Informacje

20.01.2015 19:48 SPACERNIAK, POSIŁEK I ROZMOWA Z WIĘŹNIAMI

Loteria Służby Więziennej.
Nagrodą jest... dzień w celi

W nietypowy sposób zamierza uczcić swoje święto Służba Więzienna. Organizuje loterię z główną nagrodą w postaci... dnia spędzonego w zakładzie karnym.

8 lutego to święto Służby Więziennej. Nie da się ukryć, że trudniej "sprzedać" je, niż tradycyjne dni innych służb - strażacy mogą urządzić pokaz sprzętu, policja chętnie chwali się umiejętnościami oddziałów antyterrorystycznych. Swoje dorzuca BOR, o spektakularnych pokazach jednostek specjalnych czy lotników nie mówiąc.

"Dni otwarte" w zakładach karnych

Najwyraźniej ktoś w Służbie Więziennej pozazdrościł innym mundurowym i postanowił zadbać o publiczny wizerunek. 7 i 8 lutego chętni będą mogli zwiedzić zakłady karne w Warszawie, Radomiu, Grójcu, Siedlcach oraz w Płońsku i Żytkowicach, które tego dnia będą "otwarte dla wszystkich zainteresowanych".

- Uczestnicy będą mogli zwiedzić wybrany zakład, porozmawiać ze strażnikami i wychowawcami, a także z wyselekcjonowanymi więźniami - zapowiada mjr Elżbieta Krakowska, rzecznik SW w Warszawie.

Każdy zakład może odwiedzić 60 osób. I choć "dni otwarte w więzieniu" już brzmią dość dziwnie, to na tym pomyśle SW nie kończy. Wśród uczestników wycieczek, którzy zgłoszą taką chęć, wylosowana zostanie główna atrakcja: dzień spędzony w więzieniu.

Nie będzie grypsował

Co czeka zwycięzcę? - Będzie chodził w uniformie, dostanie więzienny posiłek za kratami, a także możliwość przejścia się po spacerniaku - zachwala Krakowska. Podkreśla, że nikt nikogo nie będzie w więzieniu trzymał na siłę. - Długość pobytu będziemy ustalali indywidualnie, ze zwycięzcą loterii - dodaje.

Zwycięzca nie pozna pełni więziennego życia. Oszczędzona mu będzie ciemna jego strona. Dostanie jednoosobową celę, posiłek zje nie wychodząc z niej na stołówkę, a na spacerniaku nie będzie miał kontaktu z osadzonymi naprawdę. Nie będzie więc miał okazji sprawdzić swojej wiedzy o regułach grypsery i nie poniesie konsekwencji ich łamania.

Mimo wszystko, cały pomysł na "dni otwarte" wydaje się kontrowersyjny. Mundurowi tego nie dostrzegają. - Przecież nie mamy na celu robienia z więźniów pokazu dla zwiedzających, a jedynie przybliżenie szczegółów naszej pracy.

Krakowska dodaje, że więźniowie, z którymi będzie można porozmawiać w trakcie "dni otwartych" zostali wskazani przez wychowawców, ale ostateczną zgodę wyrażali sami. - To osoby, które mają już swoje przemyślenia, wiedzą ile straciły przez swoje błędy, będą się starały przekazać to zwiedzającym - tłumaczy rzeczniczka.

Reszta odbywających karę będzie w celach, odseparowana od zwiedzających. - Żadnego zaglądania w wizjer, czy obserwowania więźniów za kratami nie będzie - zapewnia Krakowska.

"Ktoś troszkę przeholował"

"Atrakcja" nie podoba się byłemu szefowi Służby Więziennej Pawłowi Moczydłowskiemu. Pomysł, by w ten sposób przybliżać ludziom tę służbę absolutnie go nie przekonuje.

- To wygląda na kiepski dowcip, a więzienie nie powinno być miejscem, które kojarzy się z żartem. Tam jednak są ludzie, którzy zostali pozbawieni wolności. A tutaj próbuje się przedstawiać więzienie, jako coś atrakcyjnego. Ktoś troszkę przeholował - dziwi się.

- Diabeł tkwi w szczegółach. Na pierwszy rzut oka brzmi to nieco niebezpiecznie - ocenia z kolei Aleksandra Zielińska z Amnesty International. Dodaje, że rozumie potrzebę przedstawienia więźniów jako ludzi, którzy nie różnią się od tych na wolności. Obawia się jednak, że przebieg takiej wycieczki może być po prostu niebezpieczny.

- Jeśli możliwe będą rozmowy z więźniami, to kto zapewni bezpieczeństwo osobom, które przyjdą na dzień otwarty? - zastanawia się. I dodaje: - Dla mnie ważne jest też to, by odbywający karę nie byli traktowali, jak wystawa do zwiedzania.

Na "zgłoszenia do więzienia" Służba Więzienna czeka do 30 stycznia. W zgłoszeniu trzeba podać imię, nazwisko oraz nazwę zakładu karnego, który chce się odwiedzić. Chętni na "nagrodę główną" mogą się zgłaszać do rzecznika prasowego SW.

ep/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Dyabeł

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.02.2015 20:09 ~Dyabeł

    Kto nie będzie miał szczęścia i nie wylosuje, a bardzo jest ciekaw jak tam za kratkami, powinien w najbliższym czasie znaleźć inny sposób na spędzenie kilku miesięcy w kryminale. Chyba to proste?

  • Maro

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.02.2015 08:30 ~Maro

    Według mnie pomysł jest rewelacyjny! Ja na przykład niewiele wiem na temat więzień (jakieś niejasne migawki medialne) a chciałbym się dowiedzieć (choć niekoniecznie od strony więźnia). Dni otwarte? Popieram!

  • Ania

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.02.2015 12:26 ~Ania

    Ja sądzę ,że to bardzo dobry pomysł. Sama osobiście chciałam zawsze poznać ciemną stronę więzienia.Zawsze interesowało mnie jak to jest znaleść się z drugiej strony. Drugą stronę znam tylko z opowieści swojego narzyczonego ,który jest funkcjonariuszem. Zawsze powtaża , że każdy musi przekonać się na swojej skórze jak naprawdę wygląda tam życie ;)Osobiście chciałabym spędzić dzień w więzieniu;)

  • ktosik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.02.2015 21:09 ~ktosik

    Chory pomysł pani okręgowej A. Co to za atrakcja???!!!! A funkcjonariusze trzepią nadgodziny!!! Współczuje tym ludziom co będą musieli oprowadzać po więzieniach? A co z bezpieczeństwem jednostek? To jakaś farsa.

  • franek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.01.2015 18:58 ~franek

    A ci wybrani więźniowie to będą poprzebierani funkcjonariusze służby więziennej. Ha ha.

  • benek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.01.2015 18:50 ~benek

    Niech zrobią dni otwarte szatni dla kobiet i solarium. będę na pewno.

  • pln

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.01.2015 18:46 ~pln

    Ale kaszana ! Ja chcę na wycieczkę do kostnicy. I tu i tu jest sztywna atmosfera.

  • podatnik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.01.2015 18:37 ~podatnik

    Borowiki są za mądre żeby robić dni otwarte. Tu trzeba wybitnej inteligencji na takie pomysły. Może weź bandytę do domu to Ci opowie co i jak.

  • podatnik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.01.2015 18:29 ~podatnik

    Ty qba, jak ci się tak podoba służba więzienna i bandziory i masz gdzieś rodziny ofiar to zostań funkcjonariuszem SW i oprowadzaj wycieczki, może ci premie dadzą. Jak mają za dużo pieniędzy to niech wpłacą na Ofiary Przemocy a nie robią szopki zamiast pracować. Więzienie ma nas chronić przed bandziorami a nie lansować się jako obiekt wycieczek.

  • qba

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.01.2015 16:30 ~qba

    Ty podatnik lepiej zajmij się BOR-owikami, dostawą pizzy czy wyprowadzaniem psów...

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »