Informacje

06.03.2014 20:10 jest ugoda

Koniec sporu o wygląd stacji metra. Artysta będzie nadzorował prace

SERWISY:


Ugodą zakończył się spór dotyczący praw autorskich światowej sławy artysty Wojciecha Fangora do wyglądu budowanych stacji metra. W efekcie sąd apelacyjny umorzył w czwartek proces cywilny, jaki artysta wytoczył miastu i wykonawcom II linii metra.

- Cieszymy się, że wspólnie z wybitnym twórcą doszliśmy do takiego etapu, w którym stacje będą miały ponadczasowy, bardzo oryginalny i indywidualny wymiar - powiedział rzecznik prasowy Metra Warszawskiego Krzysztof Malawko.

Osobisty nadzór

Dodał, że Fangor będzie sprawował osobisty nadzór nad realizacją projektu.

- Jest to dla nas ważne, bo zapewnia, że koncepcja artystyczna autorstwa Fangora będzie realizowana z jego udziałem i dokładnie według jego wskazań - zaznaczył Malawko.

W sprawie chodziło o budowane właśnie siedem stacji powstającej w Warszawie II linii metra. Autorem koncepcji wystroju stacji był Fangor, którego wizja ich wyglądu - namalowana kredkami na kilkudziesięciocentymetrowych paskach papieru - stanowiła część projektu konsorcjum Metroprojekt i firmy architektonicznej AMC - Andrzej M. Chołdzyński. Zwyciężyli oni w 2007 r. w konkursie ogłoszonym przez miasto. Projekt następnie został przetworzony na "wersję wykonawczą", rysunki Fangora powiększono, zaś on sam uznał, że pozbawiono go nadzoru wykonawczego nad dziełem.

Zażądał zakazu realizacji

91-letni Fangor pozwał za to miasto i budowniczego metra, zarzucając m.in. naruszenie jego praw autorskich wobec nieuzyskania zgody na przerobienie jego koncepcji. Jak tłumaczył, był przekonany, że po tym, gdy przekazał architektowi Chołdzyńskiemu swe rysunki (za które otrzymał 200 tys. zł), podpisze kolejną umowę, na etap realizacji projektu w wielkim formacie.

Dlatego artysta żądał też sądowego zakazu realizacji jego koncepcji.

W maju zeszłego roku Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł, że nie naruszono praw autorskich Fangora, bo artysta zbył swe prawa autorowi projektu, który wygrał konkurs.

Sąd wskazał wówczas, że kluczowa była umowa, jaką już po rozstrzygnięciu konkursu Fangor zawarł z firmą Chołdzyńskiego. W umowie tej strony oświadczyły, że wspólnie są autorami koncepcji wyglądu stacji metra i że Fangor "przekazuje prawa do dzieła na wszelkich polach eksploatacji" Chołdzyńskiemu. Zabezpieczył się jedynie klauzulą, że wszelkie zmiany w umowie mogły być wprowadzane tylko za pisemną zgodą Fangora.

Oryginały, nie kopie

"Ale dotyczyło to tylko oryginałów jego logotypów, a już nie kopii, które mogły być dowolnie zmieniane w projekcie. Zaś wszystkie prawa autorskie do dzieła Fangor przeniósł na spółkę AMC Chołdzyński" - uzasadniał wówczas sąd.

Fangor przed sądem I instancji mówił, że stacje warszawskiego metra byłyby jego "dziełem życia". Dodawał, że gotów był wykonać ostateczny projekt nawet za darmo - gdyby ktoś z miasta się do niego o to zwrócił.

Nie krył irytacji tym, że "próbuje się wykorzystać nazwisko, a pozbawić wpływu".

W czwartek Sąd Apelacyjny w Warszawie - który miał rozpatrzyć odwołanie od tego wyroku - z powodu ugody i wycofania powództwa uchylił wyrok SO i umorzył całe postępowanie. Treść ugody jest niejawna i pełnomocnicy nie informowali o jej szczegółach oraz dokładnych ustaleniach między stronami.

"Oryginalna i niespotykana"

Malawko zapewnił, że w związku z ugodą i z tytułu prac artysty "żadne dodatkowe koszty nie zostały poniesione przez miasto".

- Ugoda dotyczyła tego, jak będą prezentowane na stacjach odcinka centralnego drugiej linii metra nazwy poszczególnych stacji na ścianach zatorowych - powiedział.

Ocenił, że koncepcja jest "oryginalna i niespotykana".

TAK WYGLĄDAJĄ WINDY NA II LINII METRA:

Wojciech Fangor

Twórczość Fangora obejmuje m.in. malarstwo, projekty architektoniczno-urbanistyczne, scenografię i grafikę plakatową. Jako jedyny Polak miał wystawę indywidualną w Muzeum Guggenheima w Nowym Jorku. Kilkadziesiąt lat temu zaprojektował i nadzorował wykonanie mozaiki na stacji PKP Warszawa-Śródmieście.

PAP/ran/mz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • LPG

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.03.2014 17:59 ~LPG

    powieszą bilbordy i będzie to wyglądało naprawdę źle. Ciekawe co na to Fangor.

  • Spoza Warszawy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.03.2014 14:10 ~Spoza Warszawy

    Tak troszkę obok tematu. Mnie osobiście wygląd tych stacji na wizualizacjach nie podoba się zupełnie.

  • Warszawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.03.2014 13:47 ~Warszawiak

    Czy jest na sali lekarz???!!!!! ILE KOSZTUJĄ TE projekty????? I ta cała głupia zabawa w projekty, któru najładniejszy, który naj, naj!!!!! Jako Warszawiak RZĄDAM zwykłych, najzwyklejszych małych stacji, a zaoszczędzone pieniądze, na "wielkich architektów i artystów" przekazać na budowę kolejnych odcinków!!!! Czy ci urzędnicy widzieli metro w Angli, Niemczech, czy Francji??? Dużo małych, ale z doskonałą komunikacją, a u nas się celebruje to Metro... w kształcie .... Ehh

  • czwartek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.03.2014 13:21 ~czwartek


    czwartek~czwartek

    "Artystę" przekonały banknoty. Taki to z niego artysta. Nie o jakieś wartości artystyczne mu chodziło, o pozostawienie po sobie czegoś trwałego, tylko o mamonę. Żenada.
    Mamona~Mamona

    To twój wpis jest żenujący. Bredzisz o jakiejś mamonie, a przecież stoi wyrażnie w artykule, że prof. Fangor chciał nawet zrezygnować z honorarium. Mamona, jak to nazywasz, jest mu potrzebna, jak psu dzwonek. Mieszka od lat w Paryżu i stać go na wiele.

    Może niekoniecznie ci stoi. W artykule jest mowa, że miasto nie poniesie dodatkowych kosztów. Tylko tyle. A Fangor pozwał i miasto, i budowniczego metra. Zrozumiałeś? Prócz tego, Fangor nie mieszka w Paryżu, tylko w Błędowie pod Radomiem. To tyle, panie mądraliński.

  • KKK

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.03.2014 13:16 ~KKK

    Zajeżdża Legią...

  • art

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.03.2014 13:12 ~art


    art~art

    Fangor nadyma się strasznie. Napiszmy na ścianie stacji metra, że wielkim artystą on jest. I zasłonmy te jego bohomazy, niech nie straszą. Na peronach art mogą być przecież dzieci.
    Design~Design

    Nie mądrz się na temat rzeczy, o których nie masz zielonego pojęcia. Fangor jest już stary, ale był dawniej prekursorem nowoczesności w polskiej grafice i projektowaniu przemysłowym. Wychował kilka pokoleń projektantów. Za to samo należy się szacunek dla jego dorobku.

    Akurat mam pojęcie. Większe niż ci się zdaje, więc daruj sobie wycieczki osobiste, zajmij się meritum sprawy. Ty sam bowiem pogubiłeś się w argumentacji. Oceniasz jakość prac plastycznych przez pryzmat dotychczasowego dorobku autora, czyli twoja opinia nie dotyczy wystroju wnętrza, tylko ogólnego dorobku autora. A ja oceniam konkretny obraz czy grafikę. Nie pogadamy.

  • Kati

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.03.2014 11:04 ~Kati

    Fangor nie mieszka w Paryżu, tylko pod Warszawą.

  • rage

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.03.2014 10:58 ~rage

    ozz~ozz

    Ciekawe- przecież praw autorskich nie można przenieść, kupić czy oddać. Autor ma niezbywalne prawa autorskie do swojego dzieła do końca świata. Czyżby szanowny sąd tego nie wiedział?!
    (Ust. z 4.02.1994 o P.autorskim i pokrewnych)


    Są dwa rodzaje praw autorskich. Prawa autorskie osobiste, które są niezbywalne oraz prawa autorskie majątkowe - które jak najbardziej można przenosić i sprzedawać. O zakresie i tym "co wolno" osobie, która prawa majątkowe kupiła świadczy umowa.

  • Plastyk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.03.2014 10:57 ~Plastyk

    ozz~ozz

    Ciekawe- przecież praw autorskich nie można przenieść, kupić czy oddać. Autor ma niezbywalne prawa autorskie do swojego dzieła do końca świata. Czyżby szanowny sąd tego nie wiedział?!
    (Ust. z 4.02.1994 o P.autorskim i pokrewnych)

    W niektórych przypadkaćh można przenieść prawa autorskie na pracodawcę artysty. N.p. plastyk, pracujący dla agencji reklamowej, przenosi swoje prawa na agencję.

  • Mamona

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.03.2014 10:54 ~Mamona

    czwartek~czwartek

    "Artystę" przekonały banknoty. Taki to z niego artysta. Nie o jakieś wartości artystyczne mu chodziło, o pozostawienie po sobie czegoś trwałego, tylko o mamonę. Żenada.

    To twój wpis jest żenujący. Bredzisz o jakiejś mamonie, a przecież stoi wyrażnie w artykule, że prof. Fangor chciał nawet zrezygnować z honorarium. Mamona, jak to nazywasz, jest mu potrzebna, jak psu dzwonek. Mieszka od lat w Paryżu i stać go na wiele.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »