Informacje

17.12.2017 09:50 przy łazienkowskiej

Karny, samobój i kiepska gra. Sensacyjna porażka Legii

SERWISY:

Wisła Płock szybko strzeliła dwa gole, potem umiejętnie się broniła. Słabo grająca Legia rzadko stwarzała groźne sytuacje i zasłużenie przegrała pierwszy mecz w sezonie na własnym stadionie.

W 11. minucie rzut karny wykorzystał Nico Varela, choć w pierwszej decyzji sędzia Tomasz Musiał nie podyktował jedenastki po interwencji Inakiego Astiza na Giorgim Merebaszwilim, który padł na murawę. Arbiter zmienił zdanie po obejrzeniu powtórki telewizyjnej.

Minutę później napastnik gości Jose Kante musiał ratować swój zespół, wybijając piłkę z linii bramkowej.

Kontratak i samobój

Legia nie wyrównała, a w 17. minucie było już 0:2. Goście znów wyprowadzili kontratak i przechytrzyli mistrzów Polski. Semir Stlić podał wzdłuż bramki, obrońca gospodarzy Jakub Czerwiński tak niefortunnie wybił piłkę, że wpakował ją do własnej bramki.

Legia w pierwszej połowie snuła się po boisku, nie radząc sobie z solidną obroną gości. Do przerwy warszawianie zdążyli jednak obić poprzeczkę. Zrobił to grający ostatni mecz Guilherme, który w 60. minucie zszedł. Zastąpił go Armando Sadiku, ale albański napastnik nie odmienił ofensywnej gry zespołu.

Sadiku nie potrafił wykorzystać wypracowanej przez Michała Kucharczyka dogodnej sytuacji. Przed końcem z dystansu uderzył jeszcze Jarosław Niezgoda. Napastnik Legii nabił przy okazji rękę będącego we własnym polu karnym Arkadiusza Recy, ale sędzia nie podyktował rzutu karnego.

W drugiej połowie płocczanie ani przez moment nie musieli bronić się rozpaczliwie i jako pierwszy zespół w tym sezonie wywieźli trzy punkty z Łazienkowskiej. Legia zakończyła rok siódmą porażką w sezonie. Mistrzowie Polski mogą także stracić pozycję lidera, jeśli w poniedziałek Górnik Zabrze pokona u siebie Cracovię. Wisła awansowała na ósme miejsce w tabeli.

Legia Warszawa - Wisła Płock 0:2 (0:2)
Bramki: Varela (10. - z karnego), Czerwiński (17. - samobójczy)

Legia: Malarz – Broź (46. Szymański), Astiz, Czerwiński, Hlousek – Moulin, Kopczyński – Kucharczyk, Guilherme (60. Sadiku), Hamalainen (39. Pasquato) – Niezgoda. Wisła: Kiełpin – Stefańczyk, Łasicki, Dźwigała, Reca – Szymański (88. Uryga), Furman – Merebaszwili, Stilić (70. Sadiku), Varela (81. Łukowski) – Kante.

kz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Elegancki samochód osobowy stojący samotnie pośrodku wielkiej plamy błękitu wypatrzył jeden z naszych czytelników. Wysłał zdjęcia na Kontakt 24. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »