Informacje

28.04.2019 07:31 Ekstraklasa. Lechia - Legia 1:3

Legia podbiła Gdańsk. Przegrywała, ale się podniosła i jest liderem

SERWISY:

Legia pokonała na wyjeździe Lechię 3:1 w sobotnim hicie 33. kolejki ekstraklasy. Do przerwy zasłużenie prowadzili gospodarze po trafieniu Lukasa Haraslina, ale w drugiej połowie mistrzowie Polski zagrali zdecydowanie ofensywniej i zostali za to nagrodzeni. Gole na wagę trzech arcyważnych punktów i pozycji lidera strzelali kolejno Paweł Stolarski, Kasper Hamalainen i Iuri Medeiros.

Kontrowersje w hicie ekstraklasy.

Sobotni mecz śmiało można było uznać za najważniejszy w kontekście walki o mistrzowski tytuł. Pięć kolejek przed końcem rozgrywek spotkali się lider ekstraklasy (Lechia) z mającym identyczny dorobek punktowy wiceliderem (Legia). Poprzednie dwie konfrontacje Lechii z Legią w tym sezonie kończyły się bezbramkowymi remisami, ale tym razem lechiści szybko zatroszczyli się, by historia się nie powtórzyła.

Zdecydowanie Lechii

Już w 3. minucie długie prostopadłe podanie otrzymał Artur Sobiech i popędził na bramkę Radosława Cierzniaka. 13-krotny reprezentant Polski minął bramkarza Legii, ale piłkę w ostatniej chwili wślizgiem zatrzymał Artur Jędrzejczyk. Ta po kontakcie z biodrem wyraźnie dotknęła jego ręki, a sędzia Daniel Stefański przerwał grę. Dał sobie czas do namysłu. Skonsultował swoją decyzję z VAR i po długim oczekiwaniu nie przyznał Lechii karnego. Legia wznowiła grę rzutem sędziowskim.

To jednak nie podłamało gospodarzy, którzy byli dużo groźniejsi w ofensywie. W 17. minucie prawym skrzydłem przedarł się Konrad Michalak, perfekcyjnie dośrodkował w pole karne, a tam Lukas Haraslin wyprzedził Pawła Stolarskiego i pięknym strzałem głową dał gospodarzom prowadzenie.

Legia nie miała wyjścia i musiała zaatakować. Rozgrywała jednak kolejne akcje w zbyt wolnym tempie, nie potrafiąc zagrozić bramce Dusana Kuciaka. Z 65-procentowego posiadania piłki nie wynikało nic, a Lechia wciąż była groźna. Szczególnie aktywni w szybkich wyjściach z piłką byli Sobiech i Haraslin, a wielką pracę w pomocy wykonywał Daniel Łukasik.

Mistrzowie Polski dopiero w końcówce tej części meczu zdołali wymienić kilka groźnych podań w okolicach pola karnego gospodarzy, ale duet środkowych obrońców Błażej Augustyn-Michał Nalepa spisywał się bez zarzutu. Siedzący na trybunach trener Legii Aleksandar Vuković, będąc w stałym kontakcie z asystentem Markiem Saganowskim, z pewnością z każdą kolejną minutą miał więcej wskazówek do przekazania.

Metamorfoza mistrzów Polski

W przerwie szkoleniowcy żadnej z drużyn nie dokonali zmian. Legia wyszła na murawę niezwykle zmobilizowana, wręcz odmieniona. Już dwie minuty po przerwie groźnie głową strzelał William Remy, ale Kuciak nie dał się zaskoczyć.

W 57. minucie słowacki bramkarz nie miałby jednak nic do powiedzenia, gdyby Michał Kucharczyk trafił do bramki z zaledwie sześciu metrów. Skrzydłowy Legii, będąc zupełnie niekrytym, otrzymał podanie z lewego skrzydła prosto na głowę, a mimo to nie zdołał oddać celnego strzału.

Cztery minuty później "Kuchy" znów się nie popisał, zbyt długo czekając z oddaniem strzału w dobrej sytuacji, ale w tej akcji szczęście i tak uśmiechnęło się do Legii. Interweniujący na linii pola karnego Jarosław Kubicki mocno nastrzelił Pawła Stolarskiego, a odbita od ochraniacza obrońcy Legii piłka wpadła do siatki bramki gdańszczan tuż przy słupku.

Mistrzowie Polski złapali wiatr w żagle. W 66. minucie piłka po potężnym strzale Carlitosa o centymetry minęła poprzeczkę.

Trener Lechii Piotr Stokowiec musiał zareagować. Do Flavio Paixao, który pojawił się na boisku po godzinie gry, dołączył Mateusz Żukowski, zmieniając Michalaka. To ożywiło poczynania gospodarzy, którzy nie ograniczali się już wyłącznie do obrony własnej bramki, dzięki czemu oglądać można było otwarty mecz.

Akcja na wagę prowadzenia

Więcej miejsca na boisku jako pierwsza wykorzystała Legia. W 80. minucie kapitalną akcją popisał się Sebastian Szymański. Młody pomocnik świetnie wyszedł do prostopadłego podania Andre Martinsa, minął Kuciaka i dograł po ziemi do lepiej ustawionego Kaspra Hamalainena. Fin, który do tego momentu rozgrywał bardzo przeciętne zawody, sytuacji nie zmarnował i strzelił gola na 2:1 z siedmiu metrów.

Legia nie cofnęła się po golu i warto ją za to pochwalić. Okazji ku powiększeniu prowadzenia pojawiło się jeszcze więcej w 89. minucie, gdy drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Augustyn.

Jedną z nich wykorzystał wprowadzony w ostatnim kwadransie Iuri Medeiros. W doliczonym czasie gry, mając przed sobą mnóstwo miejsca, w tradycyjny dla siebie sposób kapitalnie strzelił lewą nogą zza pola karnego, nie dając szans Kuciakowi. 3:1 mogło zresztą być kilka chwil wcześniej, ale Szymański z ostrego kąta trafił w poprzeczkę.

Nowy (stary) lider

W drugiej połowie Legia oddała pięć celnych i, co ważniejsze, groźnych strzałów na bramkę rywali, a Lechia nie odpowiedziała żadnym

Dzięki wygranej mistrzowie Polski po ledwie trzech dniach wrócili na pierwsze miejsce w tabeli. Lechia po sobotnim hicie traci do nich trzy punkty.

Lechia Gdańsk - Legia Warszawa 1:3 (1:0)
Bramki:
Haraslin (17) - Stolarski (61), Hamalainen (80), Medeiros (90+3)

Lechia Gdańsk: Dusan Kuciak - Joao Nunes, Michał Nalepa, Błażej Augustyn, Filip Mladenovic - Konrad Michalak (67. Mateusz Żukowski), Daniel Łukasik (83. Karol Fila), Jarosław Kubicki, Patryk Lipski, Lukas Haraslin (60. Flavio Paixao) - Artur Sobiech.

Legia Warszawa: Radosław Cierzniak - Paweł Stolarski, William Remy, Artur Jędrzejczyk, Luis Rocha (86. Adam Hlousek) - Michał Kucharczyk (78. Iuri Medeiros), Domagoj Antolic, Andre Martins (86. Mateusz Wieteska), Kasper Hamalainen, Sebastian Szymański - Carlitos

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »