Informacje

08.07.2017 09:49 NAGRANIE Z KONTAKTU24

Karetka wyprzedza na "czołówkę", siwy dym na drodze

SERWISY:

Pędząca karetka dosłownie w ostatniej chwili uniknęła czołowego zderzenia z nadjeżdżającym samochodem dostawczym. Kierowca pojazdu uprzywilejowanego aby uniknąć wypadku gwałtownie skręcił w prawo i "złapał" pobocze.

Niebezpieczną sytuację zarejestrowała kamera zamontowana w aucie pana Huberta, który nagranie wysłał na Kontakt 24.

"Przepuściłem karetkę, która zaczęła wyprzedzać pojazd przede mną, niestety kierowcy nie za bardzo pomyśleli jak ustąpić jej przejazdu i o mało co nie doszło do tragedii. Pytanie dlaczego nie zadziałał ABS w karetce ? Może warto przyjrzeć się bliżej stanem technicznym pojazdów uprzywilejowanych typu "ambulans". Limuzyny BOR-u już były, radiowozy były, a karetek jeszcze w TV nie było" - napisał w mailu, do którego dołączył nagranie.

Wąska, niebezpieczna droga

Z informacji mężczyzny wynika, że karetka przejeżdżała ulicą Kolejową w Ząbkach, w piątek po godzinie 16.

Droga, którą jechała, jest bardzo wąska, jej nawierzchnia jest w bardzo złym stanie. Nie ma nawet znaków poziomych, które oddzielałyby jezdnie. Pobocze zarasta trawa i krzaki. Kolejowa ma długość ponad 2 kilometrów. Przez 1,5 kilometra przebiega równolegle do torów, potem je przecina by połączyć się z Drogą Wojewódzką numer 631 prowadzącą do Rembertowa.

Odcinek od przejazdu kolejowego do DW 631 jest szczególnie niebezpieczny, ponieważ znajdują się na nim liczne ostre zakręty. To właśnie na jednym z nich, doszło do zarejestrowanego kamerą manewru, wykonanego przez kierowcę karetki, za którą jechał Pan Hubert.

W ostatniej chwili

Ambulans jechał środkiem drogi. Przed pojazdem uprzywilejowanym, w tym samym kierunku poruszał się biały samochód typu van. Z perspektywy kamery nie było widać czy lewa strona jezdni jest wolna, kierujący karetką postanowił rozpocząć wyprzedzanie białego vana.

Ambulans oznaczony literą "S" (czyli specjalistyczny, z lekarzem na pokładzie) zjechał na lewą stronę i wtedy okazało się, że z naprzeciwka jechał dostawczy volkswagen, który coraz szybciej zbliżał się do pojazdu uprzywilejowanego.

Karetka przez kilka sekund jechała wprost na nadjeżdżające auto. Dopiero w ostatnim momencie - brakowało sekund do zderzenia - jej kierowca gwałtownie zjechał na prawo. Auto pogotowia wylądowało na trawie.

Mimo że nagranie przesłano do nas bez dźwięku, jego autor zapewnia, że ambulans poruszał się z włączonymi sygnałami dźwiękowymi i świetlnymi. O komentarz do niebezpiecznej sytuacji poprosiliśmy stołeczną policję.

Na Kontakt24 i warszawa@tvn.pl dostajemy też nagrania kierowców autobusów łamiących przepisy:

md//ec

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • ech

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.07.2017 14:29 ~ech


    Emeryt~Emeryt

    Oczywista wina kierowcy karetki.
    Pojazd uprzywilejowany to nie znaczy taki, któremu wszystko wolno.

    Art.53.p.2. Kodeksu drogowego mówi:
    Kierujący pojazdem uprzywilejowanym może, pod warunkiem zachowania SZCZEGÓLNEJ OSTROŻNOŚCI, nie stosować się do przepisów o ruchu pojazdów.

    W tej sytuacji kierujący karetką nie zachował tej ostrożności.
    marules~marules


    Jakto nie zachował?
    Zachował i to bardzo dużą. Pomimo tego, ze:
    1.Kierujący biały pojazd hamuje w momencie gdy karetka jest kilkanaście metrów za nim na lewym pasie, a na pewno widzi dostawczaka jadącego z przeciwnej strony - Jakby nie patrzeć dla kierowcy karetki jest to sygnał - droga wolna wyprzedzaj ja zwalniam żebyś to zrobił szybciej i bezpieczniej.
    2.W momencie gdy okazuje się, że wyprzedzanie nie jest możliwe (jakaś 5ta sekunda filmu) biały dostawczak dalej hamuje - w tym momencie juz uniemożliwiając powrót karetki na prawy pas i zmuszajac kierującego karetkę do jeszcze znaczniejszego wytracenia prędkości.

    Pomimo tych chorych okoliczności stworzonych przez kogoś kto ma wbite w pałe, ze umożliwienie przejazdu pojazdowi uprzywilejowanemu, to koniecznie hamowanie albo zatrzymanie się, to kierujący ambulans uniknął wypadku / kolizji z innymi uczestnikami ruchu, a zachowanie szczególnej ostrożności właśnie to ma na celu.
    Art.2.p.22 "szczególna ostrożność" – ostrożność polegającą na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie.



    Nie zachował, bo wyprzedzał na pałę w warunkach ograniczonej widoczności na zakręcie. Nie widział nic, bo zasłaniał mu ten biały a zakręt był w prawo.

  • marules

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.07.2017 13:03 ~marules

    Emeryt~Emeryt

    Oczywista wina kierowcy karetki.
    Pojazd uprzywilejowany to nie znaczy taki, któremu wszystko wolno.

    Art.53.p.2. Kodeksu drogowego mówi:
    Kierujący pojazdem uprzywilejowanym może, pod warunkiem zachowania SZCZEGÓLNEJ OSTROŻNOŚCI, nie stosować się do przepisów o ruchu pojazdów.

    W tej sytuacji kierujący karetką nie zachował tej ostrożności.


    Jakto nie zachował?
    Zachował i to bardzo dużą. Pomimo tego, ze:
    1.Kierujący biały pojazd hamuje w momencie gdy karetka jest kilkanaście metrów za nim na lewym pasie, a na pewno widzi dostawczaka jadącego z przeciwnej strony - Jakby nie patrzeć dla kierowcy karetki jest to sygnał - droga wolna wyprzedzaj ja zwalniam żebyś to zrobił szybciej i bezpieczniej.
    2.W momencie gdy okazuje się, że wyprzedzanie nie jest możliwe (jakaś 5ta sekunda filmu) biały dostawczak dalej hamuje - w tym momencie juz uniemożliwiając powrót karetki na prawy pas i zmuszajac kierującego karetkę do jeszcze znaczniejszego wytracenia prędkości.

    Pomimo tych chorych okoliczności stworzonych przez kogoś kto ma wbite w pałe, ze umożliwienie przejazdu pojazdowi uprzywilejowanemu, to koniecznie hamowanie albo zatrzymanie się, to kierujący ambulans uniknął wypadku / kolizji z innymi uczestnikami ruchu, a zachowanie szczególnej ostrożności właśnie to ma na celu.
    Art.2.p.22 "szczególna ostrożność" – ostrożność polegającą na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie.

  • Marules

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.07.2017 12:13 ~Marules

    Biały dostawczak jak najbardziej powinien ułatwić przejazd karetce, co oczywiście nie oznacza, (jak tu niektórzy sugerują) ze ma się zatrzymać. Zatrzymać się można, ale jeśli się odpowiednio wcześnie zjedzie z drogi. Hamowanie do zera jak się zobaczy pojazd uprzywilejowany w lusterku wcale nie ułatwia przejazdu. Czasami warto dodać ostro gazu i po chwili puścić taki pojazd w miejscu gdzie wyprzedzanie będzie płynne i bezpieczne. Każdy kierowca jadący "na bombach" to doceni. Lepiej i szybciej przejechać taki łuk za kimś, kto przyspieszy i za łukiem na prostej go wyprzedzic niż byc przymuszonym do wyprzedzania na łuku, bo ktoś przed Toba hamuje. Co do zachowania szczególnej ostrożności, to kierujący karetką ją zachował. Nie spowodował kolizji / wypadku. Ostre hamowanie nie oznacza błędu. Z całym szacunkiem, ale jakby karetki jeździły tak, by nie musieć czasami ostro hamować, czas oczekiwania na nie byłby taki, ze w większości nie miały by już po co przyjeżdżać.

  • dgr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.07.2017 15:38 ~dgr

    ABS zadziałał. To, że na drodze zostały ślady nie oznacza że system nie funkcjonuje tak jak powinien. On skraca drogę hamowania poprzez dozowanie siły działającej bezpośrednio na tłoczki w zacisku hamulcowym przesuwające klocki do tarczy. Problem w tym, że jeżeli koła są skręcone to jest bardzo duże prawdopodobieństwo nastąpi zerwanie przyczepności w początkowej fazie ruchu, bo koła na zakręcie kręcą się z różną prędkością (są to małe, ale z punktu widzenia kinematyki - znaczące różnice). A system nie jest na tyle inteligentny, aby rozpoznać że koła są skręcone i musi dostosować siłę hamowania dokładnie do tego koła, które jest "wolniejsze" i analogicznie "szybsze"

    No, przynajmniej nie w tej generacji Sprintera.

  • wqu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.07.2017 13:42 ~wqu

    Gdzie sie podzial ABS w tej karetce czemu auto uszkodzone jedzie do chorego...

  • fonderal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.07.2017 12:05 fonderal

    kierowca~kierowca

    Kierowca karetki miał prawo tak jechać i nie bardzo rozumiem o co cała zadyma tamten z naprzeciwka widział karetkę a na pewno słyszał wiec powinien sie zatrzymać i stać a nie pędzić dalej

    Rzecz w tym, że nie miał prawa tak jechać, jazda uprzywilejowana nie daje bezwzględnego pierwszeństwa.
    Kierowca tej karetki złamał przepis o zachowaniu szczególnej ostrożności i spowodował bardzo niebezpieczną sytuację. A dokładniej nie miał prawa zaczynać wyprzedzania bez upewnienia się (a nie samego założenia), że wszyscy go widzą i ułatwią mu przejazd. Tylko tyle i aż tyle...

  • fonderal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.07.2017 11:58 fonderal

    Marek~Marek

    Wszyscy krytykujący kierowcę karetki - jak będzie jechał po Was bądź po kogoś z Waszych bliskich, będziecie kląć na takich, co nie przepuszczą pojazdu uprzywilejowanego. Myślcie ludzie, to nie boli.

    Pomyślałem i jednak wolałbym, żeby kierowca karetki jadąc po mnie dojechał na miejsce, a nie narozrabiał po drodze i nie dotarł.

  • Emeryt

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.07.2017 10:57 ~Emeryt

    Oczywista wina kierowcy karetki.
    Pojazd uprzywilejowany to nie znaczy taki, któremu wszystko wolno.

    Art.53.p.2. Kodeksu drogowego mówi:
    Kierujący pojazdem uprzywilejowanym może, pod warunkiem zachowania SZCZEGÓLNEJ OSTROŻNOŚCI, nie stosować się do przepisów o ruchu pojazdów.

    W tej sytuacji kierujący karetką nie zachował tej ostrożności.

  • kierowca

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.07.2017 09:34 ~kierowca

    Kierowca karetki miał prawo tak jechać i nie bardzo rozumiem o co cała zadyma tamten z naprzeciwka widział karetkę a na pewno słyszał wiec powinien sie zatrzymać i stać a nie pędzić dalej

  • qazq

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.07.2017 09:15 ~qazq

    Ja rozumiem że jego praca polega na ratowaniu życia i chwała mu za to.
    Natomiast nic nie przeszkadza rzetelnej ocenie tego zajścia jako wyłącznej winy kierowcy karetki, który swoją nieodpowiedzialną jazdą sprowadził poważne niebezpieczeństwo na wszystkich wokół, w dodatku widać nie trzyma ciśnienia, bo po wszystkim musiał zjechać ochłonąć, zamiast od razu kontynuować jazdę

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »