Informacje

26.10.2016 06:35 sprawą zajmuje się policja

"Kim była Jolanta Brzeska?
Grożą, że skończę jak ona"

SERWISY:

"Skończysz jak Jola Brzeska" - miała usłyszeć lokatorka zreprywatyzowanej niedawno kamienicy na Pradze Północ. Sprawa wyszła na jaw, bo starsza kobieta nie znała tego nazwiska.

- Zadzwoniła do mnie lokatorka z kamienicy przy 11 listopada i zapytała kim była Jola Brzeska - wspomina w rozmowie z tvnwarszawa.pl Marek Jasiński z Komitetu Obrony Lokatorów. To właśnie on zawiadomił policję o groźbach, bo - w przeciwieństwie do kobiety - doskonale wiedział, co oznaczają te słowa.

Jolanta Brzeska walczyła o prawo do mieszkania z osobą, która odzyskała budynek. Jej spalone ciało znaleziono w 2011 roku w lesie Kabackim. Według ministra sprawiedliwości, dowody wskazują, że mogło to być morderstwo, a nie samobójstwo, jak brzmiała oficjalna wersja śledczych. Zbigniew Ziobro zapowiedział niedawno śledztwo w tej sprawie.

Jasiński nie ukrywa, że pytanie "kim była Brzeska?" go zaskoczyło, bo wydawało mu się, że wśród ludzi mających do czynienia z reprywatyzacją nazwisko jest znane. - Ale to starsza pani, może nie wiedziała? - tłumaczy mieszkankę z 11 listopada.

I dodaje: - Powiedziała, że gdy wchodziła do bramy, podszedł do niej nieznany mężczyzna. Szepnął do ucha: "Skończysz jak Jola Brzeska" i odszedł. Dla mnie to grożenie śmiercią, które powinno być natychmiast rozliczone – przekonuje Jasiński.

Przesłuchano świadków

Jasiński pojechał na komendę przy Jagiellońskiej, złożył doniesienie i zeznania. Teraz ma nadzieję, że mężczyznę uda się szybko znaleźć. - Są kamery na ul. Środkowej i Inżynierskiej. Na pewno nagrały, kto to był - uważa.

O ewentualne groźby zapytaliśmy policję. Ta potwierdza, że prowadzi dochodzenie w tej sprawie. - Zawiadomienie zostało złożone 7 października. Przesłuchano pokrzywdzoną oraz wskazanego przez nią świadka. Dzielnicowi przeprowadzili wywiad środowiskowy wśród mieszkańców kamienicy i pozostają w stałym kontakcie z osobą zgłaszającą - zapewnia Paulina Onyszko, rzeczniczka prasowa komendy przy ul. Jagiellońskiej.

Policja zapewnia, że stara się ustalić tożsamość osoby kierującej groźby karalne wobec lokatorki.

Monitoringu jeszcze nie ma, ale zapewnia, że będzie dążyć do jego zabezpieczenia. - Jest on niezwykle ważny przy typowaniu osoby podejrzanej o kierowanie gróźb karalnych wobec mieszkanki kamienicy – przyznaje rzeczniczka praskiej komendy.

Czy oprócz wskazanej kobiety, grożono również innym mieszkańcom? - Dzielnicowi przeprowadzili wywiad środowiskowy również wśród pozostałych lokatorów kamienicy. Nie mamy sygnałów o podobnych przypadkach – precyzuje Onyszko.

Funkcjonariusze nie łączą kwestii gróźb w sprawie lokatorki ze zwrotem kamienicy. - Nie mamy wiarygodnych informacji w tym zakresie, na tym etapie postępowania jest za wcześnie aby stawiać takie hipotezy - podaje policjantka.

Udostępniła swoje dane

Jasiński przekonuje: grożono tylko tej jednej lokatorce.

Dlaczego? - Ta pani udostępniła swój adres i dane na piśmie skierowanym do administratora. To nie było nic wielkiego, prośba o dokumenty, akty notarialne i pełnomocnictwa. Sam pomagałem je pisać. Wniosek został podpisany przez wszystkich poszkodowanych lokatorów kamienicy. Mogło paść na któregokolwiek z nich, ale to właśnie ona wyraziła zgodę, aby odpowiedź na pismo przyszła na jej adres – wyjaśnia.

Burmistrz: rozważamy wniosek do prokuratury

Jak dodaje, sytuacja mieszkańców kamienicy przy ul. 11 listopada 4 przypomina wiele podobnych historii z reprywatyzacją w roli głównej. W kwietniu dom został odzyskany przez właściciela. Co ważne, nie był to żaden handlarz roszczeniami, ale mężczyzna, do którego kamienica faktycznie należała. Do zwrotu wątpliwości jednak mają zarówno mieszkańcy, jak i władze dzielnicy.

– Prawowita właścicielka tej kamienicy zmarła. Pełnomocnictwa, jakie po sobie zostawiła są jednak nieważne, bo nie odbyło się postępowanie spadkowe, które jest konieczne w takich sytuacjach – mówi Marek Jasiński. – Nowy administrator zaczął podnosić ludziom czynsz. Jakim prawem? – pyta.

O wyjaśnienia poprosiliśmy burmistrza Pragi Północ. Ten zapewnia, że problem zna. – Wiemy o zastraszeniu lokatorki i wątpliwościach, jakie są do zwrotu tej kamienicy - mówi Wojciech Zabłocki.

- Dawna właścicielka udzieliła pełnomocnictwa swojemu bratu. Pozostaje jednak pytanie, czy ten zadbał o postępowanie spadkowe. Moje biuro prawne analizuje to od kilku dni. Niewykluczone, że będziemy w tej sprawie składać zawiadomienie do prokuratury – dodaje.

"Pierwsze słyszę"

O komentarz poprosiliśmy również Dariusza Wołka, który w imieniu nowego właściciela administruje kamienicą przy ul. 11 listopada 4. Zapewnia, że o możliwych groźbach wobec Brzeskiej dowiaduje się od nas. - Pierwsze słyszę o czymś takim. Nie mamy z tym nic wspólnego. Nie wiemy do kogo mogło to być skierowane ani dlaczego - mówi.

Administrator dziwi się też wątpliwościom w sprawie zwrotu nieruchomości. – Miasto fizycznie przekazało kamienicę w kwietniu pani Jolancie Wirth, którą odziedziczył po niej brat, pan Roman. Ma w tej sprawie notarialne poświadczenie przejęcia spadku - wyjaśnia. Jak dodaje, sprawa zwrotu nie jest jeszcze ostatecznie zamknięta.

- Spisano protokół przekazania nieruchomości, ale nie przystąpiono do podpisania aktu notarialnego. Naszym zdaniem powinno być odwrotnie: najpierw akt, później przekazanie. Ale tak chciało miasto - dodaje.

Kiedy dopytujemy o podwyżki czynszów, Wołk potwierdza – zostały podniesione.

- Czynsze, które miało wcześniej ustanowione miasto na te lokale nie wystarczają właścicielowi na utrzymanie kamienicy. Musi cały czas dokładać do niej własne środki – twierdzi administrator. Zapewnia, że "podwyżki są niewielkie". - Początkowo proponowaliśmy o około 15 proc. więcej, ale najemcy się nie zgodzili. Teraz podniesiono do 11 zł za metr kwadratowych, przy czym wcześniej płacili 7 zł. I teraz właściciel nie ma zamiaru już więcej podnosić  – przekonuje Wołk.

W rozmowie z administratorem zwróciliśmy się również z prośbą o nawiązanie kontaktu bezpośrednio z nowym właścicielem. Na razie bez odpowiedzi.

ZOBACZ MATERIAŁ O HISTORII JOLANTY BRZESKIEJ:

kw/mś/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • anna zet

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.03.2017 20:46 ~anna zet

    Skończmy wreszcie z tymi zwrotami. Dekret Bieruta był mniejszym złem, bo pozwolił na sprawną odbudowę niemal doszczętnie zrujnowanego miasta. Zwłaszcza, że 99% zwrotów to przekręty, dokonane na podstawie sfałszowanych akt, albo poprzez odkupienie praw do spadku od schorowanych osób, którym alzheimer odebrał zdolność racjonalnego myślenia. Dlatego zresztą tylko umoczeni notariusze godzą się na takie transakcje w ich kancelariach. Niech kolejne pokolenia przestaną być wreszcie spłacać coś, co wydarzyło się 5 pokoleń wstecz!

  • ada

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.10.2016 08:38 ~ada

    mar~mar

    Problem z tym jest taki ze istniej realna możliwość tego ze nie było to morderstwo
    z tego co się orientuje to zasie tego zdarzenia i po śmierci ,działania córki są lekko dziwne z pewnością całość powinna być rzetelnie wyjaśniona bez prób upolitycznienia sprawy

    Jeszcze raz tyle, że po polsku.

  • Merry

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.10.2016 16:19 ~Merry

    Część mieszkań w tej kamienicy jest wykupiona od miasta. Kamienica jak na Praskie standardy wyjątkowo zadbana. Kto do tej pory remontował,czy nowy właściel za to zapłaci?A może to miast dopłaci?

  • matthew

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.10.2016 15:30 ~matthew

    Gość~Gość

    Lokatorzy mieszkają latami de facto prawie za darmo. Podwyżka czynszu do 11 złotych, a przedtem 7 złotych... Przecież to żart.


    Nie znasz się to nie szczekaj. Jest to stawka czynszu za JEDEN METR KWADRATOWY. Bez ścieków, wody, C.O. i śmieci. Łączny czynsz z powyższymi mediami (gdzie tylko 19 zł za śmieci płaci się osobno) za jednopokojowe mieszkanie komunalne 37 m2 na Pradze Południe przy dwóch osobach - niecałe 520 zł. Analogiczny czynsz w podobnym lokalu własnościowym - w okolicach 350 zł. Wszystko bez prądu i gazu bo byś się rozpłakał, że może jeszcze kablówka jest w tej cenie. Mieszkanie pod opieką jednej rodziny od wybudowania bloku, czyli od ponad 50 lat.

  • nonie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.10.2016 15:15 ~nonie

    TakTak~TakTak

    Ci ludzie nie mieli tych mieszkań na własność. Byly kwaterunkowe-komunalne. Właściciel ma prawo ich usunąć jeżeli nie płacą czynszu. PiS kłamie.

    Faktycznie kierowanie gróźb i wyrzucanie starszych ludzi na bruk z powodu biedy jest społecznie sprawiedliwe.

  • TakTak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.10.2016 14:16 ~TakTak

    Ci ludzie nie mieli tych mieszkań na własność. Byly kwaterunkowe-komunalne. Właściciel ma prawo ich usunąć jeżeli nie płacą czynszu. PiS kłamie.

  • Piss

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.10.2016 14:13 ~Piss

    Tą kamienicę Brzeskiej sprzedali PiSowscy urzędnicy za prezydentury Lecha Kaczyskiego!

  • piotron

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.10.2016 14:05 ~piotron

    Wrogiem jest nasze prawo. Zgadzam się z tym że własność musi być oddana, ale nie w taki sposób. Jeżeli ci ludzie którzy po wojnie prawnie (na tamte czasy)zasiedlili te mieszkania , mieliby informacje o tym że będą one im zabierane w przyszłości bo się zmieni system to byłoby to zrozumiałe że muszą je opuścić. Natomiast nie może być tak że rządzi ten kto się pierwszy obudzi. Najpierw w mieszkaniu tym mieszka rodzina, kilka pokoleń wszystko zgodne z prawem i nie ma mowy o odebraniu im tego lokum przez 50 lat a pózniej ni stąd ni z owąd prawo się zmienia i wyp....ć bo właściciel (często fikcyjny) się nagle znalazł. Powtarzam słowa takiego lokatora ,,gdybym wczesniej wiedział że tak będzie to bym zupełnie inaczej życie swoje ułożył i dziś miałbym kupione swoje mieszkanie gdzie indziej''.

  • mar

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.10.2016 12:13 ~mar

    Problem z tym jest taki ze istniej realna możliwość tego ze nie było to morderstwo
    z tego co się orientuje to zasie tego zdarzenia i po śmierci ,działania córki są lekko dziwne z pewnością całość powinna być rzetelnie wyjaśniona bez prób upolitycznienia sprawy

  • gucio

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.10.2016 10:55 ~gucio

    Do czego doszlismy po 27 latach do bandziorstwa,brak slow a mialo byc tak ladnie,dziwic sie ze nas juz caly swiat znienawidzil gdzie my to Problem nawet za wielka woda Maja nas dosc.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »