Informacje

08.11.2017 11:20 areszt na grochowie

Kobieta zmarła w areszcie. Postępowanie dyscyplinarne wobec dyrektora

SERWISY:

Służba Więzienna prowadzi postępowanie dyscyplinarne przeciw dyrektorowi Aresztu Śledczego Warszawa Grochów. Postępowanie wszczęto 27 października i ma związek z nagłą śmiercią 38-letniej kobiety, która zmarła w areszcie 7 czerwca.

38-letnia Agnieszka Pysz zmarła 7 czerwca w areszcie na warszawskim Grochowie. Wcześniej – jak informowali m.in Rzecznik Praw Obywatelskich i posłowie opozycji – wielokrotnie prosiła o pomoc lekarską. Posłowie PO i Nowoczesnej w związku z tą sprawą wnioskowali o zwołanie posiedzenia sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka.

Poseł PO Michał Szczerba, uzasadniając wniosek o zwołania posiedzenie komisji przypomniał list, które współosadzone Pysz napisały po jej śmierci do matki kobiety. "Jesteśmy pewne, że gdyby Agnieszce udzielono pomocy, kiedy zaczęła o nią prosić, nie doszłoby do tej tragedii" – cytował jego fragment.

W środowym posiedzeniu komisji biorą również udział: przedstawiciele Służby Więziennej, RPO Adam Bodnar, matka Agnieszki Pysz, Hanna Pysz oraz reprezentująca ją mec. Marita Dybowska-Dubois.

Postępowanie dyscyplinarne

W czasie środowego posiedzenia komisji dyrektor generalny Służby Więziennej gen. Jacek Kitliński poinformował o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego przeciw dyrektorowi Aresztu Śledczego Warszawa Grochów.

Postępowanie dyscyplinarne - jak poinformował Kitliński - zostało wszczęte w związku z tym, że dyrektor Aresztu Śledczego Warszawa Grochów wyznaczył na przewodniczącego zespołu prowadzącego postępowanie wyjaśniające śmierć osadzonej lekarza więziennego, który bezpośrednio sprawował opiekę medyczną nad kobietą. Postępowanie to prowadzone przez lekarza zainteresowanego pozytywnym dla siebie rozstrzygnięciem nie spełniało wymogu bezstronności.

- W przyszłości już nie dojdzie do tego, że zainteresowana osoba będzie wyjaśniała swoją sprawę - zapewnił obecny w czasie obrad komisji wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

Drugą przyczyną postępowania dyscyplinarnego wobec dyrektora aresztu - jak podawał Kitliński - było niewystarczające zabezpieczenia nagrań z monitoringu więziennego. Do postępowania wyjaśniającego zabezpieczono nagrania jedynie z ostatnich kilku godzin przed śmiercią osadzonej. Tymczasem w ocenie kontrolujących sprawę wizytatorów z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich areszt powinien był zabezpieczyć na potrzeby postępowania wyjaśniającego monitoring z co najmniej dwóch dób przed śmiercią, a najlepiej z siedmiu dni.

Przyczyny śmierci

Sekcja zwłok zmarłej Agnieszki Pysz wykazała, że przyczyną śmierci kobiety była choroba, która zaatakowana wiele narządów naraz. Ze względu na tajemnicę medyczną Służba Więzienna nie podaje nazwy konkretnej jednostki chorobowej.

Wiceminister Jaki podkreślił podczas posiedzenia komisji, że Pysz była badana przez lekarzy, również poza aresztem - w sumie 21 razy. - Mamy udokumentowane każde takie badanie – zapewnił.

On też, jak mówił ze względu na tajemnicę lekarską, nie podał nazwy choroby, ani rodzaju badań, jakie wykonano kobiecie. - Jest to jednak jedna z najcięższych, najtrudniejszych do wykrycia chorób. Zdarza się też, że na tę chorobę umierają osoby przebywające na wolności. Dlatego też profesjonalni lekarze nie byli w stanie wykryć tej choroby – mówił wiceszef Ministerstwa Sprawiedliwości.

Według niego Agnieszce Pysz zaproponowano też hospitalizację, jednak odmówiła. - Na to pracownicy Służby Więziennej nie mają żadnego wpływu – zaznaczył wiceminister sprawiedliwości.

Sprawę śmierci osadzonej w areszcie poza Służbą Więzienną bada również Ministerstwo Sprawiedliwości. Prokuratura Okręgowa Warszawa Praga prowadzi zaś śledztwo w tej sprawie. Jego kodeksową podstawą jest nieumyślne spowodowanie śmierci, niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych i narażenie na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia przez osoby, które miały prawny obowiązek opieki nad aresztantką. Postępowanie toczy się w sprawie. Nikomu jak dotąd nie postawiono zarzutów.


Autor: jp,js/mtom / Źródło: tvn24.pl, PAP

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Miki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.11.2017 16:41 ~Miki

    Jak to, dyrektora niepokoją?
    Przecież HGW wciąż nam przypomina, że szefowie nie odpowiadają za swoich podwładnych i za działania swoich jednostek!
    Przecież dyrektor i prezydent nie są od pilnowania, oni nawet nic nie muszą wiedzieć :)

  • reszek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.11.2017 15:06 ~reszek

    "Jest to jedna z najcięższych, najtrudniejszych do wykrycia chorób. Zdarza się też, że na tę chorobę umierają osoby przebywające na wolności." No i mamy nową jednostkę chorobową wymyśloną przez pana J.: choroba dotykająca aresztantów, ale mogąca także przedostać się poza mury aresztu.

  • CZyco

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.11.2017 15:00 ~CZyco

    Jakieś 2 lata wcześniej poderżnęła sobie tam gardło nauczycielka z Legionowa.
    Pech jakichś, czy co?

  • oby

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.11.2017 14:51 ~oby

    Przestaję wierzyć w kompetencje i bezstronność śledczych i wymiaru sprawiedliwości. Mam wrażenie że podporządkowywanie sobie policji (częste zmiany na stanowiskach komendantów), prokuratury i sędziów (masowe odwoływanie prezesów sądów) każdej instancji prowadzi do pokusy bezpiecznego eliminowania niewygodnych dla władzy obywateli. A tego typu skandaliczny nadzór nad osadzonym pozostanie ostatecznie bez wpływu na odpowiedzialność polityczną pana Jakiego.

  • kubat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.11.2017 14:49 ~kubat

    obywatel~obywatel

    I Jaki mamy obraz więziennictwa po tym skandalu, przywołującym najgorsze skojarzenia z PRL? NiJaki. Panie Jaki! Wstyd taki!

    Dyrektor zapewne awansuje.

  • brawo wyborcy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.11.2017 13:47 ~brawo wyborcy

    Zatuszują tak jak sprawę Igora...

  • obywatel

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.11.2017 13:39 ~obywatel

    I Jaki mamy obraz więziennictwa po tym skandalu, przywołującym najgorsze skojarzenia z PRL? NiJaki. Panie Jaki! Wstyd taki!

  • stonka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.11.2017 13:39 ~stonka

    Pan Jaki ma problem z logicznym łączeniem faktów a o operowaniu pojęciami których znaczenia nie zna, szkoda nawet pisać... "Jest to jednak jedna z najcięższych, najtrudniejszych do wykrycia chorób. Zdarza się też, że na tę chorobę umierają osoby przebywające na wolności. Dlatego też profesjonalni lekarze nie byli w stanie wykryć tej choroby – mówił wiceszef Ministerstwa Sprawiedliwości." "Jeśli chodzi o bezpośrednią odpowiedzialność, to nakazałem rozwiązać umowę z lekarzem, który zajmował się panią Agnieszką." "Przeprowadzone postępowanie wskazuje, że powodem śmierci Pani Agnieszki była zła diagnoza lekarska, a nie błędy funkcjonariuszy - dodaje Patryk Jaki."

  • Sprawiedliwy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.11.2017 13:15 ~Sprawiedliwy

    Jeśli faktycznie są dokumenty potwierdzające badania lekarski oraz odmowę hospitalizacji to PO niczego nie ugra. Dwa: ta pani była w areszcie śledczym, a tam za nic się nikogo nie trzyma.
    Pozdrawiam!

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »