Informacje

11.01.2019 06:54 ma być bezpieczniej

Koreańskie inspiracje radnych. Proponują szklane śluzy w metrze

SERWISY:


Dwóch radnych ma pomysł na poprawę bezpieczeństwa w metrze. Dariusz Lasocki i Marek Borkowski pytają o możliwość instalacji szklanych ścian na skraju peronów. Inspiracją był południowokoreański Seul, ale podobne rozwiązania zastosowano także w kilku europejskich miastach.

W interpelacji skierowanej do prezydenta Rafała Trzaskowskiego radny Warszawy Dariusz Lasocki i radny Pragi Południe Marek Borkowski (obaj z Prawa i Sprawiedliwości) przypominają wypadek, do którego doszło 2 stycznia na stacji Służew. Jak pisaliśmy na tvnwarszawa.pl, mężczyzna, który wpadł pod pociąg został odwieziony do szpitala. Utrudnienia w metrze trwały ponad trzy godziny. To nie pierwsze takie zdarzenie.

Jak piszą radni, do podobnych wypadków dochodzi co kilka tygodni. "Poza czysto ludzkimi tragediami, powoduje to wielogodzinne utrudnienia w funkcjonowaniu kolei podziemnej" - piszą samorządowcy i pytają: "możliwe byłoby, pod względem technicznym i finansowym, wzorem innych dużych miast zainstalowanie na stacjach metra specjalnych śluz oddzielających perony od torowiska"?

Paryż, Londyn, Seul...

Chodzi o rodzaj szklanej ściany na całej długości peronu z rozsuwanymi drzwiami. Przy takim rozwiązaniu pociąg musi zatrzymać się precyzyjnie w określonym punkcie, by jego drzwi i drzwi zainstalowane na skraju peronu znajdowały się w tym samym miejscu. Jedne i drugie otwierają się w tym samym momencie, a pasażerowie bezpiecznie wchodzą do wagonu lub wychodzą z niego. Po zamknięciu nie ma możliwości, by ktokolwiek dostał się na tory.

Poniżej przykłady z Paryża, Londynu, Seulu:



 

- Podpatrzyłem takiego rozwiązanie podczas prywatnej wycieczki do Seulu, nawiasem mówiąc – miasta partnerskiego Warszawy. Ściana ma wysokość około dwóch i pół metra, znajdują się na niej ekrany ciekłokrystaliczne, które wyświetlają reklamy czy komunikaty - mówi nam radny z Pragi Południe. - Takie śluzy są na wszystkich stacjach metra, ale także, czym byłem najbardziej zaskoczony, na stacjach kolejki podmiejskiej - dodaje Borkowski.

W swojej interpelacji radni pytają, czy "w związku z faktem budowy kolejnych stacji II linii metra, być może byłoby możliwe, aby zainstalować tam tego rodzaju śluzy, które następnie rozszerzyłoby się na istniejące już stacje II linii, a w przyszłych okresach - o ile pozwolą na to możliwości finansowe i techniczne - także na I linię".

Problem z taborem i wentylacją

­Paweł Siedlecki z Metra Warszawskiego zastrzega na wstępie, że takie ewentualne decyzje leżą w gestii Zarząd Transportu Miejskiego.

Przyznaje jednak, że spółka nie widzi konieczności zastosowania śluz. Dowodzi, że o takim systemie należałoby myśleć już na etapie projektowania stacji i zakupu taboru.

- Pierwsza linia była budowana poczynając od lat 80., kiedy takich zasuw nie stosowano. Obecnie jeżdżą tam cztery typy taboru, każdy jest trochę inny, nie mają takiego samego rozstawu i szerokości drzwi, to mogłoby być problematyczne - zwraca uwagę Siedlecki. Te zastrzeżenia odnoszą się także do drugiej linii, której większość ma już status "gotowe" lub "zaprojektowane".

Nasz rozmówca podnosi też kwestię infrastruktury stacji. - Wentylacja i systemy przeciwpożarowe zostały zaprojektowane dla konkretnych warunków. Pociągi pchają ogromne masy powietrza, jego cyrkulacja musi być właściwie zaplanowana. Wprowadzenie proponowanego systemu wymagałoby prawdopodobnie większej przebudowy każdej stacji – przekonuje i dodaje, że na pewno byłoby to czaso- i kosztochłonne.

Co w razie awarii?

Według przedstawiciela metra wprowadzenie śluz miałoby też pewne wady. - Pociąg musi się zatrzymać idealnie, co nie zawsze się udaje. To stwarza zagrożenie wypadków, do których – z tego co wiem – już dochodziło. Szczególnie problematyczne wydaje się to na liniach o największym obciążeniu ruchu – argumentuje.

Wskazuje też na kwestie ewakuacji na wypadek awarii czy pożaru składu. - Dziś, gdy nie ma zasuw, jeśli dzieje się coś niepokojącego, pociąg musi dojechać tylko jednymi drzwiami do peronu. Pasażerowi mogą nimi bezpiecznie wyjść. Jeśli byłyby takie bariery, taka możliwość byłaby utrudniona - zauważa.

Paweł Siedlecki podważa też stwierdzenie radnych, że do wypadków w metrze dochodzi "co kilka tygodni". - Z naszych danych wynika, że są to zdarzania incydentalne. Dochodzi do nich nie więcej niż trzy-cztery razy w roku - twierdzi.

Tylko przy projektowaniu od zera

W budowę szklanych ścian nie wierzy także Witold Urbanowicz z portalu transport-publiczny.pl. – Zastosowanie tego na istniejących stacjach pociągałoby za sobą ogromne koszty. Pierwsza linia jest skończona, większość stacji drugiej linii jest w fazie realizacji i nie można zmienić projektu - mówi ekspert. - To jest dobre rozwiązanie, ale dla linii projektowanych od zera. Taki pomysł trzeba uwzględniać w ramach początkowych założeń - dodaje.

Urbanowicz przyznaje, że śluzy są popularne w miastach w Azji, ale w Europie nie są standardem nawet na najnowszych liniach. Za przykład podaje Budapeszt, gdzie rozważano taki system, ale ostatecznie się na niego nie zdecydowano. – Na czwartej linii zastosowano inne systemy bezpieczeństwa, które sygnalizują przeszkodę w przestrzeni torów – zauważa.

Według niego są inne problemy, które znacznie częściej dezorganizują pracę metra – przede wszystkim porzucone bagaże, które wiążą się z koniecznością tak zwanego sprawdzenia pirotechnicznego. Zwraca też uwagę na skutki ewentualnych awarii proponowanego przez radnych systemu. – Aż strach pomyśleć, co by się działo, gdyby te drzwi psuły się tak często jak schody ruchome – podsumowuje Witold Urbanowicz.

Pytanie o możliwość budowy śluz wysłaliśmy do Zarządu Transportu Miejskiego. - Odpowiedź otrzyma pan z urzędu miasta stołecznego Warszawy - odpisał rzecznik ZTM Tomasz Kunert. Do momentu publikacji tekstu ratusz nie odpowiedział.

Styczniowy wypadek na stacji Służew:

Piotr Bakalarski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Adam WAW

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.01.2019 11:10 ~Adam WAW

    Te śluzy to dla mnie nie nowość. Ja byłem przeszło 15 lat temu na wycieczce w Sankt Petersburgu w Rosji i takie śluzy też tam w metrze były zainstalowane. Jednak nie były przezroczyste, a stalowe lub drewniane. Czyli naprawdę w wielu miejscach takie śluzy stosują. Nie było ich tylko na stacjach mniej uczęszczanych. I wtedy w Warszawie też można było takie zastosować. Jeździły tylko wagony rosyjskie i przy zamawianiu kolejnych można było zamówić z takim samym rozstawem drzwi. No ale po co. Niech ludzie wpadają i giną. A co tam.

  • msg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.01.2019 08:52 ~msg

    Są jednak Państwa gdzie nie ma takich rozwiązań i ludzie tak nie giną. W ogóle w metrze poziom bezpieczeństwa jest niski. Z Politechniki pociąg bez trudu można uprowadzić bo maszyniści ochoczo otwierają drzwi od kabiny. Po zatrzymaniu się pociągu w tunelu nie ma żadnej informacji czy należy się ewakuować czy nie. Wypadało by powiedzieć, że pociąg ma chwilowy postój a jeszcze lepiej nie doprowadzać do takich sytuacji, że pociąg wjeżdża do tunelu mimo że peron stacji przed nim jest zajęty.

  • Szczwany Lis3k

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2019 23:02 ~Szczwany Lis3k

    Jak dla mnie można się jeszcze pozbyć dyżurnych,którzy nic nie robią i pierdzą w stołki.Zaoszczędzimy my wszyscy i będą takie śluzy!Proste?Proste!

  • Warszawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2019 19:41 ~Warszawiak

    Zautomatyzować metro pozbywając się maszynistów i będą finanse na ekrany zabezpieczające. Proste? Proste!

  • pantuniestał

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2019 17:39 ~pantuniestał



    zuzza~zuzza

    Żadna śluza nie jest w stanie dać odporu ludzkiej głupocie i nieuwadze. Może niech się słoje zaczną pilnować w pobliżu pociągów (czy to metra czy PKP) - przyjechali do wielkiego miasta to muszą trochę zasad łyknąć i ogłady. Co następne? Osobisty asystent dla każdego pasażera co za rączkę do drzwi odprowadzi?
    stonka~stonka

    Jakieś dowody że wpadanie pod pociągi metra to kwestia braku warszawskiego dziadka? Czy tak pisząc rekompensujesz kompleksy? Warszawa wielkim miastem? ...chyba w Polsce.
    dddd~dddd

    Ale dowody są na to że jak się ma tu dziadka to trzeba wszystko zwalać na słoika, to takie ustalenie podczas chrztu chyba już:) Bo przecież słynne "co to nie ja" wciąż aktualne a jak coś się wydarzy to raptem odmiana bez wyrazy "co" czyli "to nie ja" hahahaha:):)
    Na uczcie się jeździć, myśleć i nie będziecie musieli swojej nieudolności wiecznie zwalać na słoika bo nie będzie kolizji i innych incydentów:)

    Co ma chrzest do słoika?
    Słoik to nie pochodzenie, to stan umysłu, mentalność i kilka innych paskudnych cech. A chrzest... no cóż, mentalność słoika.

  • abc

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2019 16:38 ~abc

    marek~marek

    "Pociąg musi się zatrzymać idealnie, co nie zawsze się udaje." jakoś w korei się "udaje" to co oni są lepsi, to co u nich jest normą u nas jest niemożliwe do opanowania?

    nie geniuszu mają jednolity tabor to raz, a dwa mogą korzystać z automatycznych "maszynistów" i kolejka jest programowana. ale najlepiej "nie znam się, to się wypowiem"

  • chesterdb

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2019 15:46 ~chesterdb

    Skomplikowałoby to życie samobójcom.

  • jos

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2019 15:43 ~jos

    ten pan Siedlecki kłamie. 3 wypadki to były w jednym miesiącu :(

  • toja

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2019 14:29 ~toja

    super~super

    Genialny pomysł. Zamiast wydawać pieniądze na głupie ekrany na drogach w szczerym polu można zrobić właśnie to.

    Polska ma obecnie bardzo wysokie normy hałasu w porównaniu z zaleceniami. Sytuacja jest obecnie przegięta w drugą stronę, buduje się zdecydowanie za mało ekranów.

  • stonka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.01.2019 14:25 ~stonka

    super~super

    Genialny pomysł. Zamiast wydawać pieniądze na głupie ekrany na drogach w szczerym polu można zrobić właśnie to.

    Pieniądze na głupie ekrany w szczerym polu były wydawane z budżetu centralnego (rządowego) anie z budżetu samorządowego, bo metro to inwestycja samorządowa. Dwa: pieniądze na głupie ekrany w szczerym polu nie są wydawane od czasu jak Jan Szyszko minister Środowiska w rządzie PiS w latach 2015-2018 zmienił Ustawę która nakazywała budowanie głupich ekranów w szczerym polu. Warto dodać, że Jan Szyszko minister Środowiska w rządzie PiS w latach 2015-2018 zmienił ustawę wprowadzoną przez Jana Szyszko ministra Środowiska w rządzie PiS w latach 2005-2007.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Elegancki samochód osobowy stojący samotnie pośrodku wielkiej plamy błękitu wypatrzył jeden z naszych czytelników. Wysłał zdjęcia na Kontakt 24. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »