Informacje

25.07.2014 13:53 "Barykada" z klocków dla najmłodszych

Klocki z nazistami, zakrwawione koszulki. Moda na powstańcze gadżety

SERWISY:

Limitowana seria koszulek znanego projektanta, gustowne apaszki, wpinki i naszywki, a wreszcie zestaw klocków dla najmłodszych o niepozostawiającej wątpliwości nazwie "Barykada". Na kilka dni przed obchodami 70. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego w najlepsze trwa gadżetowe szaleństwo pod znakiem Polski Walczącej.

Przedstawicielka polskiej firmy produkującej zabawki, nie ukrywa, że premiera nowego produktu ma związek z nadchodzącą rocznicą.

- Wprowadziliśmy dwa zestawy "Powstanie Warszawskie". Są one uzupełnieniem kolekcji "Druga Wojna Światowa", która została wprowadzona w 2013 roku i należy do serii Small Army. Jeden z zestawów powstańczych to klockowa replika modelu Kubelwagen. Drugi to "Barykada". Klocki są w sprzedaży od maja 2014 roku - tłumaczy nam Urszula Siedlecka, wiceprezes zarządu Cobi.

W zestawie klocków znalazły się elementy imitujące ruiny budynku i powstańczą barykadę. Są także dwa ludziki: polski powstaniec i niemiecki nazista. Obaj uśmiechnięci i uzbrojeni w plastikowe pistoleciki.

"Barykada" w rękach dziecka

W czerpaniu zysku z wydarzeń, które oznaczały śmierć dla ponad 200 tysięcy osób, Siedlecka nie widzi nic złego. - Powstanie Warszawskie jest jednym z wielu tragicznych zdarzeń mających miejsce podczas II wojny światowej. Uznaliśmy, że jako polska firma mamy prawo a nawet obowiązek odnieść się w tej tematyce również w zabawkach -  tłumaczy wiceprezes.

Jak podkreśla, poza rozrywkowymi zabawka ma także walory edukacyjne. - Nasze klocki, poza rozrywką, dostarczają również wiedzę. Na opakowaniu zabawki znajdą państwo opis faktów historycznych – przekonuje.

Ale zabawka kierowana jest do dzieci od 5 roku życia, mogą więc po nią sięgać takie, które jeszcze czytać nie potrafią.  - Wiek określony na zabawce odnosi się do umiejętności manualnych dziecka. Grupa wiekowa jest związana z ilością elementów w zestawie. Im więcej elementów tym wyższa grupa wiekowa. To informacja dla rodziców w jakim wieku dzieci poradzą sobie ze złożeniem zestawu klocków – tłumaczy prezes.

"Dzieci interesują się śmiercią"

Sceptycznie do tego zabawek nastawiony jest doświadczony nauczyciel, historyk i dziennikarz Jan Wróbel. - W rękach dobrego nauczyciela, klocki spełnią dobrą funkcją a w rękach bezmyślnego – odwrotną. Osobiście uważam, że pięć lat to za mało – przekonuje. - Powstanie Warszawskie nie było zabawą, było tragedią, nieszczęściem. Gadżety, które go dotyczą nie mogą być zabawą i nie powinny być zabawne. To tak, jakby śpiewać nad grobem powstańców, "Polacy nic się nie stało" - podsumowuje.

Psycholog dziecięcy Marta Pałuba przekonuje z kolei, że to, czy zabawka wypełni swoje edukacyjne cele bardziej niż od producenta, zależy od rodziców.

- Pięć lat to wiek, w którym dzieci naturalnie zaczynają interesować się śmiercią. Ważne jest to, jak przekażemy dziecku komunikat - możemy powiedzieć, że powstańcy się mordowali a możemy powiedzieć, że walczyli o Polskę. W tym wieku dzieci znają już podstawowe pojęcia patriotyczne tak jak np. flaga – mówi Pałuba. - Dzieci interesują się różnymi rzeczami. Dziś wojną, jutro żółwiami. Nie widzę w tym nic złego, jeżeli wyraźna jest granica między tym, gdzie zabawa się zaczyna, a gdzie kończy - dodaje.

Imitacja krwi na t-shircie 

Coraz szersza oferta czeka na tych, którzy chcą zamanifestować swoją pamięć o Powstaniu ubiorem. Jeszcze niedawno koszulki z powstańczymi motywami były wytwarzane metodami chałupniczymi, a kupić można je było głównie na bazarach. Dziś kolekcję inspirowaną sierpniem 1944 firmuje znany projektant Robert Kupisz, a efekty jego pracy będą dostępne w salonach Empik. Dwa rodzaje bawełnianych koszulek (79,99 zł) i chusta moro (99,99 zł) to oficjalne gadżety filmu "Miasto 44" Jana Komasy, który na ekrany kin wejdzie 1 września.

- Powstanie Warszawskie zawsze budziło we mnie dużo emocji, rodziło wiele pytań, na które trudno było mi znaleźć odpowiedź. Nie raz zastanawiałem się, co by było, gdyby coś podobnego wydarzyło się teraz nam. Chciałem też spróbować przybliżyć szczególnie młodym ludziom Polskę – tłumaczy Kupisz.

Na rynku pojawiły się także t-shirty z imitacją rany postrzałowej i krwi buchającej z przestrzelonego serca. Na zapewnienie producenta, że grafika jest wyrazem hołdu poległym internauci odpowiadali ironią.

- Lepiej oddawałaby hołd, nie rana postrzałowa na piersi, tylko wypadająca z brzucha część układu pokarmowego. Można by nawet zrobić kieszeń typu kangur, żeby wzmocnić hołd imitacją powstrzymywania ręką wnętrzności przed wypadaniem. Myślicie zdecydowanie zbyt wąsko, odwagi! – kpi jeden z internautów na popularnym portalu społecznościowym.

"Z czasem się przyzwyczaimy"

Ale zdaniem psychologa Leszka Mellibrudy taka forma manifestacji poglądów będzie coraz popularniejsza.

- To stosunkowo nowy trend. Jeszcze 20 lat temu pojawienie się w koszulce z nadrukiem "Solidarności" mogłoby budzić mieszane uczucia, bo ten rodzaj komunikacji był nam nieznany. To się zmieniło wraz ze wzrostem konsumeryzmu i komercjalizacji polskiego społeczeństwa i fakt wyrażania siebie poprzez nadruk na t-shircie stał się znakiem naszych czasów - twierdzi Mellibruda. - Do niedawna naklejka na szybie samochodu z rybką informującą, że kierowca jest chrześcijaninem budziła kontrowersje. Z czasem przyzwyczaimy się i do koszulek z motywami patriotycznymi – dodaje.

Psycholog zwraca uwagę, że konfekcja odwołująca się do motywów historycznych i narodowych nie jest typowo polską specyfiką.

- Nasiąkamy stylem amerykańskim czy brytyjskim, gdzie ludzie mają skłonność do tego, by nie krępować się używać symboli narodowych. W niektórych kulturach noszenie symboli narodowych i traktowanie ich jak gadżety czasami jest wyrazem specyficznego dla młodzieży buntu, a czasami posługiwanie się tymi symbolami graniczy z ironią lub groteską. W innych kulturach sam ubiór jest symbolem tradycji i patriotyzmu (np. słynne chusty muzułmanek). Będziemy mieli coraz częściej do czynienia z polaryzacją postaw wobec symboli narodowych jako przejawów osobistej komunikacji – i jedni (konsumenci ofert gadżetowych) i drudzy (wierni tradycji i konwencjonalnym sposobom wyrażania dumy) będą w ten specyficzny sposób wyrażać siebie - podsumowuje.

"Warszawskie dzieci" w wersji zespołu Laibach. W klipie wykorzystano materiały z filmu "Miasto 44":


Co myślicie o powstańczych gadżetach? Zachęcamy do dyskusji na forum tvnwarszawa.pl.


Katarzyna Śmierciak
k.smierciak@tvn.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • born2run

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.12.2014 15:52 ~born2run

    lsd~lsd

    Od tego powstania już żygać się chce...

    gdyby nie to powstanie pewnie dziś rzygałbyś (bo przez "rz") po niemiecku

  • denm

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.12.2014 15:52 denm

    Śmiejemy się z moherów za ich "drogi krzyżowe", nienawidzimy narodowców za rozpierduchę na mieście, ale prawda jest taka, że przeciętny polak nie rwie się do demonstracji i obalenia postkumunistycznej elity rozkradającej państwo. W tej sytuacji wypuszczanie na rynek gadżetów to kolejny znak konformizmu, a nie czczenie pamięci ludzi, którzy ryzykując życie swoje i setek tysięcy innych w zamian za wątpliwą nadzieję ratowania ojczyzny odrzucili wszelakie wygody i poszli na niemalże pewną śmierć.

  • rami

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.12.2014 15:50 ~rami

    lsd~lsd

    Od tego powstania już żygać się chce...

    Z mojej rodziny w Powstaniu było 12 osób (rodzeństwo, bliscy krewni). Powstanie jest częścią mojej tradycji rodzinnej , podobnie jak Powstanie Styczniowe. Otóż wiedz, że nie każdemu Polakowi chce się jedynie rzygać na wspomnienie Powstań, ale ty sobie tam rzygaj - to wolny kraj.

  • Winger

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.12.2014 15:20 ~Winger

    To chodzi o naszych przodków o tych którzy oddając życie w wiekach walk , mieli nadzieję taką samą jak my za kraj biało czerwony ... nadzieje na Boga,Honor,Ojczyznę nadzeję która umiera ostatnia . Koszulkami i gadzetami nie zaszczepimy serc młodych ...

  • Beta

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.12.2014 15:01 ~Beta

    Wspaniały powstańczy zryw, tylko jakoś zapomina się o 200 tys. cywilnej ludności, która zginęła ot tak, przy okazji.

  • lsd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.12.2014 14:39 ~lsd

    Od tego powstania już żygać się chce...

  • Braciszek Tuck

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.09.2014 22:15 ~Braciszek Tuck





    der~der

    Bądź patriotą, daj się zabić najeźdźcy!
    Wolak~Wolak


    Bądź patriotą i nie umieraj na kolanach tylko w walce. Łatwo się krytykuje popijając piwko przed komputerem, gdy za oknem nie ma łapanek i ciągłego prześladowania.
    ola~ola

    Ty bys nawet własne dzieci wysłał do płonącego budynku, by ratowały "symbole narodowe" - flagę i krzyż. A że zginą, no cóż, ojczyzna wymaga ofiar!
    Dobry Wujcio~Dobry Wujcio

    Właśnie. Te, wolak, jaki sens ma umieranie na życzenie i jeszcze pociąganie za sobą innych? Nie lepiej było przeżyć i później służyć Krajowi? Chociaż w twoim przypadku może lepiej byłoby, żebyś poszedł, zginął i nie przekazywał swoich chorych genów następnym pokoleniom.
    Anka~Anka

    Przezyc i sluzyc krajowi? Ktoremu krajowi?!

    Wybór należy do ciebie. Ty możesz wybrać Albanię albo Liberię. Ja wybrałem Polskę. Która jest jedna, głupia gąsko. Bo Polska jest jedna. Jak mówił Franek Dolas.

  • warszawianka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.08.2014 17:53 ~warszawianka

    To dobrze, że mówi się o Powstaniu ale może jadnak warto by było wspomnieć o innych zrywach niepodległościowych jak np. Powstanie Wielkopolskie, Śląskie, Styczniowe itd.
    Niestety już od paru lat obchody P.W to wielka hucpa i okazja do zgarnięcia szmalu. Proponuje jeszcze torciki z kształcie powstańca w którego można wbijać świeczki w kształcie pocisków i następnie odpalić :/

  • Anka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.08.2014 08:36 ~Anka




    der~der

    Bądź patriotą, daj się zabić najeźdźcy!
    Wolak~Wolak


    Bądź patriotą i nie umieraj na kolanach tylko w walce. Łatwo się krytykuje popijając piwko przed komputerem, gdy za oknem nie ma łapanek i ciągłego prześladowania.
    ola~ola

    Ty bys nawet własne dzieci wysłał do płonącego budynku, by ratowały "symbole narodowe" - flagę i krzyż. A że zginą, no cóż, ojczyzna wymaga ofiar!
    Dobry Wujcio~Dobry Wujcio

    Właśnie. Te, wolak, jaki sens ma umieranie na życzenie i jeszcze pociąganie za sobą innych? Nie lepiej było przeżyć i później służyć Krajowi? Chociaż w twoim przypadku może lepiej byłoby, żebyś poszedł, zginął i nie przekazywał swoich chorych genów następnym pokoleniom.

    Przezyc i sluzyc krajowi? Ktoremu krajowi?!

  • Joanna

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.07.2014 16:58 ~Joanna

    To jest niestosowne... najdelikatniej mówiąc.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »