Informacje

18.01.2017 19:08 dobra decyzja czy zła?

Kierowcy o powrocie fotoradarów

SERWISY:

Jedni uważają, że fotoradary poprawią bezpieczeństwo, inni twierdzą, że są zbędne, bo ... trzeba hamować. O opinie kierowców w sprawie ich powrotu pytała reporterka TVN 24 na skrzyżowaniu ulic Sobieskiego i Witosa, gdzie właśnie po ponad roku odsłonięto i podłączono jedno z urządzeń, które już niedługo zacznie mierzyć prędkość przejeżdżających tędy samochodów.

Pierwsze fotoradary Inspekcja Transportu Drogowego już podłącza. Sprawdzane są kolejne urządzenia. Odsłonięte zostały już te na Ostrobramskiej, Niepodległości i Sobieskiego.

To tam reporterka TVN 24 zapytała kierowców, co sądzą o powrocie fotoradarów na stołeczne ulice. Czy wpływają na wzrost poziomu bezpieczeństwa?

- Nie sądzę, bo i tak Warszawa pozwala na jazdę 40, 50 km/h, co jest wystarczające dla bezpieczeństwa - uzasadnia starszy pan. - Uważam, że bardzo dobrze, będzie bezpieczniej - innego zdania była kierująca osobowym autem. - Przynajmniej będą dyscyplinowały kierowców - dodaje kolejna kobieta.

Trzeba będzie hamować

Nie dla wszystkich rejestracja prędkości oznacza bezpieczną jazdę.

- Uważam, że nie, bo trzeba hamować później, jak się zobaczy w ostatniej chwili - komentuje kolejny kierowca.

- Mimo wszystko uważam, że dobrze. Wydaje mi się, że poprawiają bezpieczeństwo - ocenia następny mężczyzna. A na pytanie czy fotoradary są maszynkami do zarabiania pieniędzy odpowiada: "w niektórych miejscach pewnie są, ale co do zasady uważam, że warto".

Tu bez przerwy są stłuczki

Następna z zapytanych osób odniosła się wprost do konkretnego skrzyżowania ulic Sobieskiego i al. Witosa. - Najwyższy czas, bo tu bez przerwy są stłuczki na rogu - oceniła. - To dobry pomysł, trochę za szybko jeździmy, więc dobrze, że jest taki ogranicznik - dodał kolejny rozmówca.  - Na skrzyżowaniach gdzie są fotoradary zwalnia się i ma się więcej czasu na reakcję - uzasadnił.

Wątpliwości na temat dyscyplinowania kierowców przez fotoradary nie ma stołeczna straż miejska.

- Fotoradary w sposób realny wpływały na bezpieczeństwo na stołecznych drogach. W miejscach w których były ustawione w okresie kiedy straż miejska prowadziła kontrole z ich wykorzystaniem, nikt nie zginął. To jest dla nas najważniejsza informacja i najważniejsza wartość z wykorzystania urządzeń rejestrujących - mówi Monika Niżniak ze straży miejskiej.

Dodała, że obecność urządzeń zmieniła na lepsze zachowania kierujących pojazdami.

- W sposób znaczący z roku na rok spadała ilość rejestrowanych wykroczeń. Niemal o połowę spadała na przestrzeni lat 2012-2015 - podsumowała Niżniak.

skw

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Wprost

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.01.2017 08:43 ~Wprost


    pol~pol

    w tych samych przepisach napisane jest ,że NIE MASZ PRAWA wjechać na skrzyżowanie na żółtym świetle.
    Przez takich jak ty niedouczonych giną ludzie na drogach
    kierowca~kierowca

    Ty się też doucz !
    W tych samych przepisach jest również napisane "prawo dopuszcza przejazd na żółtym świetle wówczas, gdy samochód znajduje się tak blisko sygnalizatora, że kierowca nie może zatrzymać się bez gwałtownego hamowania."

    Dokładnie. Jak kątem oka (!) widzę, że światło zmieniło się na żółto w momencie wjazdu na skrzyżowanie to z niego zjeżdżam, a nie ostro hamuje, bo NIE MAM PRAWA wjechać.

    To przez takich jak TY są wypadki, bo zachowują się idiotycznie i nieprzewidywalnie. Ile razu ktoś ci już wjechał w zderzak? Mi to się nigdy nie zdarzyło.

  • gergerg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.01.2017 12:45 ~gergerg

    mir~mir

    Poustawiać progi zwalniające i się nauczą zwalniać. Najlepszy ten od zwalniania. Naucz się czytać znaki, to nie będziesz musiał zwalniać.

    Życzę Ci progów zwalniających na całej drodze dojazdowej z Twojej pracy do samego domu, do rodziny, do sklepów itp.

    A moje życzenia lubią się spełniać...

  • kierowca

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.01.2017 12:04 ~kierowca

    pol~pol

    w tych samych przepisach napisane jest ,że NIE MASZ PRAWA wjechać na skrzyżowanie na żółtym świetle.
    Przez takich jak ty niedouczonych giną ludzie na drogach


    Ty się też doucz !
    W tych samych przepisach jest również napisane "prawo dopuszcza przejazd na żółtym świetle wówczas, gdy samochód znajduje się tak blisko sygnalizatora, że kierowca nie może zatrzymać się bez gwałtownego hamowania."

  • pol

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.01.2017 10:42 ~pol

    w tych samych przepisach napisane jest ,że NIE MASZ PRAWA wjechać na skrzyżowanie na żółtym świetle.
    Przez takich jak ty niedouczonych giną ludzie na drogach




    ductless1ductless1

    Do "pomarancz". Swiatlo zielone to miga tylko dla skrecajacych w lewo (advanced green) a nie do tego zeby zwolnic.
    Jak kierowcy beda jezdzic nie przekraczajac
    limitu predkosci to bez problemu zachamuja na zoltym swietle. Gadanie ze zolte jest za krotko to bzdura. Dobrze ze radary wracaja na drogi, to powinno ukarac za szybkich kierowcow i przyniesc ogromna kase do budzetu.
    Jestem absolutnie ZA
    Wprost~Wprost

    A nie prawda. Nigdzie w przepisach nie jest napisane ile ma trwać żółte światło. Ja już raz dostałem mandat 500 zł/10 pkt. za "przejazd na czerwonym", na słynnym skrzyżowaniu Witosa/Sobieskiego. Na zdjęciu mam jak wół 51 km/h i pamiętam dokładnie, że tylko kontem oka zobaczyłem nad sobą jak światło zmienia się z zielonego na żółte. A na czerwone zmieniło się jak już byłem na środku dużego skrzyżowania - i pstryk. To pułapka i tyle.

  • pol

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.01.2017 10:39 ~pol

    I dobrze.
    Trzeba łapać bydło jeżdżące na czerwonym jadąc po mieście grubo ponad setką i zabijające nasze rodziny!!!!!

  • Andrzej

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.01.2017 09:26 ~Andrzej

    Ja mam pytanie, po co na Niepodległości są te radary? Żeby łapać czerwone wszędzie jak się zwolni przed tym skrzyżowaniem? One łapią prędkość czy czerwone? Bo więcej z batorego sobie przyspiesza wjazd na późnym pomarańczu niż prędkość jest tam większa niebezpieczna. Wypadki widziałem tam ze dwa i raczej nie były spowodowane prędkością, raz rozwalony motocyklista i raz dwóch na raz miało "zielone" i się spotkali. Czarnym świtem ruchu tam praktycznie nie ma, a w szczycie toczysz się i tak wolno. Druga sprawa, co za ciota programuje te zielone fale w stolicy? Do chu*a ile by się nie jechało kopińską - wawelską to co dojeżdżasz do skrzyżowania to ono bach czerwone. Idiotyzm, kretynizm, a potem ku*wa wymyślają podatki od smogu cioty. Takich inżynierów rozstrzelać, kto widział taki cyrk na głównej drodze? Dziwić się, że ludzie zapitalają potem ile wlezie...

  • kierowca

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.01.2017 08:59 ~kierowca

    Wprost~Wprost

    (...) Nigdzie w przepisach nie jest napisane ile ma trwać żółte światło. Ja już raz dostałem mandat 500 zł/10 pkt. za "przejazd na czerwonym", na słynnym skrzyżowaniu Witosa/Sobieskiego. Na zdjęciu mam jak wół 51 km/h i pamiętam dokładnie, że tylko kontem oka zobaczyłem nad sobą jak światło zmienia się z zielonego na żółte. A na czerwone zmieniło się jak już byłem na środku dużego skrzyżowania - i pstryk. To pułapka i tyle.


    O ile dobrze pamiętam to na Witosa jest dopuszczalne 60km/h ... IMO, właśnie szczególnie na takich skrzyżowaniach (> 50km/h) powinny być zainstalowane SEKUNDNIKI !!!, a tak, to są tylko pułapki/skarbonki.

  • Wprost

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.01.2017 08:37 ~Wprost

    ductless1ductless1

    Do "pomarancz". Swiatlo zielone to miga tylko dla skrecajacych w lewo (advanced green) a nie do tego zeby zwolnic.
    Jak kierowcy beda jezdzic nie przekraczajac
    limitu predkosci to bez problemu zachamuja na zoltym swietle. Gadanie ze zolte jest za krotko to bzdura. Dobrze ze radary wracaja na drogi, to powinno ukarac za szybkich kierowcow i przyniesc ogromna kase do budzetu.
    Jestem absolutnie ZA

    A nie prawda. Nigdzie w przepisach nie jest napisane ile ma trwać żółte światło. Ja już raz dostałem mandat 500 zł/10 pkt. za "przejazd na czerwonym", na słynnym skrzyżowaniu Witosa/Sobieskiego. Na zdjęciu mam jak wół 51 km/h i pamiętam dokładnie, że tylko kontem oka zobaczyłem nad sobą jak światło zmienia się z zielonego na żółte. A na czerwone zmieniło się jak już byłem na środku dużego skrzyżowania - i pstryk. To pułapka i tyle.

  • Bedrock

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.01.2017 07:36 ~Bedrock

    ja to bym chciał VIDEO-radary a nie foto tylko aby przesyłali filmiki a nie same zdjęcia bo to przestarzałe, szkoda ze na glinianych tabliczkach nie wykuwają jak we Flinstonach

  • Dark

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.01.2017 07:29 ~Dark

    Na trasie lubelskiej jest fotoradar na ograniczeniu 70, ale większość kierowców, szczególnie natywni WG i LRY. hamują do 50.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »