Informacje

14.07.2015 19:21 zeznawał w warszawskim sądzie

Kolega Wiplera na procesie:
Przemek po alkoholu jest raczej śpiący

SERWISY:

We wtorek w sądzie zeznawał kolega Przemysława Wiplera, z którym ten bawił się w nocnym klubie przed awanturą z policją. Mężczyzna stwierdził, że nie pamięta feralnego zajście, bo "urwał mu się film". Gdy obejrzał swoje zachowanie na nagraniach, utrzymywał, że agresywna była policja, a nie Wipler z kolegami.

Sąd w rozpoczętym w maju procesie dotyczącym zdarzeń sprzed jednego z nocnych klubów, w których brał udział poseł Przemysław Wipler przesłuchuje świadków. We wtorek zeznawał uczestnik imprezy 38-letni Krzysztof Sz., dobry znajomy Wiplera z Fundacji Republikańskiej, ekonomista, który pracował jako bankier inwestycyjny w Londynie; dziś żyje z inwestowania. Sz. także był zatrzymany tego dnia przez policję i przewieziony do izby wytrzeźwień.

"Byłem mocno pod wpływem alkoholu"

Jak mówił we wtorek w sądzie, biesiadnicy najpierw byli w restauracji (gdzie pili wino), potem wpadli na kilka drinków w barze nieopodal, a w nocy pojechali do klubu.

- Ja już wtedy byłem mocno pod wpływem alkoholu, więc słabo pamiętam, co się działo później. Ale parę rzeczy pamiętam. Widziałem też filmiki z tej interwencji policji. Pewnie wszyscy już je widzieli. Miałem też ślady na ciele po tej interwencji. Ukradziono mi wtedy telefon. To się składa na obraz, że zostaliśmy zaatakowani - zeznawał świadek.

Pytany, kto go zaatakował, Sz. odparł, że na podstawie filmów z internetu i śladów pałki na nogach wnioskuje, że pobiła go policja. - Dotychczas żadne przeprosiny od policji do mnie nie trafiły, a chętnie bym je przyjął - dodał.

"Wkurzam się, klnę siarczyście"

Świadek przyznał, że wie, iż po alkoholu jest żywiołowy. - W przeciwieństwie do Przemka. On jest raczej śpiący. Ja - gdy coś się zadzieje - to się mocno wkurzam. Klnę siarczyście. Ja mam poczucie bycia wolnym człowiekiem, którego - gdy biją - to przeklina i się broni. A Przemka znam, jest poważną publiczną osobą, która - jak interweniuje - to nawet gdy są emocje, pozostaje rzeczowy - zapewniał.

Potem sąd odczytał mu jego zeznania ze śledztwa, tuż po zatrzymaniu i otrzeźwieniu. - Jeszcze w klubie urwał mi się film. Zgubiłem mój telefon komórkowy. Nie wiem, co się działo z Wiplerem i trzecim kolegą od momentu, gdy straciłem świadomość - zeznał wówczas Sz.

- Wszystko się zgadza, ale nie użyłbym sformułowania, że straciłem świadomość. Powiedziałbym, że byłem pod wpływem alkoholu, czyli taki stan bardzo ograniczonej pamięci. Mój mózg tak działa, że jak po wszystkim widziałem film z danej sytuacji, to wspomnienia powracają. I powołuję się na konkretne ślady pały na nogach oraz tego, że dostałem gazem i straciłem telefon. Pamięć nie jest binarna, rzeczy się w niej rejestrują - mówił we wtorek w sądzie, tym tłumacząc rozbieżności w zeznaniach.

"Nie pamiętam jak było"

Wtedy prokurator Piotr Skiba wystąpił o odtworzenie filmów z monitoringu klubu. Obrońca Wiplera mec. Krzysztof Wąsowski był przeciw, argumentując m.in., że to próba wywarcia wpływu na świadka i wykazania mu, że kłamie. - Moment, ja nie kłamię! Ja nie pamiętam, jak było! - odparł na to świadek.

- Myślałem, że my tu toczymy grę intelektualną, a jest rozbierany poker. Gdy prokurator mówi "sprawdzam", prokurator rzuca karty na stół i gasi światło, mówiąc, że myślał, że ma króla, a to walet - odpierał prok. Skiba. - Ja jestem brydżystą, a pan prokurator robi ze mnie pokerzystę. Prokurator wistuje siedem bez atu z jednym asem, a nie patrzy nawet, czy ma króle - odpowiedział mu mec. Wąsowski. Ostatecznie sąd odtworzył część filmów z monitoringu.

"Coś mnie mogło przejechać na ulicy"

Na pierwszym było widać, jak Sz. w samym dresie potknął się przy wyjściu z klubu i upadł na ziemię. Widać, jak owija dłoń w chusteczkę, którą dał mu ochroniarz. W związku z tym, że klubowy selekcjoner nie chce wpuścić z powrotem do środka słaniającego się na nogach Sz., widać jak mężczyzna pozostaje na zewnątrz i po kilku minutach chybotania się na chodnikowym słupku, przewraca się na ziemię. Wypada mu też telefon. Co pewien czas Sz. schodził z chodnika na ulicę. Widząc to we wtorek skomentował: "kurczę, przecież coś mnie mogło przejechać na ulicy, a ochrona - żadnej reakcji. Co za gnoje!" - wykrzyknął.

Sędzia Piotr Ermich uspokajał świadka. Na kolejnym filmie widać było, jak Sz. wdał się w bójkę z innymi pozostającymi przed klubem. - Widział pan na tych nagraniach funkcjonariuszy policji? - spytał go prok. Skiba.

Świadek zaprzeczył, ale utrzymywał, że to nie on był agresywny. Podobnie po obejrzeniu nagrania z interwencji policji wobec niego. Na filmie widać najpierw jak Sz. stoi na ulicy, a potem wyciąga rękę i próbuje chwycić interweniującego policjanta.

"Ugodowe negocjacje"

W ramach spokojnych negocjacji ugodowych wyciągałem rękę przed siebie. To było pojednawcze. Dopiero potem coś się dzieje drastycznego. Jakiś atak na mnie, po którym zakrywam sobie oczy. Moje ruchy były powolne, spokojne i radosne, że przyjechała policja. To był gest alkoholowego, pokojowego, przyjaznego przygarnięcia osoby, ale do tego nie doszło - zapewniał świadek.

Na koniec spytał sąd, czy może dostać te nagrania. - Taka pamiątka. Tam jest mój wizerunek - uzasadniał. Wcześniej prosił jeszcze o przerwę, "bo musi pilnie wykonać zlecenie na giełdzie". Sąd dał mu 5 minut.

Następna rozprawa - za tydzień.

Poseł kontra policja

W Sądzie Rejonowy Warszawa-Śródmieście trwa proces posła Przemysława Wiplera (niezrz.), oskarżonego o znieważenie i naruszenie nietykalności policjantów, którzy zatrzymali go 30 października 2013 r. po awanturze przed stołecznym nocnym klubem. Wipler nie przyznaje się do zarzutów wulgarnego i agresywnego zachowania wobec funkcjonariuszy i twierdzi, że to on "został napadnięty przez policjantów" oraz, że nikogo nie lżył, ani nie znieważał. We wtorek w sądzie ujawniono, że badanie alkomatem cztery godziny po zajściu wykazało 1,4 prom. alkoholu we krwi posła.

Nagranie z zajścia na Mazowieckiej:


PAP/jb/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • pirat2

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.07.2015 11:00 pirat2

    Na tym filmie, to na śpiącego za bardzo nie wygląda.

  • Janko Emigrant

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.07.2015 23:10 Janko Emigrant

    Ciekawi mnie skąd ten kolega wie, jak zachowuje się Przemek po alkoholu, skoro Przemek "nie pije". ;) ;) ;)

  • grant

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.07.2015 16:13 ~grant

    Ci ludzie są bezczelni do końca, co za półgłowki na takich głosują, w normalnym kraju gość byłby skończony w polityce, a ten z 4 lata będzie startował na urząd Prezydenta RP, skandal

  • ben

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.07.2015 08:42 ~ben

    Paw Wipler zaatakował funkcjonariuszy publicznych - musi ponieść karę bezwzględnego więzienia.

  • wipijak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.07.2015 08:40 ~wipijak

    to musialbyc niedopity i agresywny przez to

  • Koleś

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.07.2015 23:05 ~Koleś

    Przemek po alkoholu jest raczej śpiący...choć czasem budzi się w nim bestia :-D

  • stonka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.07.2015 19:53 ~stonka

    "A Przemka znam, jest poważną publiczną osobą[...]"
    Chyba siarczyny z wina Panu zaszkodziły?!

  • asd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.07.2015 19:53 ~asd

    Ludzie są zdjęcia z Plutona a tu policja i Wipler no żenada

  • helowa mgła

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.07.2015 19:40 helowa mgła

    Kabaret trwa.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »