Informacje

07.06.2017 08:20 JEST ICH SZEŚCIU

Kulisy pracy "łowców głów". "Znaleźlibyśmy cię wszędzie!"

SERWISY:

Jest ich sześciu, nazywani są "łowcami głów". To policjanci z poznańskiego Zespołu Poszukiwań Celowych. Właśnie doprowadzili do zatrzymania Piotra R., który kilka dni temu spektakularnie uciekł warszawskiej policji. Ale to nie jedyna ich akcja. "Uwaga!" mogła podpatrywać ich przy pracy.

Zobacz cały materiał na stronie "Uwagi!" TVN

W Polsce policjantów ścigających ludzi poszukiwanych listami gończymi nazywa się potocznie "łowcami głów" i "łowcami cieni". Ci pierwsi pracują w komendach wojewódzkich policji, drudzy służą w Centralnym Biurze Śledczym Policji. Jednym z twórców takich specjalnych grup pościgowych jest generał Adam Rapacki, który zauważył, że policja kiepsko radzi sobie z poszukiwaniem przestępców.

- Zdecydowaliśmy, żeby potworzyć we wszystkich komendach wojewódzkich specjalne zespoły ludzi, którzy tylko i wyłącznie będą zajmowali się poszukiwaniem najbardziej niebezpiecznych przestępców - wspomina Adam Rapacki.

Nie oszczędzają siebie i radiowozów

Łowcy głów muszą nie tylko umieć zatrzymać poszukiwanego przestępcę, ale także go ochronić w razie próby odbicia.

- Nie możemy pokazać twarzy tych policjantów, ale to są bardziej "bandyci"  niż policjanci. W cudzysłowie "bandyci", bo gdyby wyglądali jak typowi policjanci, to nikogo by nie złapali - mówi Kamil, były antyterrorysta.

Na ćwiczeniach nie oszczędzają siebie oraz radiowozów wycofanych ze służby. - Oni nic już nie muszą. Oni wiedzą, że są najlepsi, ale mimo to zasuwają. To jest ich pasja - zaznacza Kamil.

Kajetan P., Hoss i inni

"Łowcy głów" z Poznania stali się słynni w całej Polsce po kilku spektakularnych akcjach. W ubiegłym roku zatrzymali na Malcie poszukiwanego w całej Europie Kajetana P., podejrzanego o bestialskie zamordowanie w Warszawie młodej kobiety, której odciął głowę.

- Wiedzieliśmy, że Kajetan jest oszczędny, że nie będzie jeździć taksówkami, tylko najtańszymi środkami komunikacji. Wcześniej, w miejscu w którym spał, znaleźliśmy bilety autobusowe. Był pewny, że tam nikt go nie rozpozna, że jest bezpieczny - mówi Stachu z Zespołu Poszukiwań Celowych Komedy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. - Zapytał się tylko skąd jesteśmy. Powiedziałem, że z Poznania i że znaleźlibyśmy go wszędzie - wspomina moment, gdy on i jego koledzy zatrzymali Kajetana.

Arkadiusz Ł., ps. "Hoss", pomysłodawca metody kradzieży na wnuczka, też myślał, że ukryje się przed "łowcami głów". Jednak nie pomogło mu zgolenie brody, wynajęcie kilkudziesięciu mieszkań w Polsce i ciągłe podszywanie się pod różne osoby.

- Mówiąc kolokwialnie, wypadliśmy z papci, jak zobaczyliśmy, że idzie dwóch gości w przebraniu robotników - wspomina jeden z "łowców głów" Erni. I opowiada, jak on i jego koledzy przystąpili do oglądania zapisów monitoringu i szukania szczegółów, które zdradzały przestępcę: czysty strój, puste skrzynki narzędziowe itd. - Śmiem twierdzić, że gdyby gdziekolwiek pojawił się na ulicy, to by go nikt nie rozpoznał - mówi Erni.

Prywatne życie "łowców głów"

W wolnym czasie poznańscy "łowcy głów" biegają w maratonach. Pomaga im to utrzymać kondycję fizyczną. Ich rodziny dobrze się znają. Często razem spędzają czas. Żony nie dowierzają jednak, że ich mężowie cały czas na wyjazdach służbowych poświęcają się pracy.

- Bywają chwile zwątpienia. Dopiero jeżeli później informacja, że ktoś został złapany, idzie jako informacja medialna na pasku w tej czy innej telewizji, uznają, że faktycznie nie byliśmy na tych kręglach, dyskotekach czy dzikich wypadach w stylu "Kac Vegas", tylko byliśmy na robocie - podsumowuje Erni.

Krzysztof Spiechowicz, "Uwaga!" TVN

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • wam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.06.2017 08:55 ~wam

    Dobra robota, pogratulować. Tylko dlaczego jest coraz więcej przypadków, że delikwent pan Słomka rzuca się na policjanta w sądzie i jeszcze chce wyrwać mu pistolet (horror), dlaczego bandzior ucieka policji, dlaczego bandyci rzucają się na policjantów itd. Wszystko gra?

  • media kłamią

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.06.2017 20:19 ~media kłamią

    Zabójcy Leppera - Nie złapani !
    Zabójcy Papały - Nie złapani !
    Zabójcy Petelickiego - Nie złapani !
    Zabójcy Olewnka - Nie złapani !
    Więc mit łowców głów jest tylko medialną papką !

  • Warszawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.06.2017 10:55 ~Warszawiak

    Brawo tak trzymać. Sam bym tak chciał jednak trzeba mieć predyspozycje psychiczne i fizyczne i tu mógłby być problem.

  • zibi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.06.2017 09:29 ~zibi

    Panowie sprzątają po swoich kolegach potocznie zwanych krawężnikami. Jak im taki bandzior nawieje to trzeba ratować honor policji. Tak czy inaczej szacunek dla panów.

  • biały

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.06.2017 07:54 ~biały

    ŁOWCY SKÓR ;)
    ps. dobra robota chłopaki!!

  • Robik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.06.2017 22:39 ~Robik

    Redaktorzy, zdecydujcie się wreszcie. To są łowcy głów czy cieni. Kiedy łowią głowy a kiedy cienie?

  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.06.2017 19:19 ~nick

    Znaleźlibyście tego Kajetana jakby planował morderstwo i zaraz po nim wsiadł w samolot do Ameryki Południowej zamiast jechać nie wiadomo w jakim celu przez całą Europę? Jak Mossad nazistów? Bo jak nie to przestańcie się przechwalać, że złapaliście psychopatę. Jakbyście jeszcze nie wiedzieli jak on się nazywa a leciałby już na inny kontynent to byłby na wolności do dziś, ale on na jakąś Maltę dojechał.

  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.06.2017 19:06 ~nick

    Nie możemy pokazać twarzy tych policjantów, ale to są bardziej "bandyci" niż policjanci.

    Bandyci nie policjanci to zabili na komisariacie człowieka i mnie ten wasz PR nie rusza wcale bo może macie ekipę poszukiwawczą, ale to sadyści stykają się ze zwykłymi ludźmi.

  • ziulek Bielany62

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.06.2017 18:42 ~ziulek Bielany62

    wystarczy nie używać własnego dowodu i własnego nazwiska i po łowcach głów... to chyba nawet dzieci wiedzą...
    Lepiej się pochwalcie ilu ludzi wam uciekło i przepadło bez śladu he he
    OJ ŁOWCY, ŁOWCY

  • ktos

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.06.2017 09:25 ~ktos

    Dobra robota, choć w przypadku Kajetana to przypuszczam nie było zbyt trudne jeśli ten inteligent poleciał samolotem na wyspę...

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »