Informacje

23.05.2016 15:07 w czasie obchodu lekarskiego

Kajetan P. zaatakował psycholożkę
i ranił strażnika więziennego

SERWISY:


Podejrzany o zabójstwo kobiety Kajetan P. zaatakował w areszcie panią psycholog, którą zaczął dusić; funkcjonariusze natychmiast go obezwładnili, choć zdołał lekko zranić jednego z nich kawałkiem szkła. P. został zakwalifikowany po tym jako więzień niebezpieczny.

Do incydentu doszło w poniedziałek w oddziale psychiatrii sądowej Aresztu Śledczego Warszawa-Mokotów.

- Rano podczas obchodu lekarskiego Kajetan P. zaatakował psycholożkę, czyli jedną z osób która podczas tego obchodu znajdowała się w celi mieszkalnej. Oprócz niej w pomieszczeniu byli lekarze oraz oddziałowy funkcjonariusz służby więziennej. Kajetan P. zaatakował panią psycholog próbując ją dusić. Natychmiast został obezwładniony przez pozostałe osoby znajdujące się w tej celi. Dlatego nic nikomu się nie stało - mówi mjr Elżbieta Krakowiak, rzeczniczka dyrektora generalnego Służby Więziennej.

Skąd miał szkło?

Według Krakowskiej w trakcie napadu P. miał kawałek szkła, którym niegroźnie zranił oddziałowego - rany nie wymagały interwencji chirurgicznej. Funkcjonariusz został skierowany na konsultację lekarską. Decyzją ordynatora oddziału psychiatrii sądowej P. został umieszczony w pasach psychiatrycznych.

Dyrektor aresztu wszczął w tej sprawie czynności wyjaśniające. Analizowane jest m.in. nagranie z monitoringu w celi mieszkalnej.

- Wyjaśniamy, w jaki sposób Kajetan P. zdobył kawałek szkła. Ze wstępnych ustaleń wynika, że najprawdopodobniej jest to fragment słoika po dżemie - podała Krakowska. Podkreśliła, że osadzeni mają prawo posiadać w celach mieszkalnym artykuły spożywcze, w tym także w szklanych opakowaniach. - Pamiętać należy, że każdy przedmiot nieodpowiednio użyty może stać się narzędziem niebezpiecznym - zaznaczyła.

Uznany za niebezpiecznego

Po poniedziałkowym incydencie Kajetan P. został zakwalifikowany do kategorii N, czyli niebezpiecznych. Ten status mają osadzeni stwarzający poważne zagrożenie, dlatego P. będzie przebywał w jednoosobowej, monitorowanej i specjalnie wyposażonej celi. Jest ona częściej kontrolowana niż inne, a jej wyposażenie - takie jak łóżko, stół, taboret - są na stałe przymocowane do podłoża.

Spacer takiej osoby odbywa się w specjalnie wyznaczonym miejscu i pod wzmocnionym dozorem. Ruch takiego osadzonego ograniczony jest do minimum i odbywa się pod wzmocnionym dozorem funkcjonariuszy. Osadzony nie może korzystać z własnej odzieży i obuwia.

Jak powiedziała się reporterka TVN24 Olga Olesek, atak może się zakończyć dla P. postawieniem nowego zarzutu, bo władze aresztu mają obowiązek powiadomić o incydencie prokuraturę. - Jeżeli zebrany materiał będzie stanowił podstawę to zarzuty będą postawione - powiedział prok. Michał Dziekański, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Obserwacja przedłużona

Obserwacja psychiatryczna Kajetana P. została przedłużona przez sąd o cztery tygodnie. Jak podał prok. Michał Dziekański, ma ona trwać do 22 czerwca. Niedawno sąd przedłużył również - do drugiej połowy sierpnia - okres tymczasowego aresztowania podejrzanego.

Zgodnie z Kodeksem postępowania karnego "obserwacja w zakładzie leczniczym nie powinna trwać dłużej niż 4 tygodnie; na wniosek zakładu sąd może przedłużyć ten termin na czas określony, niezbędny do zakończenia obserwacji; łączny czas trwania obserwacji w danej sprawie nie może przekroczyć 8 tygodni". Jak zaznaczył prok. Dziekański, po zakończeniu obserwacji trzeba będzie poczekać na przygotowanie przez biegłych opinii.

P. trafił na obserwację psychiatryczną w końcu kwietnia. - Sąd zarządził badanie stanu zdrowia psychicznego podejrzanego Kajetana P., połączone z obserwacją sądowo-psychiatryczną w zakładzie leczniczym na oddziale psychiatrii sądowej szpitala w areszcie śledczym, na okres do 4 tygodni - informowała sędzia Ewa Leszczyńska-Furtak, rzeczniczka SO ds. karnych.

Przyznał się, nie okazał skruchy

27-letni Kajetan P. jest podejrzany o to, że w lutym na Woli zamordował lektorkę języka włoskiego Katarzynę J. Ciało 30-latki, z odciętą głową, przewiózł do wynajmowanego mieszkania i podpalił. Tam odkryli je strażacy, wezwani do pożaru. Mężczyzna uciekł i ukrywał się przez prawie dwa tygodnie. 17 lutego Kajetana P. zatrzymano w stolicy Malty, La Valletcie. Dzień później maltański sąd wydał zgodę na ekstradycję Kajetana P. i 26 lutego został on przewieziony do Polski.

Podczas przesłuchania mężczyzna nie okazał skruchy. Z jego wyjaśnień wynika, że Katarzyna J. była przypadkową ofiarą. Mówił, że postanowił zabić człowieka "w ramach pracy nad sobą i walki ze słabościami". Telefon do kobiety znalazł na stronie internetowej z ogłoszeniami, ofertami korepetycji językowych.

W tej sprawie przesłuchano wszystkich świadków; jak informowała na początku marca prokuratura "dalszy bieg śledztwa zależy m.in. od tempa pozyskiwania opinii biegłych - w tym m.in. opinii traseologicznej, biologicznej, z mechanoskopii czy toksykologii". Za zabójstwo grozi kara dożywocia.

PAP/ms/sk/md/r/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Ola

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.05.2016 09:47 ~Ola

    Rece aż opadają kiedy się czyta komentarze, niespelnionych "dziennikarzy". Wyraz "psycholozka" jest jak najbardziej poprawny, dziennikarz ładnie ubarwia artykuł wzbogacajac tekst poza sztampowym slownictwem.
    Ale do rzeczy. Odnośnie artykułu. Dokladna analiza psychologiczna postępowania Kajetana P. jest szalenie ważna w celu zapobieżenia wystąpienia podobnego incydentu w przyszłości.

  • Izaura

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.05.2016 13:39 ~Izaura

    Ufff, całe szczęście, że wiesz jak było i jak powinno być. Nie rozumiem, czemu nie jesteś jeszcze naczelnikiem więzienia, albo od razu Szefem Wszystkich Szefów, tylko uważaj, bo jak się okaże, że stanowisz zagrożenie dla Największego z Najmniejszych Prezesów, to będziesz miał przekichane ;)

    Jaco~Jaco

    Kto dopuscił do pozostawienia SN sam na sam z osobą trzecią, bez zabezpieczenia?
    Funkcjonariusz Służby Więziennej zabezpieczający i jego dowódca powinni stracić pracę dyscyplinarnie bez prawa do emerytury, niezależnie od stażu pracy.
    Wtedy inni by się momentalnie nauczyli pracować.
    To SW jest od zapewnienia bezpieczeństwa w aresztach i zakładach karnych i każda osoba tam pracująca lub wchodząca z zewnątrz ma się dostosować.
    Zapewne '' bardzo inteligentna i rozgarnięta'' pani psycholog, chciała porozmawiać z biednym Kajtusiem w cztery oczy.
    Funkcjonariusze powinni wtedy zareagować, wezwać dowódcę, a ten powinien wyjaśnić pani psycholog, że albo pracuje na ich zasadach, albo poszła won.
    Niedopełnionio w tym przypadku procedur i winni powinni ponieść konsekwencje, a pani psycholog powinna zostać sądownie pozbawiona prawa do wykonywania zawodu i to dożywotnio, a następnie sama zostać skierowana na obserwację psychiatryczną w zakładzie zamkniętym, ponieważ jest zagrozeniem dla siebie i dla otoczenia.

  • V7t2no

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.05.2016 11:53 ~V7t2no

    Kara śmierci dla śmiecia

  • Rafał

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.05.2016 11:53 ~Rafał

    warszawa~warszawa

    Cackają się nad czubem jak z jajkiem. Powinien dostać dożywocie bo jest mordercą...tyle w tym temacie.

    Wiesz może jakie pokrewieństwo go łączy z kimś na wyższym szczeblu?
    Śmiem myśleć że może mu ktoś te warunki załatwiać
    Powinien być w zamknięciu bez okien w ciemności
    Smialismy się z norwegi że tam prawo działa a raczej nie działa
    Dobra zmiana ciąg dalszy

  • Xavery

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.05.2016 11:28 ~Xavery

    niedouczona~niedouczona

    Pani rzecznik SW wypowiedź... - PSYCHOLOŻKA powinno się mówić PANI PSYCHOLOG

    Taki mamy niestety trend językowy. I tak "psycholożka" brzmi lepiej niż "poli(-)tyczka". Nie mówiąc już o koszmarnym i zupełnie z czapy wziętym słowie: "ministra".
    Chociaż z drugiej strony akurat "architektka" podoba mi się mimo iż do tej pory nie nauczyłem się tego swobodnie wypowiadać:)

  • Rev

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.05.2016 11:08 ~Rev

    Tragedia rodziców, współczuje.
    Ich serce pęka w bolu, kiedy myślą co sie stało ich dziecku.

  • Jaco

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.05.2016 10:24 ~Jaco

    Kto dopuscił do pozostawienia SN sam na sam z osobą trzecią, bez zabezpieczenia?
    Funkcjonariusz Służby Więziennej zabezpieczający i jego dowódca powinni stracić pracę dyscyplinarnie bez prawa do emerytury, niezależnie od stażu pracy.
    Wtedy inni by się momentalnie nauczyli pracować.
    To SW jest od zapewnienia bezpieczeństwa w aresztach i zakładach karnych i każda osoba tam pracująca lub wchodząca z zewnątrz ma się dostosować.
    Zapewne '' bardzo inteligentna i rozgarnięta'' pani psycholog, chciała porozmawiać z biednym Kajtusiem w cztery oczy.
    Funkcjonariusze powinni wtedy zareagować, wezwać dowódcę, a ten powinien wyjaśnić pani psycholog, że albo pracuje na ich zasadach, albo poszła won.
    Niedopełnionio w tym przypadku procedur i winni powinni ponieść konsekwencje, a pani psycholog powinna zostać sądownie pozbawiona prawa do wykonywania zawodu i to dożywotnio, a następnie sama zostać skierowana na obserwację psychiatryczną w zakładzie zamkniętym, ponieważ jest zagrozeniem dla siebie i dla otoczenia.

  • szakal

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.05.2016 09:57 ~szakal

    owen~owen

    Szakal masz racje. facet bedzie wszystko robil aby go uznali za swira.bedzie jeszcze wiecej takich wyskokow. Zawszw to lepiej kilka lat w wariatkowie /mamusia pewnie wydostanie po kilku latach/ niz w kiciu do konca zycia

    Wypuszczą go z wariatkowa za parę lat, jak piszesz. To murowane. Część psychologów/psychiatrów ma dobre serce, a to przecież jeszcze młody człowiek, życie przed nim.
    A my być może (oby nie!) dowiemy się za jakiś czas o innej kobiecie w walizce, kobiecie którą ten wrażliwy dżentelmen pokroił "w ramach pracy nad sobą i walki ze słabościami".

  • arkadio1

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.05.2016 09:51 ~arkadio1

    czy w UE może byc kara śmierci?
    jęsli tak to czemu nikt nie zrobi referndum w tej sprawie?

  • warszawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.05.2016 09:25 ~warszawa

    Cackają się nad czubem jak z jajkiem. Powinien dostać dożywocie bo jest mordercą...tyle w tym temacie.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »