Informacje

14.08.2018 06:27 materiał programu uwaga!

Laptop trafia do serwisu, by po 45 dniach stać się jego własnością. Taki regulamin

 

Oferowali szybką naprawę laptopów, darmową diagnozę i wycenę, ale szybki był tylko odbiór sprzętu przez kuriera. Później zaczynała się długa i kosztowna batalia, by w ogóle odzyskać komputer - zazwyczaj nienaprawiony.

UWAGA! dotarła do poszkodowanych przez jeden z serwisów komputerowych działających w Warszawie i okolicach. Oburzeni klienci założyli w sieci grupę. Należy do niej 120 osób. Jednak nabitych w butelkę może być znacznie więcej.

"Darmowa diagnoza"

W laptopie Grzegorza Ćwieka zepsuła się klawiatura. Mężczyzna skorzystał z oferty pogotowia komputerowego, które zapewniało, że w 48 godzin zdiagnozuje przyczynę usterki i wyceni koszt naprawy. Można było zdecydować, czy komputer dalej będzie naprawiany. Tyle w teorii.

Mijały dni, a pan Grzegorz w ogóle nie mógł odzyskać sprzętu. Kiedy kolejny raz zadzwonił do serwisu odezwał się jego właściciel Jacek P.

- Pana laptop jest pana problemem. Pan na chama cały czas próbuje wmówić, że to jest nasza wina. Zachowuje się pan żenująco – stwierdził właściciel serwisu w rozmowie z panem Grzegorzem.

- Pan Jacek zaczął mi ubliżać. Ostatecznie powiedział, że jestem trudnym klientem, a laptop zostaje zablokowany. Nie będzie naprawiany ani zwrócony. Po tych słowach się rozłączył – opowiada pan Grzegorz.

Jacek P. przedstawia się jako prawnik. Wcześniej w internecie handlował perfumami, miał wielu niezadowolonych klientów. Teraz wykorzystuje fakt, że ludziom zależy na szybkiej naprawie laptopów, więc oferował błyskawiczną pomoc.

Próba znalezienia serwisu

Pan Grzegorz postanowił znaleźć siedzibę pogotowia komputerowego. Adres znajdował się na pokwitowaniu odbioru sprzętu przez kuriera. Drzwi były zamknięte.

- Lokal jest wynajmowany, obecnie nie mamy z najemcą kontaktu – przyznaje Anna Wysokińska z administracji budynku. – Ten pan nie płaci, wpłacił na początku kaucję i od tamtej pory nie widzieliśmy złotówki.

Popularne strony

Dziennikarze "UWAGI!" postanowili skorzystać z serwisu komputerowego Jacka P, co nie było trudne, ponieważ posiada on kilkadziesiąt witryn, które pojawiają się w wyszukiwarce jako jedne z pierwszych.

Jacek P. potwierdził przez telefon, że diagnoza i wycena jest darmowa. I że później bez kosztów można zrezygnować z naprawy. Wysłał SMS-a z instrukcją. Po dwóch godzinach kurier przyjechał po komputer.

Okazało się, że na podpisanym potwierdzeniu odbioru jest link do regulaminu serwisu. Kiedy dziennikarze weszli na podaną stronę znaleźli niepokojące zapisy m.in., że za zwrot komputera przed diagnozą i wyceną trzeba zapłacić na konto 184 zł i 50 gr, a ta nie trwa zawsze 48 godzin, tylko może się przedłużyć. Dodatkowo zapisano, że koszty za przetrzymywanie mogą rosnąć, a jak klient nie będzie miły, to serwisant przesunie go na koniec kolejki.

Jakby tego było mało, po 45 dniach komputer miał stawać się własnością serwisu.

Fragmenty regulaminu znajdowały się też na odwrocie pokwitowania. Jego treść dziennikarze "UWAGI!" skonsultowali z prawnikiem.

- Cały regulamin budzi moje wątpliwości. Nie spełnia wymogów obowiązujących przepisów, a w szczególności ustawy o prawach konsumenta. Wiele zapisów stanowi o dodatkowych opłatach, o których konsument nie ma wcześniej informacji. Ustawa o prawach konsumenta mówi, że na wszelkie dodatkowe opłaty musi konsument udzielić wyraźną zgodę. Taka zgoda nie może być udzielona przez samą akceptację regulaminu – mówi Miłosława Strzelec-Gwóźdź.

Zdaniem prawniczki, jeżeli serwis się opóźnia z wykonaniem usługi, klient ma prawo wyznaczyć serwisowi dodatkowy termin.

- W przypadku jego bezskutecznego upływu ma prawo odstąpić od umowy i nie może być obciążany dodatkowymi kosztami – mówi.

O zapisie w regulaminie reporterzy programu poinformowali miejskiego rzecznika praw konsumenta.

- Szereg tych zapisów nosi znamiona niedozwolonych postanowień umownych, czyli jest nieuczciwą praktyką rynkową. Klient płaci za usługę. Jeżeli jest niewykonana, to nie można żądać za nią zapłaty. Po zapoznaniu się z regulaminem tego przedsiębiorcy zawiadomimy Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, którego prezes ma instrumenty do podjęcia działań administracyjnych – twierdzi Małgorzata Rothert, miejski rzecznik konsumentów w Warszawie.

Od kuriera do kuriera

Po kilkugodzinnej jeździe z kurierem komputer trafił w ręce innego kuriera, ten ujawnił siedzibę serwisu Jacka P. Dziennikarze udali się tam z panem Grzegorzem. Na miejsce przyjechała też policja.

Okazało się, że właściciela serwisu nie ma na miejscu. Byli za to jego pracownicy, którzy odnaleźli sprzęt pana Grzegorza. Po złożeniu zeznań na policji, mężczyzna odzyskał swój laptop.

Po kilku dniach reporterom udało się spotkać i porozmawiać z Jackiem P.

- W żaden sposób nie oszukuję ludzi. Jedynie oczekiwałem zapłaty za swoją pracę. Trzeba zapłacić za odbiór, zwrot – stwierdza Jacek P.

Dlaczego klienci słyszeli, że diagnoza i wycena są darmowe i trwają maksymalnie 48 godzin?

- 48 godzin, ale może ulec przedłużeniu. Hejt został rozpętany przez dwie osoby, te nakręcają klientów, mówiąc, że jestem nieuczciwy – mówi.

Jacek P. złożył też zapewnienie, że nie będzie pobierał 184,50 zł za zwrot nienaprawionego sprzętu.

- W tej chwili mogę zrezygnować z tej opłaty. Z tego względu, że w tej chwili ta opłata jest zbędna – deklaruje.

Czy Jacek P. zwróci pieniądze klientom za nienaprawiony sprzęt?

- Jeżeli opłata była naliczona niesłusznie, to tak. Opłata naliczana jest niesłusznie w sytuacji, kiedy zażądałem opłaty za zwrot sprzętu przed wykonaniem diagnozy – stwierdza.

Po interwencji właściciel serwisu komputerowego zmodyfikował wątpliwe zapisy w regulaminie dotyczące opłaty za zwrot nienaprawionego laptopa, przesuwania klienta na koniec kolejki czy przechodzenia sprzętu na własność po 45 dniach. Poszkodowani przez Jacka P. mogą zgłaszać się na komendę policji - Warszawa Śródmieście.​

UWAGA! TVN

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • pizza men

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.08.2018 11:14 ~pizza men

    pan jacek leci w wałka - może powinien sie spotkać z wałkiem

  • ble

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.08.2018 10:08 ~ble



    logika ludzie~logika ludzie

    Dlaczego ukrywacie personalia tego złodzieja i naciągacza?
    po co taki materiał skoro nie wiadomo kto to jest, żeby wiedzieć na przyszłość i nie dać się naciągnąć.
    pytasiejeży~pytasiejeży

    Całkowicie zgadzam się i popieram. Znaki drogowe są po to, aby ostrzegać przed niebezpieczeństwem, a państwo chroni wizerunki i dane bandytów, złodziei, przestępców niby w imię RODO i nie ostrzega społeczeństwa przed zagrożeniem, przed niebezpieczeństwem. Jeśli państwo wie o tym niebezpieczeństwie, a nie ostrzega obywateli to chyba jest logiczne, że współdziała z tymi bandytami, złodziejami, przestępcami. To mamy państwo bandyckie?
    Zibi~Zibi


    RODO nie ma tu nic do rzeczy przecież. TVN nie tworzy żadnego zbioru danych ani nic nie przetwarza zatem mogliby podać personalia oszusta. Nie robią tego aby uniknąć procesu o zniesławienie czy inne naruszenie dóbr osobistych bo póki sąd nie skazał prawomocnie kolesia to w świetle prawa jest niewinny (nawet jak kradł) i może z takim pozwem wystąpić. Media mają ciekawsze rzeczy do roboty niż wysyłanie prawników pro publico bono do batalii z cwaniakami.


    a szkoda, bo więcej by zyskali w oczach społeczeństwa - koszt takiego prawnika w budżecie TVN to kropelka. No i cykl programów by mógł powstać na ten temat.

  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.08.2018 09:56 ~nick

    wkurzony~wkurzony

    Polska to nadal państwo teoretyczne skoro coś takiego może się zdarzyć w państwie ze środka Europy !!!

    Zdarzyć się może wszędzie. Problem w tym, że ten pan nadal jest na wolności. Powinien dawno siedzieć za kratami.

  • wkurzony

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.08.2018 19:10 ~wkurzony

    Polska to nadal państwo teoretyczne skoro coś takiego może się zdarzyć w państwie ze środka Europy !!!

  • Paweł

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.08.2018 19:02 ~Paweł


    logika ludzie~logika ludzie

    Dlaczego ukrywacie personalia tego złodzieja i naciągacza?
    po co taki materiał skoro nie wiadomo kto to jest, żeby wiedzieć na przyszłość i nie dać się naciągnąć.
    pytasiejeży~pytasiejeży

    Całkowicie zgadzam się i popieram. Znaki drogowe są po to, aby ostrzegać przed niebezpieczeństwem, a państwo chroni wizerunki i dane bandytów, złodziei, przestępców niby w imię RODO i nie ostrzega społeczeństwa przed zagrożeniem, przed niebezpieczeństwem. Jeśli państwo wie o tym niebezpieczeństwie, a nie ostrzega obywateli to chyba jest logiczne, że współdziała z tymi bandytami, złodziejami, przestępcami. To mamy państwo bandyckie?

    Zgadzam się z przedmówcą, niektórym ludziom tylko w taki sposób można wytłumaczyć pewne rzeczy...

  • Zibi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.08.2018 15:44 ~Zibi


    logika ludzie~logika ludzie

    Dlaczego ukrywacie personalia tego złodzieja i naciągacza?
    po co taki materiał skoro nie wiadomo kto to jest, żeby wiedzieć na przyszłość i nie dać się naciągnąć.
    pytasiejeży~pytasiejeży

    Całkowicie zgadzam się i popieram. Znaki drogowe są po to, aby ostrzegać przed niebezpieczeństwem, a państwo chroni wizerunki i dane bandytów, złodziei, przestępców niby w imię RODO i nie ostrzega społeczeństwa przed zagrożeniem, przed niebezpieczeństwem. Jeśli państwo wie o tym niebezpieczeństwie, a nie ostrzega obywateli to chyba jest logiczne, że współdziała z tymi bandytami, złodziejami, przestępcami. To mamy państwo bandyckie?


    RODO nie ma tu nic do rzeczy przecież. TVN nie tworzy żadnego zbioru danych ani nic nie przetwarza zatem mogliby podać personalia oszusta. Nie robią tego aby uniknąć procesu o zniesławienie czy inne naruszenie dóbr osobistych bo póki sąd nie skazał prawomocnie kolesia to w świetle prawa jest niewinny (nawet jak kradł) i może z takim pozwem wystąpić. Media mają ciekawsze rzeczy do roboty niż wysyłanie prawników pro publico bono do batalii z cwaniakami.

  • dsavasv

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.08.2018 15:43 ~dsavasv

    Olo~Olo

    A co z RODO. Dysk twardy to baza danych i tak sobie beztrosko zmienia właściciela ?


    Poczytaj troche o RODO zanim coś o tym napiszesz.

  • Logika głupcze

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.08.2018 14:43 ~Logika głupcze

    Nie rozumiem jak można oddać komuś laptopa nie wiedząc nawet, gdzie taki serwis ma siedzibę? Przecież ci ludzie sami prosili się o kłopoty. Ech, społeczeństwo głupieje, coraz łatwiej jest oszukiwać...

  • Klient Jacka P

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.08.2018 14:36 ~Klient Jacka P

    To miło, że Pan Jacek czuje się już lepiej. Swego czasu miał problemy ze zwrotem pieniędzy i utrzymywał, że jest ciężko chorych.

  • MKO

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.08.2018 14:23 ~MKO

    Bierze się paru kolegów i perswaduje złodziejowi zmiane w regulaminie.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Zaparkował przepisowo, ukarali go naklejkami

Zaparkował przepisowo, ukarali go naklejkami

Przy ulicy Śniegockiej kierowca alfy romeo zaparkował samochód równolegle do jezdni, czyli zgodnie z przepisami. Za drogowy legalizm spotkała go niezasłużona... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »