banknotów czy o "huku słyszanym w połowie miasta".

  • stas

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2017 11:46 ~stas

    fuyfyfyfyu~fuyfyfyfyu

    "eksplozję pod Trasą Łazienkowską, pożary gmachów w śródmieściu Warszawy"
    o tych historiach coś ktoś mógłby napisać?



    Kilkaset metrow od Rotundy byl wielki dom handlowy Smyk ktory splonol

  • wnuczka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2017 11:40 ~wnuczka

    W rotundzie zginął mój dziadek. Moja mama z babcią były na identyfikacji zwłok na Oczki. Wszędzie były ciała. Zginęło dużo więcej osób.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »