Informacje

17.08.2018 09:01 drogowcy musieli zweryfikować plany

Krakowskie znów się rozpada. Planowanego remontu nie będzie

SERWISY:


Stan nawierzchni Krakowskiego Przedmieścia jest coraz gorszy. Choć ulica jest regularnie remontowana, problemy z falującą jezdnią i luźnymi kostkami powraca. W tym roku ulica miała zostać odnowiona, ale tak się nie stanie. Jak tłumaczą drogowcy: brakuje mocy przerobowych.

"Krakowskie Przedmieście znów się rozpada" - zauważył reporter TVN24 Łukasz Wieczorek, wysyłając nam zdjęcia mocno zniszczonej nawierzchni. Fotografia została zrobiona na wysokości pomnika Mikołaja Kopernika.

Wypadające kostki, wzniesienia i zapadnięcia

W czwartek na miejsce udał się nasz reporter. - Rzeczywiście nie wygląda to dobrze. Kostki wypadają, są wzniesienia i zapadnięcia. Najbardziej widoczne przy przejściach dla pieszych na wysokości Uniwersytetu Warszawskiego i przy Polskiej Akademii Nauk - powiedział Mateusz Szmelter. - Prawdopodobnie przyczyną tych zniszczeń są hamujące przed pasami samochody i autobusy komunikacji miejskiej - dodał.



Dlaczego Krakowskie Przedmieście się rozpada, skoro dokładnie rok temu Zarząd Dróg Miejski zapowiadał prace na tym odcinku. Jezdnia między Nowym Światem a Królewską została zamknięta 28 sierpnia 2017 roku na cztery tygodnie. W tym czasie położona miała być nowa nawierzchnia, opracowana przy użyciu - jak podawali sami drogowcy - nowoczesnych technologii zapewniających "większą trwałość".

Wyremontowali tylko zatoki

- Remont się odbył, ale wykonawca - ze względu na fakt, że wrzesień był bardzo deszczowy - nie zdążył wykonać pełnego zakresu prac. Ograniczył się do zatok przystankowych i do bardzo krótkiego odcinka przy Uniwersytecie Warszawskim - informuje Mikołaj Pieńkos z biura prasowego Zarządu Dróg Miejskich.

- Reszty wykonawca nie był w stanie wykonać, po pierwsze dlatego, że dostawa kamienia przyszła później niż planowaliśmy. Po drugie: mieliśmy układać specjalną żywicę, której nie da się układać przy takiej wilgoci, jaka wtedy była, bo rozpadłaby się - wyjaśnia dalej.

Jeśli chodzi o odnowione zatoki, Pieńkos zapewnia, że "z otrzymywanych przez ZDM sygnałów wynika, że nowa nawierzchnia się sprawdza". - Rzeczywiście, zatoki różnią się od pozostałej części jezdni, nie są tak zniszczone - potwierdza nasz reporter.

Remont się przesuwa

Szanse na dokończenie remontu w tym roku są niewielkie. Pieńkos przyznaje, że drogowcy "nie zdążą wykonać go w te wakacje". - Kamień jest, ale czekamy na moce przerobowe - mówi. I precyzuje, że na rynku brakuje firm gotowych podjąć się zadania, co ZDM obserwuje unieważniając inne przetargi.

- Duża liczba przetargów, które ogłosiliśmy w tym roku, musiała być unieważniona z powodu braku ofert. W związku z tym nawarstwiły nam się prace, które musieliśmy wykonać. Nie mogliśmy sobie pozwolić na ogłoszenie kolejnego tak dużego przetargu - przyznaje rzecznik ZDM.

Kiedy więc mogą ruszyć prace na Krakowskim Przedmieściu? - Prawdopodobnie prace odbędą się latem w przyszłym roku. Pogoda musi sprzyjać. Ponadto, zamknięcie ulicy w innym czasie niż wakacje generowałoby zbyt duże utrudnienia – zauważa.

Winne autobusy?

Temat zniszczonej kostki na Krakowskim Przedmieściu jest przez naszych czytelników zgłaszany regularnie. Dziwią się, dlaczego jedna z najbardziej reprezentacyjnych ulic miasta jest w tak opłakanym stanie.

Sami drogowcy - zabierając się do ubiegłorocznych prac - przyznawali, że odcinek między Nowym Światem i Królewską jest mocno wyeksploatowany. "Przyczynił się do tego m.in. większy niż zakładano ruch pojazdów, w tym autobusów komunikacji miejskiej. Duże znaczenie miała też intensywniejsza eksploatacja drogi w związku z budową w tym rejonie II linii" - wyjaśniali.

Przed trzema laty drogowcy remontowali Krakowskie Przedmieście między Królewską a Senatorską.

Natomiast na rozpadającym się dziś odcinku od Świętokrzyskiej do Królewskiej pracowali w roku 2014.
- Miejscowo odtwarzana będzie podbudowa drogi oraz nawierzchnia. Nie będziemy wymieniać jej na całej szerokości jezdni, tylko w miejscach, gdzie jej stan tego wymaga - mówiła wówczas Karolina Gałecka, rzeczniczka Zarządu Dróg Miejskich.

Również w 2013 roku drogowcy zamknęli ulicę na wysokości Uniwersytetu Warszawskiego ze względu na konieczność wymiany rozpadającej się kostki. - Znowu pojawiły się zapadnięcia, dlatego musieliśmy awaryjnie wyłączyć ulicę z ruchu. W trakcie prac zdejmiemy kostkę, poprawimy podbudowę i położymy kostkę z powrotem. Uszkodzoną wymienimy na nową - informowała rzeczniczka.

Jako powód problemów za każdym razem wskazywano "wzmożony ruch autobusowy".

Remont z 2014 roku:

Remont z 2013 roku:

kw/mś

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • nemesis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.08.2018 10:32 ~nemesis

    Andrzej~Andrzej

    Nawierzchnia ulega uszkodzeniom i w dalszym ciągu będzie ulegała uszkodzeniom. Powodem tego jest zły projekt i złe wykonanie. Dawno dawno temu jak budowano drogi z kamienia polnego (kocie łby) to korona drogi miała kształt łuku wypukłego a układane kamienie ściśle przylegały do siebie. To rozwiązanie powodowało rozłożenie pionowych sił na boki. Podobnie jak mostach łukowych. Życzę powodzenia przy remoncie.

    kamienie też układano po łukach, te tutak leżą w liniach prostopadłych do osi jezdni, dlatego muszą sie przesuwać przy hamowaniu.

    "Praw fizyki pan nie zmienisz i nie bądź pan głąb"

  • gaga

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.08.2018 22:26 ~gaga

    Magda Sz~Magda Sz

    Wprowadzić zakaz ruchu autobusów i samochodów - i problem rozwiązany.

    siedz na wsi kobieto. Tu mieszkają ludzie, chodzą do szkół i jezdzą do pracy. To jedyna ulica z autobusami, przunajmniej w dni robocze. Chcesz deptać, idz na swoje osiedle.

  • okolicznik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.08.2018 21:39 ~okolicznik

    Zobaczycie "nową technologię" na Placu Krasińskich. Daje temu rok i jezdnia będzie wyglądać jeszcze gorzej, jak i chodniki, które przed oddaniem wyglądają fatalnie a ich "spasowanie" pozostawia bardzo, bardzo wiele do życzenia.

  • robert

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.08.2018 18:17 ~robert

    Po co tam tyle samochodów i autobusów jeździ, tak daleko by przejść na metro uniwersytet czy Świętokrzyską, albo pod plac Piłsudskiego? Dosyć, że miejskich jeździ mnóstwo, to jeszcze wszystkie wycieczkowe z Japończykami, Niemcami itp, muszą podjechać pod sam Plac Zamkowy.

  • Piękny Roman

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.08.2018 17:52 ~Piękny Roman


    mazi1985~mazi1985

    Kostka jako taka jest cała- jest to materiał twardy i gotowy na obciążenia. Sytuacja ze zdjęć to głównie koleiny, czyli przyczyny trzeba szukać w nieodpowiednim przygotowaniu podłoża. A to serio da się zrobić. Jest to jednak najprostsza rzecz na której można oszczędzić "bo nie widać". I tu zawsze pojawia się pytanie, czy oszczędzał projektant, czy oszukiwał wykonawca. Na pewno brak kontroli na etapie budowy jak i egzekwowania gwarancjii przyczynia się do obecnej sytuacji.
    stonka~stonka

    Jest jeszcze trzecia możliwość (którą obstawiam): Miasto obciążyło nawierzchnię wutobusami niezgodnie z jej przeznaczeniem.

    Kpisz, o drogę pytasz czy naiwnych szukasz?
    Przecież wiadomo było, że tam poruszają się autobusy, więc projektant dyletant czy zlecający kazał zrobić oszczędnościowo.

  • Piękny Roman

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.08.2018 17:49 ~Piękny Roman

    Magda Sz~Magda Sz

    Wprowadzić zakaz ruchu autobusów i samochodów - i problem rozwiązany.

    Zakazać pisania specom od "zakazać".

    Pogonić partaczy z ratusza i zrobić wreszcie remont PORZĄDNIE, z solidną podbudową i z solidnych materiałów, wtedy będzie spokój na lata.

  • Magda Sz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.08.2018 16:37 ~Magda Sz

    Wprowadzić zakaz ruchu autobusów i samochodów - i problem rozwiązany.

  • Andrzej

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.08.2018 16:35 ~Andrzej

    Nawierzchnia ulega uszkodzeniom i w dalszym ciągu będzie ulegała uszkodzeniom. Powodem tego jest zły projekt i złe wykonanie. Dawno dawno temu jak budowano drogi z kamienia polnego (kocie łby) to korona drogi miała kształt łuku wypukłego a układane kamienie ściśle przylegały do siebie. To rozwiązanie powodowało rozłożenie pionowych sił na boki. Podobnie jak mostach łukowych. Życzę powodzenia przy remoncie.

  • wawka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.08.2018 15:52 ~wawka

    HGW nie jest od rządzenia stolicą,ona jest tylko od wydawania nie swoich pieniędzy swoim znajomym.

  • haha

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.08.2018 15:48 ~haha

    zrobi się trzeci raz podatnicy zapłacą ,by żyło się lepiej.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Zaparkował przepisowo, ukarali go naklejkami

Zaparkował przepisowo, ukarali go naklejkami

Przy ulicy Śniegockiej kierowca alfy romeo zaparkował samochód równolegle do jezdni, czyli zgodnie z przepisami. Za drogowy legalizm spotkała go niezasłużona... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »