Informacje

20.03.2019 19:11 Pogrzeb znanej aktorki

"Królowa towarzystwa i dowcipu". Pożegnanie Zofii Czerwińskiej

SERWISY:

Aktorka Zofia Czerwińska została w środę pochowana na Cmentarzu Północnym w Warszawie. - Królowa towarzystwa i dowcipu, barwny ptak, kochała życie - tak wspominali ją najbliżsi.

Aktorka zmarła 13 marca, w wieku 85 lat. W środę pożegnała ją rodzina, przyjaciele i przedstawiciele świata kultury.

Uroczystości pogrzebowe rozpoczęły się mszą świętą w kościele Środowisk Twórczych pod wezwaniem świętego Brata Alberta i świętego Andrzeja Apostoła w Warszawie.

Przed rozpoczęciem mszy ulubioną piosenkę Czerwińskiej "Żyłem jak chciałem" (cover utworu - "My way") wykonał Jacek Stachursky wraz ze swoimi muzykami. Z kolei utwory liturgiczne na mszy zaśpiewał baryton Marcin Bronikowski.

"Zawsze była młoda, do samego końca"

Mszę poprowadził ksiądz Andrzej Luter. - Dzięki Zofii nasza doczesność była lepsza, piękniejsza, bardziej szalona, dowcipniejsza, mądrzejsza. Zofia kochała życie w jego dynamice. Carpe diem - ta horacjańska sentencja nie była jej obca. Lubiła ludzi, szczególnie młodszych, sama zresztą zawsze była młoda, do samego końca - mówił.

Jak podkreślał, Czerwińska "była krytyczna wobec siebie". - "Nie jestem swoją wielbicielką. Czasem, widząc się na ekranie, rzucam czymś w telewizor. A to reżyser nie zwrócił mi uwagi, a to sama poszłam na jakiś idiotyczny żywioł. Rzadko jest dobrze" - wspominał wypowiedź aktorki z jednego z wywiadów.

Prowadzący mszę zaznaczył, że Czerwińska "miała klasę pięknego człowieka". - Ceniła przyjaźń, miała przyjaciół i obdarowywała przyjaźnią, żyła pełnią życia, choć życie nie zawsze ją rozpieszczało - opisywał.

- Nigdy tu nie wróci, a tam w innym świecie - Zofia, może już spokojnie napić się herbatki i nie tylko, z inżynierem Karwowskim - Andrzejem Kopiczyńskim, ze Stanisławem Bareją i na pewno z Kazimierzem Kutzem, któremu zawsze pamiętała słowo bareizm i z Andrzejem Wajdą, u którego zadebiutowała. Zofia przeminęła, tu w rzeczywistości doczesnej i zabrała ze sobą do wieczności część serc swoich najbliższych znajomych i przyjaciół, ale to nie koniec, wszystko przed nami. Do zobaczenia, Pani Zofio - powiedział ks. Luter.

Oswajała śmierć

Przyjaciel i wykonawca jej testamentu Mariusz Szczygieł mówił, że dla niego Czerwińska od 26 lat była przyjaciółką, której z biegiem czasu mógł powiedzieć wszystko i wszystko od niej usłyszeć. Wspominał dystans i poczucie humoru artystki: - Mówiłaś: "z dnia na dzień brzydnę coraz bardziej, o ile to w ogóle jeszcze jest możliwe". Nie każdy rozumiał, że w ten sposób zarządzałaś krytyką na własny temat. Mieć dystans do siebie - wtedy mniej cię mogą zranić. Nie uderzą cię, jeśli wiedzą, że sam umiesz w siebie uderzyć, a ty uderzałaś w siebie z uśmiechem, wdziękiem i błyskotliwością - podkreślił.

Zdradził, że aktorka oswajała śmierć, była z nią w jakiś sposób zaprzyjaźniona. - Siedzieliśmy w kinie, mówię: "co tu tak zimno", a ty na całe kino - "to już ode mnie taki chłód" - opowiadał Szczygieł.

"Żegnaj - fajny, porządny człowieku"

Zofię Czerwińską, żegnał także były prezes Związku Artystów Sceny Polskiej, przewodniczący Kapituły Członków Zasłużonych SPATiF–ZASP Krzysztof Kumor. Opowiadał, że dla aktorki ważniejsza była opinia o niej jako człowieku niż aktorce. - W jednym z wywiadów powiedziała kiedyś: "mam o sobie nie najwyższe mniemanie, o człowieku lepsze niż o aktorce. Tak sobie myślę, że kiedy ludzie będą mnie wspominać to chciałabym, żeby nie mówili to była taka czy inna aktorka, tylko fajny, porządny człowiek". A zatem żegnaj - fajny, porządny człowieku - powiedział Kumor.

Aktorka Ewa Wiśniewska wspominała, że lubiła siadać koło Czerwińskiej, na wszelkich spotkaniach aktorskich i towarzyskich, ponieważ była niezwykle dowcipna. - Ona powiedziała kiedyś cudną rzecz. Pytam się jej, kiedy się umówimy, może na jutro. A on mówi: "jutro nie mogę, idę na cmentarz, ale wracam" - opowiadała Wiśniewska.

"Barwny ptak, kwiat"

Jak mówiła, Czerwińska była "królową towarzystwa i dowcipu". - Rewelacyjna i zawsze do zauważenia, nigdy nie była bezosobowa, nie była tłem - podkreśliła.

W ocenie aktorki Doroty Stalińskiej Czerwińska była "barwnym ptakiem, kwiatem". - Była zawsze uśmiechnięta, radosna, wspierająca wszystkich. Była kolorowa, barwna, kochająca życie, dlatego nawet dzisiaj nie byłam w stanie ubrać się na czarno, bo pomyślałam sobie, że Zosia na pewno by tego nie chciała, bo ona była jednym wspaniałym pastelowym kolorem. I taka w naszych sercach zostanie - zaznaczyła.

150 ról i epizodów

Aktorka, która urodziła się 19 marca 1933 roku, ukończyła Wydział Aktorski PWST w Krakowie. Na dużym ekranie zadebiutowała w "Pokoleniu" Andrzeja Wajdy, grając barmankę. Cztery lata później wystąpiła również w "Popiele i diamencie", również w roli barmanki.

Grała w "Eroice" Andrzeja Munka, "Dwóch żebrach Adama" i "Mniejszym złu" Janusza Morgensterna, "Rejsie" Marka Piwowskiego, "Nie lubię poniedziałku" Tadeusza Chmielewskiego, "Poszukiwanym, poszukiwanej" i "Misiu" Stanisława Barei, "Lalce" Ryszarda Bera, "Rajskiej jabłoni" Barbary Sass, "Och, Karol" Romana Załuskiego, "Strasznym śnie Dzidziusia Górkiewicza" Kazimierza Kutza, "Złocie dezerterów" Janusza Majewskiego, "Golemie" i "Ubu Królu" Piotra Szulkina, "Pianiście" Romana Polańskiego, "Wojnie żeńsko-męskiej" Łukasza Palkowskiego.

Wykreowała role w popularnych serialach, jak "Czterdziestolatek" i "Czterdziestolatek 20 lat później", "Alternatywy 4" i "Dylematu 5", "Tygrysy Europy", "Dom niespokojnej starości" i "Świat według Kiepskich".

Była aktorką Teatru Telewizji. W jej dorobku znalazło się ponad 40 ról scenicznych. Była związana z Teatrem Polskim w Bielsku-Białej (1957-58), Teatrem Wybrzeże w Gdańsku (1958-60), Teatrem im. Stefana Jaracza w Olsztynie (1960-61), Stołeczną Estradą (1976-79) i Teatrem Syrena (od 1979 roku). Przez wiele lat pracowała na estradzie, recytując monologi i występując w skeczach kabaretowych.

Łącznie zagrała około 150 ról i epizodów w produkcjach kinowych i telewizyjnych. Odznaczona Srebrnym Medalem "Zasłużony Kulturze - Gloria Artis".

PAP/mp/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • zwolennikPO

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.03.2019 09:46 ~zwolennikPO

    Czy przez ten PIS to nic nie może się odbyć bez księdza???

  • Margaret Dumont

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.03.2019 23:45 ~Margaret Dumont

    A jak tak , to fajnie .

  • Ola

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.03.2019 21:55 ~Ola

    RIP. Pani Zosiu.

  • Agnieszka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.03.2019 19:27 ~Agnieszka

    Zegnaj, pani Zofio ! Pani życie nie było epizodem, było długie i barwne. Może się kiedyś tam spotkamy.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »