Informacje

28.06.2017 21:58 były wiceprezydent warszawy zabrał głos

Kontrowersyjna Twarda: parafka Śledziewskiego, działki nie oddano

SERWISY:

Były wiceprezydent Warszawy odpowiedzialny za reprywatyzację zabiera głos. Mówi o problemach z handlem roszczeniami, a także o kontrowersyjnym zwrocie działki przy ulicy Twardej. Pod decyzją widnieje podpis Krzysztofa Śledziewskiego - byłego urzędnika w ratuszu, który zeznawał przed komisją. Materiał Michała Tracza, reportera magazynu "Polska i Świat" TVN24.

Dużą część decyzji reprywatyzacyjnych w Warszawie nadzorował Jarosław Jóźwiak. Był wiceprezydentem stolicy, ale stracił stanowisko po wybuchu "afery reprywatyzacyjnej".

"Działki nie stracono"

- Handel roszczeniami jest problemem i o tym mówiłem w Sądzie Najwyższym i o tym mówiłem posłom - mówi teraz Jóźwiak, który udzielił wywiadu reporterowi TVN24 po pierwszych posiedzeniach komisji weryfikacyjnej do spraw reprywatyzacji.

Na tym poniedziałkowym były urzędnik ratusza oskarżył miasto, że decyzje w sprawie zwrotów kamienic zapadały w zespole wysokich rangą urzędników. Zasugerował, że na decyzje wpływała prezydent lub jej zastępcy. I dodał, że wiedzą powszechną w ratuszu było to, że kamienice przejmują handlarze roszczeniami. - Mnie się wydaje, że decyzje w sprawie Twardej nie zapadały na poziomie naczelnika czy dyrektora. A na poziomie gabinetu pani prezydent – mówił Krzysztof Śledziewski.

Działka, o której mówił świadek to teren pod byłym już elitarnym gimnazjum w centrum miasta. Miał trafić w ręce handlarzy roszczeń. Ten zwrot nadzorował właśnie wiceprezydent Jóźwiak. - Dzisiaj teza komisji jest taka, że działkę stracono. A jej nie stracono – zaznacza Jóźwiak.

Początkowo miasto rzeczywiście wydało decyzję o oddaniu terenu. Nad sprawą pracował właśnie Krzysztof Śledziewski. Przed komisją mówił, że był jej referentem ale nie powiedział, że pod decyzją o zwrocie działki jest też jego podpis.

Podpis Śledziewskiego

Do takiego dokumentu dotarł reporter magazynu "Polska i Świat" TVN24. Poza podpisem naczelniczki, radcy prawnego i wiceszefa całego biura, jest podpis osoby, która przygotowała decyzję, parafowała dokument, czyli właśnie Krzysztofa Śledziewskiego. - Bardzo mnie dziwi to, że jednocześnie ma pretensje i oskarża, a parafował tę decyzję – zaznacza teraz Jóźwiak.

Ostatecznie działka przy Twardej nie trafiła w ręce handlarzy roszczeń. Zablokowało ją miasto po znalezieniu spadkobierców i nie podpisało aktu notarialnego.

Jóźwiak pytany, czy zgadza się ze słowami, że w Warszawie są grupy, które zrobiły sobie biznes z reprywatyzacji w Warszawie, odpowiedział: - Ale ja o tym wielokrotnie mówiłem. Że mamy pełnomocników, kuratorów, adwokatów, którzy próbują roszczenia skupować i odzyskiwać kamienice.

Były wiceprezydent twierdzi, że skoro kuratorów ustanawiały sądy, to miasto nic zrobić nie mogło. On mógł o wątpliwościach jedynie informować. A czy to zrobił? - Oczywiście. Stąd były narady w moim gabinecie z prawnikami i stąd choćby moja decyzja, że nie oddamy Twardej – odpowiada.

TAK WYGLĄDAŁO PIERWSZE POSIEDZENIE KOMISJI:



Michał Tracz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • kex

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.06.2017 16:30 ~kex

    Nie ma to jak rozdawać cudze.

  • ormo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.06.2017 15:10 ~ormo

    MKC~MKC

    Jóźwiak tez pewnie za chwile poleci ze swojego stanowiska. Pod rzadami dawnych ludzi kaczyńskiego rozplewiło sie tych afer reprywatyzacyjnych

    Jóźwiak to nie ten co zachęcał do kąpieli w Wiśle? niech leci jak taki mądry.

  • MKC

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.06.2017 13:37 ~MKC

    Jóźwiak tez pewnie za chwile poleci ze swojego stanowiska. Pod rzadami dawnych ludzi kaczyńskiego rozplewiło sie tych afer reprywatyzacyjnych

  • Sabina Czerwińska

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.06.2017 12:30 ~Sabina Czerwińska

    to nie pierwsza zagrywka i metody rodem z bolszewickich taśm prl. Teraz widać ze Jóźwiak i Bajko nie nadzorowali wcale tego co działo sie w ich biurach....teraz komisja i tak bedzie robiła nagonkę na prezydent. Co za skok na władze w samorządzie

  • mirk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.06.2017 12:20 ~mirk

    Wow, strata urzędu i wagi. Pan Jóźwiak nareszcie wygląda jak człowiek. Jeszcze tylko tę brodę usunąć i może się nawet okaże, że jest przystojny.

  • Jag

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.06.2017 11:34 ~Jag

    pan Bajko prawie ani razu nie wymieniał obecnej pani prezydent. Dlaczego komisja ciagle probuje atakować HGW?

  • Bajko

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.06.2017 11:24 ~Bajko

    Szefowie naciskali na szybkie wydawanie decyzji reprywatyzacyjnych.

  • marciniszyn

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.06.2017 10:47 ~marciniszyn

    patrzac na dzisiejszy przebieg komisji az serce rośnie, że komunistyczna władza w stolicy jest nadal tak srednia

  • Wprost

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.06.2017 10:20 ~Wprost

    obiektywny~obiektywny

    Wyraźnie widać, jak ciemnogrodem Warszawa rządziła i rządzi jeszcze niestety klika powiązanych ze sobą ludzi bez honoru, oszustów i kombinatorów, która za pysk trzyma media, sądy i prokuratury. Paradoks polega na tym, że warszawiacy nadal ich bronią i zdolni są im zaufać. Nie jestem pisowym ani jakimkolwiek innym umoczonym w tym politycznym bagienku. Każdy logicznie myślący widzi co się dzieje i powinien wyciągać wnioski, zwykłe szaraczki są nadal manipulowani przez jednych lub drugich "wybitnych działaczy" nazywających się patriotami. Żenada goni żenadę a klika ma się dobrze i rozciąga swoje sieci na jednostki organizacyjne miasta ZTM, ZDM, i inne.

    Masz 100% racji. Niestety rączka rączkę myje... i media też mają w tym swój udział.

    Wystarczy popatrzeć na beznadziejne wiaty przystankowe od AMS. To spółka Agory. "Miasto" (wiadomo kto) dostaje kasę od spółki i jest zadowolone. Spółka ma powierzchnię na swoje reklamy (również dostaję kasę), a w zamian jeszcze wychwala władze Warszawy. I biznes się kręci...

  • kubat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.06.2017 09:48 kubat

    Haja Grunbaum~Haja Grunbaum

    Szanowny Panie,jeżeli na zajmowanym stanowisku nie jest Pan w stanie wykonywać rzetelnie swoich obowiązków i do tego,jest Pan zmuszany do robienia czegoś,wbrew swojej woli,to jedynym rozsądnym wyjściem,jest podanie się do dymisji.A Pan,wiedząc,że umożliwia komuś robienie "przekrętów",ochoczo czynił to dalej.Amen.

    Teraz, na zapotrzebowanie polityczne, doniesie co się da na kogo trzeba i spadnie na cztery łapy, jak pewien towarzysz prokurator.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »