Informacje

24.10.2017 08:58 Czwarty szef w ciągu dwóch lat

Komendant stołeczny rezygnuje,
bo chce "kontynuować pracę naukową"

SERWISY:

Względy osobiste to oficjalny powód rezygnacji ze stanowiska inspektora Rafała Kubickiego, Komendanta Stołecznego Policji. Szef kluczowego garnizonu polskiej policji odchodzi po ledwie siedmiu miesiącach sprawowania swojej funkcji.

Pierwszą, nieoficjalną informację o dymisji inspektora Rafała Kubickiego podało Radio Zet. Według naszych, również nieoficjalnych ustaleń, dymisja - o którą sam wnioskował - zostanie przyjęta jeszcze w tym tygodniu, najprawdopodobniej już we wtorek.

Oficjalne powody dymisji przedstawił rzecznik Komendanty Stołecznej Policji komisarz Sylwester Marczak. - Komendant stołeczny policji złożył rezygnację ze służby, u jej podstaw leżą powody osobiste, związane między innymi z kontynuacją pracy naukowej. O swojej decyzji wcześniej poinformował przełożonych, zastępców oraz pracowników. Wszelkie inne informacje na temat odejścia komendanta Kubickiego nie mają pokrycia w faktach - powiedział.

Czwarty stołeczny

Zmiana na stanowisku komendanta jest o tyle zaskakująca, że inspektora Rafała Kubickiego podwładni określali mianem "złotego dziecka ministra Mariusza Błaszczaka". W ten sposób podkreślali karierę swojego szefa, która przyspieszyła po objęciu władzy przez rząd Prawa i Sprawiedliwości.

- Zdolny i inteligentny, ale wcześniej pełnił tylko raz kierowniczą rolę. Krótko był wiceszefem niewielkiego komisariatu w Warszawie, na Targówku - mówi nam znajomy komendanta Kubickiego.

Po zmianie władzy 43-letni oficer awansował na stanowisko komendanta miejskiego policji w Ostrołęce. W uroczystości powierzenia mu tych obowiązków wziął udział osobiście minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak, co jest rzadkością. Obecny był także wpływowy szef sejmowej komisji spraw wewnętrznych poseł Arkadiusz Czartoryski. W marcu tego roku Kubicki nagle przeniósł się z niewielkiej Ostrołęki do stolicy.

- Jego poprzednik, zbierający dobre opinie, inspektor Rafał Żebrowski został wezwany do ministra i poinformowany, że musi zwolnić fotel komendanta - mówi nasz rozmówca, doświadczony urzędnik MSWiA.

Gdy o tej nadchodzącej zmianie poinformowaliśmy, resort oficjalnie odpowiedział, że przyczyną zmian jest fakt, że inspektor Żebrowski obejmie inną, ważną funkcję w policji. Jednak do dziś nie stało się to faktem.

- Od momentu objęcia rządów przez PiS będę miał już czwartego szefa: generała Michała Domaradzkiego, inspektorów Żebrowskiego i Kubickiego. Wszyscy mieli nieco ponad 40 lat i już są młodymi mundurowymi emerytami. Następca niech się nawet nie rozpakowuje - mówi nam oficer stołecznej policji.

Następcą nowicjusz?

Mimo oficjalnego stanowiska komendy stołecznej przyczyny nagłej dymisji Kubickiego nie są jednak jasne. Wiadomo jedynie, że jeszcze podczas ostatniej miesięcznicy smoleńskiej blisko współpracował z ministrem spraw wewnętrznych Mariuszem Błaszczakiem. Najczęściej też właśnie o nim mówiono jako o przyszłym komendancie głównym policji.

- Pycha kroczy przed upadkiem - tylko taki enigmatyczny komentarz usłyszeliśmy w resorcie spraw wewnętrznych.

W poniedziałek w południe podawaliśmy, że największe szanse na objęcie kierownictwa nad 10 tysiącami stołecznych policjantów ma aktualny zastępca młodszy inspektor Andrzej Krajewski. Przed awansem na stanowisko zastępcy, któremu podlegają piony prewencji - nigdy nie kierował żadną jednostką policji. Od 2005 do początku 2017 roku pracował jako oficer dyżurny na stołecznym stanowisku kierowania, gdzie odbierane są telefony z informacjami o przestępstwach i rozmieszczane siły policyjne.

Kilka godzin później te informacje potwierdził szef MSWiA Mariusz Błaszczak. - Komendant Kubicki zdecydował o przejściu na emeryturę. To są względy osobiste, sam mówił o tym dziś, a więc ze względów osobistych taką decyzję podjął - powiedział dziennikarzom Błaszczak.

- Nie zaskoczyła mnie ta decyzja, dlatego że zostałem poinformowany przez komendanta Kubickiego o jego planach. Myślę, że możemy już powiedzieć, że kandydatem jest obecny zastępca komendanta stołecznego policji pan Andrzej Krajewski - dodał szef MSWiA.

Do czasu powołania nowego szefa KSP jego obowiązki będzie pełnił I zastępca komendanta stołecznego insp. Piotr Berent.

O działaniach stołęcznej policji informujemy regularnie na tvnwarszawa.pl:

Robert Zieliński (dziennikarz śledczy tvn24.pl)

PAP/kz/b/r/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • ara

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.10.2017 15:42 ~ara

    stonka~stonka

    Trochę to przypomina, jak Stalin wybił oficerów kształconych i doświadczonych za cara, a w ich miejsce wstawił chłopów.

    no ale tu właśnie chłop odchodzi, nie wykształcony i doświadczony (zawodowo) człowiek

  • Dobra robota

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.10.2017 15:17 ~Dobra robota

    Arn~Arn

    Tym którzy piszą że to jest lekka robota odpowiem wprost: zapraszam w szeregi tej służby.
    Proszę powiedzieć to rodzinom policjantów, którzy polegli na służbie, rodzinom tych którzy mieli przestrzelone nogi kulkami łożyskowymi górników lub stoczniowców bo z polecenia przełożonych chronili Sejm.
    Zapraszam do wyjaśnienia ofiarom przestępstw i ich rodzinom czemu ojciec broniący rodziny pójdzie na 10 lat do więzienia bo zabił dwóch napastników, którzy grozili im śmiercią.
    Człowiek zaangażowany w pracę w tym zawodzie po 15 a teraz 25 latach często jest wrakiem. Dlaczego wstępując do Policji robi się badania psychologiczne a odchodząc nie? takie piętno odciska na człowieku ta praca
    Zamiast pisać bzdury zastanówcie się Państwo, czy ten człowiek odszedł bo chciał czy z niego zrezygnowano?

    Nie przeczytałeś dokładnie wpisu " Dobra robota ", albo nie zrozumiałeś ironii. Błaszczakowi się wydaje, że może bez końca przebierać w kandydatach, jak w ulęgałkach. Wiemy doskonale, że praca w Policji to żaden miód. Zwierzchników macie panowie słabych.

  • Dobra robota

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.10.2017 15:13 ~Dobra robota



    rety~rety

    Ile można pracować w takich warunkach, gdzie priorytetem jest ustawienie barierek co miesiąc i ochrona "aktu religijnego"?
    Dobra robota~Dobra robota

    Dobra praca, lekka, a skutki od razu widoczne. Opozycjonistę wyniesiemy, niepokornych wylegitymujemy i zawiesimy zdjęcia w internecie, Owsiaka oskarżymy o obrazę uczuć... Czy może być lepsza robota ?
    Xavery~Xavery

    Zapomniałeś o produkcji konfetti, robieniu za aniołki na procesjach czy ochronę willi szeregowego posła.
    Problem polega na tym, że to nie sami policjanci a właśnie dyspozycyjni przełożeni pozwalają na takie "zadania".

    Tragedia polega na tym, że przełożeni, którzy wydają te bzdurne polecenia, nie zdają sobie sprawy, że narażają tym całą formację na śmieszność.

  • Zapytuję

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.10.2017 15:09 ~Zapytuję

    Pytanie~Pytanie

    Czy Polska przyjmuje już imigrantów z Afryki i Azji?

    A jak jakiś reakcjonista podniesie rękę na jedynie słuszną władzę, to naczelnik najpierw zadzwoni do Błaszczaka, a potem reakcji tę rękę odrąbie ?

  • jal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.10.2017 13:28 ~jal

    43 letni emeryt, zazdroszczę

  • stonka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.10.2017 13:22 ~stonka

    Trochę to przypomina, jak Stalin wybił oficerów kształconych i doświadczonych za cara, a w ich miejsce wstawił chłopów.

  • Pytanie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.10.2017 11:57 ~Pytanie

    Czy Polska przyjmuje już imigrantów z Afryki i Azji?

  • Znick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.10.2017 10:36 ~Znick

    Inspektor Andrzej Krajewski znany jest z tego, że jako dyżurny "Profesjonalnie odbiera telefony". Taki "funkcjonariusz" przyda się Mariuszowi Błaszczakowi. Teraz będzie dyżurował przy telefonie jeszcze wydajniej, by szybko i profesjonalnie wykonywać "zlecenia" ministra Mariusza Błaszczaka w zakresie
    "Temperowania sił reakcyjnych",
    "Działań strategicznych w obronie zdobyczy socjalistycznych PiS".

    Jednak najważniejszym zadaniem komendanta stołecznego będzie

    "Prawidłowe rozmieszczenie sił policyjnych do pacyfikowania przeciwników trwonienia publicznych pieniędzy na Wiece Smoleńskie".

    Każda autorytarna struktura rządowa potrzebuje funkcjonariuszy "Profesjonalnie odbierających telefony"

  • Xavery

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.10.2017 10:24 ~Xavery


    rety~rety

    Ile można pracować w takich warunkach, gdzie priorytetem jest ustawienie barierek co miesiąc i ochrona "aktu religijnego"?
    Dobra robota~Dobra robota

    Dobra praca, lekka, a skutki od razu widoczne. Opozycjonistę wyniesiemy, niepokornych wylegitymujemy i zawiesimy zdjęcia w internecie, Owsiaka oskarżymy o obrazę uczuć... Czy może być lepsza robota ?

    Zapomniałeś o produkcji konfetti, robieniu za aniołki na procesjach czy ochronę willi szeregowego posła.
    Problem polega na tym, że to nie sami policjanci a właśnie dyspozycyjni przełożeni pozwalają na takie "zadania".

  • Obywatel 2

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.10.2017 10:06 ~Obywatel 2

    emm~emm

    43 letni emeryt. Zdrowy, młody byk. Bogatym państwem jest Polska..


    Rozumiem ze myślisz o Tomusiu , tak ale to inne służby inna formacja inne ryzyko...

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Porzucone audi blokuje chodnik na Jagiellońskiej

Porzucone audi blokuje chodnik na Jagiellońskiej

"Od około tygodnia auto stoi na środku chodnika na Jagiellońskiej, w okolicy numeru 74" - napisała na Kontakt 24 jedna z Reporterek. Dziwi się, dlaczego... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »