Informacje

21.12.2013 07:40 Izabella C. w sądzie

Kierująca spod Rotundy żali się na decyzję sądu. Linia obrony: zdrowie, niedowaga

SERWISY:

- Decyzja sądu dotycząca środków zapobiegawczych jest kompletnie niezrozumiała i niczym nieuzasadniona. W przyszłym tygodniu złożymy zażalenie w tej sprawie - zapowiada obrońca Izabelli C., która wjechała samochodem do przejścia podziemnego w centrum Warszawy. Prowadziła pod wpływem alkoholu. I to nie pierwszy raz. Przed miesiącem usłyszała wyrok za identyczne przestępstwo.

- Na złożenie zażalenia mamy czas do najbliższego piątku i na pewno to zrobimy. W mojej ocenie dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju to środki nieuzasadnione i niewspółmierne do zarzutu, jaki ciąży na naszej klientce - mówi w rozmowie z tvn24.pl mec. Witold Kabański. Obrońca Izabelli C. zapewne zaproponuje sądowi wyższej instancji zastosowanie poręczenia majątkowego wobec 31-latki. Chociaż - jak dodaje - i ten środek zapobiegawczy wydaje mu się "przesadnie surowy".

Niedowaga, zaburzenia, alkohol

W środę warszawski sąd uznał, że sprawa Izabelli C., która poprzedniej nocy wjechała samochodem do przejścia podziemnego w centrum Warszawy, musi wrócić do prokuratury. Materiał wymaga uzupełnienia o wyniki badań psychiatrycznych kobiety. Biegli zbadają ją dopiero po Nowym Roku. Podczas rozprawy C. nie chciała oddać paszportu ponieważ - jak tłumaczyła – "to mocno kolidowało z jej planami na Święta". Rozprawa w części dotyczącej danych osobowych oskarżonej, w tym jej stanu zdrowia, została utajniona.

Według naszych informacji to właśnie problemy zdrowotne mają być kluczowym argumentem, przemawiającym na jej korzyść. I chodzi nie tyle o aspekt psychiczny, ile o fizyczny. Obrona twierdzi, że kobieta ma dużą niedowagę (przy 171 cm wzrostu waży ok. 50 kg), w sytuacjach stresowych, albo po wypiciu niewielkiej ilości alkoholu, mogą zaś występować u niej intensywne zaburzenia psychosomatyczne.

Jak ustaliliśmy, w najbliższych dniach mec. Kabański złoży też apelację od wyroku zasądzonego wobec Izabelli C. przed miesiącem przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia. 20 listopada kobieta została skazana za to, że jadąc swoim luksusowym mercedesem CLS 500 miała ponad promil alkoholu w organizmie. Sąd orzekł wtedy, że 31-latka przez dwa lata nie może prowadzić pojazdów mechanicznych, musi zapłacić 2 tys. zł grzywny i zwrócić prawie 300 zł kosztów sądowych. C. korzystała wtedy z usług tej samej kancelarii prawniczej, która reprezentowała ją przed sądem w środę.

C. recydywistka - "oświadczyła, że może jeździć"

Z pierwszej policyjnej notatki, która znajduje się w aktach sprawy, wynika, że kobieta została zatrzymana w nocy 25 sierpnia tego roku, bo nie zastosowała się do znaku zakazującego skrętu i przejechała skrzyżowanie na czerwonym świetle. Policjanci poczuli jednak od niej woń alkoholu i wezwali kolegów z alkomatem. Dwukrotne badanie ujawniło ponad promil alkoholu w organizmie.

"Wyżej wymieniona oświadczyła, iż bezpodstawnie zatrzymujemy jej blankiet prawo jazdy ponieważ według polskiego prawa można jeździć autem mając w wydychanym powietrzu do 0,80 mg/l. (ponad 2,5 promila - red.)" - napisał funkcjonariusz w notatce.

"Miała nas gdzieś, taki foch"

Policjant zeznał w sądzie, że kobieta sprawiała duże problemy: "(...) Ona miała nas gdzieś, nie chciała podać dokumentów, odwracała się, chciała uciekać. Nie chciała się zatrzymać. (…) Na Wilczej też były cyrki z tą kobietą: odwracała się od nas, nie chciała z nami rozmawiać, tak jak małe dziecko, taki foch" - mówił podczas rozprawy.

Na komisariacie C. najpierw "zażyczyła sobie zmiany miejsca przeszukania", a później w ogóle odmówiła poddania się mu. W końcu przeszukano ją przy użyciu siły, co prokurator uznał później za działanie zasadne w tym przypadku.

Absolwentka Oxfordu, bez zawodu

Kobieta odmawiała też złożenia podpisów pod niektórymi dokumentami - "bez podania przyczyny". Zeznała, że prowadzi działalność gospodarczą i jest prezesem w firmie, ale nie powiedziała czym się zajmuje. Prowadzącemu przesłuchanie policjantowi oznajmiła, że ukończyła Oxford, ale wyuczonego zawodu "nie posiada". Przyznała, że zarabia 15 tys. zł miesięcznie i wcześniej też gdzieś pracowała, ale "nie pamięta gdzie". Zajęcia i zarobki małżonka? "Nie wie, nie utrzymuje z nim kontaktu", mimo że ślub wzięła pół roku temu. Potwierdziła, że posiada obywatelstwo innego państwa, ale nie chciała powiedzieć jakiego.

W uzasadnieniu do wyroku z 20 listopada sędzia oceniła, że jej wina "nie budzi wątpliwości", a zachowanie oskarżonej było "wysoce naganne”. Według sądu kobieta ma tendencję do wykazywania się dużą nonszalancją, a o jej stosunku do prawa wiele mówi chociażby fakt niestawienia się na rozprawie.

ŁOs\mtom

CZYTAJ NA TVN24.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Kick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.12.2013 17:33 ~Kick

    iki~iki

    Alkoholem chce nadrobić wagę ?



    Może łoi piwsko. Jedno trzeba jej przyznać: ma tupet i to dubeltowy, bo nie wie co to jest środek odwoławczy proponowany przez Sad i zwraca się w sposób lekceważący. Tatuś wiceminister..

  • antek policmajster

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.12.2013 14:27 ~antek policmajster

    radca prawny a zachowuje sie jakby byla niespelna rozumu,moze trzeba jej odebrac uprawnienia? nie jest w stanie wykonywac swojego zawodu

  • Izabella

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.12.2013 13:44 ~Izabella

    a na komisariacie nie podano kawioru :-/

  • Arturros

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.12.2013 00:09 ~Arturros

    A ja myślę, że powinniśmy ją przeprosić. Bo cóż taki Sąd może więcej. Jak nie tata to mama gdzieś pracuje, a zaraz zadzwoni telefon i ... A taki Zenek z Nowego jakiegoś miasta za "wódę na rowrze idzie na 48 godzin do paki". Problem nie jest w prawie - tylko w jego egzekwowaniu Panowie i Panie Sędziowie.

  • Tom_Kierowca

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.12.2013 23:38 ~Tom_Kierowca

    do paki i nie marudź, trzeba było mysleć za nim wsiadłaś do samochodu...Jeszcze powinnaś dostać z 200 tyś. mandatu !!! Święta + Sylwester posiedź, może zmądrzejesz

  • anty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.12.2013 20:15 ~anty

    naprawdę nie ma mocnych, żeby jej spuścić manto? skoro sąd pozwala sobie w kaszę dmuchać, to chyba trzeba zacząć samemu wymierzać sprawiedliwość

  • Oby_sąd_był_twardy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.12.2013 19:02 ~Oby_sąd_b…

    Zdrowie to ona ma. Jeżeli chodzi o rozum, to i sam Oxford jej nic nie pomógł. Recydywa powinna kończyć się w więzieniu w jednoosobowej celi bez żadnego kontaktu ze światem. W tym przypadku więzienie można zastąpić obowiązkową pracą w któymś z ośrodków Kotańskiego. Nauczy się kobieta pokory. Najpierw powinna zapłacić za remont przejścia podziemnego.

  • zw1

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.12.2013 18:36 ~zw1

    Kto wyrwie chwasta?

  • on_100lica

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.12.2013 13:15 ~on_100lica

    Bravo Albert popieram Cię

  • miś

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.12.2013 12:17 ~miś

    "... a gdyby tu było przedszkole w przyszłości..." ?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »