Informacje

02.05.2019 11:41 DYSKRIMINACJA CZY TROSKA?

Lato w mieście: zapisy online
nie dla niepełnosprawnych

SERWISY:


Do tegorocznej edycji "Lata w mieście" dziecko można było zapisać online. Wyjątek stanowiły jednak… dzieci niepełnosprawne. Ich rodzice w każdej szkole musieli stawić się osobiście. - To dyskryminacja - mówi jedna z matek. - To troska - odpowiadają urzędnicy.

"Lato w mieście" to program, który co roku oferuje pomoc rodzicom, którzy w wakacje nie mogą sami zorganizować opieki na dziećmi. W tym roku, od 24 czerwca do 30 sierpnia będzie na nie czekać ponad 130 szkół ogólnodostępnych i 15 specjalnych. Przewidziano w nich miejsca dla ponad 20 tysięcy dzieci i zajęcia podobne do świetlicowych. Program to ogromne ułatwienie dla rodziców, którzy pracują i do dyspozycji mają tylko 26-dniowy urlop.

Opiekę podzielono na tygodniowe turnusy. Rekrutacja trwała od 18 do 30 kwietnia, a ułatwieniem - jak w poprzednim roku - były zapisy przez internet. Wypełniony formularz należało tylko wydrukować i zanieść do jednej z wybranych szkół. Nawet jeśli rodzic chciał zapisać dziecko na kilka turnusów, wszystko załatwiał w jednym miejscu.

Niepełnosprawni mają trudniej

Z jednym wyjątkiem. Jak poinformował portalsamorządowy.pl, rodzice dzieci z niepełnosprawnościami nie mieli takiej możliwości. Jak relacjonuje w rozmowie z tvnwarszawa.pl pani Paulina Jakubowska, mama 9-letniego chłopca, w ubiegłym roku zapisy przez internet obejmowały wszystkie dzieci. - Formularz ma dziewięć stron, a jego wypełnienie przez internet jest znacznie łatwiejsze. System na bieżąco wyłapuje błędy i informuje, które punkty należy jeszcze wypełnić – wyjaśnia.

Pani Paulina wypełniła papiery i udała się do jednej ze szkół. Na miejscu okazało się, że to nie koniec trudności. - Pani w sekretariacie poprosiła, żebym wykreśliła drugą szkołę, do której chcę rekrutować dziecko. Stwierdziła, że muszę się tam stawić osobiście, z osobnym kwestionariuszem. Dopytałam czy na pewno i usłyszałam, że "tak jej się wydaje" - relacjonuje.

Podsumowując: rodzic niepełnosprawnego dziecka nie tylko nie może skorzystać z formularza na stronie internetowej, ale też musi krążyć od szkoły do szkoły, czego nie musi robić rodzić zdrowego dziecka. Przy 10 tygodniach wakacji oznaczać to może nawet 10 szkół, w różnych częściach miasta.

W dodatku na wszystko jest tylko 10 dni roboczych, które w tym roku pokryły się w prawie w całości ze strajkiem nauczycieli.

- Mnie szokuje to, że system rejestracji internetowej działa, niby jest ułatwieniem, ale został zrobiony tak, że wyklucza i dyskryminuje dzieci z niepełnosprawnościami. Ja nie mam dużo pomocy od państwa, pracuję, opiekuję się dziećmi, jedno z nich rehabilituję, a do tego dochodzi jeszcze cała ta biurokracja i konieczność stawienia się w placówce między 8 a 16 - załamuje ręce pani Paulina.

"Bo się mylili"

O zmianę systemu zapytaliśmy w ratuszu. - W ubiegłym roku był prowadzony pilotażowy program zapisów online. Rodzice często błędnie wypełniali formularz i okazało się, że wolą robić to osobiście. Z tego powodu zmieniliśmy formułę – tłumaczy Katarzyna Pienkowska z biura prasowego stołecznego ratusza.

Wprawdzie Robert Tkaczuk, odpowiedzialny za "Lato w mieście", w rozmowie z Portalem Samorządowym przyznawał, że kwestię zapisów "można było zorganizować lepiej", ale już zastępca dyrektora biura edukacji Mirosław Sielatycki utrzymuje, że nowe zasady są... lepsze dla rodziców.

- Nie każda szkoła jest przystosowana do danej dysfunkcji i trzeba to ocenić na miejscu. Są też różne kategorie rodziców, na przykład rodzice niepełnosprawni lub tacy, którzy nie są biegli w technologicznych nowinkach - przekonuje, podkreślając że najważniejszy jest bezpośredni kontakt z koordynatorem.

Tyle że - jak wynika z relacji pani Pauliny - z tym też jest problem. W jednej szkole koordynatorki nie było, natomiast w drugiej nie potrafiła precyzyjnie określić czy nadaje się ona dla dziecka z wskazanym upośledzeniem. Rodzic takich informacji nie ma: - Widzę tylko nazwę, adres i telefon, i tak naprawdę nie wiem, czy ta szkoła będzie dostosowana do potrzeb mojego syna. Koordynatorka w tej sprawie mi nie pomogła - mówi pani Paulina.

Jak twierdzi Katarzyna Pienkowska, koordynatorów mogło nie być, bo trwał strajk. Ale rodzice, którzy na próżno jechali do wybranej szkoły, nie mogą nawet liczyć na przedłużenie rekrutacji. - Koniec rekrutacji wszystkiego nie zamyka - zapewnia jedynie Sielatycki. - Wszyscy, którzy nie zdążyli zapisać się do 30 kwietnia, powinni skontaktować się bezpośrednio z daną placówką lub z Biurem Edukacji, które pomogą w znalezieniu miejsca – deklaruje.

"Chodzi o dobro dzieci"

Nic nie wskazuje natomiast, żeby ułatwienia miały wrócić przy okazji "Zimy w mieście" czy w kolejnym roku. Przeciwnie - wicedyrektor, dla którego internet jest "technologiczną nowinką", rozważa nawet... całkowitą rezygnację z zapisów online. - Może w ogóle od nich odejdziemy, skoro rodzi to takie problemy? - zastanawia się w rozmowie z tvnwarszawa.pl. - Na pewno zrobimy ankietę i będziemy modyfikować system według odpowiedzi. Zapewniam, że nie każdemu rodzicowi odpowiada elektroniczna forma i niektórzy tego nie chcą.

Czemu trzeba pozbawiać jej tych, którym pasuje, dyrektor nie wyjaśnia. Nie dostrzega też dyskryminacji w fakcie, że odebrano ją tylko rodzicom niepełnosprawnych. Jego zdaniem chodzi o... dobro dzieci. - Na jednej szali jest wygoda, żeby zrobić to w kilku kliknięciach, ale z drugiej strony stawiamy na dopasowane warunki szkoły i przede wszystkim bezpieczeństwo dziecka - przekonuje.

Czy szkół nie można po prostu dokładniej opisać w systemie? - Tu chodzi też o wrażliwość danych, bo nie wszystkie informacje o niepełnosprawnym dziecku można podać na stronie internetowej. Najwyższy poziom zaufania zapewnia tylko kontakt rodzica z dyrektorem placówki - odpowiada Sielatycki.

Na koniec wicedyrektor próbuje jeszcze przekonywać, że przecież najważniejsze jest to, że taki program w ogóle powstał: - W innych miastach szkoły na wakacje są zamykane, a my w Warszawie nie dość że je otwieramy i udostępniamy za darmo, to w dodatku oferujemy zapisy online.

CZYTAJ TEŻ O HAŁASIE W SZKOŁACH I WYGŁUSZANIU:

Marcela Pęciak

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • kierowca

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.05.2019 09:19 ~kierowca

    A jakie atrakcje miasto przygotowało dla kierowców? Płacimy największe podatki, a nic z tego nie mamy.

  • Ciekawski

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.05.2019 21:32 ~Ciekawski

    inny~inny

    Dyskryminacja. PIS zapomina, że niektórzy rodzice dzieci niepełnosprawnych wcześniej na nich głosowali, a teraz mogą o tym zapomnieć

    A to miastem rządzi PiS? Ciekaw...

  • Rafalek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.05.2019 18:54 ~Rafalek

    I słusznie! Warszawa dla tęczowych a nie dla niepełnosprawnych!

  • Ion

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.05.2019 18:22 ~Ion

    Bo na takich stanowiskach powinno się zatrudniać osoby niepełnosprawne. Również jako kierowników wydziału czy jak to się tam nazywa.
    No, ale i w ministerstwach potrzebne by były też osoby niepełnosprawne, bo są najbardziej zorientowani w problematyce.. No, ale teraz jest taki trynd, że niepełnosprawnych się zasłania kotarką, by nie psuli swoim widokiem nastroju.

  • wątpliwość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.05.2019 18:18 ~wątpliwość

    Spójrzmy z innej strony a nie dyskryminacji. W pewnych grupach wiekowych dzieci nie są jeszcze na tyle dojrzałe żeby zetknąć się z problemem niepełnosprawności. Zachowania takich dzieci wobec niepełnosprawnych są często bardzo bolesne. Może faktycznie lepiej uchronić niepełnosprawne dzieci przed perspektywą takiej traumy.

  • inny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.05.2019 17:58 ~inny

    Dyskryminacja. PIS zapomina, że niektórzy rodzice dzieci niepełnosprawnych wcześniej na nich głosowali, a teraz mogą o tym zapomnieć

  • smutek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.05.2019 16:00 ~smutek

    Moim zdaniem dyskryminacja . Od wielu lat spotykam się z dyskryminacją osób niepełnosprawnych i ich opiekunów przez urzędników warszawskich.....a mnóstwo pieniędzy z naszych podatków idzie na stanowiska urzędnicze które niby są "od niepełnosprawnych " ale ci ludzie nie mają pojęcia o problemie....

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »