Informacje

06.09.2011 15:14 historia PORZUCONEGO KROKODYLA NILOWEGO

Krokodyl Gustaw znalazł schronienie w warszawskim zoo

SERWISY:

Krokodyl Gustaw, który został podrzucony do ogrodu zoologicznego, znalazł schronienie, ale tylko tymczasowe. Stołeczne zoo nie ma bowiem odpowiednich warunków dla takiego zwierzęcia.

Przywiezioną po południu w sobotę paczkę odebrali ochroniarze zoo. Była adresowana na Miejski Ogród Zoologiczny, bez podania nadawcy ani zawartości. Ochrona potraktowała ją jako zwykłą paczkę i zostawiła na noc pod daszkiem przy portierni. Miała czekać do poniedziałku na dyrekcję zoo. W niedzielę, ku zdziwieniu pracowników ogrodu, w paczce zaczęło coś chrobotać. Nic dziwnego. Jak się okazało, w środku był krokodyl nilowy w klatce.

W paczce był także list: "Jestem sobie krokodylek, mój tatuś nie jest w stanie się mną zajmować" - głosiła treść dołączona do przesyłki. Napisano także, że zwierzę ma na imię Gustaw i podano adresata, który jednak wyparł się krokodyla.

Musi mieć ciepło

Gad miał jednak szczęście. W zoo szybko się nim zaopiekowano. - Krokodyla umieściliśmy w kwarantannie. Ma ciszę, spokój i przede wszystkim ciepło, które jest mu teraz bardzo potrzebne - tłumaczy Mariusz Lech, pracownik warszawskiego zoo. - Boimy się, że noc spędzona na zewnątrz w klatce mogła negatywnie wpłynąć na jego zdrowie; okaże się czy nie ma zapalenia płuc. Cały czas pozostaje pod opieką lekarza weterynarii - dodaje.

Nagranie z monitoringu

Zoo będzie się starało wyjaśnić tę sprawę i spowodować, że człowiek, który w ten sposób pozbył się krokodyla, zostanie ukarany. - Jeszcze dzisiaj zgłosimy zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, bo porzucenie zwierzęcia jest przestępstwem i to zagrożonym karą pozbawienia wolności - podkreśla Lech.

Jest ważny trop: - Mamy nagranie z monitoringu, a którym doskonale widać zarówno twarz mężczyzny, który przywiózł krokodyla, jak i tablice rejestracyjne samochodu, którym przyjechał - dodaje.

Zobacz także zdjęcia z monitoringu na tvn24.pl

Będą szukać dla niego nowego domu

Gustaw nie pozostanie pewnie w warszawskim zoo na długo. Jak mówi pracownik, krokodyl nilowy osiąga długość nawet do 6 metrów. Nie ma pomieszczeń dla tego zwierzęcia.

- Nie mamy gdzie go trzymać. Ktoś pozbył się problemu naszym kosztem - mówi Lech. - Po wyroku sądowym, mocą którego krokodyl będzie najprawdopodobniej przekazany stołecznemu zoo, będziemy szukać dla Gustawa nowego domu, czy to w Polsce, czy w Europie - dodaje.

Informację o podrzuconym krokodylu dostaliśmy na Kontakt 24. Jeśli chcesz nas zainteresować jakimś tematem, napisz na warszawa@tvn.pl albo umieść informacje bezpośrednio na portalach tvnwarszawa.pl albo Kontakt24.

as/ec

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Aurorka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.11.2011 13:58 ~Aurorka

    Ludzie kochani ale wyście sie uczepili tego zoo. Przecież nie chodzi o to, że źle, że oddał niebezpiecznego zwierzaka w miejsce, które będzie dla niego bardziej odpowiednie ale w jaki sposób to zrobił. Prokuratura będzie ścigać za PODRZUCENIE a nie za ODDANIE. To jest ogromna różnica moi drodzy. Jeśli podrzuci się dziecko tez prokuratura ściga więc jak ktoś już chce porównywać to niech zważa na szczegóły. Jeżeli ktoś nie rozumie różnicy to niech popatrzy na wikipedii lub u wujka google poszuka. Czytacie artykuł to czytajcie go zrozumiale a nie tylko ogólnikowo. Gdy widzę jak ludzie czytają bez zrozumienia moje zwątpienie w ludzkość pogłębia się.

  • l

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.09.2011 10:25 ~l

    Sola mógł zadzwonić do zoo, nie tylko do warszawskiego, ale też do innych w Polsce. Najłatwiej pozbyć się problemu i ot tak podrzucić.

  • Aniaa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.09.2011 18:30 ~Aniaa

    biedny krokodylek

  • fu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.09.2011 14:54 ~fu

    Podejrzewam, że ten ktoś kupił tego krokodyla, myśląc, że to inny gatunek, np. kajman, który nie rośnie większy, niż 2 metry. A tu okazuje się, że wyrośnie z niego spore i bardzo groźne zwierzę. Gdzie miał je oddać, jak nie do zoo? Jasne, mógł go jeszcze zabić. A tymczasem będzie go prokuratura ścigać. Ten kraj stoi na głowie :<

  • sola

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.09.2011 12:20 ~sola

    gość miał poszukać domu zastępczego dla swojego pupilka krokodylka? :D Lucy nie widzisz różnicy pomiędzy krokodylem a psem??

  • lucy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.09.2011 11:10 ~lucy

    Tak tak ktoś zachował się wspaniałomyślnie podrzucając zwierze do zoo, bo przecież mógł zakopać... Ludzie ogarnijcie się. Bardzo dużo ludzi zostawia w zoo swoje żółwie czy węże na trawie, jakby nie mogli znaleźć im odpowiednich domów poprzez adopcje. Zoo nie będzie zajmowało się każdym zwierzakiem jakie zostanie podrzucone, nie ma na to warunków, pokarmu i wystarczająco pielęgniarzy. Jeśli ktoś chce oddać do zoo swojego pupila niech zadzwoni a nie podrzuca.
    Nie wiadomo czy zwierzak był legalny, tym bardziej powinni znaleźć właściciela. Trzeba być odpowiedzialnym za swoje zwierzęta a nie porzucać je. To tak samo jak ludzie zostawiają psy pod schroniskami... Rozumiem że są sytuacje kiedy już nie jesteśmy wstanie dalej sprawować role opiekuna. Tylko nie wyrzucajmy, poszukajmy domów zastępczych.

  • Tosiek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.09.2011 08:36 ~Tosiek

    Cholerni konfidenci z ZOO. Człowiek postąpił zgodnie z rozsądkiem. Oddał zwierzę do najlepszego miejsca jakie może zapewnić mu życie. Oddał zwierzę w ręce ochrony ZOO. Innymi słowy - przekazała krokodyla do służb, które w ocenie właściciela najlepiej mogły się zająć zwierzęciem. O jakim więc porzuceniu jest tu mowa? Służby ZOO i organy ścigania czeka spektakularny sukces. Za miłosierdzie zostanie ukarany człowiek, któremu jak widać - zależało jednak na losie zwierzęcia, skoro się pofatygował do ZOO. Stworzono medialny a niebawem i karny precedens. Następny (nie)szczęśliwi właściciel świadom grożących konsekwencji zatłucze zwierzaka kamieniem i zostawi ścierwo gdzieś w lesie. Ależ ten kraj jest dziwny. Komuna jednak nadal mentalnie tkwi w wielu baranich głowach. Donieść, dowalić, pokazać gdzie jego miejsce, cieszyć się z nieszczęścia. A w niedzielę do kościółka i wrzut z rozmachem dychacza na tacę. Grzeszki odkupione. Rzygać się już chce na ten "polisz" patriotyzm

  • Sm

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.09.2011 22:33 ~Sm

    jestem tego samego zdania co 20:46 ~Ya i 21:10 ~ss
    Człowiek chce się pozbyć egzotycznego zwierzaka (najprawdopodobniej zdobytego nie legalenie) nie męcząc go i nie narażając na śmierć, a zoo zachowuje się jak by im stado psów podrzucili :/

    Dlaczego można dziecko oddać bez konsekwencji a zwierzaka trzeba zabić bo inaczej będą ścigać :/

  • ss

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.09.2011 21:10 ~ss

    Sądze że bardzo dobrze zrobił człowiek lepiej żeby w zoo sobie mieszkał niż nad wisłą lub w jakimś parku grasował

  • Ya

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.09.2011 20:46 ~Ya

    Nie wiadomo tak naprawdę kim był ten człowiek. Nie posądzajmy go od razu o zły zamiar. Jakby nie było może trochę niefortunnie, ale umieścił go w najlepszym możliwym miejscu. I dzięki temu gadzina żyje. Normalne, że się bał konsekwencji. Skazując tego człowieka damy sygnał innym, że nie warto zadawać sobie trud i przywozić zwierzę do zoo by mu pomóc. Mógł go zabić zakopać - czy to byłoby lepsze? Może ktoś napisze, ze to przemytnik, może. Teraz liczy się to, że chciał zwierzaka uratować. To moje zdanie.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »