Informacje

22.12.2010 07:27 Porządki na Starówce

Konserwator walczy z "potykaczami" i "semaforami"

SERWISY:

 

 

- Nie tylko ogromne płachty, ale i małe reklamy są zmorą reprezentacyjnych ulic Warszawy - twierdzi stołeczny konserwator zabytków. Dlatego urząd Ewy Nekandy-Trepki postanowił walczyć z jaskrawymi i tandetnymi stojakami czy szyldami. Na pierwszy ogień poszły lokale na Starym Mieście. Następny ma być cały Trakt Królewski.

- Nie ma jednolitych zasad określających wygląd szyldów na Starym Mieście i Trakcie Królewskim - mówią ze smutkiem urzędnicy z biura konserwatora. - Nie oznacza to jednak, że nie ma być żadnych standardów w strefach objętych ochroną - dodają.

Dlatego w 2009 roku ruszyli ze zmasowaną akcją inwentaryzacji, kontroli i wysyłania wniosków o usunięcie nieestetycznych reklam.

Urzędnicy wypracowali już nawet stosowną terminologię. Na Starym Mieście napotkamy więc m.in. "potykacze" czyli stojaki z dwoma ściankami, na których są reklamy, spotykane głównie przed restauracjami. Jak mówią urzędnicy, ten typ nośnika znika z chodników, gdy pojawiają się zapowiedziane kontrole. Starówkę opanowały też "semafory" czyli przyczepione do ściany i odstające od niej reklamy, na których najczęściej zobaczymy marki piwa.

"Nie" dla diodowych lampek

Ale na liście biura konserwatora są też inne atrakcje i inne zarzuty. - Reklamy nie powinn być zrobione z tandetnych, lecz z tradycyjnych materiałów. Problemem są też świecące diodowe lampki czy napisy, a także zieleń w doniczkach zasłaniająca zabytkowe elewację - wylicza Ewa Nekanda-Trepka.

I dodaje, że kontrolerzy sprawdzają przede wszystkim, czy właściciel lokalu ma zgodę na wystawienie reklamy.

Jak zaznacza konserwator, akcja nie dotyczy osób, które dostały pozwolenie wojewódzkiego konserwator zabytków przed kilkunastoma laty. - W takich przypadkach czekamy i proponujemy zmianę - zapewnia Nekanda-Trepka.

Biuro konserwatora wysłało już kilkadziesiąt nakazów usunięcia reklam ze Starego Miasta. Spora grupa przedsiębiorców odwołała się jednak do ministra kultury. A, jak pokazuje praktyka, rozpatrywanie zażaleń może zająć wiele miesięcy.

Przedsiębiorcy interweniują

Przedstawiciele przedsiębiorców z Traktu Królewskiego zaznaczają, że prawa trzeba przestrzegać. - Jeżeli lokale miały zgody z lat 90., wydane jeszcze przez wojewódzkiego konserwatora zabytków, to powinna istnieć ciągłość decyzji - uważa Roman Popowski, przewodniczący Stowarzyszenia Prywatnych Przedsiębiorców Warszawskiego Traktu Królewskiego. - Jeżeli jednak, ktoś założył reklamę bez zezwolenia, wtedy prawo trzeba respektować - dodaje.

To nie oznacza jednak, że przedsiębiorcy zawsze zgadzają się z oceną stołecznej konserwator zabytków. - Reklamy powinny być dopasowane do charakteru Starego Miasta, ale gusta są różne. Dlatego, gdy do stowarzyszenia zwróci się przedsiębiorca z prośbą o interwencję, to idziemy na rozmowę z panią Ewą Nekandą-Trepką. Nie raz zwracamy się też do ministra kultury, ale zazwyczaj podtrzymuje decyzję konserwator - przyznaje Popowski.

Będzie więcej kontroli

Nakazy usunięcia niektórych reklam dostali też przedsiębiorcy na Krakowskim Przedmieściu i Nowym Świecie. W tym przypadku większość do decyzji konserwator się dostosowała. Za wygraną nie daje m.in. Empik, którego elewacje ciągle są zakryte wielkich płachtami.

Konserwator zabytków zapowiada, że to nie koniec inwentaryzacji i spisu reklam. W przyszłym roku urzędnicy wezmą się m.in. za Aleje Ujazdowskie.

Andrzej Rejnson
roody

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Dopuścili!

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.01.2011 14:57 ~Dopuścili!

    W całej Warszawie powinni chuchać na oryginalane ZABYTKI, których w Polsce mało!! Nadal z tych co DO DZIŚ SIĘ OSTAŁY, kamienice, obiekty, WIELE NISZCZEJE. A w historii (WOJNA, KOMUNIZM) pełno było kompletnie zniszczonych. Do dziś NADAL karygodnie niweczone są lub są w złym stanie obiekty zabytkowe np na Pradze, na Saskiej Kępie, w centrum: Koszykowa, Sienkiewicza 4, Zgody, Hoża, Poznańska, Piękna, Chmielna, Mokotowska, Bielańska, Hipoteczna i wiele wiele innych!!!!!!!!

  • lolek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.12.2010 18:50 ~lolek

    U nas donos kojarzy się ze wspólpracą z władzą... Ale u nas demokracja jest już podobno czyli władza ludu czyli każdego z nas. Poza tym to działa w obie strony - obywatel A może zgłosić obywatela B, ale obywatel B może też zgłosić obywatela A.
    I w ten sposób każdy sprząta po swoim piesku i rzuca petów obok śmietnika.

    A może po prostu Szwajcarzy mają już zakodowane że śmiecą tylko flejtuchy i przyjezdni :).

    A może u nas dalej komuna...
    Znaczy my - dobrzy obywatele i oni - zła władza.

  • Marta_natolin

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.12.2010 18:33 ~Marta_natolin

    Zmora to jest za malo koszy na smieci na starowce, nieodsniezone i nieposypane piachem chodniki i brak publicznych ubikacji.

    Zdejmiecie reklamy, ok i co pokazecie - stare odrapane szare i brudne mury? Juz wole te reklamy bo chociaz jest kolorowo.

  • racjonalista

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.12.2010 13:31 ~racjonalista

    ~m - pewnie byłoby to skuteczne, ale czy nie zaburzyłoby relacji społecznych? Doprowadziłoby to do silnych konfliktów, raczej w kraju gdzie donosicielstwo kojarzy się ze współpracą z SB, ochraną czy inną okupacyjną służbą, to nie sprawdzi się.

  • m

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.12.2010 13:06 ~m

    Strazników jest za mało, dlatego należy rozwinąć donosicielstwo! Wygląda to tak: połowa z każdego mandatu trafia to tego kto pierwszy zgłosi przewinienie. Nieprawidłowa reklama, psia kupa, dewastacja. Np 500zł z 1000 trafia do przechodnia który sprawcy zrobił zdjęcie i wysłał na policję/sm. To działa w Szwajcarii.

  • sebus84

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.12.2010 12:13 ~sebus84

    chodniki, uliczki i elewacje budynków śą w bardzo opłakanym stanie. Jak ściągniemy te reklamy itp. to dopiero rzuci się to w oczy.

  • qwerty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.12.2010 11:01 ~qwerty

    Nakazać stosować tylko klasyczne 'rurkowe' neony.

  • Optymista_Warszawski

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.12.2010 10:02 Optymista_…

    Dotychczas reklamy na zabytkach usuwane były wraz z tymi budynkami, zapewne ku permanentnej niemożności wywieszania promocyjnych banerów na nie istniejących obiektach. Nie można chronić zabytków selektywnie, dbać o kilka budynków, równocześnie zaniedbując, lub skazując na zagładę wiele innych. Niech stołeczna konserwator walczy o ocalenie historycznych obiektów przed deweloperami, lub "śmiercią naturalną", w konsekwencji postępującego procesu niszczenia poza zainteresowaniem ludzi.

  • mieszkaniec starówki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.12.2010 09:55 ~mieszkanie…

    ZTP trzeba w to włączyć i się uda wygrać z tym badziewiem!!! Do boju. parkowanie pozałatwiali t i tu dadzą radę

  • Maria

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.12.2010 09:50 ~Maria

    Fajnie ,że nie będzie bałaganu- ale co z zabytkami pani konserwator zabytków? Czy my w ogóle w Warszawie mamy konserwatora zabytków? Czy jakąś panią podpisującą to co jej Ratusz podsunie a poza tym biorącą nagrody i nie za bardzo interesującą się Warszawą.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »