Informacje

16.01.2018 17:56 "byłem radcą prawnym w szeregu służb"

Kurator 128-latka przyznał się
do pracy w kontrwywiadzie

SERWISY:


- Byłem radcą prawnym w szeregu służb, w latach 2008-2015 byłem dyrektorem biura prawnego Służby Kontrwywiadu Wojskowego - zeznał we wtorek przed komisją weryfikacyjną Zbigniew Lichocki, kurator w sprawie kamienicy przy Łochowskiej 38.

Komisja weryfikacyjna bada we wtorek reprywatyzację kamienicy przy ul. Łochowskiej 38 na Pradze Północ. Po budynek zgłosił się Zbigniew Lichocki - kurator reprezentujący Józefa Pawlaka, jednego z czterech spadkobierców nieruchomości, który urodził się w 1883 roku, czyli w 2011 r. miałby 128 lat.

>>CZYTAJ RELACJĘ Z POSIEDZENIA<<

Radca prawny w SKW

Członkowie komisji Paweł Lisiecki i Sebastian Kaleta pytali świadka o jego przeszłość zawodową. - Czy pracował pan na przykład w Urzędzie Ochrony Państwa albo w okresie PRL był pan prokuratorem wojskowym? - pytał Lisiecki.

- Ośmielę się zapytać, jaki to ma związek? Tak, jeżeli pan nalega, to odpowiem, że w kilku służbach mundurowych pracowałem, wyłącznie przy obsłudze prawnej - odpowiedział Lichocki.

Lisiecki dopytywał, czy także o pracę w Wojskowych Służbach Informacyjnych. Świadek zaprzeczył.

- A w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego? - padło kolejne pytanie.

- Byłem radcą prawnym w szeregu służb mundurowych, w tym tej, o której pan wspomniał - odpowiedział świadek. Lichocki dodał, że kiedy zaczął się zajmować sprawą Łochowskiej 38, to jeszcze nie był w służbie w charakterze radcy prawnego i pracownika cywilnego.

- Nigdy nie byłem karany w żaden sposób, starałem się wykonywać swoje obowiązki prawidłowo. W żadnych czynnościach o charakterystyce operacyjnej nigdy nie brałem udziału - kontynuował. Zastrzegł, że ponieważ jest związany tajemnicą, nie może mówić o szczegółach pracy.

Kaleta zapytał natomiast, czy świadek był dyrektorem biura prawnego SKW. Lichocki potwierdził, że pełnił tę funkcję w latach 2008-2015.

Jak zauważył Kaleta, było to w czasie, gdy świadek jednocześnie pełnił funkcję kuratora J.Pawlaka. - Tak, ale informowałem przełożonych o tej sprawie i miałem zgodę na to, aby takie działania podejmować. Uprawniony przełożony wyraził na to zgodę - zapewnił w odpowiedzi Lichocki.

Świadek powiedział, że w służbach pracował od 1999 do 2015 r. z przerwami. - Na pewno, chcę to kategorycznie i jasno powiedzieć, w żadnym stopniu, żadna moja praca, również ta, o którą mnie tu panowie pytaliście, nie wiązała się w jakikolwiek sposób z tym postępowaniem reprywatyzacyjnym, bezpośrednio lub pośrednio - podkreślił Lichocki.

- Żadnych związków z tymi służbami, o które panowie pytacie, ta sprawa nie ma. Mówię to z całą odpowiedzialnością - powiedział do członków komisji. Dodał, że "przez większość czasu, o którym rozmawiamy", był pracownikiem cywilnym, radcą prawnym tej służby. - To nie była przynależność, tylko zwykła praca na umowę o pracę - zeznał świadek.

Kurator Józefa Pawlaka

Zbigniew Lichocki na początku stycznia zgłosił listownie komisji, że na rozprawie nie zjawi się w związku z wcześniej już zaplanowanym urlopem. Teraz powiedział, że jednak "zmienił plany".

W oświadczeniu Lichocki zeznał, że około 2008-2009 roku otrzymał propozycję, aby zostać kuratorem dla nieznanego z miejsca pobytu Józefa Pawlaka. Jednak nie był sobie w stanie przypomnieć, od kogo otrzymał tę propozycję. Ostatecznie został kuratorem w kwietniu 2009 r., a przestał nim być w styczniu 2017 r..

Pytany przez członka komisji Sebastiana Kaletę, jakie czynności podjął, aby odnaleźć Józefa Pawlaka, zeznał, że wysyłał pisma "do różnych instytucji" we współpracy ze swoim mocodawcą oraz przedstawicielami urzędu miasta. - Przyjęliśmy założenie, być może błędne, że jego synem jest pan Roman Pawlak. W dokumentach sprawy zawarta była informacja, która według nas jednoznacznie wskazywała, że pan Roman Pawlak jest synem Józefa Pawlaka. I przez tego Romana Pawlaka próbowaliśmy dotrzeć do pana Józefa - podkreślił Lichocki.

Dodał, że również w terenie szukał Romana Pawlaka na nieruchomości Łochowska 38 i przy alei Tysiąclecia.

"Teoretycznie możliwe, aby żył"

Kaleta pytał, czy świadek miał świadomość, w jakim wieku jest osoba, do której znalezienia został zobowiązany. Lichocki odpowiedział, że "wiedział, że jest to wiek zaawansowany".  - Wydawało nam się, że jest to teoretycznie możliwe jeszcze, aby żył - powiedział.

Jak zaznaczył, jego obowiązki sprowadzały się do tego, aby w jak największym stopniu chronić interes Józefa Pawlaka.

Kaleta przypomniał świadkowi pismo do Biura Gospodarki Nieruchomości z marca 2011 r., w którym Lichocki stwierdził, że został kuratorem jednego z właścicieli i wyczerpały się możliwości ustalenia miejsca pobytu Józefa Pawlaka oraz zakończenia czynności administracyjnej i wydanie decyzji. Zapytany, czy złożył do sądu wniosek o uznanie Pawlaka jako osobę nieżyjącą odpowiedział, że nie złożył takiego pisma. Świadek przyznał, że nie zakładał, iż Józef Pawlak nie żyje.

Zapytany, co czuł, kiedy prokuratura odnalazła informację, że Józef Pawlak nie żyje, świadek odparł, że "poczuł ulgę".

Kaleta pytał, jak świadek nawiązał kontakt ze spółką Augusta Capital, która chciała nabyć kamienicę przy Łochowskiej 38. Lichocki mówił, że mocodawcy świadka zobligowali go, "aby zbyć nieruchomość" i poinformowali go, że jest dwóch-trzech chętnych na nieruchomość.

Dodał, że podczas rozmów ze spółką August Capital padło zapewnienie, iż mieszkańcy nieruchomości nie będą pokrzywdzeni. Zapewnił, że w czasie spotkania z burmistrzem Pragi Północ Wojciechem Zabłockim nie było nacisków.

Na tvnwarszawa.pl relacjonujemy rozprawę komisji weryfikacyjnej w sprawie Łochowskiej 38:


Zdjęcie na stronie głównej: Tomasz Gzell / PAP

PAP/kk/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • dren

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.01.2018 10:43 ~dren

    Najlepiej przed sądem (albo komisją) udawać głupka. Nie wiedziałem ...... nie przypuszczałem ...... chciałem dobrze .... sądziłem że odnajdę tego 128-latka. Nie pamiętam dlaczego tak uważałem i kto mi kazał tak uważać. Heh ludzie wykształceni, inteligentni , prawnicy, a przed komisją każdy jakiś niepatomny. Udaje że nie wie o co chodzi , co od niego chcą ?

  • logika_się_kłania

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.01.2018 10:28 ~logika_si…

    sitwa~sitwa

    Jeśli pracował w SKW to człowiek Macierewicza, bo Antoni tworzył tę służbę, był jej szefem.


    Szczególnie np w 2012 r (a pracował od 1999 do 2017) był "człowiekiem Maciarewicza ;-)

  • Reprywatyzacja

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.01.2018 10:16 ~Reprywatyzacja

    Nikt nawet nie sprawdził, czy mężczyzna żyje.

  • sursum

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.01.2018 10:15 ~sursum

    Czy ten pan ze zdjęcia to brat Cezarego Gmyza?

  • Pawlak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.01.2018 08:33 ~Pawlak

    Polska była w sposób ordynarny okradana.

  • nemesis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.01.2018 08:21 ~nemesis

    Stara ezbecja i mafie były ze sobą powiązane od początku. Tak samo w przypadku SKOK Wołomin i innych. Nic nie dziwi

  • edi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.01.2018 07:39 ~edi

    "ok. 2008-2009 r otrzymał propozycję,aby zostać kuratorem dla nieznanego z miejsca pobytu Józefa Pawlaka. Jednak nie był sobie w stanie przypomnieć, od kogo otrzymał tę propozycję. Ostatecznie został kuratorem w kwietniu 2009 r., a przestał nim być w styczniu 2017 r."

    nic nie widziałem, nic nie słyszałem, nie pamiętam, pomroczność....

    ha ha ha.....
    kto polecił Pana i kto zapłacił za to, aby był kuratorem?
    Okazuje się, że nikt. Za wszystko płaci Państwo.
    Gonienie króliczka, a króliczek dawno hyc w norze sobie śpi. Wyjdzie kiedy władza zmieni się. Zaraz dostaną dotację na agitację, jeszcze trochę wody w Wiśle upłynie, a komisja i tak nic istotnego nie wykryje. Każdy rączkę sobie myje i na boku kręci lody. Ot takie są powiązania. Dobrze, że jeszcze nie strzelają do ludzi, ale jak ktoś zacząłby sypać....

  • jot

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.01.2018 06:48 ~jot

    no to już wiemy ,kto czuwał nad tą bandycką reprywatyzacją.Chcieli uwłaszczyć się na majątku miasta,państwa,nas wszystkich.Czas prześwietlić też firmy ,które odkupywały budynki.Facet po liceum,początkach socjologi,skupuje nieruchomości w Warszawie i we Wrocławiu.Czyżby to taki drugi Plichta z Amber Gold ?

  • taka prawda

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.01.2018 06:29 ~taka prawda

    AMxi~AMxi

    Widzicie ten kraj? Służby specjalne służą do gnojenia robotników, jak za PRL.

    I PiS też nie lepszy.

    Po to więc rozwiązano WSI powstałe w wolnej Polsce w roku 1990, aby stworzyć nowe służby, którymi mogą politycy manipulować. Powołane zastępcze, nowe służby SKW i SWW są służbami już cywilnymi, podległymi premierowi, a jedynie świadczą usługi dla armii. W tych służbach są funkcjonariusze, a nie żołnierze. A ludziom trzeba było wmówić konieczność rozwiązania WSI - wojskowych służb, obarczyć je wyolbrzymionymi sprawami, zohydzić, aby propagandowo uzasadnić swoje działanie polityczne. I to była manipulacja.

  • sitwa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.01.2018 06:20 ~sitwa

    Jeśli pracował w SKW to człowiek Macierewicza, bo Antoni tworzył tę służbę, był jej szefem.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Elegancki samochód osobowy stojący samotnie pośrodku wielkiej plamy błękitu wypatrzył jeden z naszych czytelników. Wysłał zdjęcia na Kontakt 24. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »