Informacje

04.08.2013 07:38 w poniedziałek ruszy lakierowanie pojazdu

Jeździły na gruzach Warszawy. Chausson wróci po remoncie

SERWISY:

Już we wrześniu mieszkańcy Warszawy będą mieli okazję przejechać się zabytkowym chaussonem. W poniedziałek autobus przyjedzie do Warszawy, gdzie rozpocznie się ostatni etap jego gruntownej modernizacji. Będzie lakierowanie i montaż wyposażenia wnętrza.

 

ZOBACZ ARCHIWALNY REPORTAŻ O ZABYTKOWYM AUTOBUSIE:

Remont zabytku rozpoczął się w maju 2011 roku. Miłośnicy komunikacji miejskiej, którzy sprowadzili do Polski pojazd, musieli się jednak pogodzić z długą pracą. Modernizacja trwa już ponad dwa lata.

Części z całego świata

- Najgorzej było, gdy demontowaliśmy blachę. Pod spodem było mnóstwo skorodowanych i spróchniałych elementów. Trzeba było je kawałeczek po kawałeczku wymienić. Nie było to łatwe. Dużo zamieszania mieliśmy też przy naprawie mechanizmu opuszczania szyb. Wiele elementów sprowadzaliśmy nie tylko z Francji czy Belgii, ale również z kilku innych zakątków świata – mówi Robert Człapiński, prezes Klubu Miłośników Komunikacji Miejskiej.

Od ponad dwóch lat, mechanicy – niekiedy zupełnie za darmo – w zakładzie pod Częstochową każdą wolną chwilę poświęcają na remontowaniu autobusu. Efekty ich pracy można śledzić na bieżąco na stronie internetowej. Jest tam mnóstwo zdjęć, między innymi z pasowania szyb i foteli, piaskowania, spawania, naprawy napędu czy montażu kół.

Lakierowanie na Żoliborzu

Mimo że wiele firm wykonuje prace za darmo lub po kosztach, a producenci w prezencie dostarczają różne elementy, prace pochłonęły już ponad 100 tysięcy złotych.

- Większość udało się zebrać od sponsorów. Duża kwota pochodzi z naszych prywatnych pieniędzy, członków klubu – tłumaczy Człapiński.

Koszty zostały zliczone orientacyjnie. - To mniej bolesne dla naszych portfeli, gdy nie znamy dokładnej kwoty – śmieje się prezes. Jak dodaje, na podsumowania przyjdzie czas po zakończonym remoncie.

A finisz jest blisko. W poniedziałek autobus na lawecie ma dotrzeć do Miejskich Zakładów Autobusowych przy ulicy Włościańskiej na Żoliborzu. Tam rozpocznie się lakierowanie i montaż wyposażenia wnętrza.

- Planujemy, że autobus pierwszych pasażerów przewiezie podczas Dni Transportu Publicznego, które odbywają się zazwyczaj w drugiej połowie września – zapewnia prezes Klubu Miłośników Komunikacji Miejskiej.

Sprowadzili go z Belgii

Remontowany chausson AH 48 został sprowadzony z Belgii. Autobus przybył do Warszawy na lawecie w lipcu 2007 roku - dokładnie 60 lat po rozpoczęciu eksploatacji chaussonów w odbudowującej się z gruzów stolicy. Pięć lat temu rozpoczęła się zbiórka pieniędzy na jego remont. Pierwsze prace ruszyły w maju 2011 roku.

Chaussony przestały jeździć po stolicy w 1969 roku, później wykorzystywano je jeszcze na początku lat 70-tych, jako ruchome kasy na placu Defilad.

W Muzeum Techniki znajduje się ostatni warszawski chausson APH 522 z 1959 roku. - KMKM wielokrotnie zwracał się do muzeum z propozycjami ratowania tego cennego zabytku. Wszystkie zostały jednak odrzucone, a autobus, jako mało wartościowy, trafił w stanie posuniętej degradacji do filii muzeum w Chlewiskach, gdzie pozostaje pilnie strzeżoną, wstydliwą tajemnicą – czytamy na stronie klubu.

 

bf/roody

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Rurex

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.08.2013 12:15 ~Rurex

    Jak chodzi o działalność MT to dawno powinien tam być prokurator i interesować się niszczeniem zabytków techniki przez muzeum.
    @alek "Ale raczej te słowa pisze ktoś, kto coś tam słyszał" - no więc istnieje dokumentacja fotograficzna ukazująca stan 'remontu' konnego wagonu tramwajowego. Tak samo jak stan pojazdów Berliet czy Bussing. I nie jest to wina braku środków, bo degradacje tych pojazdów następowały już w czasach gdy MT na pieniądzach spało, wiec proponuję nie kreować rzeczywistości.

  • T29

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.08.2013 10:08 ~T29

    a mi wygląda to na Chewroleta , Chaussony jeszcze pamiętam

  • Dziadek tetryk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.08.2013 08:28 ~Dziadek tetryk

    alek~alek

    ..... należy pamiętać, że gdyby nie działność Muzeum Techniki to tych eksponatów nie byłoby dzisiaj. .....

    Uwaga "prawie" słuszna , tyle że jak mawia pewna reklama, słowo "prawie" robi DUŻĄ różnicę... Bo za tzw. "komuny", Muzeum Techniki mogło "z urzędu" otrzymac WSZYSTKO co szło na złom a było "państwowe". Ale przyjmowało jedynie to, co dało radę wepchnąć im na siłę, stąd niejako PRZYPADKIEM ocalało te parę samochodów oraz autobusy Chausson i Berliet. Od całej reszty zabytków techniki, Muzeum SKUTECZNIE się obroniło i dlatego nie mamy Syreny Sport, Prototypów Warszaw, powojennych motocykli, tramwajów (te co są, ocalili sami tramwajarze), trolejbusów, przedwojennych wind, wymienianych po wojnie na "szwedzkie", i wielu, wielu innych, które BEZ TRUDU pozyskali np. państwo Mikiciukowie do Otrębusów.
    Podobnie jest z siedzibą. Dyrektor Jasiuk miał za komuny takie koneksje (inaczej by nie był przyspawany dożywotnio do stołka), że przy odrobinie starń, mógł pozyskać np. zajezdnię konnych tramwajów na Inżynierskiej, czy halę Elektrowni, w której miesci się dzis Muzeum Powstania Warszawskiego, a która od lat 60-tych służyła jako składowisko SPEC-owskiego złomu.

    Co ciekawe, dziś ten schemat kropka w kropkę powiela Muzeum Kolejnictwa

  • alek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.08.2013 23:25 ~alek

    misiu~misiu

    To nie żadna minupalacja, a dosłowny cytat ze słów dyrektora Jasiuka. Te słowa znalazły się w artykule w Życiu Warszawy.
    Ja oczywiście doceniam zasługi MT, ale treba uczciwie przyznać, że autobusowe zabytki są tam traktowane po macoszemu, choć można je policzyć na palcach jednej ręki. Warto też doać, że na przykład Chausson był na chodzie jeszcze w latach 80-tych XX wieku. Tak na prawdę wystarczyło go tylko utrzymywać w ruchu i trzymać pod dachem, a przetrwałby w dobrym zdrowi do dziś.

    Jakoś nie wierzę, żeby Dyrektor MT powiedział o eksponacie, że jest pilnie strzeżoną, wstydliwą tajemnicą. Co do wartości eksponatów to jak w każdym muzeum są te bardziej i te mniej wartościowe. Zazwyczaj w miejscach bardziej reprezentacyjnych umieszcza się te bardziej wartościowe, a te mniej bywa, że i trafiają do magazynu. Odnośnie autobusów to nie są one w Chlewiskach, bo są mniej wartościowe tylko dlatego, że w Warszawie MT nie dysponuje powierzchnią wystawienniczą w jakiej mógłby być przechowywany. Oczywiście można się zastanawiać czy jakby taka była, ale o ograniczonej powierzchni, to jakie eksponaty by tam trafiły, a jakie pozostałyby w Chlewiskach. Odnośnie postoju Chaussona w MT to sam pamiętam, że póki MT dysponowało terenem przy ul. Żelaznej to cały czas ten autobus stał pod dachem. Dopiero kilka lat temu wyjechał z tamtego miejsca jak muzeum musiało opuścić teren Norblina.

  • Krzysztof

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.08.2013 21:48 ~Krzysztof

    alek~alek

    "autobus, jako mało wartościowy, trafił w stanie posuniętej degradacji do filii muzeum w Chlewiskach, gdzie pozostaje pilnie strzeżoną, wstydliwą tajemnicą"
    Jest to manipulowanie informacjami! W rzeczywistości autobus wyjechał do Chlewisk tylko dlatego, że w Warszawie Muzeum Techniki po wyrzuceniu z Norblina nie dsyponuje obiektem w którym mógłby być przechowywany.
    No to przecież KMKM dysponuje.
    Żenada. Jedni mają zabytek ale nie mają pieniędzy. Drudzy nie maja zabytku ale mają i teren i pieniądze.

    Ludzie! Dogadajcie się!

  • iGNACY

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.08.2013 21:30 ~iGNACY

    Jakież to było wybawienie, gdy pierwsze Chaussony zastąpiły amerykańskie ciężarówki GMS z demobilu. A Chausson o zerwanym dachu i oknach niczym kabrio po wybuchu niemieckiego goliata na placu Krasińskich/

  • misiu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.08.2013 20:04 ~misiu

    alek~alek

    "autobus, jako mało wartościowy, trafił w stanie posuniętej degradacji do filii muzeum w Chlewiskach, gdzie pozostaje pilnie strzeżoną, wstydliwą tajemnicą"
    Jest to manipulowanie informacjami! W rzeczywistości autobus wyjechał do Chlewisk tylko dlatego, że w Warszawie Muzeum Techniki po wyrzuceniu z Norblina nie dsyponuje obiektem w którym mógłby być przechowywany. Tak samo jest z wieloma innymi eksponatami motoryzacyjnymi. Co do ratowania zabytków to tylko dzięki tej instytucji te zabytki przetrwały do dzisiaj. Nawet jak ich stan nie jest idealny to są. Nalezy pamiętać, że dzieje się tak pomimo, że corocznie brakuje na pensje dla pracowników, a pomimo tego cały czas są realizowane programy konserwatorskie!


    To nie żadna minupalacja, a dosłowny cytat ze słów dyrektora Jasiuka. Te słowa znalazły się w artykule w Życiu Warszawy.
    Ja oczywiście doceniam zasługi MT, ale treba uczciwie przyznać, że autobusowe zabytki są tam traktowane po macoszemu, choć można je policzyć na palcach jednej ręki. Warto też doać, że na przykład Chausson był na chodzie jeszcze w latach 80-tych XX wieku. Tak na prawdę wystarczyło go tylko utrzymywać w ruchu i trzymać pod dachem, a przetrwałby w dobrym zdrowi do dziś.

  • alek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.08.2013 15:42 ~alek

    tramwajarz~tramwajarz

    Szczególnie udana jest niedokończona konserwacja konnego wagonu tramwajowego. Dzięki działalności pracowników muzeum nie dowiemy się już nigdy jaki ten wagon posiadał numer gdy kursował po Warszawie. O ile uda się jeszcze w ogóle złożyć.

    Użycie zwrotu "szczególnie udana" przed słowem niedokończona zapewne w zamiarze autora ma być ironiczne i prześmiewcze. Ale raczej te słowa pisze ktoś, kto coś tam słyszał, ale tylko "coś" dlatego zamiar użycia tych sformuowań tłumaczę sobie brakiem wiedzy tej osoby.
    Owszem zdarza się, że jakaś renowacja jest przerywana (z powodu to brak funduszy), ale należy pamiętać, że gdyby nie działność Muzeum Techniki to tych eksponatów nie byłoby dzisiaj. Zgodzę się, że oddział w Chlewiskach nie jest odpowiednim miejscem na prezentacje kolekcji motoryzacyjnej ale to, że tak się stało nie wynika z chęci muzeum schowania eksponatów (jak to jest napisane w artykule) ale z braku miejsca na prezentacje tego w stolicy (zarówno w PKiN jak i garażach na Filtrowej te eksponaty się nie zmieszczą). Niestety samo Muzeum bez wsparcia nie jest w stanie takiego miejsca zorganizować. Pomimo, że większość pracowników zarabia tam minimalną krajową, co roku zdarzają się kilkumiesięczne przerwy w wypłacie wynagrodzenia (tak było w też i w tym roku od marca do czerwca) to pracownicy nie rezygnują z renowacji, które są w stanie przeprowadzić własną pracą i skromnymi nakładami finansowymi. Np. w tej chwili renowacji poddany jest Packard, którym przed wojną jeździł prezydent Mościcki!
    Na koniec dodam, że nie jestem pracownikiem MT, który broni swojego miejsca pracy, tylko obserwatorem, który potrafi spojrzeć bardziej obiektywnie na działalność tej instytucji, a nie tylko poprzez pryzmat własnych korzyści (na zasadzie: nie dali nam autobusu czy tramwaju to będziemy krytykować cała instytucję i jej pracowników)!

  • Szosą

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.08.2013 14:42 ~Szosą

    A ja, wiekowa osoba, pamiętam jeszcze czerwone autobusy " Chausson ", którymi jako dziecko jeździłam z mamą po Warszawie ! Mówiło się na nie " Szosą " :)

  • Cicholot

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.08.2013 14:37 ~Cicholot


    Aj tam~Aj tam

    Tyle pracy i potem to gnije pod niebem zajezdni na Ostrobramskiej.
    zibi~zibi

    To Ty jeszcze narzekasz ? Codziennie móc widzieć lądujące i startujące samoloty.

    Ja nie o autobusach, tylko o samolotach. Przyjemnie jest je widziać codziennie nad głową, bo wyglądają fajnie. Ale żeby jeszcze były bezgłośne ! :)

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »