Informacje

24.01.2011 06:12 internauci o planach ZTM

"Kochane ikarusy, będzie mi ich żal"

SERWISY:

 

Z wielkim żalem część internautów tvnwarszawa.pl przyjęła informację o kończącej się dynastii ikarusów na stołecznych drogach. – Może są głośne i nie mają klimy, ale trwałości im nie można odmówić – piszą na naszym forum. - Czas najwyższy, to są graty - odpowiadają ci, którzy ikarusów mają już serdecznie dość.

Są odporne na warunki atmosferyczne, nie psuje się elektronika, bo jej nie ma. Fotokomórek w drzwiach też nie, więc i problemu z zamykaniem drzwi. Są przestronne, a zamiast nie zawsze działającej klimatyzacji głowę można wystawić przez rozklekotane okno. To tylko część z zalet ikarusów, na które zwracają uwagę nasi internauci:

Nie brakuje jednak głosów przeciwników ikarusów. Zwracają oni uwagę na hałas, brak klimatyzacji, czy nieprzystosowanie do potrzeb osób niepełnosprawnych:

 

 

 

Przez lata węgierskie pojazdy - krótkie i przegubowe - wrosły w krajobraz warszawskich ulic. Ale czas pędzi, a wysokopodłogowe autobusy coraz rzadziej podjeżdżają po nas na przystanki. A pasażerowie coraz rzadziej zmuszeni są wdrapywać się na potężne schody w ich drzwiach.

K

ilka dni temu Zarząd Transportu Miejskiego ogłosił: w dni świąteczne po mieście jeżdżą już wyłącznie pojazdy niskopodłogowe. Ikarusy i równie wiekowe jelcze M120 spotkać można jeszcze tylko w godzinach szczytu i na liniach nocnych.

Prawie jak "ogórek"

Pierwszy przegubowy ikarus pojawił się w Warszawie w 1978 roku. Trzy lata później zaczęła kursować pierwsza "solówka", czyli model trzydrzwiowy. Przy tej okazji nie można nie wspomnieć o jelczu PR 110, w którym docent Furman z serialu "Alternatywy 4" został nazwany kapusiem. Takie wozy kursowały w latach 1977–87, by tryumfalnie powrócić w nowej wersji, oznaczonej symbolem m120 w roku 1992.

I choć to z pewnością kawał historii warszawskiej komunikacji, to wciąż chyba trochę zbyt bliskiej, by z dnia na dzień stać się atrakcją. Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej, który organizuje wycieczki zabytkowym taborem, na razie nie planuje włączać ikarusów ani jelczy do swojej oferty. - Ikarus długo jeszcze nie będzie "ogórkiem". Sporo czasu minie zanim stanie się kultowy - uważa Żabicki.

Z pewnością doczekamy się jednak chwili, gdy w czasie warszawskiej nocy muzeów tłumy będą wybierać między podróżą zabytkowym jelczem "ogórkiem", a ikarusem. Całkowite wycofanie autobusów wysokopodłogowych z miejskich ulic planowane jest za dwa lata.

par

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • kuba

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.07.2013 19:57 ~kuba

    Ikarusy - najgorsze autobusy. Brak klimy, wysoka podłoga, śmierdzą starością i dymem, zimne w zimę, gorące w lato, sypiace sie, zardzewiale, wolne, głośne, trzaskajace drzwi, wielokrotnie zatrzaskujace ludziom nogi, niewydajne, jednym słowem do dupy. Nie nadają sie do jazdy, jednym słowem SKASOWAĆ JE!!!

  • DAN

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.09.2012 13:28 ~DAN

    zal były wgodne i dobrze sie jezdziło

  • Zelek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.03.2011 12:04 ~Zelek

    Może i IKARUSy są głośne, może i nie mają klimatyzacji, ale są zdecydowanie mniej awaryjne od solarisów czy reszty nafaszerowanego elektroniką badziewia.. ;) Ja osobiście wolę jazdę przegubowym ikarusem, niż najnowszymi nabytkami MZA. Po prostu wolę jechać czymś, co jest głośne i pełne ŚWIEŻEGO powietrza (bo przecież można otworzyć wielkie okna i szybry w dachu) a nie nowymi bałaganami z klimą.. Jak w wakacje wracałem 'klimatyzowanym' autobusem, to oczywiście w międzyczasie klimatyzacja siedła, i z autobusu zrobił się samowar.. A okna co? Małe, zablokowane. Szybry? Małe, sterowane elektronicznie. I właśnie dlatego wolę zdecydowanie ikarusy! ;) P.S. Ktoś mówił o hałaśliwym sprzęgle w ikarusie.. Ciekaw jestem tylko gdzie, skoro każdy ma zamontowaną (względnie) nową automatyczną skrzynię biegów.. ;)

  • Aquarius2966

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.03.2011 23:08 ~Aquarius2966

    Śpieszmy się kochać Ikarusy...tak szybko odchodzą ;( Będzie mi brakować tych wspaniałych maszyn. Nie ma klimy? Ale ma okna które można otworzyć, nie to co Solarisy...niby ma okna, ale poblokowane i nie da rady otworzyć. A klima nie zawsze działa jak powinna, albo kierowca sęp nie włącza. Ikarus ma tylko dwie wady: zimno w zimę (tutaj wielki plus dla Solarisów Urbino 15 i nowych Jelczy M121L serii 49xx) i brak niskiej podłogi co mi osobiście póki co nie przeszkadza :) Dziś na 517 poszedłem licząc na Ikarusa...niestety podjechał Woroniczański Solaris Urbino 18 ;( No cóż...w weekendy nawet na 517 zniknęły Ikary ;( Będzie ich brakować ;(

  • J 66

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.03.2011 21:13 ~J 66

    Boże miej w opiece IKARUSY

  • Wars

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.03.2011 21:29 ~Wars

    Praktycznie rzecz biorąc jedyna wadą Ikarusów jest ich wysoka podłoga. W pozostałych aspektach przewyższają znacznie konkurencję. Są zwrotniejsze, pojemniejsze, znacznie lepiej znosza skrajne warunki atmosferyczne - zimą nie maja problemów z elektroniką, latem nie mają problemów ze zbyt wysoką temperaturą w komorze silnika. Dla pasażerów - zimą może nie jest w nich najcieplej, ale pasażerowie nie doznają przynajmniej szoku termicznego jaki można spotkać w przegrzanych niskopodłogowcach - co jest częstym zjawiskiem. Latem zaś można otworzyć duże szerokie okno i cieszyć się powiewem śweżego powietrza.

  • miłośnik ikarusów

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.02.2011 22:23 ~miłośnik…

    szkoda ikarusy dobre wozy

  • Boron

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.02.2011 13:36 ~Boron

    O czym wy mówicie Łosie. Chyba nie jechaliście starym jelczem albo najnowszą scanią przez Gocław!!!!!!!!!

  • wawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.01.2011 14:30 ~wawa

    24.01.2011 15:02 ~rav

    Według mnie najgorsze warszawskie autobusy to te, które mają tylko takie poziome lufciki u góry. I żandego okna nie mozna otworzyć. Latem jest tam tak gorąco, że naprawde nie można wytrzymać. Mam 25 lat i jest mi cięzko, a co ma powiedzieć starszy człowiek.


    Rav - zgadzam się w 100%, w ostatnie lato jazda takimi autobusami to był prawdziwy koszmar, tramwaje z takimi lufcikami też się nie sprawdziły, w środku było jak w piekarniku. A w starych tramwajch to i okno można otworzyć i lufciki w dachu. Nie zawsze wszystko co stare jest gorsze.

  • wawa36

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.01.2011 14:16 ~wawa36

    Szkoda...następny symbol dzieciństwa i wczesnej młodości zniknie ze smutnego już życia!!!:(

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »