Informacje

25.11.2011 20:42 happening fundacji viva

Krwawy pokaz mody przed metrem Centrum

SERWISY:

Co roku w Polsce przemysł futrzarski zabija ponad milion zwierząt. Jak przekonują przedstawiciele fundacji Viva! liczby te będą stale rosnąć, bo do naszego kraju swoje fermy przenoszą producenci z Europy i Skandynawii. W piątek przed metrem centrum zorganizowano happening: Dzień bez Futra.

- Zwierzęta na fermach futrzarskich spędzają całe życie w ciasnych klatkach wbrew naturalnej potrzebie ruchu i wolności, a następnie są w brutalny sposób uśmiercane prądem, gazem lub przez złamanie kręgosłupa - tylko po to, żeby zaspokoić ludzką próżność i umiłowanie wątpliwego luksusu. Co roku w Polsce przemysł futrzarski zabija około 800 tysięcy norek, 250 tysięcy lisów i 20 tysięcy szynszyli – czytamy w liście fundacji Viva!

Jak podkreślają organizatorzy happeningu, liczby te rosną z roku na rok. Do Polski przenoszą się fermy futrzarskie z zachodniej Europy i Skandynawii, gdzie aktywiści walczą od dawna z przemysłem futrzarskim i są coraz bliżej uzyskania zakazów produkcji futer.

bf/par

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • AK

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.11.2011 03:44 ~AK

    Noszenie futra to obciach

  • kk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.11.2011 10:11 ~kk

    łatwiej wymienić czego nie je, mój amstaff jest na karmie wegańskiej, jest psem silnym i energicznym, badania krwi i moczu są rewelacyjne, ślini się na widok marchwi i innych warzyw i owoców. Jest silniejsza i bardziej energiczna niż wiele innych psiaków tej rasy w podobnym wieku.

  • .,

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.11.2011 10:04 ~.,

    - każda ferma również jest zagrożeniem dla okolicznego środowiska: http://www.antyfutro.pl/index.php?option=com_content&task=blogsection&id=4&Itemid=56
    - kiedyś norka była w rozporządzeniu i nie sądzę, żeby w związku z tym kontrolowano fermy jakoś bardziej
    - norka jako zwierzę też jest częścią "środowiska" i zabijanie norek jest tak samo chujowe jak zabijanie ptaków w lesie
    - zakaz istnienia ferm jest w związku z tym jedynym rozwiązaniem - dla dobra zarówno ptaków jak i norek.

  • aga

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.11.2011 16:41 ~aga

    do KK - a co je twoj pies ???

  • ...

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.11.2011 16:22 ~...

    @~pragnąca...
    Jaki normalny myśliwy, czatując na np. dzika albo jelenia, strzeli do lisa? Po pierwsze, narobiłby hałasu na całą okolicę i całe czatowanie diabli biorą. Po drugie, im po prostu szkoda amunicji na strzelanie do zwierzaka, którego potem mogą co najwyżej zostawić w lesie (bo futra lisie niemodne, zbytu nie ma itd.).

  • niut

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.11.2011 15:09 ~niut

    do "pragnącej": nie wiesz, o czym piszesz. chyba skopiowałaś to bezpośrednio z oficjalnej strony Polskiego Związku Łowieckiego. Prawda wygląda zupełnie inaczej. Gdyby zwierzęta błyskawicznie padały od jednego celnego strzału, myśliwi nie trzymaliby posokowców i innych psów tropiących. Poza tym np. jelenie nie stoją na wystawie i myśliwy nie wybiera najsłabszego i chorego -po pierwsze chce mieć jak najlepsze (tym samym najcenniejsze) poroże, po drugie zjeść jak najlepszej jakości mięso. widać, że jesteś mieszczuchem i nie masz pojęcia,co się dzieje w lasach.

  • pragnąca rzetelnej informacji

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.11.2011 13:28 ~pragnąca…

    Z polowaniami też nie jest tak, jak się powszechnie uważa. Po to mamy Prawo łowieckie, żeby nie było samowolki. Polowanie jest elementem selekcji w gospodarowaniu zasobami naturalnymi. Nie odstrzeliwuje się zwierzyny na prawo i lewo, ani najlepszych, najpiękniejszych osobników. Do odstrzału wybiera się zwierzęta chore, stare, słabe bądź kalekie. W przypadku gdy zwierzyny jest nadmiar typuje się pewne osobniki, które nie są doskonałe, a pozostawia się najlepsze. Ściśle określona jest też liczba odstrzeliwanych zwierząt. Cenną informacją dla przeciwników polowań może być to, że są one po prostu konieczne, by zwierzyna nie rozmnożyła się nadmiernie, co wywołałoby negatywne skutki gospodarcze (straty w uprawach) a przede wszystkim środowiskowe - gdy jeden gatunek występuje w nadmiernej ilości, zmniejsza się liczebność innych. W przypadku braku dużych drapieżników, które wykonywałyby naturalną selekcję, polowania są niezbędne by zachować w przyrodzie równowagę. Ponadto na polowaniach nie ma wielokilometrowej pogoni za biednym, wystraszonym i zestresowanym zwierzęciem, a śmierć przynosi szybki i precyzyjny strzał - zwierzę się nie męczy.

  • cierpienie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.11.2011 11:50 ~cierpienie

    Wydaje mi się , że zwierzęta bardziej cierpią podczas polowania . Odczuwają ogromny strach , przerażenie. Walka jest nierówna- psy , broń . Bardzo wiele fundacji powstaje tylko po to żeby zyskiwać fundusze i robić show . Rzeczywista pomoc dla ludzi i zwierząt jest często znikoma. Niedawno krążyła po internecie wiadomość o likwidacji podwarszawskiego schroniska i że zwierzęta mogą być uśpione . To jest dla mnie informacja , że ludzie którzy rzeczywiście chcą w konkretny sposób pomagać zwierzętom tej pomocy od władz nie otrzymują . Może fundacja Viva porozmawia z panem prezydentem na temat polowań?

  • pragnąca rzetelności informacji

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.11.2011 10:57 ~pragnąca…

    No tak... najłatwiej się jest wypowiadać jak się nie ma o czymś zielonego pojęcia, a podane dane są wyssane z palca... Fundacja Viva, aż wstyd, tym razem nie popisała się znajomością tematu. Tak samo osoby wypowiadające się o tym, że w PL nie odstrzeliwuje się lisów, a norki zżerają wszystko, brakowało tylko małych dzieci. Przemysł futrzarski w Polsce umiera. Fermy lisów znikają, bo lisie futra nie są w modzie, hodowle szynszyli są w zasadzie amatorskie, jedynie norki jako tako się trzymają. Warunki w jakich zwierzęta żyją określone są przepisami, tak samo jak dla drobiu, bydła trzody itp, nie ma samowolki. A co do tak straszliwego uśmiercania... Na to też są przepisy, a zwierzęta nie cierpią bardziej niż kurczak, którym się objadamy w KFC czy świnka, którą jemy u cioci na imieninach. Tworzeniem przepisów zajmują się ludzie którzy mimo wszystko mają sumienie i znają się na rzeczy. Polska to nie Chiny, gdzie rzeczywiście dłoń na nożu się zaciska podczas oglądania scenek dostępnych w internecie. Btw. artykuł z Wyborczej jest zwykłą fikcją literacką, nie mającą odzwierciedlenia w rzeczywistości, napisany przez bardzo niekompetentną osobę, której nie chciało się poszerzyć swej wiedzy w danym temacie rozmawiając np. ze specjalistami, który jakies pojęcie w tym temacie mają i nie jest ono z kosmosu.

  • zzz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.11.2011 07:46 ~zzz

    To dodatkowy powód dla którego hodowli norek po prostu nie powinno być w Polsce.

    Inna sprawa, że według naszego ministerstwa norka nie jest w Polsce gatunkiem obcym: http://m.wyborcza.pl/wyborcza/1,105226,10585478,Norki_pod_specjalnym_nadzorem.html

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »