Informacje

03.11.2018 19:02 Rośnie liczba chorych

Kolejne przypadki odry na Mazowszu.
W Warszawie też są zakażeni

SERWISY:


Do 17 wzrosła w sobotę liczba zachorowań i podejrzeń zachorowań na odrę na Mazowszu. W piątek Państwowy Inspektorat Sanitarny poinformował o jednym potwierdzonym zachorowaniu na odrę u dorosłego w Warszawie. Lekarze mają też podejrzenia, że w stolicy choruje roczne dziecko.

W komunikacie wydanym przez mazowiecki sanepid poinformowano, że od 31 października do 3 listopada zgłoszonych zostało łącznie 17 przypadków zachorowań i podejrzeń zachorowań na Mazowszu. PWIS w Warszawie ponadto informuje, na podstawie informacji przekazywanych do powiatowych stacji sanitarno-epidemiologicznych prowadzących dochodzenie epidemiologiczne, że objawy kliniczne, które wystąpiły u osób chorych, powoli ustępują. WSSE podała stan na godzinę 18 w sobotę.

Odra w Warszawie

Mężczyzna z Warszawy, u którego potwierdzono odrę, ma 36 lat i jeszcze przed rozpoznaniem u niego choroby przebywał w Szpitalu Czerniakowskim na Stępińskiej. Następnie został przewieziony do szpitala na Kasprzaka. Jak podaje Sanepid, stan pacjenta jest dobry.

Do Szpitala Czerniakowskiego trafiły 24 dawki szczepionki. 20 kolejnych zostanie przeznaczonych dla personelu pracowni rezonansu magnetycznego w Szpitalu Wolskim.

Ponadto, jak czytamy w piątkowym komunikacie, drugie podejrzenie zachorowania na odrę dotyczy rocznego dziecka. Pobrano od niego próbki do testów wirusologicznych, które mają potwierdzić lub wykluczyć zachorowanie.

Odra na Mazowszu

Państwowy Inspektorat Sanitarny podaje również, że do wtorku potwierdzono 13 przypadków zachorowań na odrę w powiecie pruszkowskim, najczęściej u dzieci. Najmłodsi pacjenci są w wieku dwóch lat, najstarsza z osób, które zachorowały, ma lat 36.

10 przypadków dotyczy Pruszkowa. "W tym dwoje dzieci pochodzenia ukraińskiego, pozostali chorzy to obywatele polscy, sześcioro dzieci uczęszcza do jednej szkoły podstawowej w Pruszkowie" – czytamy w komunikacie.

Jedno dziecko na odrę zachorowało w Piastowie, a dwoje - w Nadarzynie. Dwa przypadki – również z Nadarzyna i Pruszkowa są jeszcze weryfikowane.

Chorych może być więcej

"Trwają czynności inspektorów Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Pruszkowie, które mają na celu dotarcie do wszystkich osób z kontaktu z chorymi, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się ogniska. Weryfikowane są także pierwsze zebrane informacje, podawane we wcześniejszych komunikatach, które mogą pomóc w znalezieniu źródła zakażenia" - informuje WSSE.

Jak czytamy w komunikacie, ustalono, że pacjenci, którzy nie przedstawili dokumentacji medycznej, potwierdzającej zaszczepienie na odrę, są traktowani jako osoby niezaszczepione. "Otrzymane w trakcie wywiadów deklaracje ustne rodziców dot. szczepienia dzieci bez potwierdzającej ten fakt dokumentacji medycznej nie mogą być podstawą do przyjęcia stanu faktycznego zaszczepienia dziecka" - dodano.

"Dzięki prowadzonym działaniom w ramach Programu Obowiązkowych Szczepień Ochronnych cała społeczność szkoły podstawowej w Pruszkowie, do której uczęszcza 450 dzieci i pracuje 69 osób dorosłych, nie będzie narażona na zachorowania na odrę" – komentuje Maria Pawlak z warszawskiego Sanepidu.

Gorączka, mocny kaszel

Odra jest jedną z najbardziej zaraźliwych chorób. Zakażenie szerzy się drogą kropelkową i przez bezpośrednią styczność z wydzieliną jamy nosowo-gardłowej chorej osoby. Objawy choroby to gorączka, mocny kaszel, wysypka plamisto-grudkowa, zapalenie spojówek, światłowstręt i nieżyt błony śluzowej nosa.

Dość częste są powikłania po odrze. Te lżejsze to np. zapalenie ucha środkowego i zakażenie żołądkowo-jelitowe, a poważniejsze - m.in. zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych.

Eksperci wskazują, że szczepienie przeciw odrze ma bardzo dużą skuteczność. Po podaniu pierwszej dawki szczepionki odporność uzyskuje około 95-98 proc. zaszczepionych. Podanie drugiej dawki pozwala uzyskać niemal stuprocentową odporność.

"Przed wprowadzeniem szczepień przeciw odrze w dzieciństwie chorowała prawie każda osoba. W Polsce zanim wprowadzono obowiązkowe szczepienia przeciwko tej chorobie (lata 1965-1974) liczba rejestrowanych przypadków kształtowała się od 70 000 do 130 000 w latach pomiędzy epidemiami oraz od 135 000 do 200 000 w latach epidemicznych. Umierało 200-300 dzieci, a tysiące miało ciężkie powikłania wymagające długotrwałej hospitalizacji. Obecnie w Polsce każdego roku występuje od 60 do 130 zachorowań" - podaje WSSE. Zaniepokojenie wzrostem liczby zachorowań na odrę wyraziła w sierpniu Komisja Europejska. Wcześniej, w kwietniu, przedstawiła projekt rekomendacji m.in. w sprawie wprowadzenia rutynowych kontroli statusu szczepień i wspólnej elektronicznej karty szczepień, która miałaby zastosowanie transgraniczne.

Jak podaje Państwowy Zakład Higieny, w pierwszej połowie 2018 roku (styczeń-sierpień) w Polsce na odrę zachorowało 116 osób, czyli ponad trzykrotnie więcej w porównaniu do tego samego okresu rok wcześniej.

"Blisko połowa wszystkich chorych na odrę to obcokrajowcy. Zachorowania miały charakter ognisk epidemicznych lub pojedynczych zachorowań. Wśród 116 chorych na odrę 50 procent było hospitalizowanych. Osoby, które zachorowały na odrę  w zdecydowanej większości były osobami nieszczepionymi przeciw odrze lub nie ma danych na temat ich szczepień" - brzmi komunikat.

Z kolei w 2015 i 2016 roku odnotowano odpowiednio 110 i 133 zachorowania na odrę, głównie wśród osób ubiegających się o status uchodźcy. W 2017 r. zarejestrowano 63 zachorowania.

Odra w Europie

Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) podawało, że w ubiegłym roku w 30 europejskich krajach zanotowano 14 451 przypadków zachorowań na odrę, podczas gdy w 2016 r. były to 4643 przypadki. Epidemiolodzy oceniają, że utrzymujące się rozprzestrzenianie odry w Europie wynika z niedostatecznej liczby zaszczepionych. Wśród wszystkich zgłoszonych przypadków odry w 2017 r., które wystąpiły u osób o znanym statusie zaszczepienia, aż 87 proc. to osoby niezaszczepione.

PAP/ran/mś/kz/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Ewa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.11.2018 16:44 ~Ewa

    No skoro rodzice byli szczepieni (książeczka zdrowia), to dlaczego zachorowali?? Przecież szczepienia chronią! Dlaczego nie pokazali dat szczepień starszego rodzeństwa p/odrze? - bo jeszcze by na jaw wyszło, że młodsze dziewczynki zaraziły się od brata lub starszej siostry - osoby szczepione roznoszą wirusa, którego miały wszczepionego. Takie moje przypuszczenia, które chętnie bym sprawdziła - proszę o pokazanie dat szczepień, wyraźnie widocznych, a nie zamazanych.

  • Tomasz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.11.2018 16:46 ~Tomasz

    Powiedzcie ludziom prawdę, jak to z tym jest... umiecie tylko straszyć, bo się Wam pali pod stopami, czyż nie? ;) Jak każdy produkt, kiedyś kończy się jego ważność... i dokładnie dzieje się to teraz z Waszymi trującymi szczepionkami na odrę!

  • aaa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.11.2018 21:17 ~aaa


    marcinponiewierski~marcinponiewierski

    A Rodzice szczepieni czy uważają się za chorych z powodu szczepienia niech pozwą Państwo.
    W porządku~W porządku

    Ja tam byłem obowiązkowo zaszczepiony za wrażej komuny i wyszło mi to tylko na dobre. Do dzisiaj jestem odporny na zakaźne choroby. Nie mam zamiaru wnosić żadnego pozwu, bo w tym względzie komuna była w porządku.


    Ale wtedy w szczepionkach rtęci nie było.

  • dzx

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.11.2018 21:15 ~dzx

    LanaKo~LanaKo

    Odra jest jedna z głównych przyczyn śmierci wśród dzieci, a u dorosłych przebiega jeszcze trudniej. Warto by antyszczepionkowcy wzięli to pod uwagę.


    Jakieś "cyfry"? Bo chyba bredzisz...

  • pola3

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.11.2018 20:34 ~pola3

    to choroba wieku dzieciecego i przestancie wzbudzac w ludziach panike i zmuszac do szczepien bo data szczepionek sie konczy

  • LanaKo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.11.2018 20:16 ~LanaKo

    Odra jest jedna z głównych przyczyn śmierci wśród dzieci, a u dorosłych przebiega jeszcze trudniej. Warto by antyszczepionkowcy wzięli to pod uwagę.

  • emirates1

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.11.2018 20:02 ~emirates1


    jeżeli chodzi o koszty leczenia odry, to tylko są potrzebne leki przeciwgorączkowe i ewentualnie coś do posmarowania ciała; a wizytę lekarską dzieci mają bezpłatną, a dorośli płacą składki; więc nie ma się co napinać, jeżeli chodzi o koszty leczenia. jakoś na paczce papierosów jest napisane, że palenie powoduje raka i co, nagonki nie ma by wyeliminować papierosy; na alkoholu też jest napisane, że szkodzi zdrowiu i tak samo jak z papierosami nic w temacie się nie dzieje; poza tym na odrę choruje się raz w życiu - i koszty leczenia są jednorazowe na całe życie; a szczepienia są ważne kilka lat i trzeba je przypominać, więc koszty są większe ha...ha...ha... i wieczny strach, że można zachorować ha..., ha..., ha....

  • romaniuk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.11.2018 19:18 ~romaniuk



    kris~kris

    Jeśli nie były szczepione, to rodzice powinni ponieść 100% kosztów leczenia. Jakaś grzywna też byłaby wskazana...
    ewka z Gdańska~ewka z Gdańska

    Nie można odmówić leczenia ludziom płacącym składki ale ukarać ich grzywną za nieszczepienie, które jest obowiązkowe już jak najbardziej można a nawet należy.
    fffff~fffff


    A dlaczegóż to w jednym kraju unijnym (PL) ma byc obowiazkowe, a w innych nie?

    To tylko rozsądek i odrobina myślenia czego wielu rodziców nie posiada a nie obowiązek powinien decydowac o zaszczepieniu!

  • staruszek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.11.2018 18:46 ~staruszek

    lidia~lidia

    I cóż z tego że są przypadki zachorowań.Te dzieci przejdą normalnie chorobę która da im odporność na całe życie.To samo jest z każdą inną chorobą .Przeszłam to tak samo jak i miliony dzieci 50 lat temu i żyją bez powikłań poszczepiennych...Nie słyszałam o nikim dawniej że umarł z powodu odry...Ludzie obudźcie się


    Wybacz, ale oni się nie obudzą. Maja już wszczepione:) geny niewolnictwa. Myślą tylko tak, jak im w TV powiedzą. Czekam na dużą awarię sieci energetycznej - tak z tydzień bez prądu - połowa z nich umrze nie mogąc doładować smartfona:)

  • fffff

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.11.2018 18:40 ~fffff


    kris~kris

    Jeśli nie były szczepione, to rodzice powinni ponieść 100% kosztów leczenia. Jakaś grzywna też byłaby wskazana...
    ewka z Gdańska~ewka z Gdańska

    Nie można odmówić leczenia ludziom płacącym składki ale ukarać ich grzywną za nieszczepienie, które jest obowiązkowe już jak najbardziej można a nawet należy.


    A dlaczegóż to w jednym kraju unijnym (PL) ma byc obowiazkowe, a w innych nie?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »