Informacje

15.03.2011 06:33 Ponad tysiąc numerków na sprzedaż

Kup pan szatnię

SERWISY:

Muzeum Narodowe wystawiło na sprzedaż automatyczną szatnię na ponad tysiąc numerków. Dla nobliwej placówki automatyczne urządzenie okazało się zbyt nowoczesne. - Pasuje bardziej do pralni, niż muzeum - przekonuje rzeczniczka instytucji.

Mail z nietypowym ogłoszeniem, który przyszedł do redakcji, wyglądał bardziej na zapowiedź artystycznego happeningu, niż poważną propozycję handlową. Muzeum Narodowe chce sprzedać "kompletne urządzenie automatycznej szatni na 1100 numerów przejezdnych, poruszających się po zamkniętym, owalnym torze, sterowanych z pulpitu na stanowisku wydawcy-szatniarza".

Włoska robota na gwarancji

- To urządzenie funkcjonuje od roku, ale okazało się nietrafionym pomysłem: niepraktycznym i nieestetycznym - informuje rzeczniczka muzeum Katarzyna Wakuła.

Producentem jest firma ZetoLink z Florencji. Urządzenie zostało wyprodukowane w 2009 roku i jest w stanie idealnym. Argumentem przemawiającym za jego zakupem, może być fakt, że posiada gwarancję do końca 2013 roku.

Zabytek lepszy niż technologia

Sprzedaż szatni nie oznacza jednak, że dzieła Matejki i Chełmońskiego będziemy musieli oglądać z kurtkami i płaszczami w ręku. - Nowoczesne urządzenie zastąpi historyczna szatnia z lat 60. bardziej przystająca do wnętrz muzeum - uspokaja rzeczniczka.

Więcej informacji można uzyskać pod numerem 22 621 10 31 wew. 216 lub adresem hlorent@mnw.art.pl Cena do negocjacji.

bako/ec

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • ola

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.03.2011 18:24 ~ola

    Problem w tym, że zmieniła się dyrekcja, tej ktora to kupiła już w mnw nie ma i nie ma kogo pociągnąć do odpowiedzialności, podziękowano im, dano odprawy...
    A sama szatnia nadaje się do pralni i tam by się pewnie sprawdziła. Gdy oddawałam długi płaszcz ciągnął się po ziemi robiąc wymagany obrót. Nie ma to jak NOWOCZESNOŚĆ!!!

  • Tomek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.03.2011 14:37 ~Tomek

    Daje 10 zł. Wystarczy?

  • Fred

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.03.2011 10:14 ~Fred

    Myślę że problem nie leży w tym, że ktoś nie umie tego obsługiwać, czy też że Muzeum nie wypada posiadać takiego nowoczesnego (powiedzmy) urządzenia. Wydaje mi się, że problem leży w tym, że skoro te 1100 numerków wisi na jednej listwie, jest sterowane z jednego pulpitu to problem pojawia się w momencie jak 1000 osób wychodzi nagle jednocześnie z przedstawienia i chce kurtki. W tradycyjnych szatniach teatralnych ustawia sie kilka kolejek do kilku Pań. Tutaj właściwie okrycia może wydawać tylko jedna Pani obsługująca pulpit (ewentualnie jedna obsługuje pulpit a druga wydaje okrycie. Ale to powoduje że właściwie wszyscy obsługiwani są z jednej kolejki. Dodatkowo, jeśli najpierw podchodzi osoba z numerkiem 1, następnie z numerkiem 500 a kolejna jest z numerem 1000, to dochodzi czas oczekiwania na przejechanie tej taśmy z właściwym okryciem do pulpitu. Ogólnie chyba masakrycznie wydłużyło to czas obsługi.
    Po prostu komuś zabrakło wyobraźni przy zamawianiu tego wynalazku i nie przewidział tak prozaicznego problemu.

  • raffaelo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.03.2011 10:03 ~raffaelo

    jezeli calkowity koszt (urzadzenie, akcja sprzedazy) nie zwroci sie to zarzadzajacy powinni ponies konsekwencje. Nie chodzi o zwolnienie tych osob, niech splacaja roznice (strate) ze swoich pensji..

  • ~załamka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.03.2011 10:03 ~~załamka

    Tutaj bardziej chodzi o praktyczną stronę, niż o estetyczną. Wyobraźcie sobie rodzajową scenkę, kiedy podajecie numerek pani szatniarce. Wasza kurtka wisi na wyciągnięcie ręki, kilka metrów od tej miłej pani obsługującej szatnię. Ona jednak nie sięga po nią, lecz naciska przycisk i po upływie kilkudziesięciu sekund mozolnego i hałaśliwego przemieszczanie się, wasze okrycie w końcu trafia do was.

    Zakup tej cudownej maszyny kosztował muzeum z pewnością dziesiątki tysięcy złotych. Ciekawe za ile to sprzedadzą? Kto za to odpowiada?

  • mija

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.03.2011 09:40 ~mija

    pewnie pani szatniarka nie umie tego obsłygiwać- to jak w przychodniach - dali babie komputer to rejestracja pacjentów trwa 3 razy dłużej :)

  • Pacynka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.03.2011 09:32 ~Pacynka

    Jak dla mnie idiotyzm. Co złego w tym, że taki "cud techniki" jest w muzeum? Bardzo dobrze, że jest - wszędzie powinna dotrzeć nowa technologia. Niestety widać, że dyrekcja muzeum sięga do lamus... szkoda :(

  • newsnny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.03.2011 09:23 ~newsnny

    A kto zaplacil za ta "szatnie" i z czyich pieniedzy? Skoro zakup nietrafiony to ktos powinien poniesc konsekwencje.... A nie przepraszam to PAŃSTWOWE czyli NICZYJE. Czyli jak zwykle....Z NASZYCH poszło do kieszeni tego co to sprzedał i tego co klepną ten trafiony zakup.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »