Informacje

11.11.2014 21:54 Wstępne podsumowanie Marszu Niepodległości

Kilkudziesięciu rannych,
ponad 270 zatrzymanych

SERWISY:


276 osób doprowadzonych na policję, kilkadziesiąt osób zostało rannych, w tym 23 policjantów oraz 24 osoby cywilne - to wstępny bilans Marszu Niepodległości, który we wtorek po południu przeszedł ulicami Warszawy. Pozostałe marsze i zgromadzenia, także w innych miastach, przebiegły spokojnie.

Jak poinformował PAP rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski, w całym kraju policjanci zabezpieczali we wtorek ponad pół tysiąca imprez - marszy, zgromadzeń, manifestacji. Większość z nich przebiegała spokojnie, bez żadnych incydentów.

Największe zainteresowanie budziły jednak dwa marsze, które odbyły się w stolicy: prezydencki "Razem dla Niepodległej" i organizowany przez narodowców Marsz Niepodległości, zarejestrowany na 50 tys. osób. W ubiegłym roku w związku z incydentami, do których doszło właśnie podczas tego Marszu Niepodległości, zatrzymano 74 osoby. Podpalona została wówczas instalacja "Tęcza" na pl. Zbawiciela i m.in. budka strażnika przed Ambasadą Rosyjską.

Zamieszki na trasie

Marsz Niepodległości w tym roku przeszedł inną trasą niż w latach ubiegłych - począwszy od ronda Dmowskiego, Alejami Jerozolimskimi, mostem Poniatowskiego na praski brzeg Wisły. Zakończył się na błoniach Stadionu Narodowego.

Od początku dochodziło do drobnych incydentów - uczestnicy manifestacji odpalali petardy, rzucali race. Już na samym początku doszło do zaatakowania policjantów przez kilkunastu chuliganów; do zamieszek doszło jednak na końcu trasy marszu, choć bojówkarze cały czas atakowali policjantów i prowokowali uczestników manifestacji.

 



- Gdy uczestnicy pochodu schodzili z mostu Poniatowskiego, oddzieliła się od nich grupa kilkuset osób i pobiegła w stronę policjantów na rondo Waszyngtona. Podjęliśmy decyzję o delikatnym wycofaniu się, żeby ich odciągnąć od marszu. Poprosiliśmy też organizatora, żeby na chwilę wstrzymał pochód i bocznymi drogami wprowadziliśmy policjantów tak, by znaleźli się na jego czole - relacjonował Sokołowski.

"Armatki wodne, broń gładkolufowa"

Jak dodał, atakująca grupa widząc kordon policjantów, zaczęła uciekać w kierunku ulicy Francuskiej, tam policjanci próbowali ją ponownie otoczyć. Chuligani widząc, co się dzieje, zaczęli jednak uciekać na błonia Stadionu Narodowego.

- Ostatecznie udało nam się ich oddzielić i zepchnąć na bok, tak by marsz mógł się zakończyć zgodnie z planem. Użyliśmy broni gładkolufowej i m.in. armatek wodnych z wodą barwioną, by móc łatwiej identyfikować zatrzymywać zadymiarzy - zaznaczył Sokołowski. Jak wyjaśnił, w akcje zaangażowane były specjalne zespoły policyjne do tego typu zatrzymań. Chodziło o to, by chuliganów wyłapywać - po kolei - z atakującego funkcjonariuszy tłumu.

 



Bojówkarze rzucali w stronę policjantów kostką brukową, butelkami, racami, petardami, drzewcami flag. Jak mówią policjanci, chuligani używali też koktajlu mołotowa. Rannych zostało 23 funkcjonariuszy. - Mają na przykład obrażenia głowy czy złamania kości - podał na antenie TVN24 Mariusz Mrozek, rzecznik stołecznej komendy.

Rannych policjantów odwiedziła w szpitalu minister spraw wewnętrznych Teresa Piotrowska, towarzyszył jej Michał Domaradzki, komendant stołeczny policji.

Ponad 270 osób zatrzymanych

Poszkodowanych - według wstępnych danych - zostało też 16 uczestników zamieszek.

Jak podała przed godz. 22 PAP policja, najnowszy bilans to 276 zatrzymanych w Warszawie. - To głównie młodzi ludzie. Wśród nich duża liczba tych chuliganów, którzy zaatakowali policjantów na rondzie Waszyngtona - zaznaczył Mrozek.

I dodał, że chuligani bili się także między sobą, a także ze służbami porządkowymi organizatora. - Mieliśmy do czynienia z bandytyzmem - przekonywał Mrozek.

Policja będzie wciąż identyfikować chuliganów, którzy brali w starciach. - Między innymi przez monitoring czy prace operacyjną policjantów będziemy zbierać materiał dowodowy - tłumaczył Mrozek.

Główny zarzut, który może zostać im postawiony, to udział w nielegalnym zbiegowisku, za co grozi do trzech lat więzienia.

Ponad 80 z zatrzymanych trafiło na policję jeszcze przed marszem - to ci, którzy mieli przy sobie petardy, race - niedozwolone podczas zgromadzenia, a także m.in. ochraniacze na zęby i pałki. Reszta to m.in. chuligani biorący udział w zadymach na rondzie Waszyngtona.

 



- To nie są ostatni zatrzymani i doprowadzeni do jednostek policjanci. W tej chwili koncentrujemy się na wyłapywaniu tych, którzy na odzieży mają ślady użycia barwionej wody, bo to są potencjalne osoby, które uczestniczyły w zbiorowym łamaniu prawa. Sam marsz przebiegł spokojnie, dotarł do końca. Mieliśmy do czynienia z zamieszkami ze strony chuliganów, którzy nie przyjechali tu, by świętować niepodległość - mówił z kolei Mariusz Sokołowski, rzecznik komendy głównej.

 

Kilka tysięcy policjantów

Jak ocenił we wtorek wieczorem na specjalnie zwołanej konferencji szef stołecznej policji insp. Michał Domaradzki, w tym roku na Marszu Niepodległości doszło do zdecydowanie mniejszej liczby incydentów niż w latach ubiegłych. Podał, że według szacunków policji i stołecznego biura bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego, w demonstracji wzięło udział ok. 30 tys. osób.

Domaradzki przyznał również, że postawa policjantów mogła być przez demonstrantów interpretowana jako zbyt stanowcza, ale - jak dodał - były to działania w trosce o bezpieczeństwo ludzi świętujących rocznicę odzyskania niepodległości.

Pytany o wykorzystanie do zabezpieczenia marszu policyjnych antyterrorystów, komendant przyznał, że "do dynamicznych zatrzymań wykorzystano policjantów również z jednostek, które są do tego wyszkolone".

Policja nie chce ujawniać, ilu funkcjonariuszy zaangażowanych było w zabezpieczenie zgromadzeń i marszy w Warszawie, które odbywały się we wtorek. Wiadomo jedynie, że do stolicy przyjechało kilka tysięcy policjantów z innych komend wojewódzkich. To m.in. oni będą dbać o to, by uczestnicy Marszu Niepodległości spokojnie wyjechali ze stolicy.

Sokołowski podkreślił również, że straż powołana przez organizatora marszu, próbował wielokrotnie rozładowywać sytuację. - Widać, że z roku na rok jest coraz bardziej świadoma zadań, które przed nią stoją - dodał Sokołowski.

 



Zabezpieczenie obchodów 11 listopada, nie tylko w Warszawie, ale w całym kraju koordynowała Policyjne Centrum Dowodzenia w Legionowie. W akcji wykorzystano m.in. policyjne śmigłowce z kamerami, z których nagranie trafiało bezpośrednio do sztabu i pozwalało na ocenę sytuacji.

Przed 11 listopada policja kilkakrotnie spotykała się m.in. się z organizatorami Marszu Niepodległości.

 

 

TAK RELACJONOWALIŚMY MARSZE 11 LISTOPADA.

PAP/ran//mz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • qwerty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.11.2014 16:09 ~qwerty

    ajen ,moze lepiej do wiezienia za zamiar zastrzelenia czlowieka!

  • qwerty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.11.2014 16:05 ~qwerty

    ajen ,idz do lekarza!

  • madziaas7

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.11.2014 11:35 ~madziaas7

    ererer~ererer

    a podobno nie mozna zaslaniac twarzy :) niech zyje polskie prawo. Jest bo jest ale jak widac chuligani maja je gdzies a policja nie potrafi eskalowac. Smieszny kraj

    Niestety nie ma takiego prawa że twarzy nie wolno zasłanić, był taki pomysł ale oczywiście ugrzązł gdzieś w sejmie :(

  • madziaas7

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.11.2014 11:33 ~madziaas7

    Ajen~Ajen

    Wszyscy zawsze mądrzy. Albo za brutalna policja albo zbyt pasywna. Moim zdaniem powinni mieć kamery i każdego "kozaka" rzucającego w nich cegłami po prostu zastrzelić. 1.Megafon: Stój bo strzelam 2. W przypadku braku zastosowania się poczekać aż rzuci czymś i wtedy strzelić. Filmować by potem rodziny nie krzyczały zdziwione, że ich "niewinne" dzieci zabili. Po co nam obywatele biegający w kominiarkach po marszach i czyniący krzywdę innym?? Zatrzymanym polecam wlepić mandaty po 25tyś. złotych - potem prace społeczne > niech to oni sprzątają > a potem 3-5lat pozbawienia wolności, ale niech w tym więzieniu pracują na użytek społeczny.

    Jak najbardziej jestem ZA, to by na pewno rozwiązało problem bezkarnych chuliganów. Jak ma nie być co roku tej samej sytuacji jeśli nikt nie ponosi odczuwalnej kary za chuligaństwo i demolowanie miasta? A policji się zawsze obrywa, bo albo zbyt brutalna albo za łagodna, a do tego nic im nie wolno żeby przypadkiem chuliganów nie prowokować, śmiechu warte po prostu! Jak nikt nic z tym nie zrobi to za chwilę będziemy bać się z domu wychodzić, bo panowie chuligani będą robić co tylko będą chcieć!

  • Pokój miłujący

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.11.2014 10:41 ~Pokój miłujący

    Damian~Damian

    To jest wolność? Co sie dziwicie że takie akcje skoro do zabezlieczenia pokojowego marszu stosuje sie takie środki. Zaznaczyc trase taśmami i niech sobie ida a policja czeka w koszarach/komendach w gotowości. Nie o taka wolność walczyli nasi przodkowie. Jedyna nadzieja to to że właśnie po takich buntach nastawały największe rewolucje.

    Pokojowy marsz ? Dobre, dobre !

  • spacmen

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.11.2014 08:51 ~spacmen

    Błędem było dopuszczenie do takiej sytuacji.Bardziej radykalne działania policji,oddzielić chuliganów i bez ceregieli spacyfikować.Oklep każdej zakrytej mordy.Jak rodzic może iść z dzieckiem na taki marsz. Nie do pomyślenia...

  • miko

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.11.2014 08:48 ~miko

    to było straszne!znależliśmy się przypadkiem w centrum tych bandyckich bójek gdy wracalismy z chłopakiem do domu na pragę z marszu z prezydentem.myslelismy , że spokojnie sobie przejdziemy obok,nie wiedziliśmy , że tam jest takie piekło.to był oddzielny marsz bandytów!chcieliśmy wycofac się ale z przodu parli na nas policjanci, po bokach i z tyłu straz marszu i całe grupy bandytów z zasłoniętymi twarzami, spadliśmy ( sturlaliśmy się, byłam cała brudna) ze stromej skarpy na ulice jakubowską, skąd nie moglismy wydostac sie , gdyż między domami, blokami na tej ulicy grupy chuliganów przygotowywały sie do ataków. uciekliśmy na most. w promieniu kilometra, dwóch wedrowały grupy chuliganów.to naprawdę było straszne.może zamiast straży w czerwonych kamizelkach powinna chronić ten marsz policja? chuliganów było baaardzo ale to baaardzo duzo, tłumy!i to przygotowanych na bójki

  • Damian

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.11.2014 08:38 ~Damian

    To jest wolność? Co sie dziwicie że takie akcje skoro do zabezlieczenia pokojowego marszu stosuje sie takie środki. Zaznaczyc trase taśmami i niech sobie ida a policja czeka w koszarach/komendach w gotowości. Nie o taka wolność walczyli nasi przodkowie. Jedyna nadzieja to to że właśnie po takich buntach nastawały największe rewolucje.

  • kriss

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.11.2014 08:33 ~kriss

    "Uważam, że policja znakomicie sobie poradziła z sytuacją, bardzo skutecznie odgrodziła zatrzymanych chuliganów od Marszu Niepodległości. Chuligani atakowali nie tylko policjantów, ale również uczestników Marszu, straż Marszu" - podkreśliła Gawor.

    Czytaj więcej: http://www.polskatimes.pl/artykul/3641520,marsz-niepodleglosci-2014-policja-przedstawila-wstepny-bilans-zamieszek,id,t.html

  • Na wsi wesele

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.11.2014 08:05 ~Na wsi wesele

    pinokio~pinokio

    co tu komentowac ,tak wyglada wesele w zabitej dziurze ,najpierw wszyscy swietuja ,sa potem bija.

    Bo uczestnicy tego " Wesela " zjechali się do Warszawy własnie z takich zabitych dziur i stamtąd przywieżli weselne zwyczaje.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »