Informacje

16.07.2019 10:25 policja dementuje

Krew w samochodzie ojca Dawida?
"Nie ma finałowych wyników ekspertyz"

SERWISY:


- Cały czas poszukiwania Dawida trwają - zapewnił rzecznik Komendy Stołecznej Policji Sylwester Marczak. Zdementował doniesienia medialne mówiące, że w aucie i na ubraniach ojca zaginionego dziecka znaleziono krew Dawida. - Nie ma finałowych wyników ekspertyz biegłych - zapewnił Marczak.

- Żeby ten przekaz był jasny: cały czas poszukiwania Dawida trwają. Poszukiwania nie są przerwane, działania są cały czas prowadzone - stwierdził na wstępie rzecznik. - Nie ma takiej możliwości, żeby były przerwane. Mogą trwać nawet tygodniami aż do skutku, do czasu aż odnajdziemy Dawida - zapewnił.

Krótką konferencję przed budynkiem komendy zdominowały jednak doniesienia "Faktu", który podał, że ze "źródeł zbliżonych do prokuratury" wynika, iż 5-letni Dawid z Grodziska Mazowieckiego nie żyje. Według gazety, miały o tym świadczyć liczne ślady krwi i moczu dziecka w samochodzie jego ojca. Podobne ślady miały też zostać znalezione na ubraniu mężczyzny. Sylwester Marczak zdementował te doniesienia.

- Trwają badania biegłych i ekspertów i nie ma jeszcze ostatecznych wyników ekspertyz, więc spora ilość tych informacji jest niepotwierdzona. Powoływanie się na źródła jest nieporozumieniem. Na przykład, jeśli chodzi o odzież ojca Dawida, to cały czas czekamy na właściwie przygotowane (do badań - red.) ubranie. W tej chwili, z uwagi na jego stan, nie możemy przeprowadzić badania. To pokazuje jakość tych informacji, które się pojawiły - stwierdził Marczak. - Wyniki ekspertyz nie są znane, nie ma wyników, nie możemy mówić o czymkolwiek. Powoływanie się na nie jest niepoważne i krzywdzące, zwłaszcza dla rodziny Dawida - podkreślił.

Wznowili poszukiwania terenowe

Marczak poinformował także, że poszukiwania prowadzone przez pododdziały zwarte zostały wznowione.

- Działają dzisiaj przy A2 z uwagi na rozszerzenie terenu poszukiwawczego. Cały czas na bieżąco docierają do nas nowe informacje i wszystkie są sprawdzane. Nie ma możliwości, żeby cokolwiek zostało przez nas zlekceważone - wyjaśnił.

- Najbardziej prawdopodobnych hipotez jest kilka, dotyczą konkretnych obszarów i są prowadzone w tym samym kierunku, ale nie będę ich wskazywał – stwierdził Marczak. Nie odpowiedział wprost na pytanie, czy rozważana jest hipoteza wywiezienia i przetrzymywania chłopca.

Dodał, że codziennie weryfikowane są setki informacji napływających do policji. - Stu policjantów każdego dnia pracuje nieustanie nad tą sprawą, kryminalni, policjanci z laboratorium, biegli. Liczba śladów jest duża, zabezpieczono je w różnych miejscach – powiedział.

Wyjaśnił również, że informacje ściśle związane z pracą operacyjną służb świadomie nie są przekazywane. - Podajemy tylko te informacje, które są kluczowe w poszukiwaniach, więc proszę, żeby nie odnosić się do takich kwestii jak na przykład relacje rodzinne. Jeśli coś jest elementem śledztwa, ale w naszej ocenie nie ma wpływu na znalezienie Dawida, to nie będziemy tego wskazywać - stwierdził.

Ubrania przygotowane do badania

Wcześniej do publikacji "Faktu" odniósł się rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Łukasz Łapczyński. Stwierdził, że przekazane informacje "nie znajdują odzwierciedlenia w zgromadzonym w toku śledztwa materiale dowodowym".

- Nieprawdziwa jest informacja o uzyskaniu w toku śledztwa opinii biegłych z zakresu badań DNA, a w szczególności opinii biegłych w zakresie śladów krwawych mającej rzekomo potwierdzać istnienie śladów krwi chłopca na ubraniu mężczyzny - powiedział prokurator Łapczyński.

Jak podkreślił, do tej pory ubrania mężczyzny nie mogły zostać poddane badaniom w kierunku izolacji DNA z przyczyn obiektywnych. Jak dodał, chodzi o stan ubrań związany z okolicznościami zdarzenia, wtargnięciem pod pociąg oraz padającym deszczem podczas oględzin. Prok. Łapczyński zapewnił przy tym, że ubrania ojca Dawida są przygotowywane do badania.

Rzecznik prokuratury zaznaczył, że auto mężczyzny zostało poddane skrupulatnym oględzinom. - Zabezpieczono szereg śladów kryminalistycznych, które aktualnie są badane przez biegłych. Nie dysponujemy jeszcze pełnymi opiniami ze zleconych badań - dodał rzecznik.

Prokurator oświadczył też, że "nieprawdziwa jest informacja o uzyskaniu opinii wskazującej na obecność moczu dziecka czy to w aucie, czy to na ubraniu mężczyzny".

- Ponadto biorąc pod uwagę okoliczności śmierci Pawła Ż. i odniesione przez niego obrażenia, ujawnienie na jego ciele czy ubraniu śladów roślin, ziemi czy innych elementów miejsca zdarzenia jest możliwe, aczkolwiek na tym etapie procesowo niepotwierdzone. W toku śledztwa zlecono szereg opinii; zlecenie kolejnych będzie zależało od wniosków płynących z opinii bazowych, zleconych na obecnym etapie - zaznaczył Łapczyński.

Śmierć ojca, zaginięcie chłopca

Do zdarzenia doszło w środę. Około godziny 17 pięcioletni Dawid Żukowski wyszedł ze swoim ojcem z domu dziadków w Grodzisku Mazowieckim. Mężczyzna miał go zawieźć do matki, do Warszawy. Rodzice nie byli rozwiedzeni, ale nie mieszkali razem. Ostatni raz kontaktowali się o godzinie 18 w środę. Jak ustalił reporter "Faktów" TVN Dariusz Łapiński, mężczyzna miał wysłać do żony SMS, że "już nigdy nie zobaczy swojego syna".

Ojciec Dawida zginął tuż przed 21 potrącony przez pociąg na torach kolejowych. Według ustaleń funkcjonariuszy, było to samobójstwo. Kilka godzin później, około północy, matka zgłosiła zaginięcie chłopca.

Trasa szarej skody

W środę policjanci w Grodzisku Mazowieckim znaleźli samochód, którym ojciec poruszał się z dzieckiem. Dotarli także do monitoringu, który pozwolił odtworzyć trasę między Grodziskiem a Warszawą.

Pewne jest, że przy węźle Konotopa kierowca zatrzymał się na kilka minut, a w drodze powrotnej do Grodziska stanął albo zjechał gdzieś w pobliżu nawet na kilkanaście minut. Nie wiadomo, co wtedy działo się z dzieckiem. Auto odnaleziono trzy kilometry od torów w grodziskiej dzielnicy Łąki.

Kilkudniowe poszukiwania

W nocy ze środy na czwartek ruszyły zakrojone na szeroką skalę poszukiwania. Łącznie przeczesano ponad cztery tysiące hektarów w okolicy Okęcia, dzielnicy Łąki w Grodzisku i autostrady A2. Bez skutku. W poniedziałek rano rzecznik stołecznej policji Sylwester Marczak przekazał, że zakończyły pracę grupy prowadzące poszukiwania w terenie.

mp/PAP/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • mess

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.07.2019 11:45 ~mess

    16.07.2019 14:10 ~byczek

    Siejecie tylko defektyzm? czy na tym polega obiektywizm nie wybrali Szydlo ale POlacy nie wybrali slugusow Uni,Co zrobil Tusk dla Polski i Polakow wymiencie jedno?bo ja nie zauwazylem nic uswiadomijcie mi to


    Gdy za chwilę pinążków z Unii zabraknie, to się zorientujesz, co Tusk robił dla Polski przez te lata...

  • Andre As

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.07.2019 20:44 ~Andre As

    Tak myślę...bo nie szukają gdzie mają. Cały czas - od samego początku twierdzę, że policja powinna skupić się na poszukiwaniach w rejonie Dawidy - Raszyn - Falenty, lub Natolin - Kopiska (te ostatnie miejsca) o ile dziecko wracało z ojcem (a podobno już nie było). Uważam i tak samo od początku, iż należy przeszukiwać zbiorniki wodne. Tu także uważam, że ojciec zatrzymując się, w tym czasie rozmawiał przez telefon z matką i nie ma potrzeby szukania w rejonie Konotopa. To wtedy właśnie padła ostateczna decyzja o realizacji planu. I dziwi mnie, iż jeśli logowanie jego telefonu było w rejonie Okęcia, to dlaczego skupiają się jedynie na trasie A2. Nieprawdziwe są doniesienia o istnieniu śladów krwi i moczu Dawida na ubraniach ojca.

  • ko55

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.07.2019 20:21 ~ko55

    Niech policja poprosi o pomoc Rudkowskiego.

  • prażynka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.07.2019 18:50 ~prażynka



    jot~jot

    Sześć dni przygotowują ubrania do badania.To jakaś paranoja.Ktoś tu bezczelnie kłamie. Te ubrania powinny być już dawno zbadane.Tak samo ślady w samochodzie.
    qperNIK~qperNIK

    Ubrania te są zmielone przez pociąg razem z ciałem ojca. A pobieranych jest z nich mnóstwo śladów. Poddawane są bardzo szczegółowym oględzinom także pod kątem dodatkowych uszkodzeń. Dziwne zachowanie ojca, samobójca siedzący na torach? To może sugerować działanie osób trzecich. Dlatego należy szukać także śladów pobicia czy innych ran - nie spowodowanych przez pociąg.
    Pobranie próbek nie może wprowadzać dodatkowych uszkodzeń. Samo wyszukanie plam potencjalnie nie należących do ojca to już niezła robota.
    Tory~Tory

    A maszynista zeznał, że Paweł Ż. WTARGNĄŁ pod jego pociąg. To jak to było z tym wtargnięciem ?

    Ja czytałam wersję o klęczeniu na torach, ale maszynista mógł widzieć, jak ojciec podchodzi do torów siada/klęka i czeka na uderzenie. Był kiedyś w znanym serwisie na "o" wywiad z maszynistą, który "zgarnął" kilku samobójców i opowiadał, że ludzi na torach widzi się z daleka, ale pociąg jest na tyle ciężki, że i tak nie da się wyhamować.

  • Tory

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.07.2019 18:27 ~Tory


    jot~jot

    Sześć dni przygotowują ubrania do badania.To jakaś paranoja.Ktoś tu bezczelnie kłamie. Te ubrania powinny być już dawno zbadane.Tak samo ślady w samochodzie.
    qperNIK~qperNIK

    Ubrania te są zmielone przez pociąg razem z ciałem ojca. A pobieranych jest z nich mnóstwo śladów. Poddawane są bardzo szczegółowym oględzinom także pod kątem dodatkowych uszkodzeń. Dziwne zachowanie ojca, samobójca siedzący na torach? To może sugerować działanie osób trzecich. Dlatego należy szukać także śladów pobicia czy innych ran - nie spowodowanych przez pociąg.
    Pobranie próbek nie może wprowadzać dodatkowych uszkodzeń. Samo wyszukanie plam potencjalnie nie należących do ojca to już niezła robota.

    A maszynista zeznał, że Paweł Ż. WTARGNĄŁ pod jego pociąg. To jak to było z tym wtargnięciem ?

  • Fernando

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.07.2019 18:24 ~Fernando


    byczek~byczek

    Siejecie tylko defektyzm? czy na tym polega obiektywizm nie wybrali Szydlo ale POlacy nie wybrali slugusow Uni,Co zrobil Tusk dla Polski i Polakow wymiencie jedno?bo ja nie zauwazylem nic uswiadomijcie mi to
    stine~stine


    Defetyzm, nie defektyzm. Na defektyzm to możesz ty ewentualnie cierpieć. I to spory.
    Co do reszty, to bzdur nie komentuję.


    I nie " Uświadomijcie ", tylko " Uświadomcie ". Rzeczywiście byczek z ciebie. Nie znasz polskiego alfabetu ?

  • Marta

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.07.2019 15:48 ~Marta

    Zaraz zaraz, nie chciałabym nikogo oceniać ale pamiętacie matkę Madzi? Cała polska szukała Madzi, która de facto już nie żyła bo -jak się okazało- zabiła ją własna matka. Może w tym wypadku matka Dawida uprowadziła/zabiła go, a kiedy ojciec się o tym dowiedział w Warszawie postanowił popełnić samobójstwo?

  • stine

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.07.2019 15:00 ~stine

    byczek~byczek

    Siejecie tylko defektyzm? czy na tym polega obiektywizm nie wybrali Szydlo ale POlacy nie wybrali slugusow Uni,Co zrobil Tusk dla Polski i Polakow wymiencie jedno?bo ja nie zauwazylem nic uswiadomijcie mi to


    Defetyzm, nie defektyzm. Na defektyzm to możesz ty ewentualnie cierpieć. I to spory.
    Co do reszty, to bzdur nie komentuję.

  • byczek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.07.2019 14:10 ~byczek

    Siejecie tylko defektyzm? czy na tym polega obiektywizm nie wybrali Szydlo ale POlacy nie wybrali slugusow Uni,Co zrobil Tusk dla Polski i Polakow wymiencie jedno?bo ja nie zauwazylem nic uswiadomijcie mi to

  • Gaba

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.07.2019 13:38 ~Gaba

    Mi powiedziało wszystko NIE OGŁOSZENIE CHILD Alertu. O czym to świadczy, niech każdy sobie sam odpowie. Osoba, która podjęła decyzję o nie wdrażaniu tej procedury MUSIAŁA mieć ku temu solidne przesłanki.
    Skoro Policja ludzi nie traktuje poważnie, to jak ludzie mają traktować poważnie Policje skoro sama nie daje sobie pomóc? Jadąc autostradą do Grodziska Maz. bardzo trudno jest zrobić coś z dzieckiem w sposób nie zauważony. Autostrada, barierki, mnóstwo samochodów itd. Najbardziej prawdopodobny wydaje się odcinek od zjazdu z autostrady do Grodziska Maz. Stawy, wykopki, drzewa i tam można się chwilowo ukryć.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »