Informacje

25.09.2018 13:45 "PRAWDOPODOBNIE NIE ŻYJE"

Już nie szukają pytona nad Wisłą. "Materiał dowodowy był rozwodniony"

SERWISY:

 

Policyjne dochodzenie zakończone, poszukiwania również. Warszawskie służby już nie szukają pytona. - Akcja skończona niewypałem - komentuje przedstawiciel fundacji, która zajmowała się poszukiwaniami.

- Zwierzę nie przeżyłoby w takiej temperaturze, stąd decyzja o zakończeniu poszukiwań - mówi Dawid Fabjański z fundacji Animal Rescue Poland.

Swoich działań nie prowadzą już policjanci, którzy dwa miesiące temu wszczęli dochodzenie z artykułu 160 Kodeksu karnego, czyli w sprawie "narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia".

- Otrzymałem informację o zakończeniu dochodzenia - informuje Jarosław Sawicki z policji w Piasecznie, zastrzegając przy tym, że postępowanie w każdej chwili może być wznowione.

"Człowiek by ją skruszył"

A może pytona w ogóle nie było?

Mimo że poszukiwania zwierzęcia zakończyły się fiaskiem, przedstawiciel fundacji Dawid Fabjański przekonuje, że egzotyczne zwierzę nad Wisłą się pojawiło. Podaje przy tym kilka argumentów.

- Wylinka została znaleziona w miejscu, gdzie ludzie nie wchodzą. Ponadto jej kondycja wskazuje na to, że została zrzucona przez zwierzę, człowiek by ją skruszył - przekonuje Fabjański.

Dodaje, że do służb docierały sygnały od mieszkańców wypoczywających nad Wisłą, a pies, który uczestniczył w akcji swoje poszukiwania, rozpoczął od miejsca, gdzie znaleziono wylinkę.

Ale kluczowa ekspertyza w tej sprawie nie udała się. Dla potwierdzenia obecności pytona została zlecona opinia specjalistów, którzy badali kał znaleziony w rejonie, gdzie mogło przebywać zwierzę.

- Badania nie przyniosły odczekiwanych rezultatów, ponieważ materiał dowodowy był rozwodniony - rozkłada ręce Jarosław Sawicki.

"Polska nie jest gotowa"

Dawid Fabjański po zakończonej akcji zwraca uwagę, że Polska nie jest przygotowana do tego typu działań. - Polacy maja coraz większe fanaberie, egzotycznych zwierząt wciąż w naszym kraju przybywa, niektóre będą uciekać, a akcja z pytonem była jednym wielkim niewypałem - twierdzi przedstawiciel fundacji.

Jak precyzuje, w naszym kraju nie obowiązują żadne standardy i procedury, jeżeli chodzi o tego typu akcje. Brakuje też sprzętu, szkoleń dla służb.

- To pokazuje, jak wielka jest patrologia w działaniach. Co w sytuacji, kiedy pojawi się groźne zwierzę? - zastanawia się Fabijański.

Zdradza też, że fundacja złożyła do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji dwa projekty. Pierwszy dotyczy prowadzenia przez fundację szkoleń dla straży pożarnej. Prowadziliby je pracownicy fundacji. Koszt nie został jeszcze oszacowany.

Drugi projekt dotyczy utworzenia "grupy szybkiego reagowania", w skład której również należeliby pracownicy fundacji. - Ministerstwo musiałoby jedynie kupić sprzęt: terenowy samochód, kamery klatki. To koszt około pół miliona złotych - szacuje Fabijański. - Taka grupa jest potrzebna. W Polsce żyje około pięciu tysięcy dusicieli. Czy musi dojść do tragedii, żebyśmy zaczęli działać w tym temacie? - pyta.

Na brzegu znaleziono wylinkę

Poszukiwania pytona zaczęły się na początku wakacji, gdy na brzegu Wisły znaleziono wylinkę, czyli zewnętrzną część powłoki węża zrzucaną podczas linienia. Przypadkowa osoba trafiła na nią pomiędzy miejscowościami Gassy i Cieciszew.

Tereny wiślane w powiecie piaseczyńskim były sprawdzane przez strażaków, policjantów, ratowników WOPR-u i pracowników Animal Rescue Polska. Ich działania koncentrowały się wokół łach rzecznych i miejsc, które są mocno nagrzane. Poszukiwania zabezpieczało pogotowie ratunkowe.

Policjanci prowadzili dochodzenie. Gromadzili między innymi dane na temat osób hodujących węże na terenie powiatu piaseczyńskiego. Dodatkowo, decyzją komendanta, do wszystkich jednostek na terenie całego kraju została wysłana prośba o informacje o osobach, które mogą hodować takie zwierzęta, ewentualnie zaginęły im takie zwierzęta, a także o wszelkie informacje o tym, czy ktoś dopuścił się wypuszczenia tego zwierzęcia na wolność.

w/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Jacek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.09.2018 08:12 ~Jacek

    Tam nigdy nie było węża a dowcipniś - właściciel gada wiedział jak przenieść wylinkę aby jej nie uszkodzić. Mógł też podłożyć zebrane w terrarium odchody.

  • skaldowie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.09.2018 21:52 ~skaldowie

    Czy kto widział jak biegnie nasz pyton ulicą? Czy go widział kto? ... Nie o to chodzi by złapać pytona, ale by gonić go, ale by gonić go....

  • do roboty1

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.09.2018 21:11 ~do roboty1

    Ważne że Animal Rescue Poland i Fabjański wezmą kasę za szkolenia z szukania pytonów dla służb. No i jeszcze samochód im państwo kupi i parę innych rzeczy. A robotę niech odwalaja wolontariusze.

  • Konrad

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.09.2018 17:00 ~Konrad

    skończyły się wakacje i lato ,to i sensację z egzotycznymi wężami,zniknęły! Sezon ogórkowy minął!A nie został jakiś aligator w Wilanówce? Sprawdżcie w swoich notatkach.

  • Olo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.09.2018 15:55 ~Olo

    Ministerstwo nie musi dawać pieniędzy na sprzęt. Na sprzęt muszą się zrzucić te niedorozwoje co chcą trzymać takie zwierzęta w domach i nie potrafią ich upilnować.

  • ymma

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.09.2018 15:48 ~ymma

    to tak jak z tym potworem z jeziora.Na koniec dostał rozwolnienia i eksperci nie modli zbadać jego odchodów.

  • Miejscowy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.09.2018 15:38 ~Miejscowy

    Warszawiak~Warszawiak

    To w takim razie gdzie on teraz jest, skoro tak wszyscy "trąbili" o tym, pytonie?

    Moja kochanka ci odpowie, jak ją spytasz.

  • Warszawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.09.2018 15:06 ~Warszawiak

    To w takim razie gdzie on teraz jest, skoro tak wszyscy "trąbili" o tym, pytonie?

  • kubat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.09.2018 14:04 kubat

    "Woda" to była od samego początku, ale jak widać sezon ogórkowy się kończy.

  • vlad

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.09.2018 13:55 ~vlad

    co to jest "patrologia w działaniach" - w sensie patrole wysyłane?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Elegancki samochód osobowy stojący samotnie pośrodku wielkiej plamy błękitu wypatrzył jeden z naszych czytelników. Wysłał zdjęcia na Kontakt 24. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »