Informacje

21.03.2018 12:05 WYROK SĄDU

Lata walki z sąsiadem zbieraczem. Śmieci pod sufit, balkon "się ugina"

SERWISY:

Balkon w bloku przy Rechniewskiego 12 "ugina się" od śmieci. Stertę odpadów jeden z mieszkańców gromadzi od lat. Dzięki decyzji sądu spółdzielnia będzie mogła uprzątnąć mieszkanie na koszt właściciela. Tylko czy to rozwiąże problem?

Sprawę jako pierwszy opisał "Super Express". Widok jest rzeczywiście przerażający. Reklamówki i worki z odpadami, które znajdują się na balkonie, widać już z parkingu.

- Podobno w środku jest tak samo. Stertę śmieci widać też zresztą przez okna, które nie są w żaden sposób zasłonięte - relacjonuje Lech Marcinczak, reporter tvnwarszawa.pl.

Wyrok sądu

O sprawie wie administracja osiedla i władze dzielnicy, do których zwracają się zaniepokojeni mieszkańcy.

- Władze spółdzielni walczą z tym lokatorem od kilkunastu lat, ale dopiero teraz zapadł ostateczny wyrok Sądu Rejonowego Praga-Południe, umożliwiający uporządkowanie lokalu - mówi Andrzej Opala, rzecznik dzielnicy.

I dodaje, że wcześniej próbowano porozumieć się z właścicielem mieszkania, ale ten "groził podpaleniem siebie i śmieci" (nie udało nam się ustalić, czy ta informacja trafiła do policji i czy było w tej sprawie prowadzone postępowanie - red.). Opala zaznacza, że mężczyzna, który gromadzi śmieci, nie zamieszkuje pod wskazanym adresem. - Jest to człowiek, który bardzo dużo podróżuje po świecie - twierdzi rzecznik.

Władze spółdzielni mieszkaniowej, chcąc pozbyć się problemu, udały się do sądu. Wyrokiem z lutego 2017 roku właściciela zobowiązano do zrobienia porządków. Mężczyzna jednak nie pozbył się odpadów.

Jego zachowanie pozwoliło na zastosowanie artykułu 1049 Kodeksu postępowania cywilnego. Spółdzielnia może uprzątnąć mieszkanie na koszt właściciela. Sąd wyraził na to zgodę 10 stycznia 2018 roku.

"Rozwiązanie doraźne"

Wiceprezes spółdzielni, która zarządza budynkiem, ma świadomość, że uporządkowanie lokalu nie musi oznaczać końca problemów.

- Obawiamy się, że mężczyzna znów zacznie gromadzić odpady. To jest już choroba. Wielokrotnie usuwaliśmy śmieci, które wystawały z balkonu, ale bez zgody sądu nie mogliśmy zrobić nic więcej. W sprawie tego człowieka mamy dwa segregatory. Zwracaliśmy się do różnych instytucji o pomoc - mówi Krzysztof Sieczyński, wiceprezes spółdzielni Gocław-Lotnisko.

Jak dodaje, "dzięki współpracy ze strażą pożarną, udało się odłączyć gaz, prąd i wodę. Wszystko z obawy o bezpieczeństwo mieszkańców bloku".

Na razie nie ma jednak mowy o eksmisji uciążliwego lokatora, który - oprócz tego, że gromadzi śmieci - zalega z czynszem na ponad 100 tysięcy złotych. - W tej sprawie toczą się postępowania sądowe. Bez wyroku nie możemy nic zrobić - rozkłada ręce Sieczyński.

Nadzieją na pozbycie się uciążliwego mieszkańca byłaby opinia Sanepidu. - Można by wystąpić o eksmisję, gdyby stwierdzono, że wszystkie śmieci zagrażają w sposób epidemiologiczny całej substancji tego budynku - stwierdził w rozmowie z radiem Eska prezes spółdzielni Gocław-Lotnisko Janusz Sienkiewicz.

I zaraz przyznał, że na tę chwilę Sanepid powodów do takiej decyzji nie widzi. Próbowaliśmy uzyskać komentarz, ale Małgorzata Zebrzyjewska z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Warszawie odmówiła udzielenia informacji telefonicznie. Wysłaliśmy więc maila z pytaniami. Czekamy na odpowiedź.

Sprzątanie

Tymczasem porządki w lokalu przy Rechniewskiego 12 zaczną się w poniedziałek. - Sprzątanie może potrwać kilka dni. Konieczna będzie deratyzacja, dezynsekcja, a także odrobaczanie tego mieszkania - podsumował Sieczyński.

md/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Hao99

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.03.2018 16:43 ~Hao99

    name~name

    mam nadzieję ,że za rządów PIS te głupie prawa i przepisy się zmienią, tylko w tym nadzieja dla normalnych ludzi!!!!!

    Pisy dorwały się domwladzy ponad 2 lata temu i jakoś nic nie zrobiły z tymi przepisami

  • gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.03.2018 16:00 ~gość

    a czy ktoś wg pomyślał o tym aby zająć się tym człowiekiem od strony psychicznej? Bardzo prawdopodobne, że on również potrzebuje pomocy.. Niestety najczęściej tego kto odmienny skazuje się na przysłowiową banicję i pozostawia się samemu sobie gdy przestaje on "dokuczać" nam samym..

  • agent

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.03.2018 15:38 ~agent


    name~name

    mam nadzieję ,że za rządów PIS te głupie prawa i przepisy się zmienią, tylko w tym nadzieja dla normalnych ludzi!!!!!
    aaaa~aaaa

    Na to za bardzo bym nie liczył. Za mało głosów na jedynie słuszną partię.

    Pis i normalni ludzie??? Ale się ześmiałem. zajmij się lepiej waszą normalnością czyli wybuchniętą parówką we mgle

  • pozdro

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.03.2018 14:55 ~pozdro


    piotr~piotr

    zalety mieszkania w bloku..
    nie ma to jak mały domek na wsi.. prawda warszawiaczki??
    Duży domek~Duży domek

    Ty wiesz z praktyki codziennej, prawda, zawistniku z prowincji ?


    mieszkam w domu z działeczką mam gdzie trzymać auto, rowery, gdzie zrobić bbq oraz powiesić pranie.. a co najlepsze nie mam takich sąsiadów, pełna kultura!! blok=więzienie=hotel

  • aaaa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.03.2018 14:07 ~aaaa

    name~name

    mam nadzieję ,że za rządów PIS te głupie prawa i przepisy się zmienią, tylko w tym nadzieja dla normalnych ludzi!!!!!

    Na to za bardzo bym nie liczył. Za mało głosów na jedynie słuszną partię.

  • Pillati

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.03.2018 12:47 ~Pillati

    Chproba~Chproba

    Miałem kiedyś taką sąsiadkę. Chorobliwie zbierała odpadki po całej dzielnicy i znosiła do domu. Było tego pod sufit, sytuacja była dokładnie taka, jak tu opisywana. Kilkakrotnie wyrzucano cały ten chłam, ale to niewiele pomagało. Wszystko skończyło się, jak nożem uciął kiedy lokatorkę ( Nielegalną zresztą ) zabrano do domu opieki. Już nie wróciła.

    Czy Ty Kolego nie mieszkasz/mieszkałeś czasem przy Braci Pillatich 4? Dokładnie taka sytuacja. Zadziwiające, że ktoś może zalegać z czynszem i stwarzać zagrożenie epidemiologiczne i nie można nic zrobić. Uprzątną teraz ten syf na koszt właściciela, ale skoro nie płaci za czynsz to i za to zapłaci podatnik.

  • robson_28

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.03.2018 11:18 ~robson_28

    Człowiek jest prawdopodobnie chory psychicznie, I gromadząc tego typu materiały w domu stwarza zagrożenie dla siebie samego I lokatorów. Sądy jak zwykle nie popisały się, niczym. Taka prosta sprawa, a nawet tego nie potrafią załatwić ludzie z Kasty

  • Brat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.03.2018 10:59 ~Brat


    lysy~lysy

    100 tys długu i nie do ruszenia! A ja głupi płace czynsz regularnie!
    piotron~piotron

    Bo sprawa toczy się w polskim sądzie (a ten wiadomo jak działa) którego też powinno podać sie do sądu za opieszałość w takiej prostej sprawie. Ludzie wiszą po 30 tysiecy i już są eksmitowani a ten musi mieć jakieś względy , bo od dawna jest wiadomym że i tak nie zapłaci.

    Pewnie przyrodni brat prezesa spółdzielni. Z nieprawego łoża.

  • Grammatica

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.03.2018 10:53 ~Grammatica

    mmmmmmmmmm~mmmmmmmmmm

    może tak by w końcu ktoś pomyślał nad zmiana prawa w tym względzie żeby pomóc temu choremu człowiekowi. i wszystkim współmieszkancą

    WSPÓŁMIESZKAŃCOM.Intencje masz dobre, tylko gramatyka szwankuje.

  • Kociara

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.03.2018 10:52 ~Kociara


    to jest chore~to jest chore

    Komornik i sprzedaż egzekucyjna mieszkania za długi. Wartość mieszkania przy takiej dewastacji jest zdecydowanie niższa wiec im szybciej dług zostanie pokryty z tego co jest tym lepiej i mniejsza strata. Przy okazji pozbywamy się problemu chorego człowieka. I to wszystko jest możliwe w XXI wieku, Państwo teoretyczne. Żadna instytucja sobie nie potrafi z tym poradzić w tym SM a i gdzie pomysł na skierowanie człowieka na przymusowe leczenie
    kilovolt~kilovolt

    Wartość mieszkania jest zdecydowanie niższa niż dług. Zatem jest problem, zresztą wątpliwe jest aby znalazł się chętny aby kupić takie zasyfione mieszkanie, bo smród już będzie bardzo trudno wyplenić. Więc co można by zrobić z takim mieszkaniem?

    U nas w bloku na parterze w kawalerce mieszkała starsza " Kociara ". Oczywiście w mieszkaniu trzymała kilkanaście kotów, które systematycznie obsikiwały mieszkanie. Po jej śmierci wyrzucono wszystko, co tam było, ale okazało się, że trzeba skuwać tynk, dopiero wtedy smród ustąpił.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »