Informacje

05.04.2018 20:03 domagają się planu żoliborza południowego

"Każdy dzień zwłoki z waszej strony, to dla nas 10 nowych bloków"

SERWISY:


Awanturą zakończyła się czwartkowa komisja ładu przestrzennego rady miasta. Na posiedzenie przyszła duża grupa mieszkańców sfrustrowanych brakiem planu miejscowego dla Żoliborza Południowego. Liczyli, że
przekonają radnych do zajęcia się tym tematem, choć nie było go w porządku obrad. - Opiniujcie ten plan, czekamy na niego już 14 lat - apelowali. Bezskutecznie. Wniosek o rozszerzenie porządku został odrzucony.

- Ja już nie wiem, jak mam do was dotrzeć, jakich argumentów mam użyć, byście zaopiniowali ten plan - mówił Mateusz Durlik, jeden z żoliborskich aktywistów. - Jeśli macie wątpliwości, to zaopiniujcie go negatywnie, ale wypuście go do rady miasta i pozwólcie dalej nad nim pracować w radzie, nie trzymajcie w komisji. Każdy dzień zwłoki z waszej strony przybliża nas do budowy dziesięciu nowych bloków i zabiera kolejny teren zieleni - dowodził.

Mowa o jednym z najbardziej wyczekiwanych planów zagospodarowania przestrzennego w Warszawie - planu dla Żoliborza Południowego. Prace nad nim ciągną się od 14 lat. W tym czasie tereny te zdążyły zamienić się w wielkie blokowiska, bez zieleni i miejsc użyteczności publicznej. Obecnie jesteśmy po wyłożeniu projektu planu do dyskusji mieszkańców, po rozpatrzeniu ich uwag i po rozpoczęciu pierwszego czytania miejskiej komisji ładu przestrzennego.

Opinia komisji jest niezbędna (bez względu na to czy pozytywna, czy negatywna), by projekt przekazać na forum całej Rady Warszawy i tam dalej nad nim procedować.

Wniosek o rozszerzenie porządku

W porządku obrad czwartkowego spotkania komisji ładu przestrzennego nie było mowy o planie dla Żoliborza Południowego, co oburzyło mieszkańców. Zwłaszcza, że po ostatnim posiedzeniu usłyszeli deklarację, że "jeszcze jedna lub dwie komisje" i projekt będzie wysyłany do rady. Mieli więc nadzieję na finalizację prac. Przyszli i próbowali przekonać radnych, by jednak pochylili się nad Żoliborzem.

Poparcie znaleźli w niezrzeszonej radnej Paulinie Piechnie-Więckiewicz i grupie radnych z Prawa i Sprawiedliwości, którzy wspólnie złożyli wniosek o rozszerzenie porządku obrad w tej sprawie.

- Pojawiły się nowe wątki, które sprawiają, że nie możemy czekać. Część mieszkańców zgłosiła się do mnie z obawą, że plan nie jest procedowany celowo, bo w maju uprawomocni się pozwolenie na budowę dla deweloperów - powiedziała Piechna-Więckiewcz.

Przewodniczący komisji Michał Czaykowski (PO) pozostał sceptyczny. - Nie mamy w zwyczaju rozszerzania porządku obrad. Zwłaszcza, kiedy nie uprzedziliśmy władz miasta, chociażby pana prezydenta, że będziemy zajmować się tym tematem - powiedział zarzucając Piechnie-Więckiewicz "działanie pod publikę".

- Zawsze mi pan to zarzuca, przyzwyczaiłam się. Mimo wszystko, wolę być po tej stronie [mieszkańców - red.] niż po pana - odpowiedziała nie bez złośliwości radna.

Nowe okoliczności

Przewodniczący Czaykowski przekonywał, że ostatnia dyskusja w sprawie planu dla Żoliborza zakończyła się "naciskami na radnych", by ci przystąpili do głosowania, choć nierozstrzygnięte były wszystkie wątpliwości dotyczące projektu. - Takie zachowanie jest skandalicznie - mówił. - Bez wyjaśnienia wszystkich okoliczności, zarówno faktycznych, jak i prawnych nie powinniśmy przystępować do głosowania - stwierdził.

Potwierdził jednak informację o "nowych okolicznościach", o których mówiła radna Piechna-Więckiewicz. Chodzi o pozwolenie na budowę wydane przez wiceburmistrza dzielnicy Grzegorza Hlebowicza na inwestycję u zbiegu Krasińskiego i Przasnyskiej. Jak podał Czaykowski, miało zostać wydane w styczniu (nie zdążyło się uprawomocnić). Przewodniczący podkreślił, że skierował w tej sprawie odpowiednie pytania zarówno do zarządu Żoliborza, jak i władz miasta.

Mieszkańców te argumenty nie przekonały. Apelowali o przyspieszenie prac i zaopiniowanie projektu. Dla nich liczy się czas. W sprawie działek na terenie Żoliborza Południowego ciągle toczą się postępowania administracyjne mające na celu wydanie kolejnych pozwoleń na budowę. Tylko przyjęty plan unieważnia zaś wszystkie wydane dla danego terenu decyzje o warunkach zabudowy (tak zwane "wuzetki") i nieprawomocne pozwolenia na budowę (prawomocnych nie unieważnia).

Liczy się czas

Zgromadzeni mieszkańcy przypomnieli też, że projekt planu pozytywnie zaopiniowały już wszystkie możliwe gremia. - Dzielnicowa komisja ładu, rada dzielnicy czy miejska komisja ochrony środowiska. Pozytywnie wypowiadali się o nim nawet przedstawiciele Biura Architektury i Planowania Przestrzennego - wyliczał Durlik. Ci ostatni na jednym z poprzednich posiedzeń zadeklarowali, że znajdą pieniądze na pokrycie ewentualnych odszkodowań dla deweloperów, jeśli trzeba byłoby takowe wypłacać.

Za co? Otóż część działek, które na mocy planu miałyby być przekazane na zieleń lub miejsca użyteczności publicznej, została wcześniej sprzedana deweloperom, co oznacza, że realizacja planu wiązałaby się z koniecznością wypłacenia im odszkodowań za to, że nie mogą budować na własnych działkach.

Zaskakującym elementem czwartkowego posiedzenia było również wystąpienie Joanny Tucholskiej, radnej dzielnicy Żoliborz z Platformy Obywatelskiej. - Mamy za złe zarządowi dzielnicy, że nie poinformował nas o wydanym pozwoleniu na budowę. Dowiedzieliśmy się o tym pokątnie. To jednak wymusza, by plan został przyjęty jak najszybciej. W imieniu radnych PO z Żoliborza proszę, by zwołać nadzwyczajną sesję rady miasta w kwietniu i ten projekt przegłosować. Tylko wtedy decyzja o pozwoleniu na budowę [na wspomnianą inwestycję - red.] straci moc - apelowała.

Bezskutecznie. Wniosek o rozszerzenie porządku obrad został odrzucony. Za głosowało sześciu radnych, przeciwko - siedmiu. Jedna osoba się wstrzymała. Rozżaleni mieszkańcy Żoliborza opuścili salę.

Pół tysiąca uwag

Dlaczego plan na Żoliborza Południowego jest tak ważny? - Ten teren jest zupełnie pozbawiony zieleni. I nie mówimy o samych drzewach. Tam ludzie nie mają warunków do normalnego życia – mówiła nam niedawno Piechna-Więckiewicz. Według radnej szybkie jego uchwalenie jest konieczne. W przeciwnym razie zabudowane zostaną ostatnie wolne tereny, nie będzie miejsca na szkoły, przedszkola i inne obiekty użyteczności publicznej.

Zaproponowany przez miejskich planistów projekt planu przewiduje m.in. tereny zielone przy Krasińskiego (po południowej stronie), a oświatowe - u zbiegu Krasińskiego z Popiełuszki i przy Anny German, gdzie planowana jest szkoła.

Według "Gazety Stołecznej" mieszkańcy zgłosili ponad pół tysiąca uwag do projektu planu dla Żoliborza Południowego. Ich wątpliwości budziły m.in. zapisy dotyczące placu Grunwaldzkiego. Sprzeciwiali się stawianiu budynków i ograniczaniu zieleni w tym miejscu. Z prośbą o poprawki zgłosiła się też Archidiecezja Warszawska, która zaapelowała do planistów o wyznaczenie (w rejonie placu Grunwaldzkiego) miejsca na kościół.

Karolina Wiśniewska

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Warszawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.04.2018 20:49 ~Warszawiak

    No pewnie! Mokotów można było zasrać, żebyś mógł z tego swojego Żoliborza pachnącego przyjechać do pracy, smrodzić i niszczyć zieleń.
    A takiego wała! Zabudować Żoliborz i stawiać mosty a jak chcesz zielono to na wieś.

  • Piękny Roman

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.04.2018 20:37 ~Piękny Roman



    Prawdziwy_Warszawiak~Prawdziwy_Warszawiak

    Typ mieszka praktycznie w centrum dwumilionowego miasta a chce mieć obok rabatki i najlepiej puszczę knyszyńską.Typie-nie da się mieć ciastka i zjeść ciastka albo żyjesz w metropolii z jej wszystkimi wadami (hałas,ścisk) i zaletami (dostęp do rynku pracy,usług,kultury) i się na to godzisz i akceptujesz albo się nie godzisz i wyprowadzasz w Bieszczady.Krótka piłka typie!
    dwwww~dwwww


    Nie, typie. Można jeszcze rozsądnie planować przestrzeń. Nikt nie mówi, że na ŻP ma być sama zieleń - ale deweloperzy nie planują nic poza blokami. Bez planu zagospodarowania nie zostanie ani kawałek trawnika, ani miejsce na przedszkole, szkołę, przychodnię, boisko.
    Boom~Boom


    Ojojoj, a mi się zawsze wydawało że za ład przestrzenny odpowiada miasto i to miasto decyduje gdzie mają być lokalizowane m.in. przedszkola, szkoły, etc. A skoro miasto nie kupuje gruntów lub ich nie rezerwuje w swoich zasobach pod takie usługi to skąd pretensje do deweloperów? Oni nie są od budowania szkół czy przedszkoli. To jakby mieć pretensje do garbatego że ma dzieci proste. A skoro przez tyle lat miasto nie przygotowało nowych planów (pomimo przedłużenia obowiązywania starych planów) to kto jest winny zaistniałej sytuacji? I nie mówię tutaj o ostatniej ekipie, ale o zaniedbaniach ciągnących się jeszcze od lat 90-tych.

    oj jo joj, zaraz się wszyscy rozpłaczemy nad losem biednych deweloperków.
    Może Wam jeszcze fundusz sponsorski stworzyć i obowiązkowe wpłaty od każdego mieszkańca.

  • niePozdrawiamSerdecznie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.04.2018 19:45 ~niePozdraw…


    Piękny Roman~Piękny Roman

    Deweloperka upraszana jest o niezabieranie głosu, wystarczająco już zniszczyliście to miasto.
    Boom~Boom


    Chyba ci się miasto z wioską pomyliło.


    Uderz w stół... A oto i developerski szczekacz w natarciu.

  • Boom

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.04.2018 14:27 ~Boom


    Prawdziwy_Warszawiak~Prawdziwy_Warszawiak

    Typ mieszka praktycznie w centrum dwumilionowego miasta a chce mieć obok rabatki i najlepiej puszczę knyszyńską.Typie-nie da się mieć ciastka i zjeść ciastka albo żyjesz w metropolii z jej wszystkimi wadami (hałas,ścisk) i zaletami (dostęp do rynku pracy,usług,kultury) i się na to godzisz i akceptujesz albo się nie godzisz i wyprowadzasz w Bieszczady.Krótka piłka typie!
    dwwww~dwwww


    Nie, typie. Można jeszcze rozsądnie planować przestrzeń. Nikt nie mówi, że na ŻP ma być sama zieleń - ale deweloperzy nie planują nic poza blokami. Bez planu zagospodarowania nie zostanie ani kawałek trawnika, ani miejsce na przedszkole, szkołę, przychodnię, boisko.


    Ojojoj, a mi się zawsze wydawało że za ład przestrzenny odpowiada miasto i to miasto decyduje gdzie mają być lokalizowane m.in. przedszkola, szkoły, etc. A skoro miasto nie kupuje gruntów lub ich nie rezerwuje w swoich zasobach pod takie usługi to skąd pretensje do deweloperów? Oni nie są od budowania szkół czy przedszkoli. To jakby mieć pretensje do garbatego że ma dzieci proste. A skoro przez tyle lat miasto nie przygotowało nowych planów (pomimo przedłużenia obowiązywania starych planów) to kto jest winny zaistniałej sytuacji? I nie mówię tutaj o ostatniej ekipie, ale o zaniedbaniach ciągnących się jeszcze od lat 90-tych.

  • Piękny Roman

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.04.2018 13:21 ~Piękny Roman


    Piękny Roman~Piękny Roman

    Deweloperka upraszana jest o niezabieranie głosu, wystarczająco już zniszczyliście to miasto.
    Boom~Boom


    Chyba ci się miasto z wioską pomyliło.

    Deweloperka widzę ma problemy z przeczytaniem ze zrozumieniem prostego zdania, o wątpliwych umiejętnościach działu PR to już nawet szkoda wspominać.

  • kjbdwdkw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.04.2018 12:05 ~kjbdwdkw

    To samo na Odolanach, Burmistrz tłumaczy się, że konieczne są w MPZP zmiany, które są konieczne przez to, że w międzyczasie udzielili pozwolenia na budowę bloku tam, gdzie miał być park. Głupie tłumaczenie, a MPZP leży w szufladzie i od ponad 10 lat nie może być wyłożony. Ta klita deweloperska musi zostać odsunięta od władzy, bo będziemy mieszkali w blokach okno w okno bez grama zieleni...

  • dwwww

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.04.2018 11:26 ~dwwww

    Prawdziwy_Warszawiak~Prawdziwy_Warszawiak

    Typ mieszka praktycznie w centrum dwumilionowego miasta a chce mieć obok rabatki i najlepiej puszczę knyszyńską.Typie-nie da się mieć ciastka i zjeść ciastka albo żyjesz w metropolii z jej wszystkimi wadami (hałas,ścisk) i zaletami (dostęp do rynku pracy,usług,kultury) i się na to godzisz i akceptujesz albo się nie godzisz i wyprowadzasz w Bieszczady.Krótka piłka typie!


    Nie, typie. Można jeszcze rozsądnie planować przestrzeń. Nikt nie mówi, że na ŻP ma być sama zieleń - ale deweloperzy nie planują nic poza blokami. Bez planu zagospodarowania nie zostanie ani kawałek trawnika, ani miejsce na przedszkole, szkołę, przychodnię, boisko.

  • anty_błazen

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.04.2018 11:25 ~anty_błazen

    xsd~xsd

    Bardzo dobrze wam tak.. to taka mała zemsta za most Krasińskiego..
    zabudują was blokowiska.. a wasze norki i tak stracą na wartości..


    Trochę mieszasz. Mieszkańców Starego Żoliborza, których najbardziej uderzyłby most, naprawdę mało interesuje co się dzieje między Broniewskiego a Powązkowską...

  • Boom

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.04.2018 11:24 ~Boom

    Piękny Roman~Piękny Roman

    Deweloperka upraszana jest o niezabieranie głosu, wystarczająco już zniszczyliście to miasto.


    Chyba ci się miasto z wioską pomyliło.

  • anty_błazen

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.04.2018 11:23 ~anty_błazen

    Prawdziwy_Warszawiak~Prawdziwy_Warszawiak

    Typ mieszka praktycznie w centrum dwumilionowego miasta a chce mieć obok rabatki i najlepiej puszczę knyszyńską.Typie-nie da się mieć ciastka i zjeść ciastka albo żyjesz w metropolii z jej wszystkimi wadami (hałas,ścisk) i zaletami (dostęp do rynku pracy,usług,kultury) i się na to godzisz i akceptujesz albo się nie godzisz i wyprowadzasz w Bieszczady.Krótka piłka typie!


    Chodzi o to, że "Typ" chciał mieszkać na zielonym Żoliborzu, a wylądował na osiedlu jak wszystkie inne.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Elegancki samochód osobowy stojący samotnie pośrodku wielkiej plamy błękitu wypatrzył jeden z naszych czytelników. Wysłał zdjęcia na Kontakt 24. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »