Informacje

27.07.2012 14:44 klub "rejsy" ma opuścić port czerniakowski

Koniec miejskiej przystani?
"Nie mamy gdzie pójść"

SERWISY:

To ostatnie takie miejsce w Warszawie. I wkrótce może przestać istnieć. Sąd wydał kolejny już wyrok nakazujący Żeglarskiemu Klubowi Turystycznemu "Rejsy" opuszczenie terenu w Porcie Czerniakowskim. - Nie mamy, gdzie pójść. Zlikwidowanie przystani to będzie strata dla miasta - alarmują przedstawiciele klubu.

Przystań była od 57 lat dostępna dla wszystkich amatorów żeglarstwa. Mogli tam cumować albo przechowywać, np. łodki czy kajaki.

- Od kilku dni gościmy Niemców, starsze małżeństwo, które udało się na spływ kajakowy po Wiśle. Mogli spokojnie u nas się zatrzymać, wziąć prysznic i przespać się. Wszystko za darmo - opowiada Krzysztof, który na co dzień pracuje w przystani PTTK "Rejsy".

Podobnych amatorów wodnych przygód przy ulicy Solec 8, gdzie znajduje się klub, jest więcej.

Miejsce z tradycjami

Klub "Rejsy" w Porcie Czerniakowskim powstał w 1952 roku z inicjatywy Zygmunta Jędrzejkiewicza. Wszystkiemu początek dał kurs żeglarski zorganizowany przez PTTK. Aby nie dopuścić do rozproszenia się uczestników kursu po istniejących klubach żeglarskich, Andrzej Kryda, Stefan Wysocki i Zbigniew Kościński utworzyli PTTK "Rejsy".

Ostatnia taka przystań w stolicy

Dziś to wyjątkowe miejsce na mapie Warszawy.

- Jeżeli nas stąd wyrzucą to nie mamy gdzie pójść. Oznacza to wtedy koniec naszej działalności. To będzie duża strata dla miasta. Najbliższa taka przystań znajduje się dopiero w Płocku - podkreśla Maria Pachańska, komandor klubu. - W stolicy jest jeszcze jedna przystań, nieopodal Trasy Siekierkowskiej, ale nie jest dostępna dla wszystkich - mówi.

Sąd: muszą opuścić teren

W 2005 roku urzędnicy ówczesnego prezydenta Warszawy Lecha Kaczyńskiego zwrócili się do klubu "Rejs" o wydanie terenu, który zajmują. - Chcieliśmy w sądzie wywalczyć uznanie tego terenu dla nas poprzez zasiedzenie. Wniosek oddalono, później zapadł wyrok o wydanie terenu - wspomina Pechańska.

Przez kolejne lata klub odwoływał się od wyroku. Później okazało się, że sprawę trzeba zacząć od początku, bo zarządzenie terenem w imieniu miasta przejał Zarząd Mienia. Kilka tygodni temu po raz kolejny zapadł wyrok o wydanie terenu.

Co dalej z przystanią?

W czasie sądowej batalii miasto proponowało klubowi podpisanie umowy dzerżawy, za 25 tysięcy złotych miesięcznie. Pod jednym warunkiem. "Rejsy" muszą zapłacić kilkaset tysięcy złotych za bezumowne zajmowanie terenu. - Nie mamy pieniędzy - kwituje klub.

- Raz padała kwota 900 tysiecy złotych, innym razem 250 tysięcy złotych. Ile by to było, to nas nie stać na takie opłaty - przyznaje komandor przystani.

I tłumaczy, że klub utrzymuje się ze składek członkowskich oraz z opłat za przechowywanie np. motorówek. Ponadto pieniądze są pozyskiwane z wypożyczalni kajaków i stojących na terenie klubu bilboardów. Wszystkie idą na bieżącą działalność. Niedawno udało się wyremontować za nie np. budynek klubowy.

Władze i członkowie "Rejsów" nie wiedzą, co będzie dalej z przystanią. Miasto jeszcze nie wyznaczyło terminu, w jakim teren ma zostać wydany.

Poprosiliśmy o komentarz stołeczny Ratusz. Biuro prasowe na razie zapowiedziało przesłanie do redakcji oświadczenia w tej sprawie.

- Kwota należności z tytułu bezumownego zajmowania nieruchomości nie została jeszcze określona. Dla jej ustalenia niezbędne jest określenie, jakiego rodzaju działalność była  prowadzona na nieruchomości, z uwzględnieniem faktu pobierania pożytków z nieruchomości - przyznaje Monika Żukowska z biura prasowego urzędu miasta.

Jak dodaje, stawka przyszłego czynszu, o ile dojdzie do podpisania umowy,  też będzie uzależniona od rodzaju prowadzonej działalności na terenie przystani.

Przedstawicielka ratusza zapewniła również, że nawet jeśli PTTK opuści teren Portu Czerniakowskiego, to miasto nie zrezygnuje z pozostawienia na tym terenie działalności sportowej.

bf/par//mz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • dziadek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.02.2014 00:14 ~dziadek

    Miasto myśli że za marną puchówke wyrwie tyle kasy co za jacht. Tam można uczyć dzieciaki pływać na optymistach i rowerach wodnych. Mający jachty trzymają je na zalewie zegrzyńskim, w płocku mazurach. Ciekawe czy pani prezydent wie że z opuszczonym mieczem jachty mają zanużenie 1,50 i niema mowy by zpłynąć do Płocka.

  • stan53

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.07.2012 12:17 ~stan53

    Zgadnijmy kto to "kupi"i cotam POstawi?

  • Wislak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.07.2012 04:11 ~Wislak

    Warszawa plecami do Wisły stoi. Jak zawsze po upadku komuny. Zniszczyli żeglugę profesjonalną teraz rozkładajà na łopadki pasjonatów od małych łódek. Kaczory zaczęły, HGW dokończy. Tylko kasa się liczy?

  • seba

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.07.2012 22:21 ~seba

    To było jedyne takie miejsce w Warszawie gdzie można było przycumować łódkę. Szkoda że je likwidują. Niestety miasto ma zwykłych ludzi gdzieś. Liczy się kasa, kariera itd....
    Miasto powinno służyć mieszkańcom i wręcz promować i tworzyć takie miejsca. Powinny być miejsca tańsze i droższe, tańsze dla zwykłego człowieka, droższe dla tych których na to stać. Fakt w centrum niech będą droższe ale za to niech zrobią na obrzeżach tańsze dla zwykłego pracującego człowieka zarabiającego średnią krajową ( Białołęka, Siekierki ).

  • UrsynówPiaseczno

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.07.2012 18:22 ~UrsynówPiaseczno

    *Możecie zacumować na Puławszczyźnie:
    w Trójkącie Turystycznym Puławy-Kazimierz-Nałęczów w nowej marinie:
    http://www.marina-pulawy.pl/kontakt/

    *Robi wrażenie!

  • Żwirek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.07.2012 10:47 ~Żwirek

    Bardzo dobrze. Najlepiej nic nie płacić i żyć z wynajmu, i przechowywania, a jak każą zapłacić za działalność to płacz.

  • katol

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.07.2012 08:07 ~katol

    Te kaczynskie to zaraza dla naszego kraju,wszystko niszczyli i niszczą.

  • mdrfree

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.07.2012 22:02 ~mdrfree

    jak takiś bogaty ,,odziany zad`` i cwany to sam takie miejsce zorganizuj... każdy ponad każdym co nie ?

  • mdrfree

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.07.2012 21:54 ~mdrfree

    kasa kasa kasa !!!!

  • wedkarz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.07.2012 19:52 ~wedkarz

    Guzik prawda - warszawska woda umiera ! Daję 1000, 2000 i 3000 za miejsce w Warszawie. Z możliwością podjazdu przyczepką, z zimowaniem. Ponton z silnikiem, na rybki. I co ? I NIC. Zero miejsc w przeciągu dwóch lat. A szkoda. Wisła powinna żyć, a niestety miejsc brak. Najbliższe miejsca są na Zegrzu za 1200/ rok. Ale co z tego, że tanio, skoro nie o to chodzi ? Dlaczego niema przystani tętniącej życiem ? Same stowarzyszenia dla goło-tyłkowców z kajaczkami i TYLKO dla nich. Dlaczego władze miasta mają to w D, a stowarzyszenia martwią się o dziwnych ludzi z odsłoniętą....?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »