Informacje

17.11.2016 06:26 rowerzyści kontra miasto

Kopiec Powstania: chcieli jeździć
legalnie, dostaną całkowity zakaz

SERWISY:

Kopiec Powstania Warszawskiego to nie tylko symboliczne miejsce pamięci, ale również tor zjazdowy dla rowerzystów. Tyle, że nieoficjalny. Amatorzy ekstremalnej jazdy zaapelowali do miasta o jego legalizację. W odpowiedzi wiceprezydent Witold Pahl zapowiedział... ustawienie znaków zakazu.

Każdego roku 1 sierpnia rozpalany jest tam ogień pamięci. Płonie przez 63 dni, bo tyle trwało Powstanie Warszawskie. I tak też kojarzy się mieszkańcom - jako miejsce pamięci. Ale kopiec jest też parkiem - mieszkańcy Czerniakowa chętnie chodzą tu na spacery, ale upodobali go sobie przede wszystkim rowerzyści i to nie ci spod znaku dostojnej holenderki.

Jak w górach

"Jest miejscem spotkań, treningów i doskonalenia techniki jazdy kolarzy cross country oraz tzw. dyscyplin grawitacyjnych, do których zaliczają się takie odmiany kolarstwa jak enduro, freeride oraz downhill. Jest to jedne z nielicznych miejsc w Warszawie o specyfice przypominającej warunki panujące w górach" – wyjaśnia w mailu wysłanym do naszej redakcji Warszawski Klub Kolarski.

Rowerzyści postanowili pójść o krok dalej – zgłosili się do miasta z prośbą o zalegalizowanie toru. Chcą go - za własne pieniądze - oznakować. Ich zdaniem, choć dział on od około 20 lat, nie doszło tam do żadnego wypadku z udziałem pieszych czy rowerzystów. Zapowiadają też, że mogą postawić tablice informacyjne o zasadach korzystania z górki. Zastanawiają się nad organizacją zawodów w kolarstwie górskim raz do roku.

Obiecują, że zajmą się też promocją tej lokalizacji jako historycznego miejsca pamięci – chcą założyć na przykład profil na Facebooku. "Realizując naszą inicjatywę chcielibyśmy również zadbać o ten teren m.in. poprzez oczyszczenie ze śmieci" – przekonują.

I zapewniają, że mają poparcie Związku Powstańców Warszawskich.

Z tymi wszystkimi propozycjami skierowali się do miasta...

Będzie zakaz jazdy

... które nie podjęło dyskusji. Na pismo odpowiedział wiceprezydent Witold Pahl. I nie pozostawił złudzeń:

"Ustalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla rejonu ulicy Bartyckiej nie przewidują realizacji ścieżek rowerowych na terenie Kopca Czerniakowskiego" – napisał, przekonując że nie można zalegalizować toru.

Na tym nie koniec. Wiceprezydent zapowiedział, że na kopcu zostaną ustawione tablice zabraniające korzystania ze ścieżek i informujące o zagrożeniu dla osób nieprzestrzegających tego zakazu.

- Dla nas to jest absurdalne. Plan zagospodarowania funkcjonuje od 2000 roku, a później były na na wzgórzu organizowane zawody rowerowe. To jest brak konsekwencji - przekonuje Tomasz Hassa z WKK. - Poza tym, naszym zdaniem jest w nim zapis mówiący o udostępnieniu dla ruchu rowerowego terenów parkowych, jako równorzędnego z ruchem pieszym - dodaje.

Co jest w dokumentach?

Dlaczego zatem nie da się zalegalizować tych ścieżek? O to zapytaliśmy dyrektor Biura Architektury w ratuszu.

- Teren parku miejskiego wokół kopca podzielony jest w planie zagospodarowania na trzy strefy – w przypadku samego terenu wzgórza jest to strefa ZP-1. Dla tej strefy dokument ustala lokalizację założenia pomnikowego – przy adaptacji istniejącej drogi i realizacji dodatkowej - spiralnej z tarasami widokowymi oraz elementami pomnikowymi. Ruch rowerowy po tych drogach może się odbywać jako równorzędny z pieszym. Nie ma jednak przewidzianej budowy osobnych ścieżek rowerowych - wyjaśnia Marlena Happach.

I dodaje, że te wyznaczone są wzdłuż Bartyckiej. A to wynika ze szczególnego charakteru wzgórza, które zostało usypane z gruzów zniszczonej Warszawy i jest wyrazem czci dla poległych w 1944 roku.

- Co roku organizowane są w tym miejscu uroczystości związane z Powstaniem, ustawiane są m.in. drewniane krzyże. Miasto realizuje wiele inwestycji rowerowych, sprzyjających popularyzacji rowerów zarówno jako formy transportu jak i sportu. Jednak w tym przypadku priorytetem jest potrzeba upamiętnienia istotnych dla tożsamości miasta wydarzeń. O ile są w stolicy inne górki to Kopiec mamy tylko jeden. Może warto pomyśleć o uprawianiu kolarstwa w formie sportu wyczynowego w innym miejscu? - sugeruje dyrektor Biura Architektury.

Rowerzyści nie składają jednak broni. – Mamy się spotkać z radnymi na miejskiej komisji sportu. Zobaczymy, co można zrobić w tej sprawie – zaznacza Hassa.

I dodaje, że jedną z opcji jest też zmiana planu zagospodarowania. Happach twierdzi, że teoretycznie jest to możliwe, ale kierowane przez nią biuro skupia się na terenach nieobjętych żadnym planem. Pracy jest dużo, bo to wciąż duża część miasta.

Dzielnica straciła wiedzę

Hassa odkopał także doniesienia prasowe sprzed 12 lat, w których pojawiają się informacje, że dzielnica miała pomysł budowy legalnego toru w tym miejscu. Jednak gdy spytaliśmy o to rzeczniczkę Mokotowa, usłyszeliśmy, że "nie posiada na ten temat wiedzy".

Andrzej Rejnson

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • MateuszM

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.11.2016 09:54 ~MateuszM

    AgaWaw~AgaWaw

    ~ wawa - powiem raz jeszcze...mylisz się kolego,twierdząc,że tam nie ma szczątków ludzkich. Jeśli chciałbyś wiedzieć, to akurat to nie jest miejsce czysto symboliczne. To są autentyczne gruzy z bombardowanej Warszawy, w tym szpitala na Nowym Świecie, które w Powstaniu zostało zbombardowane nalotami. Nikt wtedy nie bawił się z odgrzebywanie szczątków. Te wszystkie gruzy szpitala przewieziono potem na kopiec - stąd ta górka, na której te nieszczęsne rowery jeżdzą.Oprócz tego,tam są normalne mogiły,podpisane z imienia i nazwiska. I jeszcze jedno - nie wiesz i sie nie znasz to sie nie wypowiadaj,bo to ręce odpadają,jak sie czyta takie bzdury.I dobrze,że tam żadne rowery nie będą zalegalizowane.Warszawa jest tak duża ,że możesz se pojeździć i na Kabatach i pod mostem północnym.

    Ale to, że tam ludzie chodzą na wyprowadzać psy, to już jest ok?

  • AgaWaw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.11.2016 18:53 ~AgaWaw

    ~ wawa - powiem raz jeszcze...mylisz się kolego,twierdząc,że tam nie ma szczątków ludzkich. Jeśli chciałbyś wiedzieć, to akurat to nie jest miejsce czysto symboliczne. To są autentyczne gruzy z bombardowanej Warszawy, w tym szpitala na Nowym Świecie, które w Powstaniu zostało zbombardowane nalotami. Nikt wtedy nie bawił się z odgrzebywanie szczątków. Te wszystkie gruzy szpitala przewieziono potem na kopiec - stąd ta górka, na której te nieszczęsne rowery jeżdzą.Oprócz tego,tam są normalne mogiły,podpisane z imienia i nazwiska. I jeszcze jedno - nie wiesz i sie nie znasz to sie nie wypowiadaj,bo to ręce odpadają,jak sie czyta takie bzdury.I dobrze,że tam żadne rowery nie będą zalegalizowane.Warszawa jest tak duża ,że możesz se pojeździć i na Kabatach i pod mostem północnym.

  • antysocjalista

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.11.2016 08:54 ~antysocjalista

    Głosujcie dalej na Nowoczesne POPiS-y, to tak będzie, głosujcie dalej na socjalistów którzy widzą tylko zakazy i wysokie podatki, to dalej tak będzie. Przecież wolicie Sasina i Waltz zamiast wolności.

  • jubilat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.11.2016 19:18 ~jubilat

    jeżdżą pod kopcem, nie piją alkoholu więc w czym ma problem władza?

  • antydebil

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.11.2016 19:14 ~antydebil

    wawa~wawa

    To jest miejsce symboliczne ,tylko i wyłącznie .Nie ma tan szczątków ludzkich .To zupełnie co innego niż cmentarz /jak ktoś tu porównywał/ .Dojdziemy do paradoksów ,że na ul.JP II nie wolno pluc ,chodzić z psami , a na skwerku Kaczyńskich nie spacerowac ,nie jeśc kanapek .A na kamienie z podobizną /czyjąś / nie wolno sikac psom .Opamiętajcie się .Miasta są dla ludzi .

    Akurat za plucie i charchanie to słone kary by się przydały jak jest w kilku innych krajach. Cebulactwo i buractwo powinno zacząć uczyć się kultury, bo rzeczywiście porzygać sie można jak się patrzy na takich wieśniaków. Ale mam nadzieję, że do nich nie należysz.

  • taki tam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.11.2016 18:19 ~taki tam


    wawa_ton~wawa_ton

    Na Kopiec rowerowi crossowcy zjeżdżają się z całej Warszawy. Nie piją, nie biją się, tylko ćwiczą rowerowe wyczyny. Nawet śmieci po sobie nie zostawiają - ba, więcej śmieci zostaje po jednej nocy sylwestrowej... Hołd Powstańcom - nie widzę, żeby rowerzyści robili coś złego. Popatrzmy na to inaczej - Powstańcy to byli ich rówieśnicy, którzy w dzisiejszych czasach też by chcieli jeździć na rowerze. Pamięć o Powstańcach i hołd dla tych Żołnierzy pozostaną. Wyczynowy tor rowerowy nie przykryłby Pomnika...
    hahahahahahahahaha~hahahahahahahahaha


    Problemem dla miasta nie jest to, że jest to Pomnik, ale to, że to inicjatywa oddolna, niezależna. HGW i generalnie PO walczyło z wszelkimi formami zorganizowania się ludzi, inicjatyw i działalności niezależnej od władzy. Prawdopodobnie jak osoby które tam jeżdżą na skutek zakazu się wyniosą miasto wpadnie na pomysł aby wybudować tam tor. Oczywiście w wyniku wizji jakiegoś projektanta będzie o wiele gorszy, ale za to budowa będzie niesamowicie droga. Będzie tor na miarę ich możliwości. Koniaczek? Tak, stać mnie.


    Racja. właśnie tak było z Portem czerniakowskim. Gdzie społeczników najpierw wyrugowano groźbami i komornikiem a później władza ogłosiła pomysły jako swoje.

  • Taki tam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.11.2016 18:17 ~Taki tam


    wawa_ton~wawa_ton

    Na Kopiec rowerowi crossowcy zjeżdżają się z całej Warszawy. Nie piją, nie biją się, tylko ćwiczą rowerowe wyczyny. Nawet śmieci po sobie nie zostawiają - ba, więcej śmieci zostaje po jednej nocy sylwestrowej... Hołd Powstańcom - nie widzę, żeby rowerzyści robili coś złego. Popatrzmy na to inaczej - Powstańcy to byli ich rówieśnicy, którzy w dzisiejszych czasach też by chcieli jeździć na rowerze. Pamięć o Powstańcach i hołd dla tych Żołnierzy pozostaną. Wyczynowy tor rowerowy nie przykryłby Pomnika...
    hahahahahahahahaha~hahahahahahahahaha


    Problemem dla miasta nie jest to, że jest to Pomnik, ale to, że to inicjatywa oddolna, niezależna. HGW i generalnie PO walczyło z wszelkimi formami zorganizowania się ludzi, inicjatyw i działalności niezależnej od władzy. Prawdopodobnie jak osoby które tam jeżdżą na skutek zakazu się wyniosą miasto wpadnie na pomysł aby wybudować tam tor. Oczywiście w wyniku wizji jakiegoś projektanta będzie o wiele gorszy, ale za to budowa będzie niesamowicie droga. Będzie tor na miarę ich możliwości. Koniaczek? Tak, stać mnie.


    Racja. właśnie tak było z Portem czerniakowskim. Gdzie społeczników najpierw wyrugowano groźbami i komornikiem a później władza ogłosiła pomysły jako swoje.

  • Taki tam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.11.2016 18:11 ~Taki tam

    Wypowiedź pana wiceprezydenta świadczy o kompletnym nie zrozumieniu tematu.
    On chyba po prostu zidentyfikował hasło "rower" odnalazł odzew "ścieżka" i starał się sklecić wypowiedź wzorując się na "poradniku młodego agitatora".
    Tymczasem nie chodzi wcale o "ścieżki" (rozumiem, że prezydent myślał o ddr-ach) ani w ogóle o funkcję transportową roweru, tylko wyjątkowo w tym przypadku o funkcję sportowo rekreacyjną.
    Ja wiem, że pan wiceprezydent od nie dawna jest na swoim stanowisku i nie zdążył się wdrożyć, zresztą zdaje się, że miał inny bałagan sprzątać.
    Ciekawe jest natomiast czy chcemy jako społeczeństwo by do zarządzania naszymi wspólnymi sprawami byli wyznaczani ludzie z kapelusza, bez przygotowania i chyba nawet bez osobistego zaciekawienia sprawami którymi mają się zajmować.
    To chyba odwrotna strona medalu zwanego rządami fachowców.
    A skończy się tym że na wiosnę wszystko co dotąd zbudowane zaorają wybrukują postawią ławeczki na których raz do roku będą sadzać kombatantów dowożonych autokarami,bo Bartycka jaka jest każdy widzi.

  • Nom

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.11.2016 17:53 ~Nom

    qqruzNIK~qqruzNIK

    To miasto jest wyjątkowo nieprzyjazne dla ludzi. To nie jedyny przykład.
    A najbardziej mnie rozwala gdy urzędnicy mówią, że się czegoś nie da, bo tak jest w papierach - wystawionych przez nich samych lub innych kolegów urzędników.
    To po co nam takie urzędy, papiery i urzędnicy, skoro sami sobie i obywatelom utrudniają życie.

    Że wszystkiego zrobić mauzolea? A to wszystko przez chorą ordynację wyborczą. Nie ma na kogo normalnego głosować. A później patologia rozlewa się na wszystkie instytucje gdzie siedzą półmózgi i tworzą i realizują chore przepisy,ustawy itd.

  • wawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.11.2016 17:50 ~wawa

    To jest miejsce symboliczne ,tylko i wyłącznie .Nie ma tan szczątków ludzkich .To zupełnie co innego niż cmentarz /jak ktoś tu porównywał/ .Dojdziemy do paradoksów ,że na ul.JP II nie wolno pluc ,chodzić z psami , a na skwerku Kaczyńskich nie spacerowac ,nie jeśc kanapek .A na kamienie z podobizną /czyjąś / nie wolno sikac psom .Opamiętajcie się .Miasta są dla ludzi .

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »