Informacje

17.03.2019 09:41 pokonała Śląsk 1:0

Karny z przypadku i minimalne zwycięstwo. Legia najadła się strachu

SERWISY:


Legia dopięła swego. Pokonała Śląsk 1:0 w 26. kolejce ekstraklasy, ale do końca drżała o zwycięstwo. Trzy punkty mistrzom kraju dał z rzutu karnego niezastąpiony Carlitos.

Mecz ze Śląskiem dla piłkarzy Legii miał być okazją do zmazania plamy za wpadkę w Pucharze Polski. Mistrzowie kraju i obrońcy trofeum najedli się sporo wstydu, bo nie poradzili sobie z pierwszoligowym Rakowem Częstochowa.

Śląsk za to przyjechał do stolicy podbudowany ostatnim zwycięstwem z Jagiellonią, ale i z duszą na ramieniu, bo poza swoim stadionem wrocławianie w tym roku tylko przegrywają.

Wydawałoby się, że polecą iskry, a od emocji będzie można obdzielić ze trzy inne spotkania. W końcu obu stronom powinno zależeć na zwycięstwie. Co innego boiskowa rzeczywistość. O pierwszej połowie należałoby jak najszybciej zapomnieć.

Legia jeśli już zagrażała, to po akcjach Iuriego Medeirosa, Portugalczyka wypożyczonego zimą ze Sportingu Lizbona. Widać po nim wyraźnie, że wyszkoleniem technicznym technicznym przerasta naszą ligę o kilka długości. Ma przyspieszenie, podanie, ale pożytku z tego nie było. Raz szybko odegrał Marko Vesoviciowi, ale ten huknął prosto w bramkarza Jakuba Słowika. Chwilę później Medeiros wypracował sytuację Andre Martinsowi. Również bez efektu bramkowego, bo środkowy pomocnik w sobotę nie nastawił celownika.

Goście ograniczyli się do przeszkadzania. Przez 45 minut robili to skutecznie.

Przypadkowy gol

Oczy bolały, gdy się na to patrzyło, ale bywały krótkie przerwy od tej piłkarskiej mizerii. Jak wtedy, gdy na początku drugiej połowy Andre Martins posłał kilkudziesięciometrowe podanie, jego rodak Cafu przyjął piłkę, obrócił się i strzelił, ale obok słupka.

Za chwilę w końcu padł gol. Zadecydował przypadek. Podawał boczny obrońca Legii Luis Rocha, a piłkę we własnym polu karnym dotknął ręką Igors Tarasovs. Karnego na gola zamienił Carlitos. Dla niego to 11. bramka w sezonie.

Łotysz mógł niebawem się zrehabilitować, ale z bliska, po potwornym zamieszaniu w polu karnym Legii, z bliska koszmarnie przestrzelił. Obrońca Śląska długo trzymał się za głowę. Minęła godzina meczu, a goście dalej nie oddali celnego strzału na bramkę Radosława Cierzniaka.

Legia odpuściła

Mistrzów kraju jakby minimalne prowadzenie zadowalało. Wyraźnie odpuścili, od tego momentu na boisku dwoili się i troili piłkarze z Wrocławia.

Groźnie strzelał Krzysztof Mączyński, były zawodnik Legii. Cierzniaka sprawdził również Damian Gąska, górą był jednak bramkarz. Legioniści sami prosili się o gola, trochę najedli się strachu (przez chwilę, w doliczonym czasie gry, Śląsk cieszył się z karnego, jednak sędzia po skorzystaniu z systemu VAR, zmienił swoją decyzję), ale obronili jednobramkową przewagę.

Na szczycie tabeli ekstraklasy więc status quo, bo wcześniej również 1:0 wygrał lider - Lechia pokonała w Sosnowcu Zagłębie.

twis/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • tatuś

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.03.2019 07:58 ~tatuś

    jakiego przypadku? już w pierwszej połowie sędzia nie widział zagrania ręką u piłkarza śląska

  • KSP1911

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.03.2019 14:06 ~KSP1911

    Sam jesteś z przypadku. Karny był - dziwne tylko że Stefański go w ogóle zauważył, bo na początku spotkania był jeszcze jeden dla Legii.

  • uff

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.03.2019 10:23 ~uff

    Jeżeli teza >LEGIA I TAK MUSI WYGRAĆ< jest z przypadku, to tak. Drukowanie karnych zawsze w drugiej połowie a najczęściej w końcówce, dla każdego przeciwnika Legii to już ligowy standard.No może "przypadek" ...

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »