Informacje

11.10.2014 22:41 2:0 dla reprezentacji Polski

Koniec z upokorzeniami. Cud na Narodowym, Niemcy na deskach

SERWISY:

Ta historia zdarzyła się naprawdę. 11 października 2014 polska reprezentacja piłkarska pokonała Niemców. Pokonała mistrzów świata. Pokonała absolutnych dominatorów w tej dyscyplinie sportu. Do kronik polskiego sportu przechodzi cała ekipa Adama Nawałki, ale trzy nazwiska długo nie zejdą z ust kibiców. Wojciech Szczęsny, Arkadiusz Milik i Sebastian Mila. Polacy wygrali 2:0.

Z dwójką napastników wybiegła reprezentacja Polski na najważniejszy mecz w tym roku. Do Roberta Lewandowskiego dołączył Arkadiusz Milik - podwójne, eksportowe strzelby miały co rusz nękać chyba najlepszego obecnie bramkarza na świecie Manuela Neuera. Na więcej eksperymentów pokusił się za to Joachim Loew. W pierwszej jedenastce wystawił m.in. 24-letniego skrzydłowego Karima Bellarabiego

Zaczęło się niemrawo. Pierwszy strzał Niemcy oddali dopiero w jedenastej minucie, Szczęsny bez trudu złapał strzał Thomasa Muellera. Polacy potrafili odpowiedzieć jedynie niedokładnymi dośrodkowaniami lub próbami samodzielnych indywidualnych rajdów. Zarówno jednak Grosicki jak i Rybus natykali się na mur rywala.

>> CZYTAJ TEŻ NA SPORT.TVN24 <<

Nerwy, nerwy...

Najlepszą sytuację podopieczni Adama Nawałki mieli dziesięć minut przed przerwą. Wtedy z rzutu wolnego dośrodkowanie trafiło do Lewandowskiego, ten akrobatycznie próbował zaskoczyć Neuera. Ale, po pierwsze, bramkarz z łatwością złapał piłkę, a po drugie sędzia wychwycił spaloną pozycję polskiego snajpera. Przed znacznie lepszą okazją stanęli goście. W pole karne wrzucił Mario Goetze, ale na szczęście rozregulowany celownik miał Bellarabi. Debiutant fatalnie chybił, choć, trzeba mu przyznać, próbował strzału z ostrego kąta. 

Końcówka pierwszej połowy to już całkowity napór piłkarzy Loewa. W defensywie Polaków powstała

wyrwa, którą chciał wykorzystać Mueller. Gdyby nie kiepska szybkość, prawdopodobnie wyszedłby sam na sam ze Szczęsnym. A tak… pogubił się tylko i oddał słabe uderzenie, które minęło łupek bramki polskiego golkipera. Przewaga była już tak duża, że kibice modlili się o jak najszybszy gwizdek kończący pierwszą część gry. Doczekali się.

... gol i obrona Częstochowy

Kto by się spodziewał, że drugą połowę zaczniemy tak fantastycznie… Historyczna 51. minuta, dośrodkowanie Łukasza Piszczka, najwyżej w polu karnym wyskakuje Arkadiusz Milik i… mamy bramkę! Szał radości na trybunach, a napastnik Ajaxu Amsterdam tonie w objęciach kolegów. 1:0 na tablicy świetlnej, ale jeszcze czterdzieści minut do końca!

Podrażniony rywal w końcu zaatakował. Najpierw Goetze, później Schuerrle. Oba strzały sparował fantastycznie dysponowany Wojciech Szczęsny. Niemcy napierali, my skoncentrowaliśmy się na kontratakach. Kolejne minuty i kolejne szalone ataki Niemców, na szczęście wszystkie akcje kończyły się albo na obrońcach, albo na bramkarzu Arsenalu, albo na poprzeczce. Na 10 minut przed końcem właśnie w konstrukcję bramki z całej siły z woleja walnął Lukas Podolski. Jego mina po tym, gdy piłka nie siadła w siatce, bezcenna…

Trzy minuty do końca i... kolejny cios dla Niemców. Lewandowski przepchał się w polu karny i dograł do niepilnowanego Sebastiana Mili, który kilkanaście minut wcześniej wszedł na pole gry. Pomocnik Śląska zamknął oczy, przymierzył i trafił! Marzenia się spełniły. Polacy wygrali z mistrzami świata!

bucz

Główne zdjęcie: PAP/ EPA

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • abakarov

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.10.2014 15:19 ~abakarov

    "kolo" - zluzuj majty...

  • kardan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.10.2014 14:31 ~kardan

    Po prostu Donek przynosił nam pecha. Ot co!
    Zakała Narodu Polskiego..

  • Szlifierz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.10.2014 13:08 ~Szlifierz

    gosc~gosc

    Po prostu dopóki Doniek grał w piłkę, to nasza reprezentacja nie mogła grać lepiej od niego. Ale jak jest w Brukseli, to nasi mogą grać spokojniej i lepiej.

    Na razie jeszcze nie dotarł do Brukselki, siedzi gdzieś i intensywnie uczy się angielskiego. Ciekawe, czy się nauczy ?

  • Marycha

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.10.2014 13:05 ~Marycha

    Będący~Będący

    Byłem na tym meczu! Atmosfera na stadionie, że dech zapiera! Gdy się jednak patrzyło na boisko i wyczyny naszej drużyny to sorry!!! Patałach patałachem poganiał! Nasza wygrana to cud nad cudami! Nie ma mowy o pogromie Niemców, my tylko wygraliśmy mecz, ale tak naprawdę to oni grali piękniej!
    Polska!!! Biało-czerwoni!!!

    Wiadomo, że Niemcy grają ładnie. A czy grał mój ulubieniec Mats Hummels ? Nie oglądałam meczu, bo nie było mnie w Warszawie.

  • Nie męcz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.10.2014 13:00 ~Nie męcz

    gosc~gosc

    Po prostu dopóki Doniek grał w piłkę, to nasza reprezentacja nie mogła grać lepiej od niego. Ale jak jest w Brukseli, to nasi mogą grać spokojniej i lepiej.

    No przestań, bo Donek jeszcze nam wpadnie w kompleksy.

  • nanannaannanaanan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.10.2014 11:43 ~nanannaannanaanan



    stolica~stolica

    Razem z tuskiem odszedł pech.Prezydent ogłosi święto narodowe.:):):).Brawo chłopaki wkońcu jakieś gole.
    jojojojojojo~jojojojojojo


    Dokładnie, jak to się mówi wypędziliśmy czarownicę ;)

    Brawo!!!!!!!! I to jeszcze w jakim stylu 2:0!!!! Wygrać jedną bramką to już byłby sukces a to to jest więcej niż dziesięć szóstek w lotto!
    kolo~kolo


    Mecz i występ naszych kopaczy to dno i nie ma co tego ukrywać.
    Nie ma co też się tak jak wy gimbusy podniecać bo to był tylko jednorazowy zryw i jak przyjdzie co do czego to przegramy z Gruzja i Irlandia a nawet Szkocją.


    Chciałbyś POwcu, ale nie przegramy. A piłka nożna dołącza do trzech innych dyscyplin gdzie Polacy odnoszą sukcesy. Pamiętam jeszcze jak w podobnym tonie wyrażała się ulubiona ówczesna ministra Tuska, Pani Mucha o polskich siatkarkach. Tu u ciebie widzę ten sam styl i zawiść. Z Tuskiej wygnany jest z Polski pech, dowodem na to że przegrane ostatnio są tylko na imprezach gdzie ryży się pokazuje.

  • wisła

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.10.2014 11:42 ~wisła

    Typowa Polska podnieta ! Ale jak to polak co 4 cztery lata się okłamuje że Polscy Polityce zmienią jego życie na CUD..HGW zrobi Nowy York z Warszawy a Nawałka jak ta "jaskółka" myśli, że przez to, że Niemcy mieli słabszy dzień odmieni życie Polskich kopaczy i Polskiego kibica ...Ha Ha Ha ! Zobaczymy 2 3 i 4 Mecz !!!

  • Adrian

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.10.2014 11:25 ~Adrian

    Pięknie brawo Polska jestem dumny że jestem Polakiem! :-)

  • zenon

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.10.2014 10:35 ~zenon

    CUD NAD WISŁĄ wersja 2.0 beta tyle do powiedzenia w temacie

  • gosc

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.10.2014 10:29 ~gosc

    Po prostu dopóki Doniek grał w piłkę, to nasza reprezentacja nie mogła grać lepiej od niego. Ale jak jest w Brukseli, to nasi mogą grać spokojniej i lepiej.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »